Kocioł Biowarmer – oszczędności i niezależność energetyczna

Kocioł Biowarmer – oszczędności i niezależność energetyczna

Firma Drew Gór Drzwi spod Iławy przeszła na ogrzewanie biomasą, stawiając na kocioł Biowarmer. Jak w praktyce wyglądała ta zmiana i jakie korzyści przynosi urządzenie w codziennej eksploatacji w firmie?

Wysokie i trudne do przewidzenia koszty ogrzewania od lat stanowiły jedno z największych wyzwań dla firmy Drew Gór Drzwi. Duże hale produkcyjne oznaczają bowiem znaczące zużycie energii, a tradycyjne systemy grzewcze generowały nie tylko wysokie wydatki, ale również wymagały stałej obsługi.

Jak podkreśla przedstawiciel firmy:

– Przez lata szukaliśmy rozwiązania, które będzie efektywne i przewidywalne kosztowo. Mamy duże hale, więc ogrzewanie to ogromna pozycja w budżecie firmy. Największym problemem były wysokie koszty i czas potrzebny na obsługę starego systemu.

Stała temperatura wewnątrz hal

Zakład obejmuje kilka hal produkcyjnych, które muszą być ogrzewane, by zachować stabilne warunki pracy. Kluczowe było więc dobranie rozwiązania, które zapewni jednolitą temperaturę nawet w czasie silnych mrozów.

– To kilka hal produkcyjnych o łącznej powierzchni ponad 4000 m², które musimy ogrzewać prawie przez pół roku. Kocioł musi więc utrzymywać stabilną temperaturę nawet przy wysokich mrozach – zaznacza przedstawiciel firmy.

W efekcie zdecydowano się na kocioł Biowarmer o mocy 250 kW, przeznaczony do ogrzewania dużych kubatur. Ten wielopaliwowy kocioł centralnego ogrzewania wyposażony jest we wzmocnione motoreduktory oraz automatyczny układ podawania paliwa. W połączeniu z palnikiem z rusztem schodkowym umożliwia to spalanie różnych rodzajów biomasy, takich jak zrębki drzewne, pellet, pestki czy brykiety.

image description

Ważne jest też to, że system podawania paliwa może zostać zaprojektowany także pod inny rodzaj paliwa, zgodnie ze specyficznymi wymaganiami inwestora. Dodatkowo, dzięki zastosowaniu opcjonalnej śluzy celkowej z nożami tnącymi, możliwe jest spalanie biomasy o zróżnicowanej frakcji.

Jednym z kluczowych argumentów zakupu właśnie takiego kotła była możliwość wykorzystania własnej biomasy, powstającej w procesie produkcyjnym.

– Głównie spalane są zrębki i trociny, które powstają u nas w cyklu produkcji. To daje nam ogromną przewagę kosztową i niezależność od zewnętrznych dostawców.

Istotną rolę odegrała również elastyczność paliwowa, która w praktyce przekłada się na większe bezpieczeństwo energetyczne zakładu.

– Biowarmer jest kotłem wielopaliwowym – można spalać w nim zrębki, pellet, trociny, a w zależności od wersji także inne biopaliwa. Gdy ceny jednego paliwa rosną, możemy łatwo przejść na inne.

Oszczędność i wysoka sprawność grzewcza

Zmiana systemu grzewczego szybko przyniosła wymierne efekty finansowe. W porównaniu do wcześniejszego, tradycyjnego kotła zasypowego koszty ogrzewania spadły, i to znacząco.

– W naszym przypadku koszty ogrzewania spadły o ponad czterdzieści procent w porównaniu do wcześniejszego, tradycyjnego kotła zasypowego – podkreśla pracownik firmy Drew Gór Drzwi.

Na oszczędności wpływa kilka elementów jednocześnie: tańsze paliwo pochodzące z własnej produkcji, wysoka sprawność urządzenia oraz automatyzacja pracy.

– Palimy taniej, często własnym paliwem; kocioł ma wysoką sprawność – w naszym przypadku nawet do 92 proc. – oraz automatykę, która utrzymuje stabilną pracę bez ciągłych strat.

Automatyzacja znacząco uprościła również codzienną obsługę systemu.

– Obsługa jest bardzo prosta. Kontrolujemy parametry i uzupełniamy paliwo co kilka dni, a cała reszta odbywa się automatycznie. Popielnik opróżnia się raz na miesiąc lub dwa, a gruntowne czyszczenie wykonuje się głównie przed i po sezonie grzewczym.

Nowy system przełożył się także na poprawę komfortu pracy w halach produkcyjnych.

– Kocioł utrzymuje temperaturę nawet przy –15°C na zewnątrz i nie ma dużych wahań, które wcześniej były problemem.

Przewidywalność jest niezwykle istotna

Przy wyborze oferty nie bez znaczenia były również kwestie środowiskowe i formalne.

– Normy są coraz bardziej wymagające. Chcieliśmy mieć więc system nowoczesny i zgodny z kierunkiem zmian. Nasz model spełnia wymagania 5 klasy emisji wg PN-EN 303-5:2020, co jest dla firmy ważne zarówno formalnie, jak i wizerunkowo.

Dla firmy Drew Gór Drzwi nowy system ogrzewania to nie tylko oszczędności, ale również element przewagi konkurencyjnej.

– Ogrzewanie to realny koszt jednostkowy produkcji. Jeśli obniżamy go o kilkadziesiąt procent, to w dłuższej perspektywie robi ogromną różnicę.

Największą zmianą po wdrożeniu nowego rozwiązania okazała się jednak skala poprawy komfortu i przewidywalności pracy systemu. – Stary system wymagał ciągłej uwagi, a teraz wszystko działa stabilnie i przewidywalnie – podsumowuje właściciel firmy.

~Bartosz Szpojda