Od centrum Hill Country po gęste lasy wschodniego Teksasu – wszędzie tam, gdzie drzewa wymagają pielęgnacji lub wycinki, pojawia się charakterystyczne logo Bandit. Dla Giovanniego Mediny wybór maszyn nie był kwestią przypadku, lecz wynikiem 25 lat doświadczeń w branży. Oto kulisy pracy firmy Heritage Tree Care, gdzie niezawodność sprzętu przekłada się na realne bezpieczeństwo i błyskawiczny serwis.
Teksas to nie tylko ciągnąca się po horyzont preria. Tak wygląda jedynie jego zachodnia część. Położone w centrum stanu Hill Country to krajobraz ciągnących się setkami kilometrów, porośniętych drzewami, zielonych wzgórz. Podobnie krajobraz wschodniego Teksasu nie ma nic wspólnego z prerią. Dominują lasy. Firma Heritage Tree Care z Austin niedaleko San Antonio, której współwłaścicielem jest Giovanni Medina, ma więc co robić.
– Firma powstała około 15 lat temu – powiedział Giovanni Medina. – Wcześniej, przez 10 lat pracowałem w innej firmie zajmującej się drzewami i odkryłem, że chcę to robić do końca życia. Używaliśmy tam między innymi rębaków Bandit, które są niezawodne i łatwe w obsłudze. Dlatego po założeniu własnej firmy również zdecydowaliśmy się na tę markę. Mamy rębak i frezarkę do pni. Chodzi mi o różnicę między Bandit a maszynami konkurencji, o sposób, w jaki są one zbudowane. Tego się nie da nawet porównać. Rębaki Bandit są zbudowane tak, aby służyć lata.
Łatwy w obsłudze, bezpieczny i wydajny
Firma Heritage Tree Care działa praktycznie w całym środkowym Teksasie i oferuje kompleksowe usługi związane z drzewami, od prac związanych z glebą, przez sadzenie drzew, po wycinkę tych, które są niepotrzebne lub stwarzają zagrożenie. W pracy wykorzystuje ona rozdrabniacz Intimidator 15XPC oraz frezarkę do pni SG-75. Intimidator 15XPC należy do bardzo rozbudowanej serii maszyn z ręcznym załadunkiem materiału. Łączy on w sobie cechy modeli 12XP i 15XP, dzięki czemu jest kompaktowym, ale bardzo wydajnym rębakiem bębnowym z gardzielą o szerokości 438 i wysokości 473 mm. Jest to więc idealne rozwiązanie dla firm poszukujących lżejszego rębaka z możliwością rozdrabniania materiału o średnicy do 381 mm. Podobnie jak modele 12XPC i 12XP, maszyna ta wyposażona jest w czteronożowy bęben o średnicy 610 i szerokości 476 mm, i posiada ten sam, opracowany przez firmę Bandit, sprawdzony i wysoce wydajny skrzyniowo-ślizgowy system podawania materiału Slide Box Feed System. W tym przypadku składa się on z dwóch poziomych walców napędzanych silnikami hydraulicznymi o dużych mocach. Napęd na jednostkę górną przekazywany jest za pomocą przekładni łańcuchowej. Dzięki temu wciąganie, miażdżenie i kompresowanie całych drzew oraz silnie rozwidlonych konarów nie sprawia najmniejszych trudności. Maksymalna prędkość, z jaką może być podawany materiał, wynosi ok. 30 m/min. Standardowy hydrauliczny cylinder zapewnia dodatkowy docisk i umożliwia podnoszenie górnego walca, co ułatwia podawanie materiału o większej średnicy.
– Używamy tego rębaka codziennie i nie mieliśmy z nim żadnych poważnych problemów – podkreślił Giovanni Medina. – Od niedawna mamy w Austin dealera firmy Bandit, na którego możemy liczyć. Jeśli mamy problem, to możemy do niego zadzwonić i wiemy, że jako stały klient nie będziemy czekać długo na jego rozwiązanie. Praktycznie następnego dnia po zgłoszeniu sprawa jest załatwiona, a jeśli maszyna wymaga dłuższego pobytu w serwisie, to po prostu pożyczają nam inny rębak. To jest najlepsze rozwiązanie i działa u nas naprawdę świetnie.
Walce podające o szerokości ok. 476 i średnicy 270 mm umieszczone są bardzo blisko noży rozdrabniających, dzięki czemu skutecznie kontrolują i podają nawet najbardziej krzywe drzewa i gałęzie. Za nimi, z prędkością obrotową 1538 obr./min, pracuje wspomniany wyżej czteronożowy bęben. Napęd stanowi silnik spalinowy Caterpillar lub John Deere o mocy od 74 do 165 KM.
Wyrzut rozdrobnionego materiału odbywa się przez obracany w zakresie 360° kanał. Funkcja obrotu kanału realizowana jest za pomocą układu hydraulicznego. Duża agresywność układu wyrzutowego ułatwia szybkie wypełnienie długich naczep.
Rozdrabniacz holowany jest na jednoosiowym podwoziu z kołami o dużej średnicy, ułatwiającymi poruszanie się w trudnym terenie. Wyposażony został w standardowy panel sterowania Bandit z możliwością włączenia przeciwnego kierunku obrotów walców podających. W opcji zainstalować można także wciągarkę.
Nie ma z nimi żadnych większych problemów
Z kolei frezarka do pni SG-75 to najnowsza inwestycja firmy, bowiem została kupiona w styczniu tego roku. Jest ona wyposażona w potężny silnik wysokoprężny Kohler o mocy 74 KM. Jest to więc urządzenie oferujące największą moc ze wszystkich frezarek do pni w swojej klasie. Większa moc oznacza szybsze frezowanie pniaków, co przekłada się bezpośrednio na efekt ekonomiczny firmy. Dzięki efektywnemu napędowi maszyna może przemieszczać się bez trudu nawet w najtrudniejszym terenie. Drugą, niezwykle istotną cechą i zaletą zastosowania takiego silnika jest uzyskanie wydajnego układu napędowego głowicy frezującej o średnicy 686 mm. Odbywa się to poprzez precyzyjnie dobraną skrzynię przekładniową. Głowica może być uzbrojona w tarczę z frezami Greenteeth lub frezami sześciokątnymi New Revolution.
Maszyna porusza się na gumowych gąsienicach, a układ jezdny posiada możliwość regulacji dystansu pomiędzy nimi w zakresie od 89 do 140 cm. Pozwala to uzyskać niezwykle stabilną i funkcjonalną platformę do frezowania, przemieszczania, a także manewrowania w ciasnych lokacjach. Gąsienice wsuwają się pod ramę, zmniejszając szerokość maszyny do 889 mm, dzięki czemu łatwo przejeżdżają przez większość wąskich furtek prywatnych posesji. Jest to więc profesjonalna jednostka, która zdolna jest do wydajnego frezowania na dużych otwartych powierzchniach, ale może również wyręczyć kompaktowe maszyny wykorzystywane zasadniczo do frezowania pojedynczych pni w bardziej ograniczonych przestrzennie warunkach rezydencyjnych.
Zastosowany w maszynie system Bandit Super Sweep zabezpiecza głowicę frezującą przed podejmowaniem zbyt agresywnego skrawania, prowadzącego do niekontrolowanego zgaśnięcia silnika. Jest to szczególnie ważne w początkowym okresie docierania maszyny. Jeśli na skutek zbyt agresywnego skrawania obroty silnika spadną poniżej określonego progu, system automatycznie cofnie nieznacznie tarczę, a kiedy silnik odzyska obroty, będzie ona kontynuowała frezowanie ruchem wahadłowym.
Maszyna posiada także szeroką rozpiętość bocznych osłon strefy gromadzenia urobku. Pozwala to ograniczyć i kontrolować rozrzut unoszących się w powietrzu zrębków. Wyrzucany przez wirującą tarczę frezową urobek zostaje uformowany w skoncentrowanym stosie, co ułatwia późniejsze porządkowanie miejsca pracy. Często też możliwe jest uniknięcie konieczności zmiany pozycji urządzenia podczas frezowania, a także zgarniania rozrzuconego urobku w pobliżu niecki po usuniętym pniu.
Wszystkie funkcje robocze kontrolowane są z poziomu intuicyjnego pilota radiowego. Każdą funkcją urządzenia można sterować za naciśnięciem przycisku, jak na przykład prędkością obrotową czy głębokością zagłębienia głowicy poniżej powierzchni gruntu, która może dochodzić do 60 cm i wieloma innymi.
– Moje ponad dwudziestopięcioletnie doświadczenie z maszynami Bandit mówi, że nie ma z nimi żadnych większych problemów – dodał Giovanni Medina. – Naprawdę polecam tę markę. Jeśli chcesz kupić rębak Bandit, to na pewno się nie zawiedziesz. Autoryzowanym dealerem firmy Bandit w Polsce jest Zakład Urządzania i Utrzymania Zieleni z Krakowa.
~Tomasz Bogacki













