Największym zainteresowaniem cieszą się zwykle duże i spektakularne pod względem możliwości pracy maszyny

Największym zainteresowaniem cieszą się zwykle duże i spektakularne pod względem możliwości pracy maszyny

Elmia Wood to jedne z największych na świecie targów leśnych, które rozpoczęły się w 1975 r. jako pokazy maszyn w lesie. Podczas pierwszej edycji prezentowało się 25 producentów. Tegoroczna, 50. edycja zgromadziła 327 wystawców z 25 krajów i przyciągnęła blisko 28 000 odwiedzających z 48 krajów. Wśród wystawców nie mogło oczywiście zabraknąć niekwestionowanego, światowego lidera w sektorze rozdrabniaczy do drewna, działającej w miejscowości Remus, w środkowej części stanu Michigan w USA firmy Bandit Industries. Jej autoryzowanym dealerem w Polsce jest Zakład Urządzania i Utrzymania Zieleni z Krakowa. W rozmowie Artur Głowa, dyrektor zarządzający ds. Bandit Industries, opowiada o historii współpracy z firmą Bandit oraz o ekspozycji na targach Elmia Wood.

Czy Zakład Urządzania i Utrzymania Zieleni z Krakowa jest jedynym dilerem firmy Bandit Industries w Europie?

Artur Głowa:  Nie, nie jesteśmy jedynym dealerem Bandit Industries w Europie, ale z pewnością jednym z najstarszych stażem oraz jednym z najbardziej aktywnych dealerów w środkowej i wschodniej części Europy. Dystrybucją maszyn Bandit zajmujemy się nieprzerwanie od 1991 roku. Bazując na naszym ponad trzydziestoletnim doświadczeniu, oferujemy pomoc w doborze optymalnego modelu maszyny do danej działalności oraz w kwestii jej konfiguracji. Zapewniamy ponadto doskonały serwis gwarancyjny i pogwarancyjny oraz zaopatrzenie w części zamienne do dystrybuowanych przez nas maszyn.

Czy organizatorem ekspozycji na tegorocznych targach Elmia Wood była firma Bandit Industries czy ZUiUZ z Krakowa?

A.G.:  Organizatorem ekspozycji na tegorocznych targach Elmia Wood był Bandit Industries (USA). Nasza rola, podobnie jak dealera z Danii czy Wielkiej Brytanii, ograniczyła się do dostarczenia sprzętu na wspólną ekspozycję Bandit Europe. Elmia Wood jest specyficznym wydarzeniem dla branży drzewnej i z całą pewnością są to jedne z ważniejszych targów leśnych, o zasięgu międzynarodowym. W związku z tym warto zaznaczyć na nich swoją obecność, zarówno jako wystawca, jak i klient.

W ilu edycjach targów Elmia Wood wzięliście do tej pory udział?

A.G.:  Jeśli chodzi o poważniejsze zaangażowanie, związane ze współorganizowaniem ekspozycji, aktywnym kontaktem z klientami jako część obsługi stoiska, przerzutem naszego sprzętu z własnego stanu magazynowego oraz naszego personelu, to jeśli dobrze pamiętam, byliśmy na nich już cztery razy.

Patrząc na listę wystawców targów widać, że Bandit Industries jest jedyną firmą zza Oceanu Atlantyckiego. Większość to firmy europejskie i kilka z Azji. Czy w swoim segmencie rynku Bandit posiada poważną konkurencję w Europie?

A.G.:  Jeśli popatrzymy z perspektywy produktu, to chyba nie jest do końca prawda, ponieważ, choćby w przypadku naszej branży, były jednostkowe przykłady obecności konkurencyjnych dla Bandit urządzeń produkcji amerykańskiej, tyle że może promowane w bardziej powściągliwy sposób z poziomu lokalnych oddziałów lub przedstawicieli z Europy. Mam tu na myśli wielkość stoiska, ilość asortymentu, wykorzystanie aktywnej promocji poprzez demonstracje procesu pracy maszyn lub tylko statyczną prezentację. Liczy się możliwość zgromadzenia w jednym miejscu i bezpośredniej konfrontacji podobnych produktów różnych producentów z różnych stron świata.

Targi Elmia Wood obchodziły w tym roku swoje 50-lecie. Nacisk położono na sztuczną inteligencję, narzędzia cyfrowe i innowacje kształtujące leśnictwo jutra. Jak w tym kontekście zaprezentowała się firma Bandit?

A.G.:  Oferujemy relatywnie prosty w swojej konstrukcji i założeniach co do kwestii sterowania sprzęt. Z pewnością staramy się wdrażać aktualne rozwiązania, które mają na celu optymalizację procesu pracy i dostarczenie przydatnych użytkownikowi danych, ale na tym na razie koniec. Raczej nie mamy szans wyeliminowania całkowicie czynnika ludzkiego w kwestii nadzoru nad procesem oraz zaangażowania w czynności obsługi i konserwacji.

Jakie maszyny zaprezentowaliście w tym roku i które cieszyły się największym zainteresowaniem?

A.G.:  Największym zainteresowaniem cieszą się zwykle te duże i bardzo spektakularne pod względem możliwości pracy maszyny. W tym roku dużym zainteresowaniem cieszył się recykler Bandit Beast Model 2660EU, który w ostatnich latach promujemy jako optymalnie zwymiarowaną dla większości europejskich klientów jednostkę do zrębkowania rotorem nożowym czystego drewna, lub rozdrabniania, rotorem frezowym, recyklingowym drewna odpadowego umiarkowanie zanieczyszczonego. 2660EU prezentowany na tegorocznych targach Elmia Wood zainstalowany miał rotor nożowy. Uwagę przyciągał również lżejszy, dwudziestocalowy rębak Bandit Model 20XPCT, mogący rozdrabniać drewno o maksymalnej średnicy do 50 cm, wyposażony m.in. w gąsienice, składany do transportu podajnik, podwyższony kanał wyrzutowy oraz system sekcyjnego sita żebrowego. Dalej typoszereg uzupełniały mniejsze rębaki na kołach 15XPC (piętnastocalowy – średnica do 35 cm) oraz gąsienicowy dwunastocalowy – średnica do 30 cm) 12XPCT. W tym roku mieliśmy praktycznie pełną paletę frezarek do pni: SG40 TRACK, SG40W, 2550 oraz aktualnie największą frezarkę w naszej ofercie model SG75. Jeśli odwiedzając nasze stoisko, ktoś jeszcze miał mało atrakcji, zawsze mógł rozważyć zakup sportowego Camaro w barwach oraz z logo Bandit Industries, w sam raz do sprawnego przemieszczania się po krętych leśnych dróżkach między kolejnymi pozycjami leśnymi… albo chociaż zrobić sobie przy nim pamiątkowe zdjęcie (uśmiech).

Czy targi przyniosły konkretne rozmowy, które mogą zaowocować w najbliższej przyszłości podpisaniem umów?

A.G.:  Myślę, że na tym etapie, jeśli chodzi o ogólne zainteresowanie, wygląda to dość obiecująco, ale trudno ocenić, czy uda się zrealizować w pełni założenia planu. Trzeba pamiętać, że koszt udziału w targach jest aktualnie dość wysoki, zwłaszcza jeśli chodzi o te flagowe imprezy branżowe, co niestety, odbija się na ograniczeniu ekspozycji czy wręcz rezygnacji wielu renomowanych producentów. Sam proces decyzyjny w przypadku naszych urządzeń często zabiera trochę czasu, licząc od momentu bezpośredniego zapoznania się z ofertą i produktami prezentowanymi na targach.

Dziękuję za rozmowę.