Ulica:

Miejscowość:

Kod pocztowy:

lubię to!
  Kontakt
   Wydawca
   Redakcja
  
  „...wszędzie tam, gdzie przerabia się drewno...”
Technika i technologia
Optymalizerka najbardziej eksploatowana
wielkość 
Szybkość cięcia pakietów taka, że w zakładzie Domu Drewna Adam Glinka trudno nadążyć z odbiorem i układaniem fryzów.
Operatorki bardzo szybko nauczyły się obsługi maszyny. fot. Janusz Bekas
W zakładzie produkcyjnym firmy Dom Drewna Adam Glinka w Sierakowie koło Tuszyna (Łódzkie) eksploatowana od kilku miesięcy optymalizerka OWD-1500 firmy Metal-Technika z Przedbórza wykorzystywana jest nie tylko do eliminowania wad drewna, ale także do poprzecznego cięcia elementów drewnianych na fryzy jednakowej długości.
- Wynika to ze specyfiki naszej fabryki mebli z drewna litego, której potencjał wytwórczy wykorzystuje się też do wytwarzania dużej ilości fryzów z drewna sosnowego dla producentów związanych z siecią Ikea - mówi Marcin Majkowski, kierownik produkcji. - Gdy realizujemy zlecenia zewnętrzne, to optymalizerkę wykorzystujemy do cięcia materiału na elementy o określonej długości, ponieważ w tych fryzach dopuszczalne są zdrowe sęki. A ponieważ maszyna ma duży dopuszczalny zakres przekroju ciętej listwy - maksymalnie 200 x 80 mm przy maksymalnej długości 6 000 mm, to nasze operatorki wykorzystują opcję układania na stole dwóch, a nawet czterech listew, które zabieraki maszyny przesuwają na stół obróbczy i piła przecina je jednocześnie praktycznie bez zmniejszania szybkości. W takim przypadku musimy przy stole odbiorczym postawić dwie osoby, żeby nadążyły z odbiorem i układaniem fryzów.

Automatyczne rozpoznawanie grubości materiału
Ten rodzaj pracy umożliwia „tryb ręczny” optymalizerki, przeznaczony właśnie do cięcia elementów w pakiecie. Operator po ułożeniu elementów przeznaczonych do cięcia na stole podawczym, gdy ruch ramienia podającego oraz piły jest zablokowany, musi każdorazowo załączyć element sterowniczy uruchamiający jednorazowy proces podawania i cięcia materiału. W eksploatowanym modelu zainstalowano nowinkę, którą niedawno wprowadzono w OWD-1500. Jest o automatyczne rozpoznawanie grubości materiału. Jeśli trzeba wyciąć wady z pojedynczo podawanych desek czy listew, to czujka śledzi deskę na takiej wysokości, żeby ją sczytać i urządzenie eliminuje wadliwe miejsca. Jeżeli jednak ułoży się na stole pakiet kilku desek czy listew, to czujnik zderzeniowy podniesie się na określoną wysokość, gdyż rozpoznaje on wysokość załadowanego materiału; operator wcześniej wpisuje dwa parametry - wysokość pojedynczej deski i maksymalną wysokość pakietu. Po czym maszyna automatycznie rozpoczyna proces docinania. W starszych modelach ta funkcja musiała być ręcznie realizowana.
Jeżeli natomiast optymalizerka realizuje potrzeby fabryki i wykonuje elementy, które muszą być pozbawione wad, to wykorzystuje się funkcję cięcia materiału na elementy o określonej długości z wyeliminowaniem wad materiału. Wówczas oczywiście listwy podawane są pojedynczo, a piła o średnicy 500 mm i 3600 obr./min dokonuje cięć w miejscach kresek zaznaczonych na listwie. W cyklu automatycznym, po włączeniu zasilania i dostarczeniu materiału wraz z zaznaczonym markerem wadliwym odcinkiem do wycięcia oraz powycinania zaprogramowanych długości listew, wycina wady, a powycinane elementy trafiają na stół odbiorczy z pięcioma wybijakami i odbywa się automatyczna segregacja długościowa elementów.

Tryb automatyczny i testowy
- Jest to maszyna prosta w obsłudze - podkreśla Marcin Majkowski - ponieważ ma bardzo czytelne i funkcjonalne menu, więc operatorki bardzo szybko nauczyły się jej obsługi. Producent zadbał zresztą o efektywne szkolenie i bardzo przejrzystą instrukcję obsługi. Na pewno zaletą maszyny jest wygodny stół załadowczy do kreskowania i stół odbiorczy z pięcioma wybijakami oraz dotykowy panel sterowniczy i - w naszym przypadku - stół odbiorczy z pięcioma segregatorami. Poniżej piły znajduje się taśmociąg na odpady, który automatycznie przenosi je do zbiornika, do ewentualnej utylizacji lub innego przeznaczenia.
Maszyna ma jeszcze tryb „test” przeznaczony do kontroli automatycznie dobranych przez system operacyjny parametrów pracy optymalizerki, czyli akceptacji optymalizacji cięcia na żądane wymiary. Operator wpisuje zadane długości elementów do sterownika, wkłada elementy do obróbki oraz weryfikuje poprawność zaproponowanych przez system operacyjny parametrów cięcia.

Bezpieczeństwo pracy jest zapewnione
Dostęp do strefy pracy piły poruszanej silnikiem o mocy 4 kW jest zabezpieczony osłoną stałą, więc nie ma potrzeby wyposażania pracowników w dodatkowe osłony. Dostęp do elementów napędowych oraz do piły również jest zabezpieczony stałymi osłonami i drzwiczkami wyposażonymi w czujniki unieruchamiające maszynę, gdy są otwarte lub zostaną otwarte w czasie pracy piły. Dla większego bezpieczeństwa w takich sytuacjach piła cofnie się do pozycji wyjściowej, a rolki dociskowe zwolnią materiał. Konieczne jest rozpoczęcie procesu uruchamiania od początku, także w przypadku awaryjnego zatrzymania maszyny wyłącznikiem awaryjnym. W takim przypadku trzeba odryglować wyłącznik awaryjny oraz wcisnąć przycisk „reset”.
Na stole segregującym znajduje się czujnik mierzenia długości materiału, a przed piłą czujnik fluorescencji, którego czułość można zmieniać. Producent z Przedbórza przewidział pięć stanów czułości - od niskiej do wysokiej. Można też zmieniać czułość czujnika pomiaru długości materiału, ale bez regulacji parametrów warunków pracy, które ustawia serwis producenta.

Będzie też większa optymalizerka
Dom Drewna skorzystał z oferowanej przez producenta możliwości wstawienia do programu sterującego maszyny dodatkowych funkcji, realizujących specyficzne potrzeby użytkownika.
Najlepszą rekomendacją użytkownika jest decyzja o zamówieniu w Metal-Technice następnej, większej optymalizerki - OWD-2000. Jest to optymalizerka przelotowa, której wydajność waha się w granicach od 10 000 do 15 000 m.b./zmianę. Nie można na niej ciąć tarcicy pakietami i nie ma już takiej dokładności jak OWD-1500, bo tego typu maszyny zapewniają dokładność cięcia do 1 mm. W Sierakowie ma być montowana w czerwcu.
W zakładzie Domu Drewna nie wyobrażają sobie dzisiaj ręcznej optymalizacji i docinania listew innymi maszynami - ze względu na wyższą wydajność, jakość cięcia i zmniejszone zatrudnienie. Są skłonni potwierdzić zapewnienia polskiego producenta, że w stosunku do ręcznej optymalizacji, automatyczna optymalizacja zapewnia oszczędności drewna w granicach 10-20 proc., zwłaszcza gdy przerabia się jego duże ilości, jak właśnie w nowym zakładzie Domu Drewna w Sierakowie, przy trasie A1 między Łodzią a Piotrkowem Trybunalskim. Do dużej hali przeniesiono część maszyn z dotychczasowego zakładu w Tuszynie, który uruchomiono w 2002 r. i na tyle poszerzono produkcję mebli litych, że… znowu jest ciasno.

Dla tych maszyn nie zabraknie pracy
- Mamy bardzo różnorodny i wszechstronny park maszynowy - mówi Marcin Majkowski - który oczywiście nie jest nieustannie wykorzystywany, ale mamy w ofercie tak oryginalne meble, że jedne, bardzo specjalistyczne maszyny wykorzystujemy częściej, inne rzadziej. Mamy dużo różnych frezarek, czopiarkę, dwie szlifierki i parę innych maszyn. Nie mamy przez to problemów z przestawieniem się na wyrób innych mebli, co jest istotne, ponieważ wiele mebli do salonów, sypialni, kuchni, łazienek, biur wykonujemy na wymiar, na indywidualne zamówienie. Ale optymalizerki będą miały u nas zajęcie „na okrągło”, nie tylko na dwie zmiany, jak obecnie. Nawet, jeśli OWD-1500 będzie pracowało na pełnych obrotach, gdy osiąga wydajności do 4 000 m.b./zmianę.   
Janusz Bekas
janusz.bekas@gpd24.pl
tel. 519 516 113

Optymalizerka najbardziej eksploatowana

Szybkość cięcia pakietów taka, że w zakładzie Domu Drewna Adam Glinka trudno nadążyć z odbiorem i układaniem fryzów.W zakładzie produkcyjnym firmy Dom Drewna Adam Glinka w Sierakowie koło Tuszyna (Łódzkie) eksploatowana od kilku miesięcy optymalizerka OWD-1500 firmy Metal-Technika z Przedbórza wykorzystywana jest nie tylko do eliminowania wad drewna, ale także do poprzecznego cięcia elementów drewnianych na fryzy jednakowej długości.
- Wynika to ze specyfiki naszej fabryki mebli z drewna litego, której potencjał wytwórczy wykorzystuje się też do wytwarzania dużej ilości fryzów z drewna sosnowego dla producentów związanych z siecią Ikea - mówi Marcin Majkowski, kierownik produkcji. - Gdy realizujemy zlecenia zewnętrzne, to optymalizerkę wykorzystujemy do cięcia materiału na elementy o określonej długości, ponieważ w tych fryzach dopuszczalne są zdrowe sęki. A ponieważ maszyna ma duży dopuszczalny zakres przekroju ciętej listwy - maksymalnie 200 x 80 mm przy maksymalnej długości 6 000 mm, to nasze operatorki wykorzystują opcję układania na stole dwóch, a nawet czterech listew, które zabieraki maszyny przesuwają na stół obróbczy i piła przecina je jednocześnie praktycznie bez zmniejszania szybkości. W takim przypadku musimy przy stole odbiorczym postawić dwie osoby, żeby nadążyły z odbiorem i układaniem fryzów.

Automatyczne rozpoznawanie grubości materiału
Ten rodzaj pracy umożliwia „tryb ręczny” optymalizerki, przeznaczony właśnie do cięcia elementów w pakiecie. Operator po ułożeniu elementów przeznaczonych do cięcia na stole podawczym, gdy ruch ramienia podającego oraz piły jest zablokowany, musi każdorazowo załączyć element sterowniczy uruchamiający jednorazowy proces podawania i cięcia materiału. W eksploatowanym modelu zainstalowano nowinkę, którą niedawno wprowadzono w OWD-1500. Jest o automatyczne rozpoznawanie grubości materiału. Jeśli trzeba wyciąć wady z pojedynczo podawanych desek czy listew, to czujka śledzi deskę na takiej wysokości, żeby ją sczytać i urządzenie eliminuje wadliwe miejsca. Jeżeli jednak ułoży się na stole pakiet kilku desek czy listew, to czujnik zderzeniowy podniesie się na określoną wysokość, gdyż rozpoznaje on wysokość załadowanego materiału; operator wcześniej wpisuje dwa parametry - wysokość pojedynczej deski i maksymalną wysokość pakietu. Po czym maszyna automatycznie rozpoczyna proces docinania. W starszych modelach ta funkcja musiała być ręcznie realizowana.
Jeżeli natomiast optymalizerka realizuje potrzeby fabryki i wykonuje elementy, które muszą być pozbawione wad, to wykorzystuje się funkcję cięcia materiału na elementy o określonej długości z wyeliminowaniem wad materiału. Wówczas oczywiście listwy podawane są pojedynczo, a piła o średnicy 500 mm i 3600 obr./min dokonuje cięć w miejscach kresek zaznaczonych na listwie. W cyklu automatycznym, po włączeniu zasilania i dostarczeniu materiału wraz z zaznaczonym markerem wadliwym odcinkiem do wycięcia oraz powycinania zaprogramowanych długości listew, wycina wady, a powycinane elementy trafiają na stół odbiorczy z pięcioma wybijakami i odbywa się automatyczna segregacja długościowa elementów.

Tryb automatyczny i testowy
- Jest to maszyna prosta w obsłudze - podkreśla Marcin Majkowski - ponieważ ma bardzo czytelne i funkcjonalne menu, więc operatorki bardzo szybko nauczyły się jej obsługi. Producent zadbał zresztą o efektywne szkolenie i bardzo przejrzystą instrukcję obsługi. Na pewno zaletą maszyny jest wygodny stół załadowczy do kreskowania i stół odbiorczy z pięcioma wybijakami oraz dotykowy panel sterowniczy i - w naszym przypadku - stół odbiorczy z pięcioma segregatorami. Poniżej piły znajduje się taśmociąg na odpady, który automatycznie przenosi je do zbiornika, do ewentualnej utylizacji lub innego przeznaczenia.
Maszyna ma jeszcze tryb „test” przeznaczony do kontroli automatycznie dobranych przez system operacyjny parametrów pracy optymalizerki, czyli akceptacji optymalizacji cięcia na żądane wymiary. Operator wpisuje zadane długości elementów do sterownika, wkłada elementy do obróbki oraz weryfikuje poprawność zaproponowanych przez system operacyjny parametrów cięcia.

Bezpieczeństwo pracy jest zapewnione
Dostęp do strefy pracy piły poruszanej silnikiem o mocy 4 kW jest zabezpieczony osłoną stałą, więc nie ma potrzeby wyposażania pracowników w dodatkowe osłony. Dostęp do elementów napędowych oraz do piły również jest zabezpieczony stałymi osłonami i drzwiczkami wyposażonymi w czujniki unieruchamiające maszynę, gdy są otwarte lub zostaną otwarte w czasie pracy piły. Dla większego bezpieczeństwa w takich sytuacjach piła cofnie się do pozycji wyjściowej, a rolki dociskowe zwolnią materiał. Konieczne jest rozpoczęcie procesu uruchamiania od początku, także w przypadku awaryjnego zatrzymania maszyny wyłącznikiem awaryjnym. W takim przypadku trzeba odryglować wyłącznik awaryjny oraz wcisnąć przycisk „reset”.
Na stole segregującym znajduje się czujnik mierzenia długości materiału, a przed piłą czujnik fluorescencji, którego czułość można zmieniać. Producent z Przedbórza przewidział pięć stanów czułości - od niskiej do wysokiej. Można też zmieniać czułość czujnika pomiaru długości materiału, ale bez regulacji parametrów warunków pracy, które ustawia serwis producenta.

Będzie też większa optymalizerka
Dom Drewna skorzystał z oferowanej przez producenta możliwości wstawienia do programu sterującego maszyny dodatkowych funkcji, realizujących specyficzne potrzeby użytkownika.
Najlepszą rekomendacją użytkownika jest decyzja o zamówieniu w Metal-Technice następnej, większej optymalizerki - OWD-2000. Jest to optymalizerka przelotowa, której wydajność waha się w granicach od 10 000 do 15 000 m.b./zmianę. Nie można na niej ciąć tarcicy pakietami i nie ma już takiej dokładności jak OWD-1500, bo tego typu maszyny zapewniają dokładność cięcia do 1 mm. W Sierakowie ma być montowana w czerwcu.
W zakładzie Domu Drewna nie wyobrażają sobie dzisiaj ręcznej optymalizacji i docinania listew innymi maszynami - ze względu na wyższą wydajność, jakość cięcia i zmniejszone zatrudnienie. Są skłonni potwierdzić zapewnienia polskiego producenta, że w stosunku do ręcznej optymalizacji, automatyczna optymalizacja zapewnia oszczędności drewna w granicach 10-20 proc., zwłaszcza gdy przerabia się jego duże ilości, jak właśnie w nowym zakładzie Domu Drewna w Sierakowie, przy trasie A1 między Łodzią a Piotrkowem Trybunalskim. Do dużej hali przeniesiono część maszyn z dotychczasowego zakładu w Tuszynie, który uruchomiono w 2002 r. i na tyle poszerzono produkcję mebli litych, że… znowu jest ciasno.

Dla tych maszyn nie zabraknie pracy
- Mamy bardzo różnorodny i wszechstronny park maszynowy - mówi Marcin Majkowski - który oczywiście nie jest nieustannie wykorzystywany, ale mamy w ofercie tak oryginalne meble, że jedne, bardzo specjalistyczne maszyny wykorzystujemy częściej, inne rzadziej. Mamy dużo różnych frezarek, czopiarkę, dwie szlifierki i parę innych maszyn. Nie mamy przez to problemów z przestawieniem się na wyrób innych mebli, co jest istotne, ponieważ wiele mebli do salonów, sypialni, kuchni, łazienek, biur wykonujemy na wymiar, na indywidualne zamówienie. Ale optymalizerki będą miały u nas zajęcie „na okrągło”, nie tylko na dwie zmiany, jak obecnie. Nawet, jeśli OWD-1500 będzie pracowało na pełnych obrotach, gdy osiąga wydajności do 4 000 m.b./zmianę.