Ulica:

Miejscowość:

Kod pocztowy:

lubię to!
  Kontakt
   Wydawca
   Redakcja
  
  „...wszędzie tam, gdzie przerabia się drewno...”
Technika i technologia
Rozdrabniacze poszerzyły możliwości zagospodarowania zrzyn
wielkość 
Automatyczna piła tarczowa z przenośnikiem SmartCut 700, która budziła na niedawnych targach w Kielcach największe zainteresowanie na stoisku firmy Maszyny Leśne Jan Kłoda z Puńcowa, zawiera kilka istotnych zmian konstrukcyjnych, wpływających na cenę maszyny, jej wytrzymałość oraz bezpieczeństwo.
SmartCut 700 do cięcia drewna okrągłego, rozłupanego i zrzyn drewna. fot. Janusz Bekas
- Jest to piła w pełni automatyczna, zawieszana na trójpunktowym podnośniku ciągnika - opisuje Jan Kłoda, właściciel firmy Maszyny Leśne. - Służy do cięcia drewna okrągłego, rozłupanego i zrzyn drewna. Takt pracy powtarza się co 2,4 lub 2 s, co powoduje, że wydajność cięcia może sięgać do 8 mp/h. Drewno wkłada się do ukośnej szuflady. Samoczynnie przesuwa się ono do zderzaka. Szuflada z drewnem dosuwa się do tarczy tnącej, która je przecina. Przecięte drewno jest transportowane do góry przenośnikiem o długości 4,2 m. Przenośnik z teleskopem sterowany jest hydraulicznie w zakresie od 25 do 35 stopni. Obsługa maszyny jest jednoosobowa. Na tej pile można ciąć drewno o średnicy do 23 cm. Standardowa wysokość podnoszenia wynosi 2,4 m, ale w opcji dostępny jest przenośnik o długości 5 m i wysokości podnoszenia 2,8 m. Istnieje też możliwość regulacji długości przecinanego drewna na długości 18, 20, 25, 30, 33, 36, 40, 45 i 50 cm. Średnica tarczy nadal wynosi 700 mm.
Moc nowego modelu SmartCut 700 w wersji elektrycznej zwiększono z 7,5 do 11 kW.

Drobne, ale istotne zmiany
Inną nową maszyną w ofercie polskiego przedstawicielstwa austriackiej firmy Posch jest piło-łuparka Spaltfix S-360 napędzana silnikiem elektrycznym o mocy 22 kW lub z ciągnika. Ma ona piłę o średnicy 90 cm i możliwość cięcia drewna o średnicy 35 cm na kawałki o długości od 20 do 50 cm. Skok siłownika łuparki wynosi 65 cm. Może ona wykonać w ciągu godziny 430 cykli. Pozwala to na osiągniecie wydajności rzędu 35 mp/h.
Wspomniane zmiany konstrukcyjne są rezultatem uwag użytkowników, ale też reakcją na wprowadzane przez nich „usprawnienia”.
- Zgłaszano na przykład producentowi uszkodzenia maszyny będące skutkiem prób cięcia i łupania grubszego drewna - mówi Jan Kłoda. - Nóż łupiący dawał sobie z tym radę, albowiem ma dużą siłę nacisku, natomiast drewno ponadwymiarowe nie mieściło się w łożu i powodowało pękanie ramy maszyny. Drobna zmiana konstrukcyjna w postaci dodatkowej klapki eliminuje to niebezpieczeństwo, albowiem ingerencja użytkownika w fabryczne rozwiązanie skutkuje unieruchomieniem maszyny. Wyeliminowano też wyłącznik elektryczny. Teraz w tym miejscu jest wtyczka uniemożliwiająca otwarcie pokrywy i… nieznacznie obniżająca cenę maszyny.
Piła tarczowa jest też malowana proszkowo, bowiem producent uruchomił nową halę lakierniczą, przez co zmniejszono liczbę cynkowanych podzespołów, co też trochę obniża cenę końcową, a nie pogarsza właściwości eksploatacyjnych i wizualnych.

Rozdrabniacze stacjonarne i przewoźne
Ponieważ od niedawna firma Maszyny Leśne zajmuje się też sprzedażą rębaków czeskiej firmy Urban, więc w Kielcach pokazano rębak do gałęzi i poprodukcyjnych materiałów drzewnych SM-70 z silnikiem spalinowym o mocy 7,5 kW. Posiada on sześć noży na dwóch wałach, które kręcą się współbieżnie z szybkością 180 obr./min, przecinając drewno i wciągając następne porcje surowca do gardzieli roboczej o wymiarach 200 x 200 mm. Dają sobie radę z drewnem o średnicy nawet 80 mm - w przypadku drewna miękkiego suchego i 50 mm - w przypadku drewna twardego suchego. Długość zrębków nie jest regulowana i wynosi od 6 do 13 cm. Producent określa wydajność takiej maszyny na 40 worków zrębków, czyli około 3 m3 podczas godziny pracy.
- Dostępny jest także model SMH-70 na podwoziu, wyposażony w mocniejszy silnik Briggs&Stratton o mocy 10 KM - informuje Jan Kłoda. - Obie wersje rębaka cechuje obszerna gardziel załadunkowa o wymiarach 630 x 630 mm, przez co proces podawania surowca jest bardzo wygodny i bezpieczny. 
Janusz Bekas
janusz.bekas@gpd24.pl
tel. 519 516 113

Rozdrabniacze poszerzyły możliwości zagospodarowania zrzyn

Automatyczna piła tarczowa z przenośnikiem SmartCut 700, która budziła na niedawnych targach w Kielcach największe zainteresowanie na stoisku firmy Maszyny Leśne Jan Kłoda z Puńcowa, zawiera kilka istotnych zmian konstrukcyjnych, wpływających na cenę maszyny, jej wytrzymałość oraz bezpieczeństwo.- Jest to piła w pełni automatyczna, zawieszana na trójpunktowym podnośniku ciągnika - opisuje Jan Kłoda, właściciel firmy Maszyny Leśne. - Służy do cięcia drewna okrągłego, rozłupanego i zrzyn drewna. Takt pracy powtarza się co 2,4 lub 2 s, co powoduje, że wydajność cięcia może sięgać do 8 mp/h. Drewno wkłada się do ukośnej szuflady. Samoczynnie przesuwa się ono do zderzaka. Szuflada z drewnem dosuwa się do tarczy tnącej, która je przecina. Przecięte drewno jest transportowane do góry przenośnikiem o długości 4,2 m. Przenośnik z teleskopem sterowany jest hydraulicznie w zakresie od 25 do 35 stopni. Obsługa maszyny jest jednoosobowa. Na tej pile można ciąć drewno o średnicy do 23 cm. Standardowa wysokość podnoszenia wynosi 2,4 m, ale w opcji dostępny jest przenośnik o długości 5 m i wysokości podnoszenia 2,8 m. Istnieje też możliwość regulacji długości przecinanego drewna na długości 18, 20, 25, 30, 33, 36, 40, 45 i 50 cm. Średnica tarczy nadal wynosi 700 mm.
Moc nowego modelu SmartCut 700 w wersji elektrycznej zwiększono z 7,5 do 11 kW.

Drobne, ale istotne zmiany
Inną nową maszyną w ofercie polskiego przedstawicielstwa austriackiej firmy Posch jest piło-łuparka Spaltfix S-360 napędzana silnikiem elektrycznym o mocy 22 kW lub z ciągnika. Ma ona piłę o średnicy 90 cm i możliwość cięcia drewna o średnicy 35 cm na kawałki o długości od 20 do 50 cm. Skok siłownika łuparki wynosi 65 cm. Może ona wykonać w ciągu godziny 430 cykli. Pozwala to na osiągniecie wydajności rzędu 35 mp/h.
Wspomniane zmiany konstrukcyjne są rezultatem uwag użytkowników, ale też reakcją na wprowadzane przez nich „usprawnienia”.
- Zgłaszano na przykład producentowi uszkodzenia maszyny będące skutkiem prób cięcia i łupania grubszego drewna - mówi Jan Kłoda. - Nóż łupiący dawał sobie z tym radę, albowiem ma dużą siłę nacisku, natomiast drewno ponadwymiarowe nie mieściło się w łożu i powodowało pękanie ramy maszyny. Drobna zmiana konstrukcyjna w postaci dodatkowej klapki eliminuje to niebezpieczeństwo, albowiem ingerencja użytkownika w fabryczne rozwiązanie skutkuje unieruchomieniem maszyny. Wyeliminowano też wyłącznik elektryczny. Teraz w tym miejscu jest wtyczka uniemożliwiająca otwarcie pokrywy i… nieznacznie obniżająca cenę maszyny.
Piła tarczowa jest też malowana proszkowo, bowiem producent uruchomił nową halę lakierniczą, przez co zmniejszono liczbę cynkowanych podzespołów, co też trochę obniża cenę końcową, a nie pogarsza właściwości eksploatacyjnych i wizualnych.

Rozdrabniacze stacjonarne i przewoźne
Ponieważ od niedawna firma Maszyny Leśne zajmuje się też sprzedażą rębaków czeskiej firmy Urban, więc w Kielcach pokazano rębak do gałęzi i poprodukcyjnych materiałów drzewnych SM-70 z silnikiem spalinowym o mocy 7,5 kW. Posiada on sześć noży na dwóch wałach, które kręcą się współbieżnie z szybkością 180 obr./min, przecinając drewno i wciągając następne porcje surowca do gardzieli roboczej o wymiarach 200 x 200 mm. Dają sobie radę z drewnem o średnicy nawet 80 mm - w przypadku drewna miękkiego suchego i 50 mm - w przypadku drewna twardego suchego. Długość zrębków nie jest regulowana i wynosi od 6 do 13 cm. Producent określa wydajność takiej maszyny na 40 worków zrębków, czyli około 3 m3 podczas godziny pracy.
- Dostępny jest także model SMH-70 na podwoziu, wyposażony w mocniejszy silnik Briggs&Stratton o mocy 10 KM - informuje Jan Kłoda. - Obie wersje rębaka cechuje obszerna gardziel załadunkowa o wymiarach 630 x 630 mm, przez co proces podawania surowca jest bardzo wygodny i bezpieczny.