Jak podkreślił Andrzej Waluś, właściciel firmy Waltimber, maszyna od początku pracuje bezawaryjnie. Nie pamięta, kiedy był ostatnio w tej części zakładu, gdzie jest zainstalowana. Jak nie ma sygnałów, że coś jest nie tak, to znaczy, że wszystko działa jak należy.
Waltimber to dynamicznie rozwijająca się firma z Zalesia w województwie lubelskim, specjalizująca się w produkcji wysokiej jakości wyrobów z drewna dębowego. Przede wszystkim są to tarcica obrzynana oraz podkłady kolejowe. Oprócz tego w ofercie firmy znajduje się także pellet dębowy stanowiący naturalną konsekwencję procesu przetarcia.
– Firma istnieje od 15 lat i pod względem ilości przecieranego dębu znajdujemy się w pierwszej dziesiątce tartaków w Polsce – podkreślił Andrzej Waluś, właściciel. – Przerabiamy około 15 000 m3 kłody dębowej rocznie. Produkujemy tarcicę z przeznaczeniem na podłogi. Naszymi odbiorcami są przede wszystkim firmy polskie, ale mamy również klientów zagranicznych. Nasza tarcica to półprodukt sklasyfikowany według różnych specyfikacji wymiarowych i jakościowych. Wszystko w oparciu o indywidualne wymagania klienta. W efekcie końcowym odbiorca otrzymuje gotową paletę materiału, który po wysuszeniu można skierować do dalszej obróbki. Drewno pochodzi wyłącznie z polskich lasów. Mamy swoje auta i współpracujemy z 80 nadleśnictwami w całej Polsce.
Przyspieszyła cały proces
Od około dwóch lat w firmie Waltimber pracuje optymalizerka OWD-1600, dostarczona przez Metal-Technikę. Zastąpiła ona mało wydajną, ręcznie obsługiwaną pilarkę poprzeczną, która jednak jest nadal wykorzystywana szczególnie w przypadku cięcia długiej i szerokiej tarcicy.
– Nowa optymalizerka jest bardzo szybka – powiedział Andrzej Waluś. – Nie da się porównać z ręcznie obsługiwaną maszyną. Przede wszystkim bardzo wzrosła wydajność pracy. Drugim ważnym aspektem jest wyeliminowanie ciężkiej pracy fizycznej. Jednak lubię tradycyjne kapowanie materiału, dlatego stara maszyna nadal pracuje. Operator ma czas obejrzeć ciętą deskę i podjąć decyzję, ale do znaczenia kredką fluorescencyjną również nie mam zastrzeżeń. Jestem bardzo zadowolony z optymalizerki, jest to supermaszyna, która przyspieszyła cały proces. Od początku pracuje bezawaryjnie i przyznam się, że nawet nie pamiętam, kiedy byłem ostatnio w tej części zakładu, gdzie jest zainstalowana. Jak nie mam sygnałów, że coś jest nie tak, to znaczy, że wszystko działa jak należy.

Wydajność i precyzja nie ustępuje maszynom zachodnim
Maszyna zainstalowana w Zalesiu wyposażona jest w automatyczny stół podawczy stanowiący jednocześnie bufor gwarantujący płynność pracy.
– Optymalizerka pracuje w systemie jednozmianowym non stop, pełne osiem godzin – zaznaczył Andrzej Waluś. – Do tej pory bez awarii. Jeśli są jakieś problemy, przeważnie związane z oprogramowaniem, a właściwie z ludzkim błędem przy wprowadzaniu danych, to załatwiamy to zdalnie. Serwis Metal-Techniki łączy się z naszą maszyną i wprowadza odpowiednie korekty.
Właśnie szybki serwis i konkurencyjna cena przeważyły szalę na korzyść Metal-Techniki w momencie podejmowania decyzji o inwestycji.

Ale nie tylko to, bowiem cała inwestycja jest skrojona pod klienta, i to dosłownie. Ta inwestycja jest bowiem unikalna w skali kraju. Jak mówi Piotr Falana z Metal-Techniki:
– Maszyna dla tego klienta została skonfigurowana w unikatowy sposób. Ta specjalna konfiguracja polega na tym, że maszyna została umiejscowiona w linii za wielopiłą. Jednakże, w przeciwieństwie do standardowego rozwiązania, gdzie materiał po rozcięciu wzdłużnym trafia do optymalizerki, układ hali wymusił nietypowe ustawienie całości. Optymalizerka znajduje się za wielopiłą, a transport materiału odbywa się poprzecznie z wielopiły. Kierunek ustawienia hali wymusił także konieczność jeszcze jednego rozwiązania, mianowicie takiego, że materiał z optymalizerki jest podawany specjalnym systemem podnoszącym zza maszyny i dostarczany od frontu do operatora. Dzięki temu ma on materiał bezpośrednio przed sobą, automatycznie dostarczony z wielopiły. Praca operatora dzięki takiemu rozwiązaniu jest znacznie ułatwiona – pobiera on materiał z podajnika nad optymalizerką, przenosi do miejsca oznaczania wad i odkłada na bufor załadowczy optymalizerki, która jest wersją w taki bufor wyposażoną. Ten rozbudowany system transportu materiału eliminuje potrzebę zatrudniania dwóch dodatkowych osób, które w tradycyjnym układzie zajmowałyby się odbiorem materiału z wielopiły, układaniem go na palecie i transportem do optymalizerki. Te czynności są teraz wykonywane przez zaprojektowaną i wdrożoną przez naszą firmę automatyzację, idealnie dopasowaną do specyficznej sytuacji w hali.

To pokazuje, że Metal-Technika poza samą maszyną dostarcza także rozwiązania ją usprawniające. I to sprawia, że jest wybierana przez klientów, jak choćby właściciel Waltimber.
– Przyznam się szczerze, że do tematu podchodziłem kilka lat – wspomniał Andrzej Waluś. – Oglądałem optymalizerki różnych producentów na targach. Oprócz tego kolega ma maszynę włoską, którą mogłem obserwować w warunkach produkcyjnych. Doszedłem do wniosku, że OWD-1600 jest równie dokładna i wydajna, więc nie ma sensu przepłacać. Razem z kierowcami ciężarówek zatrudniam około 40 osób. Przy takiej liczbie pracowników jestem w stanie sam wszystko skontrolować. W firmie mamy różne systemy kontroli, ale od kilku lat robimy miesięczną inwentaryzację. Spisujemy to, co weszło do produkcji, każdą kłodę i to, co wyjechało. Na tej podstawie wyliczam wydajność w danym miesiącu. W następnym miesiącu zaczynamy od nowa. Co miesiąc wiem, co u mnie się wydarzyło, ile wyszło, jakie są wydajności i ile zrobiła optymalizerka. Wspomnianą wyżej dokładność cięcia uzyskano dzięki prostej i wytrzymałej konstrukcji popychacza, który napędzany jest z wykorzystaniem skośnej, a nie prostej listwy zębatej. Większość maszyn konkurencyjnych firm bazuje w tym przypadku na pasku, który rozciąga się i nie utrzymuje precyzji cięcia. Listwa zębata to rozwiązanie stosowane powszechnie w centrach CNC. Oprócz tego jest ona w trybie automatycznym przedmuchiwana. Po włączeniu i wykonaniu kilku cykli cięcia system sterujący maszyną uruchamia dyszę przesuwającą się na całej długości listwy zębatej. Oprócz tego maszyna wyposażona jest w elektronikę Mitsubishi, jedną z najlepszych na rynku.
~Tomasz Bogacki








