Produkując drzwi, okna i elementy prefabrykowane, producenci niezmiennie borykają się z dwoma „problemami” – pozostałościami produkcji i ogrzewaniem dużych powierzchni hal. W takich sytuacjach doskonałym rozwiązaniem jest wydajny i praktycznie bezobsługowy kocioł
Dudek Group to firma z długą tradycją, specjalizująca się w przetwórstwie drewna od 1984 roku.
– Nasza firma specjalizuje się w produkcji drzwi drewnianych – zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych – opowiada prezes zarządu HOME & GARDEN Dudek Group Sp. z o.o. – Adam Chmura. To jednak nie cała produkcja, bowiem oferta obejmuje także belki dwuteowe
I-Beams oraz domy prefabrykowane. A to oznacza sporą powierzchnię produkcyjną, którą trzeba ogrzać.
– Zakład zajmuje kilka dużych hal produkcyjnych o łącznej powierzchni ponad 4000 m2, które musimy ogrzewać przez niemal pół roku. Przez lata szukaliśmy rozwiązania grzewczego, które byłoby zarówno efektywne, jak i ekonomiczne. I tak trafiliśmy na kocioł Biowarmer.
Wydajny i prosty w obsłudze
– Najważniejszym kryterium wyboru była wydajność i możliwość spalania taniej biomasy – głównie zrębków i trocin, które wytwarzamy przy naszej produkcji. Kocioł Biowarmer, a dokładnie model 250 kW, okazał się idealny. To jednostka zaprojektowana z myślą o takich zastosowaniach – ogrzewaniu dużych kubatur i wykorzystaniu paliwa dostępnego lokalnie lub odpadowo z pozostałości po obróbce drewna – opowiada Adam Chmura.
Biowarmer 250 to kocioł faktycznie na wskroś uniwersalny, pozwalający na idealne dopasowanie do zróżnicowanych potrzeb grzewczych. Jego wszechstronność w zakresie paliwa to ogromny atut – bez problemu można w nim spalać zrębki, trociny oraz pellet, co daje elastyczność i niezależność od jednego rodzaju opału.
– Biowarmer 250 osiąga do 250 kW mocy przy zużyciu pelletu lub zrębków na poziomie 50 kg/h przy pełnym obciążeniu. W przypadku minimalnego obciążenia to około 15 kg/h. Przy naszej wielkości hal i zapotrzebowaniu cieplnym daje to idealny balans między efektywnością a kosztami.
Kocioł utrzymuje stałą temperaturę nawet przy -15°C na zewnątrz.
Jedną z najbardziej imponujących cech kotła jest jego sprawność sięgająca 92 procent. Oznacza to, że niemal cała energia zawarta w paliwie jest efektywnie przekształcana w ciepło, minimalizując straty i obniżając koszty eksploatacji.
Pytanie jednak, jak radzi sobie z tym, na czym zależało Adamowi Chmurze, czyli ze spalaniem zrębków?
– Wyśmienicie, i to jest jego ogromny atut. Palnik został zaprojektowany specjalnie do spalania zrębków o długości do 30 mm, co w praktyce oznacza, że możemy wykorzystać całe nasze odpady produkcyjne. Dodatkowo spalanie odbywa się bardzo efektywnie, gdyż Biowarmer osiąga wysoką sprawność cieplną, co oznacza niższe zużycie paliwa niż w tradycyjnych kotłach z przedpaleniskiem.


Bezproblemowa obsługa to podstawa
Nader istotna w przypadku kotłów jest prostota ich obsługi, a właściwie… bezobsługowość. W tym wypadku także spełnił on oczekiwania właściciela firmy.
– Obsługa jest bezproblemowa. Przede wszystkim – automatyka i obsługa. Palnik posiada grzałkę rozpalającą i ruszt schodkowy z segmentami, które cyklicznie się poruszają, co ułatwia oczyszczanie paleniska z żużlu. Cały proces spalania odbywa się praktycznie bezobsługowo. W praktyce kontrolujemy tylko parametry i raz na kilka dni uzupełniamy paliwo w zasobniku.
To oznacza więcej czasu na pracę, a więc także oszczędności. Te jednak są znacznie większe, na co zwraca uwagę Adam Chmura.
– To niezawodna, nowoczesna maszyna, która w naszej firmie sprawdziła się znakomicie. Koszty ogrzewania spadły o ponad 40 proc. w porównaniu z wcześniejszym tradycyjnym kotłem zasypowym. No i komfort obsługi jest nieporównywalnie wyższy.
Co również istotne w związku z coraz bardziej wyśrubowanymi normami związanymi ze spalaniem biomasy, kocioł Biowarmer 250 spełnia rygorystyczne normy ekologiczne. Posiada bowiem 5. klasę emisji, zgodnie z normą PN-EN 303-5:2020, co potwierdza jego niską emisję szkodliwych substancji do atmosfery. A to nie pozostaje bez znaczenia.
Wart polecenia
Czy więc producent stolarki okiennej – i nie tylko – poleciłby rozwiązanie, i sam kocioł, kolegom z branży?
– Oczywiście. Biowarmer to inwestycja, która się po prostu opłaca, zwłaszcza jeśli ktoś ma dostęp do biomasy. To rozwiązanie praktyczne, oszczędne i zgodne z kierunkiem, w jakim zmierza nowoczesna energetyka, czyli niezależność, automatyzacja i ekologia. Poleciłbym Biowarmer każdej firmie, która ma dostęp do własnej biomasy i szuka niezawodnego, wydajnego systemu ogrzewania. To rozwiązanie dla świadomych przedsiębiorców szukających oszczędności oraz niezależności energetycznej.
~sat










