Doświadczenie paleciarza przekute w wiedzę producenta

Doświadczenie paleciarza przekute w wiedzę producenta

Od producenta palet do innowatora w dziedzinie maszyn – tak w skrócie można opisać drogę firmy KAROLEX. Dzięki praktycznemu doświadczeniu w branży oraz konsekwentnemu stawianiu na automatyzację i nowoczesne technologie, przedsiębiorstwo zbudowało niemal kompletną ofertę dla paleciarzy – od niewielkich zakładów po największe linie produkcyjne.

Któż lepiej może znać potrzeby producentów palet, w odniesieniu do wykorzystywanych przez nich maszyn, niż ten, kto sam zarówno zajmował się biznesem paleciarskim, jak i poszukiwał rozwiązań, które mogłyby usprawnić własną pracę. Doskonałym przykładem w tym zakresie jest firma KAROLEX.

– Nasza firma działa nieprzerwanie od 1990 roku. Początkowo specjalizowaliśmy się w produkcji palet drewnianych – zarówno przemysłowych, jak i europalet. Z biegiem lat, zdobywając doświadczenie w tym obszarze, dostrzegliśmy potrzebę stworzenia nowoczesnych i wydajnych rozwiązań technologicznych wspierających proces wytwarzania palet. W efekcie rozpoczęliśmy projektowanie oraz budowę maszyn i linii produkcyjnych, które początkowo usprawniały naszą własną produkcję, a następnie stały się odrębną ofertą dla klientów z branży – mówi Karol Kulig, obecnie zarządzający firmą. – Pierwsze maszyny były dość prymitywne, ale spełniały swoje zadanie. Co ciekawe, jedna z nich przetrwała wiele lat; w 2018 roku odnalazłem ją jeszcze u klienta, choć już nie działała. Żałuję, że jej wówczas nie odkupiłem.

I tak od producenta palet, który szukał rozwiązań, które usprawniłyby własną pracę, firma ewoluowała do producenta maszyn, które zdobywają coraz szersze uznanie na rynku polskim, ale i nie tylko.

Praktycznie kompletna oferta dla paleciarzy

W portfolio firmy znaleźć można praktycznie pełny przekrój maszyn wykorzystywanych w przemyśle paleciarskim: zbijarki palet EURO, zbijarki palet przemysłowych, linie wykańczające palety, a nawet całe linie produkcyjne, z wykorzystaniem robotów.

– Od 2004 roku skupiamy się wyłącznie na dostarczaniu urządzeń do produkcji palet, projektowanych indywidualnie według wymagań klienta. Nasze maszyny cechuje solidna i nowoczesna konstrukcja, energooszczędność, niezawodność oraz łatwość konserwacji i niskie koszty eksploatacji. Oferujemy również linie do obróbki drewna oraz urządzenia wspomagające produkcję wyrobów drewnianych. Początkowo wprowadzaliśmy nowe rozwiązania bardzo powoli – jedna maszyna co dwa lata. Na poważnie zajęliśmy się tym dopiero w 2016 roku, kiedy otworzyłem własną firmę. Od tamtej pory stale się rozwijamy i dostosowujemy do potrzeb rynku.

KAROLEX oferuje obecnie praktycznie pełną gamę maszyn przeznaczonych dla producentów palet.

– Jesteśmy w stanie zaprojektować, lub zmodernizować, linie do produkcji palet od A do Z – mówi Karol Kulig. – Obecnie najważniejszym trendem jest automatyzacja i maksymalne ograniczenie udziału pracowników fizycznych. Nie chodzi już tylko o zwiększanie wydajności – ten etap mamy za sobą – lecz o eliminację ciężkiej, powtarzalnej pracy. Produkujemy maszyny zarówno do palet EUR, jak i do nietypowych. Od 2020 roku wprowadziliśmy także mniejsze maszyny przeznaczone dla producentów palet przemysłowych.

Firma patrzy jednak także w przyszłość, a tą są niewątpliwie roboty.

– Odgrywają one coraz większą rolę także w tym typie produkcji. Najpierw wdrożyliśmy je do układania gotowych palet, zastępując tradycyjne sztaplarki. Teraz przygotowujemy się do tego, by również proces załadunku desek do maszyn był obsługiwany przez roboty. To odpowiedź zarówno na potrzeby klientów, jak i naszą własną inicjatywę – bo w praktyce produkcja oznacza codzienne przerzucanie dziesiątek ton drewna.

Propozycje dla paleciarzy każdej wielkości

Oferta firmy KAROLEX obejmuje zarówno maszyny dla dużych producentów, jak i dla mniejszych zakładów. Wydajność najmniejszych urządzeń to około 600-800 palet na zmianę, podczas gdy największe linie do palet EUR osiągają poziom 2,5 tys. sztuk.

Podczas zeszłorocznej edycji targów Drema, firma zaprezentowała model zbijarki palet przemysłowych XP1000.

Zbijarka ta przeznaczona jest do mechanicznego zbijania spodów i blatów palet.

Proces zbijania na tej maszynie przebiega w dwóch etapach. W pierwszym zbijane są płozy, które po zakończeniu cyklu trafiają na drugi tor, by w kolejnym domontować do nich deski tworzące górny blat. XP1000 automatycznie pobiera gwoździe z zasobników, a operatorzy odpowiadają wyłącznie za podawanie materiałów oraz kontrolę procesu.

Wyposażenie standardowe tego modelu obejmuje 16 młotków rozmieszczonych na ośmiu płytach oraz komplet form do palet o wymiarach 800 × 1200 mm. Istnieje także możliwość zamówienia dodatkowych form w innych wymiarach zgodnych z zakresem pracy maszyny, obejmującym palety od 800 × 1200 mm do 1200 × 2700 mm. Płyty z młotkami posiadają pełen zakres regulacji, co pozwala dostosować maszynę do różnych układów zbijania.

Obsługę zbijarki XP1000 zapewniają dwie osoby. Ich zadania ograniczają się do uzupełniania zasobników surowców, takich jak deski, kostki i gwoździe, oraz do kontroli poprawności cyklu roboczego. Czas trwania cyklu, sterowanego z pulpitu operatorskiego, wynosi minimum 10 sekund.

Wydajność zależy głównie od szybkości pracy obsługi, ponieważ maszyna nie ogranicza tempa w fazie zbijania.

Podczas tegorocznej edycji Karolex postanowił zaprezentować nowość, która dopiero ujrzała światło dzienne.

– Naszym najnowszym rozwiązaniem jest model R500, prezentowany po raz pierwszy klientom. To maszyna przeznaczona przede wszystkim dla mniejszych producentów, którzy realizują krótkie serie. Jej największą zaletą jest łatwość i szybkość przezbrojenia – wystarczy kilkanaście minut, aby dostosować ją do innego rodzaju palet – tłumaczy Karol Kulig. – Obecnie trzeba być bardzo elastycznym, także w zakresie takiej produkcji. A więc szybkie „przezbrojenie” maszyny jest tu kluczowe. I właśnie to oferuje R500. Dzięki temu, że sami przez lata zajmowaliśmy się produkcją palet, doskonale rozumiemy specyfikę i wyzwania tej branży. To praktyczne doświadczenie pozwoliło nam stworzyć szereg sprawdzonych, efektywnych i innowacyjnych rozwiązań technologicznych, które dziś wspierają producentów palet na całym świecie.

Nie ma problemu ze sprzedażą

Rynek palet bywa zmienny – są okresy hossy i bessy. Dziś sytuację można określić, zdaniem mojego rozmówcy, jako „stabilnie, choć trudno”.

– Zdarzały się momenty, gdy wszystko praktycznie stanęło, ale obecnie wrócił poziom sprzedaży sprzed boomu. Dlatego nie zamykamy się wyłącznie na jeden rynek i na jeden rodzaj produkowanych maszyn. I choć sprzedajemy je głównie w Polsce, to trafiają do nas zamówienia także z zagranicy – m.in. z Ukrainy, Czech czy Niemiec. Nie są to jeszcze duże wolumeny, ale rozwijamy się w tym kierunku. Atutem jest pełne zaplecze serwisowe w kraju – klient nie musi czekać na technika z zagranicy.

Do tej pory, jak mówi Karol Kulig, wszystkie urządzenia powstawały pod konkretne zamówienia, co wcale nie było dla firmy dużym ryzykiem.

– Nawet gdy w trudniejszych czasach zdarzyło się, że klient zrezygnował, maszyny udawało się szybko sprzedać. Konkurencja jest mocna, ale wyróżniają nas niezawodne rozwiązania techniczne. Dzięki temu stopniowo umacniamy swoją pozycję na rynku.

Kontakt bezpośredni w cenie

Na koniec warto zapytać, jak targi, tradycyjne miejsce spotkań z klientami, ocenia Karol Kulig.

– Tradycyjnie już odwiedzają nas tutaj ci, którzy widzieli nasze maszyny „w akcji”, ale tylko na naszym profilu na YouTubie. I teraz chcą sami zobaczyć, dotknąć i porozmawiać z nami o naszych produktach. To cieszy, że nadal można porozmawiać z innymi ludźmi twarzą w twarz – podsumowuje. Pozostaje mieć nadzieję, że takie firmy jak Karolex – z doświadczeniem zdobytym „po drugiej stronie” branży, polskie, oferujące nowatorskie rozwiązania, będą się coraz lepiej rozwijać, a ich produkty znajdą uznanie na całym świecie.  

~Bartosz Szpojda