Od 1991 r. firma Penny-Dobroszyce rozwija technologie, które usprawniają pracę tartaków – zarówno tych dużych, jak i średnich czy mniejszych. Dzięki własnej produkcji obrabiarek, regeneracji narzędzi, zapleczu serwisowemu i kompleksowemu podejściu do mechanizacji, firma dostarcza rozwiązania idealnie dopasowane do potrzeb inwestorów. O najnowszych realizacjach i filozofii działania opowiada prezes zarządu Adam Pilipiuk.
Penny-Dobroszyce to firma z ponad 30-letnim doświadczeniem, która od 1991 r. konsekwentnie rozwija swoją działalność w branży drzewnej i meblarskiej. Specjalizując się w kompleksowej mechanizacji tartaków oraz dostarczaniu nowoczesnych obrabiarek do drewna, oferuje rozwiązania dopasowane do indywidualnych potrzeb klientów – od surowca po gotowy produkt. Dzięki własnemu działowi produkcji i regeneracji pił stellitowanych, zapleczu serwisowemu oraz szerokiej gamie narzędzi i systemów pakowania, Penny-Dobroszyce zapewnia pełne wsparcie techniczne i technologiczne dla zakładów przemysłu drzewnego.
Rozwiązania do odbioru pryzm i desek
O tym, co nowego w ofercie i jakie możliwości ma obecnie zakład, opowiada Adam Pilipiuk, prezes zarządu firmy.
– Nasza firma od lat przygotowuje różnorodne realizacje związane z rozwiązaniami, które mogą ułatwić i odciążyć pracowników. Jednym z ostatnio realizowanych projektów jest mechanizacja za trakiem tarczowym, ze specyficznym układem podawania i rozkroju kłód.

Zaproponowane urządzenie odbioru pryzm i desek bocznych jest przystosowane do zmiennego podawania kłód, tak aby zależnie od średnicy pozyskać jedną lub dwie pryzmy. Transporter podawczy posiada trzy łańcuchy z zabierakami i może transportować kłodę o większej średnicy na całej szerokości lub kłodę o mniejszej średnicy z przesunięciem do prawej strony. Układ odbiorczy za trakiem równie skutecznie prowadzi dwie, jak i jedną pryzmę wraz z deskami bocznymi. Po odłączeniu desek bocznych i skierowaniu ich na węzeł obrzynania, pryzmy (lub pryzma) są kierowane do urządzenia przewracającego o 90° i dalej rozdzielającego i obracającego zależnie od potrzeby o 180°.
– Dalszy ciąg to tradycyjne urządzenie centrujące przed wielopiłą i dalej odbiór materiału głównego i oflisów powstających za nią. Odbiór można realizować ręcznie lub na urządzeniu sztaplującym. Rozwiązania w zakresie przerobu materiału za wielopiłą są zależne od możliwych do zainwestowania środków finansowych i ilości przerabianego drewna – dopowiada Adam Pilipiuk.
Węzeł przesztaplowania
Kolejnym interesującym, zrealizowanym kilka lat temu projektem, jest węzeł przesztaplowania pakietów desek przekładkowanych co kilka lub kilkanaście warstw (drewno dostarczane przez m.in. tartaki skandynawskie) na pakiety przeznaczone do suszenia – każda warstwa na przekładkach. Do przenoszenia warstw desek ze sztapla „nieprzekładkowanego” na tworzony sztapel przekładkowany wykorzystano system chwytaków podciśnieniowych.
– Zastosowanie chwytaków wymusiło inne niż na klasycznych sztaplarkach podawanie przekładek – tłumaczy Adam Pilipiuk. – System podawania przekładek musiał rozwiązać jeszcze jeden problem. Inwestor postawił wymóg, aby dla sztapli z deskami o długości 6 m.b. było czynnych 11 automatów podawania przekładek ze specjalnymi magazynkami, najlepiej obsługiwanych przez jednego pracownika.
Podawanie przekładek zostało więc zrealizowane z wykorzystaniem ruchomych korytek, przy pomocy których przekładki wyjeżdżają spod magazynków wraz z pneumatycznymi szczypcami, które przytrzymują przekładki podczas cofania korytek i kładą je na sztapel. Węzeł przesztaplowywania pracuje z wydajnością ok. 4 warstw na minutę.
Współpraca z innymi producentami
Inna z realizacji firmy z Dobroszyc jest przykładem wykorzystania jej potencjału jako partnera dla dostawców maszyn celowych.
– W tym wypadku to inwestor decyduje o wyborze maszyn, a my, we współpracy z ich producentami, proponujemy technologię węzła, sterowanie oraz montaż i uruchomienie całości. W omawianym przypadku wykonaliśmy węzeł przygotowania pakietów tarcicy nieobrzynanej do transportu kontenerowego – opowiada Adam Pilipiuk.
Wykonany układ transporterów zaimplementował do wymagań technologii urządzenie taśmujące taśmą PET od firmy FROMM oraz łańcuszkową piłę kapującą pakiety firmy PRINZ.
– Nasze zadanie polegało na wykonaniu transporterów, w tym dwóch transporterów krzyżowych (rolkowo-łańcuchowych), zestawieniu całości i sterowaniu pracą całego węzła.

Inwestycja w zakład
Aby jednak wszystko to, o czym mowa, było możliwe, firma musiała dokonać pewnych inwestycji. W 2022 r. wybudowano na terenie zakładu halę produkcyjną o powierzchni 1500 m2, aby sprostać rosnącym oczekiwaniom klientów i umożliwić realizację projektów, które były niemożliwe do wykonania w poprzednich obiektach. Adam Pilipiuk tłumaczył wówczas tę inwestycję brakiem kluczowych elementów, takich jak suwnica oraz hala o odpowiedniej wysokości. Wskazywał również na niewystarczającą powierzchnię roboczą, co ograniczało dostęp technologiczny do produkowanych maszyn. Nowa hala nie tylko rozwiązała te problemy, ale także otworzyła drogę do realizacji bardziej ambitnych projektów.
– Nasza hala montażowa pozwala na montowanie produkowanych linii w całość, pełne uzbrojenie w instalacje elektryczną, pneumatyczną oraz ewentualnie hydrauliczną, przetestowanie programu sterującego oraz próbny rozruch w obecności inwestora. Ewentualne jego uwagi pozwalają na wykonanie potrzebnych zmian przed demontażem i wysyłką. Zdecydowanie skraca to czas potrzebny grupie monterów na przekazanie linii do pracy u klienta.
Hala ciągle „dozbrajana” jest w nowe maszyny, które pozwalają na coraz szersze wychodzenie „do klienta”. A jeśli czegoś, mimo to, nie da się zrobić? Od tego są firmy partnerskie.
– Nasza współpraca z firmą DREVOSTROJ Ćkyne CR trwa i jest skierowana na duże projekty, których nie jesteśmy w stanie się podjąć. Doświadczenie kolegów z Czech jest wielką pomocą dla dużych inwestorów, zwłaszcza w zakresie rozwiązań technologicznych. Na stronie www.drevostroj.cz można obejrzeć wiele realizacji, których zakres budzi szacunek – podsumowuje Adam Pilipiuk.
Wszyscy są dobrymi i oczekiwanymi klientami
Wbrew pozorom Penny-Dobroszyce nie stawia tylko na duże i wielkie realizacje.
– Uważamy, że mechanizowanie pracy ręcznej w tartakach, nawet tych z małym lub średnim przerobem, jest absolutną potrzebą chwili. Najbardziej zaawansowane rozwiązania są często poza zasięgiem finansowym tej grupy inwestorów, dlatego naszą ofertę kierujemy tam, gdzie istnieje potrzeba techniczna, a możliwości finansowe pozwalają. Obecnie produkujemy linię odbioru i przygotowania desek paletowych o potrzebnych długościach (trymer 5-piłowy) do zainstalowania za wielopiłą. Próbny rozruch planowany jest na październik / listopad tego roku – informuje prezes.
To dowód na to, że firma Penny-Dobroszyce, wyrosła w czasach, gdy tacy właśnie klienci szukali dostosowanych do ich potrzeb produktów, nadal ma ich w swej pamięci i potrafi sprostać ich oczekiwaniom. A o możliwościach w tym zakresie można przekonać się samodzielnie.
– Zainteresowanych współpracą już dzisiaj zapraszamy do Dobroszyc! – podsumowuje Adam Pilipiuk. Z pewnością będzie to niezapomniana wizyta.
~Bartosz Szpojda








