Kotłowni i suszarni nie kupuje się na chwilę

Kotłowni i suszarni nie kupuje się na chwilę

Suszarnia czy kotłownia rzadko są najbardziej widowiskową częścią zakładu. To jednak od nich zależy ciągłość produkcji, koszty eksploatacji i jakość drewna opuszczającego przedsiębiorstwo. Przy inwestycjach planowanych na kilkadziesiąt lat coraz większego znaczenia nabiera nie tylko sama technologia, ale również doświadczenie producenta.

Nowa suszarnia albo kotłownia to jedna z tych inwestycji, które podejmuje się raz na wiele lat. Po uruchomieniu mają po prostu pracować: stabilnie, przewidywalnie i bez konieczności ciągłego angażowania obsługi. Dopiero kiedy pojawiają się problemy z wydajnością, automatyką czy doborem mocy kotła, okazuje się, jak duże znaczenie mają rozwiązania, których na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać.

To właśnie dlatego wielu inwestorów rozpoczyna rozmowę nie od pytania o cenę urządzenia, lecz o doświadczenie producenta. W przypadku suszarni i kotłowni trudno mówić o rozwiązaniach uniwersalnych. Każdy zakład pracuje na innym surowcu, ma własny układ produkcji, inne zapotrzebowanie na energię oraz odmienne plany rozwoju. Instalacja musi zostać dopasowana do konkretnego przedsiębiorstwa, a nie odwrotnie.

Takie podejście od lat rozwija HAMECH. Firma z Hajnówki projektuje i produkuje zarówno suszarnie, jak i kotłownie, dzięki czemu oba elementy mogą powstawać jako wzajemnie uzupełniające się części jednego systemu, a nie dwa niezależne urządzenia. To szczególnie istotne tam, gdzie energia cieplna z kotłowni zasila właśnie komory suszarnicze.

Doświadczenie zamiast katalogu

W przypadku suszarni punkt wyjścia pozostaje zawsze taki sam – trzeba określić, jaki materiał będzie trafiał do komór, jakie ilości drewna mają być suszone i jak wygląda organizacja produkcji. Dopiero na tej podstawie dobierane są gabaryty komór, wyposażenie oraz system sterowania.

Nie ma tu miejsca na gotowe zestawy wyjmowane z katalogu. Ostateczna konfiguracja wynika z potrzeb zakładu co do wydajności, a nie z jednego obowiązującego schematu.

Równie ważna jest sama konstrukcja komór. HAMECH od lat wykorzystuje kasety z rdzeniem poliuretanowym obłożonym blachą aluminiową, a w ostatnim czasie rozszerzył ofertę także o rozwiązania z rdzeniem z twardej wełny i okładziną z blachy nierdzewnej. To inwestor decyduje, które rozwiązanie najlepiej odpowiada jego oczekiwaniom oraz planowanym kosztom eksploatacji.

Kotłownia musi pasować do zakładu

Podobnie wygląda projektowanie kotłowni. Największym wyzwaniem nie jest dziś samo uzyskanie odpowiedniej mocy, lecz jej właściwe dopasowanie do rzeczywistego zapotrzebowania przedsiębiorstwa. Przewymiarowany kocioł nie pracuje w optymalnych warunkach. Częste wygaszanie i ponowne uruchamianie nie sprzyja ani sprawności, ani trwałości urządzenia. Z drugiej strony zbyt mała moc może ograniczać możliwości produkcyjne zakładu. Dlatego dobór kotła coraz częściej rozpoczyna się od analizy rzeczywistego odbioru ciepła, a nie od założenia, że większe urządzenie będzie bezpieczniejszym wyborem.

Rozwiązaniem stosowanym przez HAMECH jest system AZSD, w którym spalanie odbywa się w ceramicznej przystawce znajdującej się przed kotłem. Taka konstrukcja umożliwia również współpracę kilku przystawek z jednym wymiennikiem ciepła, dzięki czemu moc można dostosowywać do aktualnego zapotrzebowania zakładu.

Istotną cechą kotłów pozostaje również możliwość spalania trocin i zrębków o podwyższonej wilgotności. W praktyce materiał trafiający do kotłowni nie zawsze ma identyczne parametry, dlatego instalacja powinna uwzględniać zmienność paliwa wykorzystywanego w przedsiębiorstwie.

Każdy zakład pisze własny scenariusz

Choć suszarnie i kotłownie są rozwijane jako odrębne grupy produktów, podczas realizacji inwestycji bardzo szybko okazuje się, że funkcjonują jako jeden organizm. Projektanci muszą uwzględnić nie tylko sam kocioł czy komory suszarnicze, ale również magazyn paliwa, transport trocin i zrębków, automatykę, odbiorniki ciepła oraz istniejącą infrastrukturę zakładu. W wielu przedsiębiorstwach nowe urządzenia trzeba wkomponować w budynki i instalacje rozwijane przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.

Dlatego większość realizacji wymaga wizji lokalnej i indywidualnego projektu. Dokumentacja jest jedynie punktem wyjścia. O powodzeniu inwestycji często decydują szczegóły, które można ocenić dopiero na miejscu.

Inwestycja na lata

Rynek urządzeń dla przemysłu drzewnego pozostaje wymagający, a przedsiębiorcy ostrożniej niż jeszcze kilka lat temu podchodzą do nowych inwestycji. Jeżeli jednak decydują się na budowę kotłowni lub zakup suszarni, oczekują rozwiązań, które będą pracowały przez wiele lat, zapewniając stabilność procesu i możliwie niskie koszty eksploatacji. W przypadku suszarni stawką jest często materiał o wartości przewyższającej koszt samej komory. W kotłowni równie ważne pozostają niezawodność, automatyka i właściwy dobór parametrów pracy. To właśnie w tych obszarach doświadczenie producenta okazuje się równie istotne jak dane techniczne zapisane w katalogu. Po ponad siedmiu dekadach działalności HAMECH nadal rozwija rozwiązania, których największe atuty pozostają niewidoczne dla przypadkowego obserwatora. Kryją się w sposobie projektowania, doborze komponentów, automatyce oraz doświadczeniu zdobywanym przy kolejnych realizacjach. A właśnie te elementy najczęściej decydują o tym, czy inwestycja będzie dobrze służyć przedsiębiorstwu przez następne kilkadziesiąt lat.  

~Bartosz Szpojda