Ulica:

Miejscowość:

Kod pocztowy:

lubię to!
  Kontakt
   Wydawca
   Redakcja
  
  „...wszędzie tam, gdzie przerabia się drewno...”
Ze świata
Zmagania parkieciarzy z nowymi wyzwaniami
wielkość 
W większości krajów europejskich odnotowano spadek wartości rynku parkietu lub względną stabilizację, a tylko nieliczni mogą pochwalić się kilkuprocentowym wzrostem sprzedaży.
Informacje, które przekazała Europejska Federacja Przemysłu Parkietowego (FEP), wskazują na liczne wyzwania, jakie stoją przed branżą w najbliższym czasie. Mimo względnej stabilizacji gospodarczej krajów unijnych przyszłość w europejskim przemyśle parkietowym jest wciąż niepewna. Zależeć będzie w dużej mierze od ogólnego stanu branży budowlanej, dostępności kredytów mieszkaniowych, poprawy na rynku pracy i wzrostu zaufania konsumentów.
Sytuacja branży parkieciarskiej w poszczególnych krajach jest zróżnicowana, ale wspólnym mianownikiem dla większości państw zrzeszonych w FEP w tych pierwszych miesiącach bieżącego roku była stabilizacja.
Zarówno popyt na podłogi drewniane, jak i wielkość produkcji zbliżone są do tych sprzed roku. W takich krajach, jak Belgia, Holandia, Dania, Finlandia popyt na podłogi drewniane jest na niezmiennym, dość niskim poziomie. Tylko nieliczne kraje odnotowały zaledwie kilkuprocentowy wzrost popytu w porównaniu do pierwszego kwartału ubiegłego roku: Austria 1 proc., Norwegia 2 proc., Szwecja 2 proc. Tylko w Szwajcarii odnotowano 5-proc. wzrost sprzedaży podłóg drewnianych. Zaskoczeniem jest sytuacja w Niemczech, gdzie rynek w tym roku po raz pierwszy od wielu lat nie wykazuje tendencji wzrostowych. O ile jeszcze dwa lata temu niemieccy producenci cieszyli się z kilkuprocentowego wzrostu sprzedaży, o tyle już ubiegły rok, a także pierwszy kwartał tego roku przyniosły stabilizację, która nie rokuje optymistycznie.
Przyczyn spadku popytu na podłogi drewniane jest wiele, ale jako główną wskazuje się rosnący udział w rynku podłóg alternatywnych. W Niemczech, ale i w Austrii do niedawna branży udawało się bronić przed konkurencyjnymi rozwiązaniami podłogowymi. Obecnie obserwuje się w tych krajach wzrost sprzedaży podłóg winylowych, które stanowią tańszą alternatywę dla parkietu. Nie zmienia to faktu, że nasz zachodni sąsiad pod względem wielkości sprzedaży nadal jest zdecydowanym liderem w Europie.
Największym zmartwieniem dla Europejskiej Federacji Przemysłu Parkietowego jest jednak sytuacja w krajach Europy Południowej. We Włoszech i Francji już od kilku lat obserwuje się malejące zainteresowanie parkietami, ale niemal 10-proc. spadek popytu w pierwszym kwartale tego roku (w porównaniu do 2013 r.) może oznaczać głębszy kryzys w tych krajach. Niewiele lepszy wynik osiągnęła w tym samym czasie Hiszpania - spadek o 5 proc. 
Małgorzata Gackowska
malgorzata.gackowska@gpd24.pl
tel. 607 373 966


Zmagania parkieciarzy z nowymi wyzwaniami

W większości krajów europejskich odnotowano spadek wartości rynku parkietu lub względną stabilizację, a tylko nieliczni mogą pochwalić się kilkuprocentowym wzrostem sprzedaży.Informacje, które przekazała Europejska Federacja Przemysłu Parkietowego (FEP), wskazują na liczne wyzwania, jakie stoją przed branżą w najbliższym czasie. Mimo względnej stabilizacji gospodarczej krajów unijnych przyszłość w europejskim przemyśle parkietowym jest wciąż niepewna. Zależeć będzie w dużej mierze od ogólnego stanu branży budowlanej, dostępności kredytów mieszkaniowych, poprawy na rynku pracy i wzrostu zaufania konsumentów.
Sytuacja branży parkieciarskiej w poszczególnych krajach jest zróżnicowana, ale wspólnym mianownikiem dla większości państw zrzeszonych w FEP w tych pierwszych miesiącach bieżącego roku była stabilizacja.
Zarówno popyt na podłogi drewniane, jak i wielkość produkcji zbliżone są do tych sprzed roku. W takich krajach, jak Belgia, Holandia, Dania, Finlandia popyt na podłogi drewniane jest na niezmiennym, dość niskim poziomie. Tylko nieliczne kraje odnotowały zaledwie kilkuprocentowy wzrost popytu w porównaniu do pierwszego kwartału ubiegłego roku: Austria 1 proc., Norwegia 2 proc., Szwecja 2 proc. Tylko w Szwajcarii odnotowano 5-proc. wzrost sprzedaży podłóg drewnianych. Zaskoczeniem jest sytuacja w Niemczech, gdzie rynek w tym roku po raz pierwszy od wielu lat nie wykazuje tendencji wzrostowych. O ile jeszcze dwa lata temu niemieccy producenci cieszyli się z kilkuprocentowego wzrostu sprzedaży, o tyle już ubiegły rok, a także pierwszy kwartał tego roku przyniosły stabilizację, która nie rokuje optymistycznie.
Przyczyn spadku popytu na podłogi drewniane jest wiele, ale jako główną wskazuje się rosnący udział w rynku podłóg alternatywnych. W Niemczech, ale i w Austrii do niedawna branży udawało się bronić przed konkurencyjnymi rozwiązaniami podłogowymi. Obecnie obserwuje się w tych krajach wzrost sprzedaży podłóg winylowych, które stanowią tańszą alternatywę dla parkietu. Nie zmienia to faktu, że nasz zachodni sąsiad pod względem wielkości sprzedaży nadal jest zdecydowanym liderem w Europie.
Największym zmartwieniem dla Europejskiej Federacji Przemysłu Parkietowego jest jednak sytuacja w krajach Europy Południowej. We Włoszech i Francji już od kilku lat obserwuje się malejące zainteresowanie parkietami, ale niemal 10-proc. spadek popytu w pierwszym kwartale tego roku (w porównaniu do 2013 r.) może oznaczać głębszy kryzys w tych krajach. Niewiele lepszy wynik osiągnęła w tym samym czasie Hiszpania - spadek o 5 proc.