Inwestycja w automatyzację opłaca się

Inwestycja w automatyzację opłaca się

W tym roku na stoisku firmy BizeA sypnęło nowościami naprawdę mocniej niż w ubiegłym. Firma nastawia się zdecydowanie na maszyny i automatykę, a narzędzia tylko uzupełniają ofertę.

Od początku swojego istnienia firma BizeA kładzie duży nacisk na innowacyjne rozwiązania dla szeroko rozumianego przemysłu drzewnego, które zawsze przedstawia na różnych targach branżowych. Tegoroczna Drema była więc doskonałą okazją do pochwalenia się bardzo szerokim asortymentem, powstających w siedzibie firmy w Tomicach k. Warszawy, rozwiązań w zakresie automatyzacji procesu produkcji nie tylko zbijania palet, ale również nabijania i zabezpieczania nakrętek kłowych.

Drastycznie obniża koszty pracownicze i czas przestojów

Linia do nabijania i zabezpieczania nakrętek kłowych AUTONUT CNC 400 M6 nie tylko miała swoją premierę na Dremie, ale też nagrodzona została Złotym Medalem. Jest to przełomowa konstrukcja stworzona z myślą o przedsiębiorcach, którzy oczekują automatyzacji, precyzji i redukcji kosztów. Wyróżnia się ona całkowicie zautomatyzowanym procesem – od pobrania płyty, podania jej pod zespół operacyjny, przez rozpoznanie otworów (nawet różnej średnicy, np. 8 lub 10 mm), po ich uzbrojenie w nakrętki kłowe i odłożenie formatki. Szerokość obsługiwanych elementów zawiera się w przedziale od 60 do 400 mm (opcja do 1000 mm). W praktyce daje to możliwość pracy z elementami o wymiarach 1000 x 2200 mm.

W porównaniu do rozwiązań stanowiskowych AUTONUT zapewnia wyższą jakość i wydajność, eliminuje błędy, zmniejsza koszty operacyjne i daje wyraźną przewagę konkurencyjną. Zabezpieczanie nakrętki polega na spęczeniu jej tulei w płycie. Takie zabezpieczenie przed jej wypchnięciem jest kluczowe przy montażu poszczególnych elementów w meblu.

Oprócz tego to unikalne rozwiązanie wykorzystuje system wizyjny i elektryczne napędy nabijające zastępujące głośne siłowniki pneumatyczne. Gwarantuje więc cichą, wydajną i bezawaryjną pracę. Całość kontrolowana jest przez zaawansowany system sterowania, a linia wymaga jedynie minimalnego wsparcia operatora, co drastycznie obniża koszty pracownicze i czas przestojów.

– Nakrętki kłowe są powszechnie stosowane w produkcji mebli i AUTONUT to naprawdę bardzo rewolucyjne rozwiązanie – podkreślił Paweł Kaliszewski, kierownik marketingu w firmie BizeA. – Na targach cieszy się ogromnym zainteresowaniem i myślę, że jeśli chodzi o ten rynek, to trafiliśmy w punkt. Starsza maszyna do nabijania nakrętek Sigma wymaga pełnego zaangażowania operatora. AUTONUT można także zintegrować z linią produkcyjną. Może ona współpracować z maszyną do nestingu. Elementy mogą być pobierane bezpośrednio z transportera. System wizyjny rozpoznaje konkretny element, dzięki czemu AUTONUT wie, gdzie powinny być nabite nakrętki.

Stała jakość i powtarzalność procesu

AUTONUT jest maszyną niezwykle elastyczną pod względem konfiguracyjnym. Dobór urządzeń towarzyszących odbywa się oczywiście w oparciu o konkretne potrzeby potencjalnego klienta. Jednak aby w pełni wykorzystać możliwości tego rozwiązania, warto pomyśleć o maksymalnym doposażeniu, tak żeby cały proces przebiegał w trybie automatycznym. W związku z tym elementy, które wcześniej zostały obrobione na centrum CNC do nestingu, są najpierw transportowane za pomocą przenośnika taśmowego do strefy podawczej AUTONUT. Tam przejmuje je podciśnieniowy manipulator załadowczy (minimum dwuosiowy), który umieszcza je na stole maszyny. W standardzie manipulator może podnosić formatki ważące do 25 kg. W opcji istnieje oczywiście możliwość zwiększenia tego parametru. W praktyce dostępne są dwie wersje maszyny, mogące obrabiać podzespoły o szerokości do 400 i do 1000 mm. Po wsunięciu formatki płytowej pod głowicę roboczą uruchamia się system wizyjny, który dokonuje detekcji otworów i wysyła informację o ich położeniu do systemu sterowania. Następnie wspomniana wyżej głowica z elektrycznym napędem wbija i jednocześnie spęcza nakrętki kłowe, umieszczone w odpowiednich otworach.

Proces podawania nakrętek podlega dokładnej kontroli, a głowica wyposażona jest w system zapobiegający blokowaniu się nakrętek w podajniku wibracyjnym. Gwarantuje to stałą jakość i powtarzalność procesu. AUTONUT umożliwia obsługę jednego lub dwóch typów nakrętek jednocześnie. Tak więc może być ona uzbrojona w jedną głowicę typu M6 lub M8 albo w M6 i M8 jednocześnie. Wydajność maszyny uzależniona jest od rozstawu otworów i wynosi od 2 do 5 s na jedną nakrętkę.

Po wbiciu wszystkich, zapisanych w programie obróbczym, nakrętek element podejmowany jest przez podciśnieniowy manipulator odbiorczy i układany na transporterze taśmowym, przenoszącym go do kolejnego etapu procesu technologicznego.

Maszyna wyposażona jest w interfejs HMI (Human-Machine Interface) gwarantujący intuicyjną obsługę i programowanie. Oprócz tego posiada rozbudowany system bezpieczeństwa dla stref roboczych, a cicha praca to wyższy komfort dla operatorów i niższe obciążenie akustyczne zakładu.

Kleje topliwe wypierają rozpuszczalnikowe

Innym, zaprezentowanym na Dremie, rozwiązaniem do nabijania nakrętek kłowych jest natomiast urządzenie Sigma wyposażone w cobota (robota współpracującego). Pobiera on formatki płytowe, podaje je do maszyny, po czym odkłada.

– W tym roku na naszym stoisku sypnęło nowościami naprawdę mocniej niż w zeszłym – powiedział Paweł Kaliszewski. – Oczywiście dalej stawiamy na maszyny, to jest ten główny powód, dla którego tutaj przyjeżdżamy. W przypadku tego stanowiska formatki są zdecydowanie mniejsze. Są to łączniki, wsporniki do nóżek, czyli elementy, których produkuje się naprawdę dużo, ale są zbyt małe, aby obsługiwała je tak duża linia jak AUTONUT. Dlatego potrzebne jest właśnie tego typu rozwiązanie. Chodziło o to, żeby otworzyć trochę wyobraźnię, że z takim cobotem możemy robić, co tylko wymyślimy. Niektórzy klienci mają już Sigmę i wystarczy, gdy uzupełnią ją o cobota. Mamy robotyków, którzy podjadą, zintegrują to, i z głowy.

Jeśli chodzi o nowości z innej dziedziny, to na stoisku BizeA warto było zwrócić uwagę na system do klejenia pianek, ale z wykorzystaniem klejów topliwych aplikowanych za pomocą hotline.

– Kleje rozpuszczalnikowe wymagają specjalnych warunków, kabin, środków ochrony osobistej itp. – wspomniał Paweł Kaliszewski. – Generalnie są po prostu szkodliwe. Coraz bardziej popularne stają się natomiast kleje topliwe, co zauważyliśmy na rynku rumuńskim, który obsługujemy. Z powodzeniem można wykorzystać hotline, gdzie w kociołku podgrzewany jest klej, który następnie transportowany jest podgrzewanymi elektrycznie przewodami do pistoletu. Jest on bezzapachowy i nieszkodliwy. Oprócz tego ma prawie 100 proc. ciał stałych. W rozpuszczalnikowym jest ich 60 proc., czyli 40 proc. odparowuje do atmosfery. Oferujemy różnej wielkości kociołki, różnej długości przewody, różne dysze, wydajności itd. Producentów mebli tapicerowanych zainteresuje także z pewnością automat do mocowania zaczepów sprężyn falistych RapidClip, który umożliwia szybkie i dokładnie ich mocowanie w czasie poniżej jednej sekundy. Gwarantuje on doskonałe mocowanie klipów F, FW i FG. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu serwomechanizmu w połączeniu z szybkim mocowaniem za pomocą zszywacza BeA Autotec K14/20-40SP. Wbudowany system kompensacji eliminuje nierówności listew, w tym wypaczenia, i zapewnia, że każda listwa będzie miała idealnie przymocowane zaczepy. Jeden operator może obsługiwać do trzech maszyn jednocześnie. Elektroniczne sterowanie pozwala zdalnie lub z ekranu dotykowego zaprogramować pozycje mocowania zaczepów. W pamięci sterownika można zapisać do 20 tys. własnych programów, a czas przestawienia programu można maksymalnie skrócić, stosując opcjonalny czytnik kodów paskowych. Listwy, zaczepy RapidClip oraz zszywki uzupełniane są podczas pracy urządzenia. 

~Tomasz Bogacki