AUTOQUBIK liczy deski za operatora

AUTOQUBIK liczy deski za operatora

W wielu tartakach kubikowanie tarcicy nadal wygląda podobnie jak jeszcze kilkanaście lat temu: operator liczy warstwy, mierzy materiał, wpisuje dane do systemu albo na kartkę papieru. Przy dużej produkcji oznacza to nie tylko potrzebę posiadania dodatkowego czasu, ale również niesie za sobą ryzyko błędów, rozjazdów magazynowych i problemów z identyfikacją konkretnego pakietu.

Dlatego coraz więcej zakładów zaczyna patrzeć na automatyzację nie tylko przez pryzmat przecierania czy sortowania, ale również logistyki wewnętrznej i ewidencji drewna. Dobrym przykładem jest wdrożenie systemu AUTOQUBIK firmy WOODINSPECTOR w zakładzie KARSYSTEM Sp. z o.o., tartaku z okolic Kępna, specjalizującym się w przecieraniu drewna.

To właśnie firmy działające w jednym z najmocniejszych zagłębi drzewnych i meblarskich w kraju coraz częściej inwestują nie tylko w wydajność produkcji, ale także w cyfrową kontrolę przepływu materiału. W praktyce okazuje się bowiem, że równie ważne jak sama wydajność przecierania stają się dziś identyfikacja produkcji, eliminacja błędów magazynowych i szybki dostęp do danych o konkretnym pakiecie.

Bez rolek, bez prowadnic, bez zatrzymywania pracy

AUTOQUBIK został zaprojektowany jako system do automatycznego kubikowania tarcicy nieobrzynanej. Na stanowisku zastosowano dwie głowice pomiarowe zamontowane nad pakietem. Każda z nich pracuje w zakresie 1200 x 1200 mm, a pomiar wykonywany jest w środkowej części pakietu.

Deklarowana dokładność pomiaru wynosi ±5 mm. System automatycznie wykrywa pojawienie się nowej deski, przypisuje ją do odpowiedniej warstwy i zapisuje dane w bazie WOODBASE. Rejestrowana jest zarówno liczba warstw, jak i liczba desek, przy czym operator może później sprawdzić pomiar dla każdej warstwy osobno.

Dane z głowic przekazywane są bezpośrednio do systemu magazynowego. Stanowisko umożliwia również wydruk etykiety dla pakietu. W tym rozwiązaniu istotne jest to, że nie wymaga ono prowadzenia materiału ani stosowania elementów ruchomych – deski są po prostu układane pod głowicą, a system wykonuje cały pomiar automatycznie.

To ważna różnica względem klasycznych układów pomiarowych kojarzonych z dużymi liniami przemysłowymi. Tutaj nie ma tak rozbudowanego transportu, rolek czy mechanicznych układów pozycjonowania, a system w praktyce działa bardziej jak cyfrowe stanowisko pomiarowe zintegrowane z magazynem niż osobna linia technologiczna.

Cyfryzacja zaczyna się od danych

W przypadku KARSYSTEM Sp. z o.o. wdrożenie AUTOQUBIK nie było pierwszym kontaktem z rozwiązaniami oferowanymi przez firmę WOODINSPECTOR. Tartak od kilku lat korzysta już z systemu WOODBASE w wersji wymagającej ręcznego wprowadzania danych. Nowe stanowisko pomiarowe stało się więc kolejnym etapem porządkowania i automatyzacji obiegu informacji w zakładzie, kolejnym krokiem w stronę zwiększania automatyzacji. A to kierunek coraz częściej widoczny również w średnich tartakach. Jeszcze kilka lat temu inwestycje koncentrowały się głównie na zwiększaniu wydajności przecierania, ewentualnie szukano innych, mniej „cyfrowych” ograniczeń w kosztach produkcji. Dziś równie istotne stają się kontrola przepływu materiału, ograniczanie błędów operatora, jak i możliwość szybkiego odtworzenia historii konkretnego pakietu drewna.

W praktyce właśnie tam wiele zakładów znajduje największe rezerwy organizacyjne. Nawet stosunkowo proste zautomatyzowanie procesu pomiarowego pozwala ograniczyć liczbę pomyłek, przyspieszyć przyjęcie materiału i uporządkować gospodarkę magazynową.

Światło ważniejsze niż mechanika

Ciekawostką pozostaje fakt, że przy tego typu rozwiązaniach kluczowe okazują się nie tyle kwestie mechaniczne, ile warunki środowiskowe. Producent podkreśla, że system wymaga stabilnego oświetlenia i nie powinien pracować w bezpośrednim świetle słonecznym padającym na pakiet. Z tego względu instalacje realizowane są przede wszystkim w halach lub pod osłoniętymi wiatami.

To dobrze pokazuje zmianę, jaka zachodzi dziś w branży drzewnej. Automatyzacja coraz rzadziej oznacza wyłącznie ciężką mechanikę i transport materiału. Coraz większą rolę odgrywają systemy wizyjne, analiza danych i integracja procesów produkcyjnych z oprogramowaniem magazynowym.

A to oznacza, że nawet niewielkie stanowisko pomiarowe może realnie wpłynąć na organizację pracy całego tartaku.  

~basza