Linia tartaczna budowana pod surowiec i halę

Linia tartaczna budowana pod surowiec i halę

Rozkrój drewna okrągłego o średnicy od 120 do 450 mm, produkcja deski paletowej i zagospodarowanie powstających przy tym odpadów mogą zostać połączone w jeden ciąg technologiczny. WALTER nie zamyka go jednak w jednej, katalogowej konfiguracji. Zestaw maszyn, ich moce, transport między operacjami oraz rozmieszczenie urządzeń są dobierane do potrzeb konkretnego tartaku.

Przy projektowaniu kompletnej linii tartacznej sama wydajność traka nie rozstrzyga jeszcze o wydajności zakładu. Kłodę wszak trzeba podać i przygotować do przetarcia, pryzmę skierować do dalszego rozkroju, deskę odebrać, a oflisy i pozostały „odpad” usunąć z ciągu produkcyjnego. Dopiero połączenie tych operacji pozwala mówić o kompletnej linii.

Taką propozycję dla klientów ma firma WALTER. Punktem wyjścia jest w tym wypadku drewno okrągłe o średnicy od 120 do 450 mm, z którego produkowana jest deska paletowa. Skład linii nie jest jednak stałym parametrem. Producent przewiduje różne konfiguracje maszyn i podajników, również z uwzględnieniem warunków w istniejących już halach produkcyjnych.

Od kłody do pryzmy

Początek linii może w tym wypadku obejmować załadunek i sortowanie surowca, a następnie jego formatowanie. Do tej operacji przeznaczona jest przecinarka PK 1300. Przyjmuje ona kłody o średnicy do 450 mm i długości do 5000 mm. Po przecięciu materiał może mieć od 1200 do 2500 mm długości. Cięcie wykonuje tarcza o średnicy 1300 mm napędzana silnikiem o mocy 18 kW, natomiast prędkość posuwu jest regulowana w zakresie 0–20 m/min. Maszyna współpracuje ze stołem podawczym o długości 6000 mm oraz stołem odbiorczym mierzącym 3000 mm.

Po przygotowaniu surowiec może trafić na trak tarczowy TD 500 KBA lub TD 630 KBA. W ciągu technologicznym WALTER przewiduje jego współpracę z centratorem, obracarką kłody oraz systemem odbioru oflisów. Sama obracarka dostępna jest w wersjach przeznaczonych dla materiału o długości do 2500 lub 6000 mm; w obu przypadkach maksymalna średnica kłody wynosi 450 mm.

Nie są to dodatki, które pracują w oderwaniu od głównej maszyny. Przy pracy całej linii znaczenie ma również to, co dzieje się z materiałem przed cięciem i bezpośrednio po nim. Właśnie dlatego konfiguracja ciągu obejmuje nie tylko maszyny obróbcze, lecz także transportery wzdłużne i poprzeczne, stoły centrujące oraz urządzenia odbierające materiał.

Rozkrój pryzmy

Kolejną operację przejmuje wielopiła dwuwałowa WD 300-350 KBA, przeznaczona do wycinania desek i listew z pryzm. W zależności od wersji maksymalna wysokość cięcia wynosi 170 lub 220 mm, przy szerokości materiału do 600 mm. Stosowane są odpowiednio piły o średnicy 300 albo 350 mm. Na każdym z wałów można zamontować do 15 pił, a grubość uzyskiwanych elementów ustalana jest za pomocą tulei dystansowych umieszczonych pomiędzy nimi.

Zakres dostępnych napędów pozwala dobrać maszynę do zakładanej intensywności pracy. W wersji z napędem bezpośrednim górny zespół może mieć moc od 18 do 30 kW, a dolny od 22 do 37 kW. Przy przeniesieniu napędu przez przekładnię pasową zakresy wynoszą odpowiednio 30–75 i 37–90 kW. Posuw jest regulowany płynnie od 0 do 15 m/min, a dla wskazanych mocniejszych konfiguracji do 25 m/min.

Wielopiłę można zestawić m.in. ze stołem podawczym centrującym, napędzanym stołem rolkowym oraz stołem odbiorczym ze zrzutem bocznym. Wśród opcji znajduje się również rębak współpracujący z wielopiłą. Dobór tych elementów zależy od tego, jak ma przebiegać transport materiału w konkretnym zakładzie.

Po rozkroju deska lub brus mogą zostać skierowane do formatówki FDR 6/350, a następnie do sztaplarki. W ten sposób ciąg może objąć drogę surowca od załadunku kłody aż po przygotowanie gotowej deski do dalszej logistyki.

Oflis wraca do produkcji

Osobnym zagadnieniem jest materiał pozostający po głównym przetarciu. Zamiast od razu kierować oflisy do rozdrobnienia, linia może zostać wyposażona w maszynę WDPP 410. Pod tym skrótek kryje się wielotarczówka, która obrabia półokrągłe obrzynki w dwóch etapach: najpierw piły pionowe obrzynają materiał po bokach, później piły poziome rozcinają go na gotowe deski.

WDPP 410 przyjmuje oflisy o szerokości do 500 mm i grubości do 150 mm. Standardowy zakres długości materiału wynosi 1200–2500 mm, przy czym producent przewiduje możliwość wydłużenia cięcia do 6000 mm. Gotowa deska może mieć od 70 do 150 mm szerokości. Prędkość posuwu wynosi do 17 m/min, a przy konfiguracji z silnikami 2 × 9,2 kW oraz 2 × 22 kW – do 24 m/min.

Pozostałości, których nie da się wykorzystać w ten sposób, mogą trafić do rębaka. Uzupełnieniem ciągu jest system odbioru trocin obejmujący taśmociągi, odciągi, separatory i cyklony. WALTER przewiduje również możliwość zainstalowania systemu zliczania drewna przechodzącego przez linię.

Nie ma jednej konfiguracji

Przy tak rozbudowanym ciągu wydajności nie da się sprowadzić do jednej liczby. Producent uzależnia ją od zastosowanych mocy, średnicy obrabianych kłód i wymiarów tarcicy, programu pracy oraz przygotowania personelu. Poszczególne urządzenia występują w różnych wariantach, a ich wyposażenie może obejmować m.in. centratory, dociski pneumatyczne czy minirębaczki.

Daje to możliwość rozpoczęcia projektu nie od gotowego zestawu maszyn, ale od tego, jaki surowiec zakład przeciera, jaki produkt chce otrzymywać i ile miejsca ma na jego przepływ pomiędzy kolejnymi operacjami. Szczególnie w istniejących tartakach ten ostatni element może przesądzić o rozmieszczeniu urządzeń i sposobie połączenia ich podajnikami. WALTER deklaruje projektowanie takich układów indywidualnie oraz zapewnienie późniejszego serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego.  

~basza