W przypadku firmy Enforest o wyborze optymalizerek Metal-Techniki zadecydowały czynniki praktyczne, czyli wytrzymałość, powtarzalna precyzja cięcia oraz szybki serwis. Gwarantują one komfort i stabilność pracy i stanowią doskonałą platformę do przyszłych rozmów w kwestii zakupu kolejnych maszyn.
Rodzinna firma Enforest z Wińska w województwie dolnośląskim została założona w 1995 r. i zajmuje się produkcją opakowań drewnianych dla wielu różnych branż, jak np. AGD, żywnościowa, chemiczna, automotive czy elektroniczna. Po kilku latach firma rozszerzyła swoją działalność o przewóz drewna, odpadów drzewnych, a także odzysk odpadów. Zajęła się ona skupem, sprzedażą i transportem odpadów drzewnych. Na terenie Dolnego Śląska posiada trzy magazyny mogące pomieścić łącznie 35 tys. m3 biomasy. Zapewnia to możliwość nieprzerwanej produkcji biomasy w ciągu całego roku, umożliwiając regularne jej pozyskiwanie i odbiory w okresie nadpodaży oraz zagwarantowanie systematyki dostaw dla przemysłu energetycznego i elektrociepłowni zimą.
– W kwestii opakowań w 90 proc. współpracujemy tylko z firmami z Zachodu – mówi Daniel Gajewski, właściciel firmy. – Posiadamy certyfikaty ISO 9001, ISO 14 000, a także złotego EcoVadisa z określonym śladem węglowym. Zarówno one, jak i nowoczesny park maszynowy są niezbędne, aby zagwarantować właściwą jakość, a tego właśnie wymagają odbiorcy zagraniczni. U każdego z naszych klientów jesteśmy na wejściu razem z kartonem czy folią. Dziennie produkujemy 3-4 samochody opakowań. Przeważnie w systemie jednozmianowym, ale jeśli zachodzi taka potrzeba, uruchamiamy również drugą zmianę.
Kolejne maszyny na pewno będą z Metal-Techniki
To właśnie jakość, ale także poprawa efektywności produkcji leżą u podstaw podjętej niedawno decyzji o inwestycji w nowe maszyny. Od roku bowiem w firmie pracują dwie nowe optymalizerki Metal-Techniki – OWD-1600 i Falcon-3000.
– Dobra maszyna to jedno, ale nawet najlepsza kiedyś się zepsuje, a Metal-Technika naprawdę gwarantuje błyskawiczny serwis – podkreśla Daniel Gajewski. – Podejmowanie decyzji i rozmowy trwały kilka lat. W tym czasie pracowaliśmy na optymalizerkach innych producentów. Trwało to tak długo, ponieważ z racji komfortu i stabilności nie lubię zmieniać marki, ale jak już przechodzę na inną, to na lata. Maszyn nie kupuje się na rok czy dwa, jak samochodu. One mają służyć długo i być niezawodne. Dlatego rozmawiałem z przedstawicielem Metal-Techniki, poznawałem te maszyny na bazie opinii innych firm, oglądałem je podczas pracy i w końcu przekonałem się zarówno do firmy, jak i maszyn. W naszym przypadku te dwie maszyny to początek współpracy. Mamy jeszcze dwie optymalizerki zagraniczne i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w tym roku planujemy je wymienić. I na pewno będą to maszyny Metal-Techniki.

OWD-1600 przystosowana jest do cięcia materiału o szerokości od 12 do 250 i wysokości od 12 do 120 mm z dokładnością do ±0,2 mm. Przy czym przy cięciu materiału o szerokości 250 mm, jego maksymalna wysokość może wynosić 50 mm. Natomiast dla materiału o wysokości 120 mm maksymalna szerokość nie powinna przekraczać 130 mm. Z kolei długość rozcinanej tarcicy zawiera się w przedziale od 3 do 7 m. Maszyna umożliwia pełną optymalizację 30 wymiarów w dwóch klasach jakości, tworzenie programów cięcia dla różnych klientów, cięcie w miejscu zaznaczenia kredką fluorescencyjną, obcinanie marginesu (początek i koniec materiału wejściowego), cięcie pakietami (kilka elementów naraz). Wysokość, na którą ma wysuwać się piła podczas cięcia, wpisywana jest z poziomu oprogramowania. Zmniejszenie wysokości pracy piły powoduje znaczne przyspieszenie cyklu cięcia.
Powtarzające się zestawy list cięć można zapisywać w pamięci w postaci formuł. Zapisuje się nie tylko listę długości elementów i ich ilości, ale również numery segregatorów, parametry cięcia (prędkości piły, popychacza, podrzutu), parametry optymalizacji. Receptury, w których określono ilości listew różnych długości (w przypadku, kiedy receptura jest np. listą elementów jednego mebla), można wgrywać z określeniem krotności. Pozwala to na uniknięcie błędów przy wpisywaniu długich list cięć i skraca czas rozpoczęcia pracy.
Istnieje także możliwość rozszerzenia programowego o rozbudowane statystyki. Zawierają one informacje o czasie pracy maszyny na wszystkich zmianach. Czas pracy maszyny liczony jest jedynie podczas pracy popychacza. Oznacza to, że znamy realny czas pracy, ilości listew w poszczególnych długościach, wyliczenia procentowe wykorzystania materiału. Statystyki można przesyłać na dowolną ilość komputerów klienta.
Narzędzie do znaczącego zwiększenia produktywności i precyzji
– Przez ten rok nie miałem z tymi maszynami żadnych problemów – zaznacza Daniel Gajewski. – O skuteczności działania serwisu miałem okazję się przekonać we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to podczas powodzi zalało nam jedną część. Rano zadzwoniłem do Metal-Techniki i na drugi dzień część była u mnie w firmie. Wiem z autopsji, że w przypadku marek zagranicznych trwa to o wiele dłużej. Dla mnie jest to bardzo istotny czynnik, ponieważ produkcja nie może czekać. Mamy do zrealizowania konkretne zamówienia, a w związku z tym liczy się każda minuta. Przykładowo w zakładzie stolarskim można coś delikatnie przesunąć, u nas, niestety, nie.
Kolejnym bardzo ważnym elementem, decydującym o sukcesie działalności, są oczywiście pracownicy. Profil produkcji sprawia, że muszą to być wykwalifikowani i doświadczeni operatorzy, i takim właśnie zasobem ludzkim firma Enforest dysponuje od lat. Wspomniany wyżej profil produkcji miał również wpływ na to, że w firmie pojawiły się dwa różne modele optymalizerek.
– Porządni, doświadczeni operatorzy są dzisiaj najważniejsi, a my mamy „starą” załogę – wspomina Daniel Gajewski. – Nasi odbiorcy wymagają tolerancji cięcia długości plus zero minus jeden milimetr. Dlatego zdecydowałem się na optymalizerkę Falcon-3000, która to gwarantuje. Przykładowo zagraniczni producenci maszyn nie byli w stanie zapewnić takiej dokładności cięcia. Falcon-3000 to bardzo szybka i dobra maszyna. Początkowo najbardziej bałem się precyzji. I tu jestem bardzo mile zaskoczony, bo jest bardzo dokładna, jak na maszynę przelotową. Przerabiamy drewno gatunków iglastych. Do 2019 roku pochodziło ono wyłącznie z polskich lasów. Jednak podwyżki cen i trudności w dostępności surowca spowodowały, że musieliśmy importować drewno z Czech i Niemiec. To nas uratowało. Firmy zlokalizowane w innych częściach Polski, dalej od granicy południowej i zachodniej, miały poważne problemy.
Falcon-3000 to zaawansowana maszyna, przeznaczona do szybkiego i precyzyjnego cięcia desek na wymiar, z możliwością usuwania wad. Została stworzona z myślą o maksymalizacji efektywności procesów cięcia drewna. Łączy w sobie nowoczesne technologie z trwałą konstrukcją, oferując zakładom drzewnym narzędzie do znaczącego zwiększenia produktywności i precyzji. Falcon-3000 to połączenie solidnej mechaniki i zaawansowanego systemu sterowania firmy Mitsubishi. Konstrukcja mechaniczna opiera się na stalowych elementach zapewniających stabilność i trwałość, co jest kluczowe w środowisku przemysłowym. System sterowania Mitsubishi FX5U z dotykowym ekranem umożliwia intuicyjną obsługę i szybkie programowanie. Dzięki takiemu połączeniu, maszyna może osiągać dokładność cięcia w zakresie od ±0,5 do ±1,0 mm, co minimalizuje straty materiałowe i zwiększa efektywność produkcji. Jej maksymalna wydajność to 12 000 m.b. na zmianę.
Urządzenie oferuje pełną optymalizację do 30 wymiarów w dwóch klasach jakości, tworzenie programów cięcia dla różnych klientów oraz cięcie w miejscach zaznaczonych kredką fluorescencyjną. Dodatkowo, posiada liczniki metrów dla różnych okresów pracy, co jest przydatne do analizy wydajności produkcji. Opcjonalnie, Falcon-3000 może współpracować ze stacją kamer, która automatycznie wykrywa wady drewna, klasyfikuje je i optymalizuje rozkrój tarcicy pod kątem zdefiniowanego produktu, minimalizując potrzebę interwencji operatora. Dzięki zainstalowanemu modemowi, serwis firmy Metal-Technika ma możliwość zdalnego łączenia się z maszyną w celach diagnostycznych i serwisowych, co przyspiesza reakcję na ewentualne problemy. O szczegóły warto dopytać w tej kwestii Piotra Falanę.
~Tomasz Bogacki










