Czy narzędzie stolarskie, kostka do gry czy zamek błyskawiczny mogą stać się dziełem sztuki użytkowej? Założyciel marki WarsztART udowadnia, że tak. Jego projekty łączą zamiłowanie do drewna i rzemiosła z niebanalnym spojrzeniem na przedmioty codziennego użytkowania. Efektem są meble, w których funkcja spotyka się ze skojarzeniami i kreatywną interpretacją otaczającego świata.
Drewno od zawsze daje projektantom ogromne możliwości. Można je ciąć, frezować, giąć, łączyć i wykańczać na niezliczone sposoby. Dla twórcy marki WarsztART – Mariusza Płońskiego, jest jednak czymś więcej niż materiałem. To punkt wyjścia do eksperymentowania z formą.
– WarsztART, jak nazwa wskazuje, jest połączeniem rzemiosła ze sztuką. To coś więcej niż tradycyjne stolarstwo. To miłość do drewna, to radość tworzenia i humor, a przede wszystkim styl życia. Stawiam na unikalne i kreatywne pomysły, bo świat jest zbyt duży, żeby robić małe rzeczy – mówi Mariusz Płoński.
Zgodnie z tą ideą WarsztART tworzy unikalne formy użytkowe, w których klasyczne rzemiosło spotyka się z dużą dawką kreatywności. Wśród realizacji marki znajdziemy zarówno meble o bardziej tradycyjnej formie, jak i projekty, których inspiracją są przedmioty codziennego użytku, charakterystyczne przedmioty i narzędzia kojarzone z konkretnymi branżami, w tym oczywiście z branżą stolarską.

Kreatywność bez ograniczeń
Kreatywność od początku jest jednym z fundamentów marki. Widać to szczególnie w projektach, które wymykają się klasycznym definicjom mebla. Inspiracją może być przedmiot, który na co dzień w ogóle nie kojarzy się z wyposażeniem wnętrz.
Dobrym przykładem jest dębowy stolik kawowy w kształcie kostki do gry. Znana wszystkim kostka została przełożona na język mebla – charakterystyczna geometryczna forma i czarne kropki (od 1 do 6) pozostają czytelne, ale otrzymują zupełnie nową funkcję. To właśnie tego rodzaju projekty najlepiej pokazują, że drewno nie musi być jedynie materiałem do wykonania klasycznego stołu czy szafy. Może stać się tworzywem do budowania skojarzeń i opowiadania historii.
Podobnie działa stół inspirowany suwakiem. Element, który zwykle jest niewielkim detalem odzieży czy galanterii, w interpretacji WarsztART-u zostaje wielokrotnie powiększony i przekształcony w główny motyw mebla. To przykład projektowania opartego na zabawie skalą – dobrze znany przedmiot zostaje wyrwany z codziennego kontekstu i dzięki temu zaczyna być postrzegany zupełnie inaczej.
W katalogu WarsztART-u znaleźć można zresztą więcej podobnych pomysłów. W kolekcji pojawiają się m.in. stolik kawowy w formie książki, stolik-puzzle czy wielki dębowy zegar w kształcie zegarka. Osobną grupę stanowią barki przypominające ogromne butelki whisky. Wspólnym mianownikiem tych realizacji jest nie tyle konkretny styl, ile sposób patrzenia na otaczający świat. WarsztART bierze coś dobrze znanego i zmienia jego skalę, materiał oraz funkcję. Przedmiot, który znamy z codziennego życia, otrzymuje nowe znaczenie i staje się elementem wyposażenia wnętrza.
To podejście szczególnie dobrze wpisuje się w świat rzemiosła. Mariusz Płoński również nieustannie szuka rozwiązań – dobiera materiał, eksperymentuje z konstrukcją, szuka właściwego połączenia i zastanawia się, jak przełożyć pomysł na rzeczywistą formę. W WarsztART-cie proces ten idzie jednak o krok dalej. Kreatywność staje się nie dodatkiem do rzemiosła, ale jego głównym napędem.
I właśnie z tego sposobu myślenia wyrasta najnowszy kierunek rozwoju marki – kolekcja mebli inspirowanych światem narzędzi i maszyn stolarskich.

Z warsztatu do salonu
Pomysł jest prosty, ale jego realizacja wymaga sporej wyobraźni i umiejętności. Charakterystyczne przedmioty znane przede wszystkim stolarzom i rzemieślnikom zostają przeskalowane i przetworzone w funkcjonalne elementy wyposażenia wnętrz.
Pierwszym projektem z nowej kolekcji jest stolik kawowy inspirowany kultową skrzynką Festool. To przykład tego, jak przedmiot jednoznacznie kojarzony z warsztatem może zostać przeniesiony do zupełnie innego kontekstu. Zamiast przechowywać narzędzia, staje się elementem wyposażenia domu.
Projekt otrzymał dodatkową promocję – został udostępniony na oficjalnym profilu marki Festool, gdzie spotkał się z dużym zainteresowaniem. To pokazuje, że kreatywne podejście do dobrze znanego produktu może skutecznie przekraczać granice między światem narzędzi, rzemiosła i designu.
Kolejnym projektem, który powstaje w pracowni WarsztART-u, jest stół inspirowany tarczą do cięcia marki Freud. Tym razem źródłem inspiracji nie jest skrzynka czy system przechowywania, ale jeden z najbardziej charakterystycznych elementów wyposażenia warsztatu.
Kolejne pomysły już czekają
Lista inspiracji sięga znacznie dalej. Wśród kolejnych pomysłów pojawiają się kultowe ściski stolarskie Bessey czy Piher. I właśnie tutaj najlepiej widać ideę całego projektu – nie chodzi o stworzenie pojedynczego efektownego mebla, lecz o budowanie kolekcji, której wspólnym mianownikiem będzie świat narzędzi, maszyn i rzemiosła.
Możliwości są właściwie nieograniczone. Wiertarka, frezarka, strug, zacisk, prowadnica, tarcza czy skrzynka narzędziowa mogą stać się punktem wyjścia do stworzenia stołu, stolika, regału czy innego elementu wyposażenia. Twórca WarsztART-u podkreśla przy tym, że jest otwarty na współpracę z producentami. Mebel może zostać zaprojektowany nie tylko na podstawie konkretnego narzędzia, ale również wokół innego flagowego produktu danej marki. Taki model współpracy może być interesującym sposobem na pokazanie produktu poza jego podstawowym zastosowaniem – poprzez stworzenie przedmiotu, który wykorzystuje jego charakterystyczną formę i jednocześnie opowiada historię związaną z marką.
~gac








