Ulica:

Miejscowość:

Kod pocztowy:

lubię to!
  Kontakt
   Wydawca
   Redakcja
  
  „...wszędzie tam, gdzie przerabia się drewno...”
Z kraju
Warto kontynuować regionalny charakter imprezy w Ostródzie
wielkość 
Takie targi jak AMIA to nie tylko możliwość nawiązania nowych kontaktów biznesowych, ale również szansa na pogłębienie i zdobycie wiedzy przez wystawców i zwiedzających.
O nowej wersji pilarki firmy W-Irex opowiadał tartacznikom Bogdan Michalski. fot. Janusz Bekas
Mocno przesadzone okazały się zapowiedzi organizatorów II edycji Targów Technologii Obróbki Drewna i Produkcji Mebli AMIA w Ostródzie, że wystawcy zaprezentują nowości ze świata maszyn, narzędzi oraz komponentów do produkcji mebli. Miała być też przygotowana, wespół z partnerami targów, przestrzeń specjalna „Innowacyjna fabryka mebli”. Niczego takiego w ogromnej hali Centrum Targowo-Konferencyjnego Arena Ostróda nie było w dniach 8-10 kwietnia, a i liczba 40 wystawców „znaczących w branży drzewno-meblowej” była mocno przesadzona.
Nie znaczy to oczywiście, że targi AMIA są branży niepotrzebne, co zresztą potwierdzali, z każdym dniem coraz wyraźniej, przedstawiciele takich firm jak Cehpol, Rema, Tech-Fa Arkadiusz Łodyga, Penny Gondek, Schelling, Nestro, Schuko, Wagner czy Nedcon Silesia. O ile w pierwszym targowym dniu mogli oni zwiedzających policzyć na palcach rąk, to w dwóch następnych pojawiło się kilkudziesięciu przedsiębiorców zainteresowanych ofertami, co skutkowało zakupem niektórych eksponatów. W takich przypadkach wystawcy już mniej krytycznie spoglądali na skrawek hali zajętej przez te targi i na inne niedociągnięcia, albowiem najważniejsze jest to, żeby do targowej prezentacji nie dołożyć finansowo.
Z tego punktu widzenia potrzebne wydają się w Ostródzie targi maszyn do obróbki drewna, ponieważ w rejonie Mazur, Warmii i Podlasia, ale także Pomorza rozwija działalność wiele mniejszych firm drzewnych i meblarskich, których przedstawiciele nie zaglądają na poznańską Dremę czy katowicką Dremasilesię. Jednak organizatorzy muszą bardziej zadbać o dotarcie z targową informacją do tych firm, ponieważ w tym roku wielu właścicieli zakładów z tych regionów wyrażało zdziwienie na wieść o targach maszyn w Ostródzie.

Rynek do spenetrowania
Tegoroczne niedostatki tłumaczono „nowością” targów, co oczywiście jest argumentem, ale też chyba zbytnio zaufano przeświadczeniu, że powodzenie 40 edycji targów meblowych przełoży się na powodzenie targów AMIA, wprowadzonych do kalendarza krajowych imprez targowych w terminie dotychczasowych targów DREMA w Poznaniu, które odbędą się w tym roku w połowie września. Tak się nie stało, ale warto kontynuować regionalny charakter imprezy w Ostródzie, gdzie stworzono doskonałe warunki ekspozycyjne, jednak infrastruktura nie jest wystarczającym argumentem dla wystawców i zwiedzających. Muszą za tym iść działania organizacyjne, promocyjne i poszerzające formułę trzydniowego spotkania.
Po raz pierwszy targi AMIA nie odbywały się jako impreza towarzysząca Międzynarodowym Targom Meblowym. Znacząca część wystawców była zadowolona z nowych kontaktów, które udało im się nawiązać, a niektórzy już zapowiadali przyjazd za rok.
Takie firmy jak Cehpol, Tech-Fa czy W-Irex lub Penny Gondek mają w ofercie wciąż nowe produkty, adresowane do małych i średnich firm, więc mogą liczyć nie tylko na spopularyzowanie swoich maszyn, urządzeń i narzędzi, ale i na wzrost sprzedaży w regionie północno-wschodnim. Podobnie zresztą jak Nedcon Silesia z Wrocławia, zajmująca się projektowaniem, produkcją i instalacją przemysłowych systemów składowania, która zaprezentowała regały wspornikowe i półkowe.
- Nasze regały to gwarancja najwyższej jakości i bezpieczeństwa - powiedziała nam Anna Hutna z Nedcon Silesia. - Regały są dostępne z naszego magazynu, co gwarantuje szybką dostawę, serwis i możliwość rozbudowy systemów w miarę pojawiających się potrzeb, wynikających z rozwoju firm.
- Takie targi jak AMIA - podkreślał zaś Marcin Raczyk z Biura Handlowego JKF Polska w Olsztynie - to nie tylko możliwość nawiązania nowych kontaktów biznesowych, ale również szansa na pogłębienie i zdobycie wiedzy przez wystawców i zwiedzających. Nasze systemy i urządzenia wentylacyjne duńskiej Grupy JKF (dawniej ISOwent) są już stosowane w wielu miejscowych firmach, ale małe przedsiębiorstwa rozwijają się i dostrzegają zalety także ekonomiczne stosowania systemów wentylacji i odpylania wiórów.
Obecność na targach eksponatów i przedstawicieli firmy Nawara Serwis z Trzebienia k. Bolesławic również świadczy o woli szerszego zaistnienia w tych regionach kraju. Z tą myślą pokazano stół szlifierski Opal 20.
Firma Cehpol nie musiała wracać z okleiniarką Compact-PS, ponieważ znalazła ona lokalnego nabywcę. Również Schelling przywiózł pilarkę formatową, którą sprzedano firmie Kostrubiec Meble Biurowe z Sąborza k. Słupska.
Zainteresowaniem cieszyła się pilarka F202 firmy Rema z Reszla, ze stołem ruchomym z bardzo sztywnego wielokomorowego profilu aluminiowego, saniami aluminiowymi oraz czterema prętami stalowymi o bardzo wysokiej twardości. Pilarka wyposażona jest w stolik pomocniczy podtrzymujący pełnowymiarowe płyty. Dzięki zastosowanym czytnikom elektronicznym na liniale wzdłużnym oraz czytnikom na zderzakach liniału oporowego osiąga się wysoką precyzję cięcia i powtarzalność.
Bardzo kompetentnych informacji przy prezentowanym traku tarczowym udzielali przedstawiciele firmy Stravis Arkadiusz Pankowski z Brodnicy, która asortyment maszyn do rozdrabniania biomasy poszerzyła o maszyny tartaczne i kompletne linie technologiczne.
Zainteresowani kotłami grzewczymi mogli na targach zapoznać się z ofertą firmy Uniwex z Elbląga, a wózkami widłowymi - pojazdami kilku producentów, których reprezentuje Zakład Wózków Widłowych i Urządzeń Magazynowych Toolmex Truck z Szydłowca.
Lokalni cieśle i tartaki interesowały się maszynami do obróbki drewna firmy Schmidler, jeszcze mało popularnymi w północnej Polsce. Natomiast dla firmy W-Irex prezentacja pilarki przejezdnej była okazją do spotkań z użytkownikami wcześniejszych modeli tego producenta, dosyć powszechnymi w niewielkich zakładach tartacznych i u producentów palet drewnianych.
Dwie firmy wyróżniały się szerokim zakresem oferty targowej. Penny Gondek z Oleśnicy promowała projektory laserowe, urządzenia do pakowania elementów drewnianych, ścianę lakierniczą oraz wiele innych drobnych urządzeń, natomiast PolishStyl zaprezentował szeroką gamę papierów ściernych i różnych materiałów szlifierskich. Najbardziej oryginalne było zaś wystąpienie firmy Wilpo z Tarnowskich Gór, która w hali zainstalowała fragmenty systemu nawilżania, uruchamiającego się co pewien czas dla utrzymania zaprogramowanych warunków klimatycznych, jak w hali fabrycznej.
Zawiedzeni mogli się poczuć jedynie autorzy zaplanowanych prelekcji „Polskie i zagraniczne systemy zarządzania produkcją w zakładach meblarskich”, „Wykorzystanie aplikacji internetowych dla zwiększenia efektywności produkcji i świadczenia usług meblarskich” oraz „Przystosowanie maszyn i urządzeń do współpracy z systemami zarządzania produkcją”, albowiem niewielka liczba wystawców i zwiedzających znacząco wpłynęła na konferencyjną frekwencję. Zdaniem organizatorów w trakcie trzech targowych dni targi odwiedziło dwa tysiące osób. 
Janusz Bekas
janusz.bekas@gpd24.pl
tel. 519 516 113

Warto kontynuować regionalny charakter imprezy w Ostródzie

Takie targi jak AMIA to nie tylko możliwość nawiązania nowych kontaktów biznesowych, ale również szansa na pogłębienie i zdobycie wiedzy przez wystawców i zwiedzających.Mocno przesadzone okazały się zapowiedzi organizatorów II edycji Targów Technologii Obróbki Drewna i Produkcji Mebli AMIA w Ostródzie, że wystawcy zaprezentują nowości ze świata maszyn, narzędzi oraz komponentów do produkcji mebli. Miała być też przygotowana, wespół z partnerami targów, przestrzeń specjalna „Innowacyjna fabryka mebli”. Niczego takiego w ogromnej hali Centrum Targowo-Konferencyjnego Arena Ostróda nie było w dniach 8-10 kwietnia, a i liczba 40 wystawców „znaczących w branży drzewno-meblowej” była mocno przesadzona.
Nie znaczy to oczywiście, że targi AMIA są branży niepotrzebne, co zresztą potwierdzali, z każdym dniem coraz wyraźniej, przedstawiciele takich firm jak Cehpol, Rema, Tech-Fa Arkadiusz Łodyga, Penny Gondek, Schelling, Nestro, Schuko, Wagner czy Nedcon Silesia. O ile w pierwszym targowym dniu mogli oni zwiedzających policzyć na palcach rąk, to w dwóch następnych pojawiło się kilkudziesięciu przedsiębiorców zainteresowanych ofertami, co skutkowało zakupem niektórych eksponatów. W takich przypadkach wystawcy już mniej krytycznie spoglądali na skrawek hali zajętej przez te targi i na inne niedociągnięcia, albowiem najważniejsze jest to, żeby do targowej prezentacji nie dołożyć finansowo.
Z tego punktu widzenia potrzebne wydają się w Ostródzie targi maszyn do obróbki drewna, ponieważ w rejonie Mazur, Warmii i Podlasia, ale także Pomorza rozwija działalność wiele mniejszych firm drzewnych i meblarskich, których przedstawiciele nie zaglądają na poznańską Dremę czy katowicką Dremasilesię. Jednak organizatorzy muszą bardziej zadbać o dotarcie z targową informacją do tych firm, ponieważ w tym roku wielu właścicieli zakładów z tych regionów wyrażało zdziwienie na wieść o targach maszyn w Ostródzie.

Rynek do spenetrowania
Tegoroczne niedostatki tłumaczono „nowością” targów, co oczywiście jest argumentem, ale też chyba zbytnio zaufano przeświadczeniu, że powodzenie 40 edycji targów meblowych przełoży się na powodzenie targów AMIA, wprowadzonych do kalendarza krajowych imprez targowych w terminie dotychczasowych targów DREMA w Poznaniu, które odbędą się w tym roku w połowie września. Tak się nie stało, ale warto kontynuować regionalny charakter imprezy w Ostródzie, gdzie stworzono doskonałe warunki ekspozycyjne, jednak infrastruktura nie jest wystarczającym argumentem dla wystawców i zwiedzających. Muszą za tym iść działania organizacyjne, promocyjne i poszerzające formułę trzydniowego spotkania.
Po raz pierwszy targi AMIA nie odbywały się jako impreza towarzysząca Międzynarodowym Targom Meblowym. Znacząca część wystawców była zadowolona z nowych kontaktów, które udało im się nawiązać, a niektórzy już zapowiadali przyjazd za rok.
Takie firmy jak Cehpol, Tech-Fa czy W-Irex lub Penny Gondek mają w ofercie wciąż nowe produkty, adresowane do małych i średnich firm, więc mogą liczyć nie tylko na spopularyzowanie swoich maszyn, urządzeń i narzędzi, ale i na wzrost sprzedaży w regionie północno-wschodnim. Podobnie zresztą jak Nedcon Silesia z Wrocławia, zajmująca się projektowaniem, produkcją i instalacją przemysłowych systemów składowania, która zaprezentowała regały wspornikowe i półkowe.
- Nasze regały to gwarancja najwyższej jakości i bezpieczeństwa - powiedziała nam Anna Hutna z Nedcon Silesia. - Regały są dostępne z naszego magazynu, co gwarantuje szybką dostawę, serwis i możliwość rozbudowy systemów w miarę pojawiających się potrzeb, wynikających z rozwoju firm.
- Takie targi jak AMIA - podkreślał zaś Marcin Raczyk z Biura Handlowego JKF Polska w Olsztynie - to nie tylko możliwość nawiązania nowych kontaktów biznesowych, ale również szansa na pogłębienie i zdobycie wiedzy przez wystawców i zwiedzających. Nasze systemy i urządzenia wentylacyjne duńskiej Grupy JKF (dawniej ISOwent) są już stosowane w wielu miejscowych firmach, ale małe przedsiębiorstwa rozwijają się i dostrzegają zalety także ekonomiczne stosowania systemów wentylacji i odpylania wiórów.
Obecność na targach eksponatów i przedstawicieli firmy Nawara Serwis z Trzebienia k. Bolesławic również świadczy o woli szerszego zaistnienia w tych regionach kraju. Z tą myślą pokazano stół szlifierski Opal 20.
Firma Cehpol nie musiała wracać z okleiniarką Compact-PS, ponieważ znalazła ona lokalnego nabywcę. Również Schelling przywiózł pilarkę formatową, którą sprzedano firmie Kostrubiec Meble Biurowe z Sąborza k. Słupska.
Zainteresowaniem cieszyła się pilarka F202 firmy Rema z Reszla, ze stołem ruchomym z bardzo sztywnego wielokomorowego profilu aluminiowego, saniami aluminiowymi oraz czterema prętami stalowymi o bardzo wysokiej twardości. Pilarka wyposażona jest w stolik pomocniczy podtrzymujący pełnowymiarowe płyty. Dzięki zastosowanym czytnikom elektronicznym na liniale wzdłużnym oraz czytnikom na zderzakach liniału oporowego osiąga się wysoką precyzję cięcia i powtarzalność.
Bardzo kompetentnych informacji przy prezentowanym traku tarczowym udzielali przedstawiciele firmy Stravis Arkadiusz Pankowski z Brodnicy, która asortyment maszyn do rozdrabniania biomasy poszerzyła o maszyny tartaczne i kompletne linie technologiczne.
Zainteresowani kotłami grzewczymi mogli na targach zapoznać się z ofertą firmy Uniwex z Elbląga, a wózkami widłowymi - pojazdami kilku producentów, których reprezentuje Zakład Wózków Widłowych i Urządzeń Magazynowych Toolmex Truck z Szydłowca.
Lokalni cieśle i tartaki interesowały się maszynami do obróbki drewna firmy Schmidler, jeszcze mało popularnymi w północnej Polsce. Natomiast dla firmy W-Irex prezentacja pilarki przejezdnej była okazją do spotkań z użytkownikami wcześniejszych modeli tego producenta, dosyć powszechnymi w niewielkich zakładach tartacznych i u producentów palet drewnianych.
Dwie firmy wyróżniały się szerokim zakresem oferty targowej. Penny Gondek z Oleśnicy promowała projektory laserowe, urządzenia do pakowania elementów drewnianych, ścianę lakierniczą oraz wiele innych drobnych urządzeń, natomiast PolishStyl zaprezentował szeroką gamę papierów ściernych i różnych materiałów szlifierskich. Najbardziej oryginalne było zaś wystąpienie firmy Wilpo z Tarnowskich Gór, która w hali zainstalowała fragmenty systemu nawilżania, uruchamiającego się co pewien czas dla utrzymania zaprogramowanych warunków klimatycznych, jak w hali fabrycznej.
Zawiedzeni mogli się poczuć jedynie autorzy zaplanowanych prelekcji „Polskie i zagraniczne systemy zarządzania produkcją w zakładach meblarskich”, „Wykorzystanie aplikacji internetowych dla zwiększenia efektywności produkcji i świadczenia usług meblarskich” oraz „Przystosowanie maszyn i urządzeń do współpracy z systemami zarządzania produkcją”, albowiem niewielka liczba wystawców i zwiedzających znacząco wpłynęła na konferencyjną frekwencję. Zdaniem organizatorów w trakcie trzech targowych dni targi odwiedziło dwa tysiące osób.