Centra obróbcze są tak dobre, że nie wymagają serwisu!

Centra obróbcze są tak dobre, że nie wymagają serwisu!

Kierując się rachunkiem kosztów i zysku, Grupa BEROTU z Glinna ma w halach produkcji mebli już siedem nowoczesnych, wielofunkcyjnych centrów obróbczych firmy FANUM.

– Gdy po zakupie w 2016 roku pierwszej maszyny CNC z FANUM spotkaliśmy na targach przedstawicieli zachodnich dostawców maszyn, których oferty odrzuciliśmy, dziwili się naszemu wyborowi. Dowodzili, iż był zły, bo polski producent… nie ma dobrego serwisu! – wspomina Andrzej Roszkowski, prezes Grupy BEROTU z Glinna k. Nowego Tomyśla. – Ale nasza riposta była zdecydowana: te maszyny są tak dobre, że nie wymagają serwisu! Dzisiaj mogę tylko potwierdzić tę opinię, eksploatując w naszych fabrykach już siedem centrów obróbczych producenta z Wielopola Skrzyńskiego.

Centrum spełniające oczekiwania

– Całkowicie przypadkowo rozpoczęliśmy współpracę z Fanum – wspomina Marcin Turek, jeden z trzech współwłaścicieli BEROTU. – Do nowej fabryki BERO w Glinnie szukaliśmy centrum obróbczego odpowiadającego na nasze zapotrzebowanie, związane z produkcją mebli dla marki IKEA. Mieliśmy oferty markowych producentów z Włoch i Niemiec, ale na targach maszyn w 2015 roku zajrzeliśmy też na stoisko firmy FANUM, producenta wówczas dopiero debiutującego w produkcji maszyn CNC. Spotkaliśmy tam bardzo otwartych i konkretnych przedstawicieli, których odpowiedzi na nasze pytania od razu świadczyły o znajomości zasad obróbki materiałów drzewnych. Jednym z nich był młody konstruktor Szymon Skorupski. Rozmówcy byli otwarci na oczekiwania i nasze propozycje związane z dostawą maszyny do przemysłowej obróbki detali meblowych. Dla nich to była nowość, ale podjęli się skonstruowania CNC z sugerowanymi przez nas funkcjami. I… dotrzymali słowa! Dostarczono nam takie centrum obróbcze, jakiego oczekiwaliśmy.

– Rzeczywiście, to pierwsze CNC, dostarczone w 2016 roku do BEROTU, zostało przez nas opracowane dokładnie według przedstawionych nam potrzeb – potwierdza Szymon Skorupski, dzisiaj kierownik działu konstrukcyjno-sprzedażowego w Fanum. – Maszynę skonstruowaliśmy dokładnie według wytycznych klienta. A wszystkie kolejne maszyny budowane dla tego nabywcy były rozwijanymi modelami tej pierwszej. W końcu powstała nawet oczekiwana maszyna ośmiowrzecionowa.

Liczy się niezawodność i wydajność

Kolejne maszyny kupowano w latach 2017-2020. Oprócz standardowej maszyny SIGMA P4MAN z wielowrzecionową głowicą, reszta to wysokowydajne wielkoformatowe maszyny wielogłowicowe SIGMA L, do seryjnej wielkoskalowej produkcji.

– Docenia się nasze maszyny specjalizowane, szczególnie do obróbki laminowanych płyt – mówi Szymon Skorupski. – Są to centra bardzo wydajne, pracujące w tych zakładach nieomal na okrągło, niezawodne technicznie.

– Nam nic więcej nie potrzeba niż dobrej maszyny, która pracuje u nas bezawaryjnie przez pięć-sześć dni w tygodniu, przez trzy zmiany – stwierdza Tomasz Końka, dyrektor produkcji BEROTU. – Nie patrzymy na markę czy brand, ale żeby wykonywała swoją pracę wydajnie i bezusterkowo. Centra Fanum te oczekiwania spełniają. Dzisiaj wykonują one w naszych fabrykach znaczną część obróbek płyt MDF i drewna na elementy produkowanych mebli. Kupowaliśmy kolejne nie dlatego, że tak nam wygodnie, ale wyłącznie ze względu na ich funkcjonalność, niezawodność i wszechstronność, zapewniającą nam wysoką jakość. Jest to marka, która nie psuje się i jest idealna dla producentów mebli, realizujących w szczególności produkcję potokową.

Skala produkcji mebli tego producenta dla marki IKEA jest ogromna.

– Przerabiamy dziennie kilka ton MDF na pojedynczej maszynie CNC – wylicza Marcin Turek. – Wykorzystujemy w fabryce 5000 ton płyt miesięcznie, a nasza miesięczna produkcja to około 250 TIR-ów mebli. Zdecydowana większość tej produkcji jest realizowana na posiadanych CNC z Fanum, wyspecjalizowanych w wycinaniu i frezowaniu różnorodnych, często skomplikowanych kształtów formatek meblowych.

Opłaty leasingowe za… oszczędności

Przekonanie o niezawodności i wysokiej wydajności maszyn sterowanych numerycznie polskiego producenta znajduje potwierdzenie… w liczbach.

– Gdy zaczęliśmy liczyć straty, które generowały nam maszyny z powodu kosztów utrzymania ruchu, strat materiału, obniżonej wydajności i jakości, to okazało się, że pod tym względem maszyny Fanum bronią się najlepiej – mówi Marcin Turek. – Kupując drugą i kolejne maszyny tego producenta, obniżaliśmy koszty produkcji, eliminując posiadane, starsze, technicznie przestarzałe maszyny innych producentów. Zyski z tytułu wysokiej jakości, obniżonych kosztów utrzymania ruchu i oszczędności materiałów oraz energii pokrywają w pełni koszty leasingu nowej maszyny Fanum. Dlatego, kierując się takim rachunkiem kosztów i zysku, mamy w halach już między innymi siedem nowoczesnych, wielofunkcyjnych centrów obróbczych polskiego producenta.

Są to maszyny sześcio- i ośmiogłowicowe, dokonujące w jednym cyklu na jednym stole frezowania sześciu czy ośmiu elementów meblowych. W tym czasie z drugiego stołu zdejmowane są obrobione elementy i nakładane na kopyta kolejne płyty do obróbki. I tak na okrągło przez całą zmianę.

Czas na automatyzację

Dzisiaj te maszyny tak dobrze pracują, że – jak mówią rozmówcy – praktycznie o nich się nie mówi w kontekście awarii, potrzeby sprowadzania części zamiennych, a więc i przerw w pracy. Natomiast nie ukrywają, że inne maszyny, nawet wiodących europejskich producentów, nie są tak bezproblemowe! Dlatego, jeśli tylko dostrzegano możliwość ich podmiany na centra firmy z Wielopola Skrzyńskiego, to długo nie zastanawiano się.

– Przed nami teraz kolejny etap współpracy z Fanum – mówi prezes. – Rozwijamy ją w zakresie doposażenia ich CNC w urządzenia automatyzujące procesy podawania i zdejmowania ze stołów obrobionych elementów. Tym bardziej że są tak szybkie i wydajne, szczególnie te ośmiogłowicowe, iż jeden operator nie nadąża z układaniem elementów na kowadłach na jednym stole i pobieraniem obrobionych z drugiego stołu. Niezbędnych jest dwóch pracowników, których mogą zastąpić roboty, nadzorowane przez pracownika.

– Jeśli do nas przyjeżdża serwis Fanum, to prawie wyłącznie na okresowy przegląd, który należy wykonać, bo my o to dbamy – dodaje Tomasz Końka. – Gdyby nie to, to praktycznie z serwisantami moglibyśmy się spotykać tylko… na kawie. Bo maszyny i bez tych przeglądów mogłyby dłużej pracować. Gdy montowali u nas trzecie CNC, to z obawą pytali o ich pierwszą maszynę, czy nie trzeba czegoś przesmarować, wymienić? 

Dobre maszyny, bez kombinacji

– Mamy już takie zaufanie do tego producenta, że niedawno jedną z maszyn zamówiliśmy… telefonicznie – stwierdza Marcin Turek. – Oni znają nasz profil produkcyjny i wysokie oczekiwania jakościowe, a my możliwości i umiejętności ich konstruktorów, więc rozumiemy się doskonale i nie musimy już prowadzić długich pertraktacji. Ale gdy przed zakupem pierwszej maszyny nie dogadaliśmy jakiegoś szczegółu dotyczącego bazowania elementów, to bez problemu fabryka dopracowała ten szczegół do naszych oczekiwań. Więc już ta pierwsza maszyna okazała się niezawodna. Dobrze pracowała, nie robiła odpadów, nie miała awarii, więc szybko zdecydowaliśmy się na zakup kolejnego CNC, zastępującego ileś tam starszych maszyn. Koledzy z innych firm, zainteresowani centrami obróbczymi, po wizytach u nas, zaczęli rozumieć, dlaczego warto zdecydować się na zakup CNC z Fanum. I ile tracą, bo ich u siebie nie mają!

– Są to maszyny bezobsługowe, jeśli chodzi o sprawność eksploatacyjną, bezawaryjne, które u nas nawet przez 8 lat działają bez wymiany elementów – dodaje Tomasz Końka. – Dopiero po tym okresie bardzo intensywnej u nas eksploatacji, wymieniamy wrzeciona zużyte fizycznie, a cała reszta jest nadal idealna. Centra obróbcze z Fanum są na tyle uniwersalne, że gdy u nas został wycofany z oferty jeden z modeli mebli, to bez problemów maszyna została przygotowana do procesów obróbki mebli innego typu. A ostatnio wspólnie dostosowaliśmy posiadaną maszynę do wykonywania specjalistycznych otworów w dwóch kierunkach. Chcę też zwrócić uwagę na łatwą dostępność części. Fanum wiele z nich produkuje u siebie. W maszynach nie ma kodów dostępu znanych tylko firmowemu serwisowi, więc oryginalną część mogą zainstalować nasi mechanicy.

– W sumie, dobre maszyny, bez kombinacji typu: tanio sprzedać maszynę, by później „dorobić” na bardzo kosztownych usługach serwisowych i częściach zamiennych, dostępnych tylko u producenta, żeby nie tracić prawa do gwarancji – wtrąca Marcin Turek. – Dlatego, jeśli myślimy o zakupie kolejnego centrum, to teraz nawet nie prosimy o oferty światowych marek. Zwracamy się do Fanum, bo wiemy, że ich oferta będzie pod każdym względem najlepsza i najefektywniejsza. Cena i jakość tego typu maszyny będzie najlepsza z Fanum. Przekonują nas o tym wieloletnie doświadczenia współpracy z tym producentem.

SIGMA w różnych wariantach

Tylko przy obsłudze ośmiowrzecionowego CNC zdecydowano się na dwuosobową obsługę, gdyż jeden operator nie nadążał z podawaniem i odbieraniem elementów. To jest kilka tysięcy elementów podczas zmiany.

Obróbka jest wielkoseryjna, maszyna nie psuje się, nie wymaga przestawień, więc pracownik nie ma przerwy. Dlatego chce się ją usprawnić przez automatyzację.

Wszystkie zakupione CNC to modele SIGMA, z dwoma polami pracy, zapewniające wieloosiową obróbkę płyt i drewna. Przykładowo, SIGMA Fast 6W40 z 2018 r. ma 5 osi interpolowanych, zapewniających obróbkę trzyosiową elementów w dwóch niezależnych polach pracy.

Na nieruchomej bramie znajduje się 6 niezależnych elektrowrzecion o mocy 7,5 kW każde, z automatyczną wymianą narzędzi. Możliwy jest tryb pracy stołów naprzemienny lub jednoczesny równoległy. Szafa sterownicza zawiera wszelkie elementy i podzespoły elektryczne i elektroniczne potrzebne do sterowania pracą maszyny. Na przedniej ścianie szafy są umieszczone wszystkie elementy sterownicze niezbędne do obsługi maszyny.

Zawiera ona również komputer PC, służący do przechowywania gotowych programów obróbczych i komunikacji operatora z maszyną.

Z wszystkimi CNC współpracuje program VisioCNC, opracowany przez Fanum, z systemem wspomagającym projektowanie obróbki. Każda z maszyn jest wyposażona w personalizowaną wersję tego oprogramowania. Program ten służy do sprawdzania, symulacji, optymalizacji programów obróbki i generowania ich w systemie kodów G. Podstawowymi funkcjami są: wykrywanie już na etapie programowania ewentualnych kolizji, które mogłyby wystąpić podczas pracy oraz optymalizacja ruchów jałowych głowicy roboczej podczas przejść od jednej operacji do następnej. 

Bardziej rozwinięte w działaniu jest centrum obróbcze sterowane numerycznie   SIGMA Fast 6W40 z 6 głowicami, sterowane numerycznie w czterech osiach, z systemem wspomagania projektowania produkcji.

Maszyna posiada 6 wrzecion obróbczych ustawionych w linii. Każde z nich jest dodatkowo przesuwane pneumatycznie w osi pionowej, co umożliwia stosowanie dowolnej konfiguracji obróbczej.

Robi w BEROTU wrażenie centrum SIGMA P4MAN, o parametrach: X = 5000, Y = 2300, Z = 1000 mm. Pozwala na obróbkę 3D w systemie 5 osi interpolowanych. Ma 4 wrzeciona niezależne, sterowane za pomocą dwóch falowników. Bardzo oryginalne jest natomiast centrum SIGMA L 4W60-S z 6 w pełni interpolowanymi osiami CNC, posiadające elektrowrzeciona do obróbki konturu, o mocy 11 kW oraz agregat specjalny do „fasolek”, złożony z 14 niezależnych wrzecion, o mocy 650 W. Na wyposażenie składają się szablony specjalne mocowane na stole rastrowym. Rewolwerowe głowice wyposażone są w kilka elektrowrzecion, gdzie w każdej chwili jest dostępnych kilka narzędzi, eliminując konieczność ich czasochłonnej wymiany. Dzięki temu czas trwania cyklu obróbki każdego elementu jest znacznie skrócony, w porównaniu do maszyn wyposażonych tylko w jedno wrzeciono.

Otwarci na uwagi i potrzeby

– Życzymy Fanum, żeby trzymali obecny poziom jakościowy maszyn i obsługi klientów – podsumowuje Andrzej Roszkowski. – To się dla nas najbardziej liczy. Przyjemnie się z nimi współpracuje, bo są związani z przemysłem drzewnym i meblarskim, i przywożą sprawdzoną maszynę, więc po montażu może ona pracować z pełną wydajnością. Mają pojęcie o obróbce drewna, są otwarci na uwagi. Jest tam z kim rozmawiać i umawiać się. Ich programy obróbki są bardzo funkcjonalne, niezawodne, a jednocześnie proste w obsłudze, przyjazne operatorowi, który bez długich szkoleń daje sobie radę z obsługą maszyny w języku polskim. – Przyzna to każdy z naszych ponad 20 operatorów, potrafiących wprowadzić program obróbki itp. – dodaje dyrektor produkcji. – Zadbano też o bezpieczeństwo operatora, a jak kiedyś mieliśmy jakąś praktyczną uwagę, to natychmiast dokonano zmian w softwarze. Szybkość reagowania na uwagi, pytania i potrzeby jest zadziwiająca.  

~Janusz Bekas