Na tegorocznych targach Wood Tech Warsaw Expo w Nadarzynie BizeA zaprezentowała praktycznie wszystkie swoje rozwiązania służące do nabijania nakrętek kłowych, udowadniając po raz kolejny swoje zaangażowanie w rozwiązywanie problemów produkcyjnych małych i dużych zakładów.
Targi Wood Tech Warsaw Expo to doskonała okazja dla producentów maszyn i urządzeń dla branży drzewnej do pochwalenia się swoimi najnowszymi projektami, ale także tymi sprawdzonymi w warunkach produkcyjnych i sprzedawanymi od wielu lat. Trudno wyobrazić sobie tę imprezę bez firmy BizeA, która od początku swojego istnienia kładzie duży nacisk na różne innowacyjne rozwiązania. W tym roku postawiła ona na: robotyzację stanowisk do produkcji palet w części związanej z odbiorem gotowego produktu, różnego rodzaju urządzenia do nabijania nakrętek kłowych, a także akcesoria wykorzystywane podczas produkcji mebli tapicerowanych, kleje typu hot melt i systemy do ich aplikacji oraz urządzenia do znakowania metodą nadruku.

Stała jakość i powtarzalność procesu
Oferowane przez firmę BizeA rozwiązania, służące do nabijania nakrętek kłowych, cieszą się wśród producentów mebli tapicerowanych dużym zainteresowaniem. Typoszereg obejmuje zarówno urządzenia proste, wymagające ciągłego zaangażowania operatora, jak i automatyczne, gdzie rola człowieka sprowadza się jedynie do kontroli, uzupełniania stanu nakrętek w podajniku oraz podstawiania i odbioru elementów.
– W tym roku prezentujemy nasz cały program nakrętkowy – powiedział Paweł Kaliszewski, kierownik marketingu w firmie BizeA. – Rozpoczyna się on od urządzeń SIGMA, których mamy dwa. Pierwsze to standardowe rozwiązanie z celownikiem, natomiast drugie to nowość, ponieważ pozwala nabijać nakrętki z podkładkami. Powstało ono, ponieważ IKEA, ze względu na niską jakość płyt, zaczęła wymagać tego od swoich dostawców. Podkładka sprawia, że nakrętkę jest trudniej wyrwać. Urządzenie automatycznie podaje zarówno podkładkę, jak i nakrętkę.
Maszyna ta to typowe stanowiskowe rozwiązanie obsługiwane przez jednego operatora. Wydajność SIGMY wynosi do 2000 nakrętek na godzinę. Warto także wspomnieć, że gwarantuje ona prostopadłe ich osadzanie w materiale. Urządzenie wyposażone jest w wibracyjny podajnik nakrętek z elektroniczną regulacją i precyzyjną listwą podającą, i może posiadać dodatkowy blat roboczy ułatwiający pracę z dużymi elementami oraz wskaźnik laserowy pokazujący punkt wbicia nakrętki. W ofercie dostępne są dwa modele maszyny oznaczone symbolami 2598L i 2598S. Pierwszy przeznaczony jest do nakrętek typu LB z dużą bazą i gwintem M6, M8 lub M10. Natomiast drugi przystosowany jest do nakrętek typu SB z małą bazą i gwintem M4 lub M6.
Rozwinięciem urządzenia SIGMA w kierunku większej automatyzacji procesu jest ROBONUT. Składa się on z: modułu magazynka podającego detale, robota ESTUN ER7-910 i SIGMY 2598. Stanowisko oferowane jest z nową maszyną SIGMA, ale możliwa jest także adaptacja już pracującego w zakładzie urządzenia do wbijania nakrętek. Wydzielona strefa operacji robota umożliwia załadunek detali i nakrętek podczas pracy. Magazynek ma wysokość 900 mm, a maksymalne wymiary ładowanych elementów to 250 x 250 mm. Ich grubość powinna zawierać się w przedziale od 8 do 30 mm. Łatwo wyliczyć, że w przypadku detali o grubości 15 mm można ich załadować aż 60 sztuk. Czas mocowania jednej nakrętki wynosi 6 sekund.

– ROBONUT to urządzenie przeznaczone do nabijania nakrętek w małych elementach – podkreślił Paweł Kaliszewski. – Stanowisko jest zrobotyzowane w zakresie podawania i – co jest nowością – wyposażone także w moduł wiercący. Natomiast odbiór gotowych elementów można rozwiązać w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb klienta.
ROBONUT to solidna, wydajna, przemysłowa konstrukcja pozwalająca na redukcję obciążenia fizycznego pracownika i minimalizująca jego błędy, dzięki czemu wzrasta powtarzalność produkcji. Zmiana obrabianych detali i programów jest szybka i nie wymaga przezbrajania maszyny. Jest to więc bardzo elastyczne rozwiązanie, zarówno pod względem możliwości obróbczych, jak i konfiguracyjnym.
Kontrolowana przez zaawansowany system sterowania
Natomiast najbardziej zaawansowanym technicznie rozwiązaniem do wbijania i zabezpieczania nakrętek jest linia AUTONUT CNC 400. Wyróżnia się całkowicie zautomatyzowanym procesem – od pobrania płyty, podania jej pod zespół operacyjny, przez rozpoznanie otworów (nawet różnej średnicy, np. 8 lub 10 mm), po ich uzbrojenie w nakrętki kłowe i odłożenie formatki. Szerokość obsługiwanych elementów zawiera się w przedziale od 60 do 400 mm (opcja do 1000 mm). W praktyce daje to możliwość pracy z elementami o wymiarach 1000 x 2200 mm.
W porównaniu do rozwiązań stanowiskowych, AUTONUT zapewnia wyższą jakość i wydajność, eliminuje błędy, zmniejsza koszty operacyjne i daje wyraźną przewagę konkurencyjną. Zabezpieczanie nakrętki polega na spęczeniu jej tulei w płycie. Takie zabezpieczenie przed jej wypchnięciem jest kluczowe przy montażu poszczególnych elementów w meblu.
Oprócz tego to unikalne rozwiązanie wykorzystuje wizyjny system wykrywania obecności oraz średnicy otworów i elektryczne napędy nabijające zastępujące głośne siłowniki pneumatyczne. Gwarantuje więc cichą, wydajną i bezawaryjną pracę. Całość kontrolowana jest przez zaawansowany system sterowania, a linia wymaga jedynie minimalnego wsparcia operatora, co drastycznie obniża koszty pracownicze i czas przestojów.
– AUTONUT to naprawdę rewolucyjne rozwiązanie – dodał Paweł Kaliszewski. – Cieszy się ogromnym zainteresowaniem i myślę, że jeśli chodzi o ten rynek, to trafiliśmy w punkt. AUTONUT można także zintegrować z linią produkcyjną. Może ona współpracować z maszyną do nestingu. Elementy mogą być pobierane bezpośrednio z transportera. System wizyjny rozpoznaje konkretny element, dzięki czemu AUTONUT wie, gdzie powinny być nabite nakrętki. Egzemplarz, który prezentujemy na targach, został już sprzedany, a następne są właśnie produkowane.

AUTONUT jest maszyną niezwykle elastyczną pod względem konfiguracyjnym. Aby w pełni wykorzystać możliwości tego rozwiązania, warto pomyśleć o maksymalnym doposażeniu, tak żeby cały proces przebiegał w trybie automatycznym. W związku z tym elementy, które wcześniej zostały obrobione na centrum CNC do nestingu, są najpierw transportowane za pomocą przenośnika taśmowego do strefy podawczej AUTONUT. Tam przejmuje je podciśnieniowy manipulator załadowczy (minimum dwuosiowy), który umieszcza je na stole maszyny. W standardzie manipulator może podnosić formatki ważące do 25 kg. W opcji istnieje oczywiście możliwość zwiększenia tego parametru. W praktyce dostępne są dwie wersje maszyny, mogące obrabiać podzespoły o szerokości do 400 i do 1000 mm. Po wsunięciu formatki płytowej pod głowicę roboczą uruchamia się system wizyjny, który dokonuje detekcji otworów i wysyła informację o ich położeniu do systemu sterowania. Następnie wspomniana wyżej głowica z elektrycznym napędem wbija i jednocześnie spęcza nakrętki kłowe, umieszczone w odpowiednich otworach. Proces podawania nakrętek podlega dokładnej kontroli, a głowica wyposażona jest w system zapobiegający blokowaniu się nakrętek w podajniku wibracyjnym. Gwarantuje to stałą jakość i powtarzalność procesu. AUTONUT umożliwia obsługę jednego lub dwóch typów nakrętek jednocześnie. Tak więc może być ona uzbrojona w jedną głowicę typu M6 lub M8, albo w M6 i M8 jednocześnie. Wydajność maszyny uzależniona jest od rozstawu otworów i wynosi od 2 do 5 s na jedną nakrętkę. Po wbiciu wszystkich, zapisanych w programie obróbczym, nakrętek element podejmowany jest przez podciśnieniowy manipulator odbiorczy i układany na transporterze taśmowym, przenoszącym go do kolejnego etapu procesu technologicznego.
Ręczna drukarka – Nowością jest ręczna drukarka, za pomocą której szybko i sprawnie możemy nanosić dowolne oznaczenia na wykonane z różnego rodzaju materiału elementy – dodał Jacek Gruczek, doradca techniczny. – Mogą to być nazwy, kody kreskowe i QR, loga czy też kolejne numery. Włączamy odpowiednią funkcję, a urządzenie automatycznie odlicza do 100 tysięcy sztuk. Można także ustawić odległość pomiędzy oznaczeniami. Urządzenie jest intuicyjne w obsłudze, a tusze są wodoodporne i szybko schną.
~Tomasz Bogacki





