Ulica:

Miejscowość:

Kod pocztowy:

lubię to!
  Kontakt
   Wydawca
   Redakcja
  
  „...wszędzie tam, gdzie przerabia się drewno...”
Z kraju
Zawsze o krok przed konkurencją
wielkość 
Rozmowa z Przemysławem Żurowskim, właścicielem firmy KONSBUD Drewno Klejone w Szczecinie. 
GPD: Na targach Budma zapowiadaliście uruchomienie centrum ciesielskiego do produkcji więźby dachowej i stolarki budowlanej…
Przemysław Żurowski: W tej chwili kończymy dużą, własną inwestycję. Moim marzeniem jest, żeby dziesiątą rocznicę działalności firmy świętować już w nowej siedzibie. Budujemy w Stobnie koło Szczecina nową halę z zapleczem socjalno-biurowym i tam przenosimy całą firmę w jedno miejsce. Zainstalujemy w tej hali pięcioosiowe centrum obróbcze do obróbki całych systemów ścian, stropów, dachów i innych konstrukcji. Maszyna cyfrowa będzie wykonywała wiercenia, frezowania, cięcia liniowe i kątowe oraz obróbki specjalne na podstawie programu Dietrich’s, spełniającego wszystkie wymagania nowoczesnego projektowania. Odejście od obróbki ręcznej znacząco zwiększy nasze moce przerobowe i pozwoli wszystkie elementy konstrukcji wykonać z taką precyzją, że uda się skrócić czas montażu na budowach. Zakładam, że nasze moce przerobowe mogą wzrosnąć nawet o 50 procent bez zwiększania zatrudnienia. Według naszej wiedzy, takiej maszyny jeszcze w Polsce nie ma.

GPD: Dzięki tej maszynie zwiększy się Wasza oferta?
P.Ż.: Mamy takie plany. Chcemy na przykład sprzedawać gotowe więźby, więc interesuje nas współpraca z firmami ciesielskimi, które w tej chwili ręcznie to wszystko robią, a my chcemy im dostarczać gotową więźbę do składania, z dokumentacją. Na Zachodzie tylko tak się buduje. I nie z drewna przywiezionego z lasu i pociętego na traku, ale z drewna wysuszonego, wystruganego, którego wymiary są utrzymane w tolerancjach rzędu 0,1 mm i przy stuprocentowej dokładności. Takie warunki może spełnić tylko konstrukcyjne drewno klejone warstwowo i drewno lite łączone na długości, tzw. KVH. Jest droższe, ale montaż więźby potrwa jeden-dwa dni a nie dwa tygodnie, a jakość jest nieporównywalna.

GPD: Problem w tym, że żadna z krajowych firm nie produkuje klejonego drewna konstrukcyjnego KVH…
P.Ż.: I chyba to nie zmieni się szybko, bo trzeba by sprowadzać świerk skandynawski, syberyjski czy alpejski z regionów, gdzie świerk ma odpowiednie przyrosty. Stosowany przez nas surowiec pochodzi wyłącznie z Niemiec, gdyż mamy przedstawicielstwo na polski rynek największego na świecie producenta drewna klejonego, firmy Huttemann. Oni nie otwierają własnych oddziałów na nowych rynkach, tylko wyszukują partnerów. Dla nas sytuacja jest dobra, bo budujemy własną markę, mamy za plecami silnego partnera, o nieograniczonych możliwościach produkcyjnych, jeżeli chodzi o ilość jak i o różne kształty elementów.  
Janusz Bekas
janusz.bekas@gpd24.pl
tel. 519 516 113

Zawsze o krok przed konkurencją

Rozmowa z Przemysławem Żurowskim, właścicielem firmy KONSBUD Drewno Klejone w Szczecinie. GPD: Na targach Budma zapowiadaliście uruchomienie centrum ciesielskiego do produkcji więźby dachowej i stolarki budowlanej…
Przemysław Żurowski: W tej chwili kończymy dużą, własną inwestycję. Moim marzeniem jest, żeby dziesiątą rocznicę działalności firmy świętować już w nowej siedzibie. Budujemy w Stobnie koło Szczecina nową halę z zapleczem socjalno-biurowym i tam przenosimy całą firmę w jedno miejsce. Zainstalujemy w tej hali pięcioosiowe centrum obróbcze do obróbki całych systemów ścian, stropów, dachów i innych konstrukcji. Maszyna cyfrowa będzie wykonywała wiercenia, frezowania, cięcia liniowe i kątowe oraz obróbki specjalne na podstawie programu Dietrich’s, spełniającego wszystkie wymagania nowoczesnego projektowania. Odejście od obróbki ręcznej znacząco zwiększy nasze moce przerobowe i pozwoli wszystkie elementy konstrukcji wykonać z taką precyzją, że uda się skrócić czas montażu na budowach. Zakładam, że nasze moce przerobowe mogą wzrosnąć nawet o 50 procent bez zwiększania zatrudnienia. Według naszej wiedzy, takiej maszyny jeszcze w Polsce nie ma.

GPD: Dzięki tej maszynie zwiększy się Wasza oferta?
P.Ż.: Mamy takie plany. Chcemy na przykład sprzedawać gotowe więźby, więc interesuje nas współpraca z firmami ciesielskimi, które w tej chwili ręcznie to wszystko robią, a my chcemy im dostarczać gotową więźbę do składania, z dokumentacją. Na Zachodzie tylko tak się buduje. I nie z drewna przywiezionego z lasu i pociętego na traku, ale z drewna wysuszonego, wystruganego, którego wymiary są utrzymane w tolerancjach rzędu 0,1 mm i przy stuprocentowej dokładności. Takie warunki może spełnić tylko konstrukcyjne drewno klejone warstwowo i drewno lite łączone na długości, tzw. KVH. Jest droższe, ale montaż więźby potrwa jeden-dwa dni a nie dwa tygodnie, a jakość jest nieporównywalna.

GPD: Problem w tym, że żadna z krajowych firm nie produkuje klejonego drewna konstrukcyjnego KVH…
P.Ż.: I chyba to nie zmieni się szybko, bo trzeba by sprowadzać świerk skandynawski, syberyjski czy alpejski z regionów, gdzie świerk ma odpowiednie przyrosty. Stosowany przez nas surowiec pochodzi wyłącznie z Niemiec, gdyż mamy przedstawicielstwo na polski rynek największego na świecie producenta drewna klejonego, firmy Huttemann. Oni nie otwierają własnych oddziałów na nowych rynkach, tylko wyszukują partnerów. Dla nas sytuacja jest dobra, bo budujemy własną markę, mamy za plecami silnego partnera, o nieograniczonych możliwościach produkcyjnych, jeżeli chodzi o ilość jak i o różne kształty elementów.