Gazeta Przemysłu Drzewnego 6/2024

27 lat na rynku R E K L AMA Produkty i komponenty Technika i technologia Temat z bliska Ekonomia i rynek Ze świata Temat z bliska: Tartacznictwo i gospodarka odpadami drzewnymi Zlecenie procesu suszenia surowca drzewnego nie jest jeszcze usługą zbyt popularną na rynku, a szczególnie w odniesieniu do wykorzystywania w tym celu ciepła pochodzącego ze spalania biometanu. Sytuację tę zmienić może firma Polska Grupa Biogazowa.  s. 30 Giełda maszyn w każdym numerze.  s. 70 Nr 6 (329) czerwiec 2024 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. R E K L AMA Z kraju R E K L AMA R E K L AMA R E K L AMA Dbałość o drzewostany i o maksymalne zagospodarowanie surowca SZWECJA | Różne oblicza Grupy Södra  s. 20 Jak przygotować się do EUDR? PROCES | 6 kroków do sukcesu  s. 26 „Zaczynamy szeroki dialog o tym, jak zmienić filozofię myślenia o lasach. Możliwe jest zwiększenie ochrony najcenniejszych przyrodniczo i społecznie lasów, a jednocześnie zapewnienie polskiemu przemysłowi odpowiedniej ilości drewna. Angażujemy społeczeństwo obywatelskie w dialog, aby wspólnie wypracować nową formułę dla funkcjonowania lasów w Polsce” – tymi słowy Ministerstwo Klimatu i Środowiska zainicjowało dwudniowe spotkanie, którego uczestnicy mieli zmierzyć się z podstawowym pytaniem o przyszłość rodzimego leśnictwa, a także – co nieuniknione – przemysłu drzewnego. Do rozmów zaproszono nieomal wszystkich zainteresowanych – leśników i naukowców, przedstawicieli branży drzewnej i przedsiębiorców leśnych, przyrodników, społeczników i ekologów; nieco tylko zabrakło reprezentacji myśliwych. Ogólnopolska Narada o Lasach (ONoL) miała w ten sposób zapoczątkować szeroką debatę w środowisku. Miała. Każdy przedstawia swój punkt widzenia Formuła dwudniowego spotkania opierała się na części referatowej, gdzie głos zabierali przedstawiciele różnych grup zainteresowania, oraz rozmowach w tzw. podstolikach, przy których spotykali się wszyscy zainteresowani podzieleni w zależności od tematyki rozmów – od prawnych aspektów zmian w lasach, poprzez przyrodnicze, po gospodarcze i społeczne. Część referatowa miała na celu przybliżenie problematyki i przedstawienie różnych punktów widzenia na „propozycje”, jakie obecny rząd przedstawił na początku swojej kadencji, a więc zmniejszenie o 20 proc. powierzchni lasów użytkowanych gospodarczo. Niestety, same rozmowy odbywały się już w cieniu moratorium, które ten plan po części wprowadziło już w życie, wywołując liczne protesty wśród przedsiębiorców z terenów nim objętych. Na kilka dni przed ONoL w Białymstoku odbył się już drugi protest w tej sprawie, zrzeszający ok. 300 przedstawicieli branży drzewnej z woj. podlaskiego i nie tylko. Halina Karpowicz, liderka konsorcjum firm leśnych z Supraśla i jedna z liderek Protestu Branży Drzewnej, przemawiając podczas tego wydarzenia, mówiła: – Obecna władza, zasłaniając się ochroną środowiska, chce zrobić z naszych lasów rezerwaty, niszcząc tym samym zrównoważoną gospodarkę leśną. Tak drastyczne ograniczenia mogą przynieść skutki odwrotne do zamierzonych. Nic więc dziwnego, że temat tego moratorium oraz planów, jakie MKiŚ ma wobec lasów, pojawiał się w większości wystąpień, budząc wątpliwości o różnym stopniu nasilenia wśród każdej ze stron. Wytyczne do dalszych prac Dzień drugi ONoL to dyskusje w węższym gronie, bardziej merytoryczne, które w swym założeniu miały wypracować „mapę drogową” dojścia do porozumienia (czyt.: zatwierdzenia pomysłu MKiŚ), a także zapoczątkowania dialogu pomiędzy poszczególnymi zainteresowanymi stronami, ale już bardziej personalnie. Pomysł ten pozwolić miał na bliższe poznanie problematyki, która interesuje każdą ze stron, a zarazem dać możliwość przedstawienia swoich racji, obaw i oczekiwań.  s. 10 Rozmowy o przyszłości lasów Dwudniowa Ogólnopolska Narada o Lasach miała być początkiem dialogu o przyszłości polskiego leśnictwa oraz losach przemysłu drzewnego. Okazała się jednak raczej happeningiem politycznym, który na nowo zdefiniował pojęcie „dialogu”. Ministra Paulina Hennig-Kloska przemawiając na początku Narady, podkreśliła potrzebę dialogu ze społeczeństwem na temat prowadzenia gospodarki leśnej. fot. www.gov.pl/MKiŚ

2 czerwiec 2024 Od redakcji Wydawca: Wydawnictwo Inwestor sp. z o.o. 83-110 Tczew, ul. 30 Stycznia 42 tel. centrali 58/531 27 53 www.wydawnictwoinwestor.pl @gpd24 Prezes zarządu: Zbigniew Owsiak Wiceprezes zarządu: Rafał Sidor Redaktor naczelny: Rafał Sidor rafal.sidor@gpd24.pl Sekretarz redakcji: Karolina Falgowska karolina.falgowska@gpd24.pl tel. 519 516 110 Redakcja: listy@gpd24.pl Redaktor prowadzący: Bartosz Szpojda bartosz.szpojda@gpd24.pl tel. 606 788 120 Dziennikarze: Tomasz Bogacki tomasz.bogacki@gpd24.pl tel. 603 764 478 Małgorzata Gackowska malgorzata.gackowska@gpd24.pl tel. 607 373 966 Współpracownicy: Janusz Bekas janusz.bekas@gpd24.pl tel. 519 516 113 Katarzyna Orlikowska katarzyna.orlikowska@gpd24.pl dr inż. Czesław Dembiński czeslaw.dembinski@gpd24.pl Korekta: Sylwia Wojtanowska sylwia.wojtanowska@gpd24.pl Opiekunowie klienta: Damian Kargul damian.kargul@gpd24.pl tel. 519 516 104 Grzegorz Pastwa grzegorz.pastwa@gpd24.pl tel. 519 516 106 Mariusz Wroński mariusz.wronski@gpd24.pl tel. 519 516 108 Dział prenumeraty: prenumerata@gpd24.pl tel. 519 516 104 Kierownik działu graficznego dtp: Wiesław Dobosz Sekretariat: Katarzyna Kaszubowska info@wydawnictwoinwestor.pl Projekt graficzny: Agnieszka i Michał Warda Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by Wydawnictwo Inwestor. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo do odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Reprodukcja lub przedruk we wszelkich mediach tylko za zgodą wydawcy. Nr 6 (329) czerwiec 2024 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. 27 lat na rynku „Odpad” czy „pozostałości poprodukcyjne”? Czerwcowy numer „GPD” zdominował temat gospodarowania odpadami w zakładach drzewnych. Czy jednak ten termin jest nadal adekwatny do tego, o czym mowa? Wszak to, co do tej pory nazywano „odpadem”, jest nie tylko coraz częściej przetwarzane w pełnoprawny produkt, ale też niejednokrotnie bardzo poszukiwane na rynku. Duże firmy płytowe już od dawna poszukują aktywnie na rynku odpadów drzewnych, wydzielając w swych strukturach specjalne działy, które mają za zadanie poszukiwanie takowych surowców. Mniejsi producenci, choćby pelletu, niekiedy na gwałt szukają tych, u których taki odpad można zakupić, tylko po to, by móc własną działalność nadal prowadzić. A ci, którzy stawiają na samowystarczalność i szukają możliwości zarobkowania na każdym etapie produkcji inwestują w możliwości tychże odpadów przerabiania we własnym zakresie. Czy więc ten „odpad” jest naprawdę odpadem? Na ten temat przeczytacie sporo w niniejszym numerze, choćby w materiale dotyczącym inwestycji (jeszcze) Pfleiderera z Wieruszowa. Potentat płytowy zainwestował bowiem wielkie pieniądze, by móc przerabiać „odpady” meblowe w pełnoprawny materiał do tworzenia swoich wyrobów, dbając przy okazji o klimat i środowisko. Wykorzystywanie odpadów, także z nieco innej gałęzi „przemysłu”, czyli z hodowli bydła, to temat nieobcy także firmom, które specjalizują się w suszeniu surowca. Jak można połączyć krowy i drewno? Wykorzystując „odpady” poprodukcyjne pierwszych, by otrzymać ciepło niezbędne w procesach suszenia, a na dodatek całość przekuć w biznes usługowy. O tym także przeczytacie na naszych łamach. Oczywiście jeśli mowa o „odpadach” drzewnych, nie mogło zabraknąć tematów związanych z produkcją pelletu oraz – nieco zapomnianego, ale powoli wracającego do łask – brykietu. Aby być na bieżąco w ich produkcji i rynkach zbytu, ale też zawiłościach prawnych, warto nie tylko czytać „GPD”, ale też brać udział w wydarzeniach – jak choćby w Kongresie Pelletu, czyli źródle wiedzy na ten temat wprost nieocenionym. A skoro o kongresach mowa, to podobnie inspirującym może być także udział w spotkaniu dotyczącym stolarki okiennej i drzwiowej, o którym obszernie piszemy w tym numerze. Wróćmy jednak na chwilę jeszcze do tematu brykietu, bowiem jest on na tyle ciekawy, że warto o nim wspomnieć nieco szerzej. Bo o ile wszyscy drzewiarze wiedzą, że to opał doskonały, to może wielu nie zdaje sobie sprawy z faktu, że nie tylko to świadczy o jego „przydatności”; niemniej ciekawe jest to, że dzięki jego właściwościom kompresji „odpadów”, można zyskać sporo miejsca, a co za tym idzie, zminimalizować choćby koszty transportu (nie mówiąc o mniejszej powierzchni, gdzie będzie on składowany). Ale „GPD” nie byłaby sobą, gdyby nie nasze stałe działy i mnóstwo informacji, jakie w nich można znaleźć. Nie tylko na temat maszyn i urządzeń, choć ten numer w nie wyraźnie obfituje, ale też na tematy, które są bardzo „na topie”. A to oznacza… politykę. Światową, związaną choćby z niemilknącym tematem unikania sankcji w sprzedaży drewna i produktów drewnopochodnych przez Rosję, o czym obszernie piszemy w materiale poświęconym importowi sklejki, który – co budzi spore zniesmaczenie – kwitnie w najlepsze. Co gorsza – dotyczy on w dużej mierze naszego kraju. Poświęcamy też miejsce nowelizacji przepisów prawa, która ma właśnie miejsce – jak choćby w temacie budownictwa drewnianego – jak i tych, które są planowane, a dotyczą choćby zasad sprzedaży surowca drzewnego czy zmian w systemie EUDR. Oba te tematy są nader istotne, ponieważ mogą (i zapewne do tego doprowadzą) sporo „namieszać” w przemyśle drzewnym. A skoro o „mieszaniu” mowa, to polecamy także Waszej uwadze, Drodzy Czytelnicy, tekst dotyczący Ogólnopolskiej Narady o Lasach, a więc wydarzeniu, u którego podstaw legło moratorium na wycinkę drzew, projekt wyłączenia 20 proc. drzewostanów z gospodarki leśnej, a która miała doprowadzić do szerokiego dialogu wszystkich zainteresowanych zmianami w leśnictwie podmiotów. A skończyła się, delikatnie mówiąc, dość jednostronną decyzją polityczną. Jak zawsze, na czytelników „GPD” czeka też spora garść tekstów bardziej technicznych, dotyczących tego, co w maszynach (nie)piszczy. Ten numer poświęciliśmy w dużej mierze tartacznictwu i gospodarce wspomnianymi już wielokrotnie „odpadami”, więc możecie się spodziewać prezentacji firm (i ich produktów), która na tym temacie się skupia. A że czas kryzysu (ale czy na pewno?) sprzyja zakupom – warto się bliżej przyjrzeć tym, którzy takowych dokonali, by – może – samemu się na podobny krok zdecydować… A że dobrym miejscem na zapoznanie się z ofertą producentów od zawsze były targi, które nadal pozwalają na spotkania i rozmowy, relację z tych – w kraju i poza nim – także w naszym czasopiśmie znajdziecie. Na koniec pozostaje więc odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule. Osobiście uważam, że czas przestać mówić o „odpadach”, a zacząć używać zwrotu „pozostałości poprodukcyjne”. Bo to bardziej adekwatne stwierdzenie. Tradycyjnie już – zapraszam do lektury! Kto bowiem czyta, ten wie nie tylko więcej, ale też pełniej i dokładniej. Czasopisma nie można po prostu odklikać… l Różne sposoby przeciwdziałania negatywnym skutkom Czy wiedza przekazana w analizie PIGPD urzędnikom przełoży się na efekty przyjazne branży drzewnej? – Niestety, obecnie w surowcu dębowym jest dużo robaków – powiedział mi niedawno w wielkopolskim tartaku jego właściciel. – I leśnicy nie reagują na uwagi. Mętnie tłumaczą się ograniczeniami w stosowaniu preparatów chemicznych. Może dlatego, że za poprzednich władz w Lasach Państwowych oszczędzano na zabiegach leśnych, bo także środki z Funduszu Leśnego wydawano na przedjubileuszowe pikniki i huczne świętowanie 100-lecia LP w… 99. roku instytucji oraz… badania nastrojów społecznych przed wyborami, pod płaszczykiem badań naukowych, które z tego funduszu mogą być finansowane? Nie jest wykluczone, że to prawda, skoro podczas inauguracyjnego posiedzenia kolegium Lasów Państwowych w odnowionym składzie, które jest organem opiniotwórczo-doradczym dyrektora generalnego LP ujawniono, że dużo wyższa niż dekadę temu jest liczba jednostek LP, które 2023 rok zakończyły… na minusie. To zupełnie nowa sytuacja, która będzie wymagała analizy i rozwiązania, a niedobory będą musiały zostać pokryte ze środków… Funduszu Leśnego – mówili leśnicy, kierujący obecnie Lasami. Może więc powodem rezygnacji kolejnych dyrekcji regionalnych z certyfikacji FSC była też niemożliwość finansowego wywiązania się z obowiązku ochrony lasów i innych warunków stawianych przez certyfikatorów? Za tym wszystkim stoją politycy Solidarnej/Suwerennej Polski, którzy ubrali się w paradne mundury leśników. A na nich kordelasy, sznury i medale. Leśnicy z krwi i kości jak tylko mogli, unikali udziału w procesjach, musztrach paradnych i politycznych wiecach, bo nie dali się przekonać, że polityczni przeciwnicy SP są wrogami… leśników, więc akcje czysto polityczne służą lasom państwowym. Gdy dzisiaj tak wiele wiemy o przestępczych działaniach w Funduszu Solidarności ministrów poprzedniego Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli wodzów Solidarnej/Suwerennej Polski, czas zapytać o ich nieprawidłowości, by nie rzec: przestępstwa popełnione w LP. Nie jest jeszcze głośno o finansowaniu kampanii wyborczej polityków tej partii ze środków Lasów Państwowych, choć jest na to wiele dowodów. Mierne, ale wierne kadry, którym partia powierzyła odpowiedzialne stanowiska, traktowały bogatą instytucję jako niewyczerpane źródło finansowania partyjno-politycznych przedsięwzięć. Trzeba zgodzić się z oceną następców, że jawne angażowanie się po jednej stronie politycznego sporu cechowały ignorancja, tupet i chciwość. Bulwersujące są przypadki zakupów okazałych leśniczówek przez leśno-partyjnych notabli czy wydania wielu milionów na niezrealizowaną kampanię billboardową. Sumowane są koszty paradnych mundurów z lampasami i generalskim wężykiem oraz promocji Lasów Państwowych podczas… gali boksu w okręgu wyborczym dyrektora generalnego LP za 130 000 zł. W jednym z wywiadów obecny dyrektor generalny przyznał, że nie same tematy przedsięwzięć były dla niego zaskoczeniem, ale ich skala. Tworzy się bardzo długa lista zarzutów, ponieważ dociera się do pilnie strzeżonych tajemnic poprzedniego kierownictwa. Póki co nie wyłonił się z grona byłego kierownictwa LP sygnalista, jak były dyrektor w Funduszu Solidarności, który podzieliłby się wiedzą o machinacjach. Natomiast Witold Koss przyznaje we wspomnianym wywiadzie, że w środowisku leśników nie brak takich Janusz Bekas głosów: po co wyciągać te sprawy, brudy pierze się we własnym domu. Daje jednak nadzieję, że nie dojdzie do „zapomnienia” przeszłości, gdyż stoi na stanowisku, że nie będzie prawdziwej zmiany, jeśli nie pokaże się nieprawidłowości i ich nie rozliczy. Także dlatego, że polityczne działania na niespotykaną skalę skutkują znaczącym spadkiem społecznego zaufania do LP. Dają nadzieję jego stwierdzenia: droga do poprawy notowań wiedzie przez samooczyszczenie, więc albo zrobimy to sami, albo czara goryczy się przeleje i otoczenie społeczne wymusi takie działania i środki, że nie będziemy mieli nic do powiedzenia. Gra w otwarte karty powinna dotyczyć współpracy z naszym otoczeniem, w tym z ZUL- -ami, dysponowania pieniędzmi, wewnętrznej polityki kadrowej, działań gospodarczych. O ile więc można spodziewać się nowych trendów w LP, to pesymizmem napawa „analiza skutków gospodarczych potencjalnego <<wyłączenia z wycinki>> 20 proc. obszaru polskich lasów”. W opracowaniu dominują przewidywania i zagrożenia poparte… danymi statystycznymi GUS i zeszłorocznego raportu Banku Pekao SA, poświęconego branży drzewno-meblarskiej w wymagającym otoczeniu rynkowym. Analiza byłego dyrektora Biura PIGPD robi wrażenie, jakby była skierowana do środowiska związanego z przemysłem drzewnym, a nie do jakiejkolwiek instytucji władzy państwowej. Ewentualnie, to raczej materiał informacyjno-szkoleniowy dla nowych kadr Ministerstwa Klimatu i Środowiska, i za to chwała. Tylko czy wiedza przekazana urzędnikom przełoży się na efekty przyjazne branży drzewnej? Korzystniejsze byłoby przedłożenie im projektów ustaw i rozporządzeń, zawierających rozwiązanie problemów branży, niż chwalenie się kilkoma specjalnościami (produkcja okien i drzwi, podłóg, architektury drewnianej) wiodącymi w Europie. Takie informacje są dla urzędników „rozgrzeszeniem”: „Nie jest tak źle, skoro jesteśmy najlepsi!”. Tym bardziej że zamiast zdecydowanych postulatów w stosunku do władz dla złagodzenia potencjalnych skutków niedoboru drewna, pisze się o „możliwości ich złagodzenia” przez nowy fundusz, dopłaty, odszkodowania oraz „stworzenie transparentnego i sprawiedliwego systemu sprzedaży dostępnego drewna”. Nie trzeba długo kluczyć w ministerstwie, żeby stwierdzić, że „w obecnej sytuacji politycznej w Europie, nie ma takich możliwości”. Ale chyba nawet takiej odpowiedzi nie można spodziewać się po tej analizie, mającej charakter kolejnego listu-apelu do DGLP, ministerstw czy Kancelarii Premiera. I jak zawsze dotąd – bezskutecznego! l Bartosz Szpojda

3 czerwiec 2024 R E K L AMA 1 maja 2004 r. Polska wraz z dziewięcioma innymi państwami: Cyprem, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią i Węgrami otrzymała pełnoprawne członkostwo we wspólnocie Unii Europejskiej. Było to 20 lat temu! Ten historyczny moment stanowił kamień milowy rozwoju wielu firm sektora drzewno-meblarskiego w Polsce. Wszak dołączenie Polski do członków wspólnoty otworzyło rodzimym producentom nie tylko drzwi do nowych rynków zbytu, ale również do środków unijnych, których polscy meblarze stali się licznymi beneficjentami. Rozpoczęło to falę ogromnych inwestycji w polskich fabrykach. Zaś maszyny oklejone etykietami z hasłem: „Zakupione ze środków UE” stały się symbolem mocnego rozwoju technologicznego naszej branży. Bowiem fundusze unijne pozwoliły na zakup najnowocześniejszych na rynku maszyn i linii produkcyjnych oraz adaptację automatyzacji. Dlatego w niespełna kilka lat od przystąpienia Polski do UE krajowe fabryki mebli stały się jednymi z najnowocześniejszych w Europie. Dołączenie Polski do UE umożliwiło rozwój nie tylko technologiczny, ale także sprzedażowy. Zaledwie w osiem lat: od 2000 do 2008 r. nastąpiło podwojenie wartości produkcji i eksportu mebli w Polsce do poziomów odpowiednio ponad 25 mld zł i 6 mld euro. Do dziś około 85 proc. produkcji polskich firm meblarskich trafia na eksport, z czego w podobnej proporcji, bo blisko 90 proc., na rynki unijne. Ten czas intensywnego rozwoju pozwolił polskiemu meblarstwu wejść na szczyty rankingów największych eksporterów mebli na świecie, a meblarstwo zostało okrzyknięte polską narodową specjalizacją. Przez lata rywalizacji z Niemcami i Włochami, w 2018 r. Polska w końcu została liderem w eksporcie mebli w Europie, wyprzedzając te dwa państwa. Staliśmy się też wówczas drugim największym eksporterem mebli na świecie, bo wyprzedzały nas tylko Chiny. Jednak kryzys z minionych dwóch lat, który pojawił się niespodziewanie po pandemicznym 20 lat Polski w UE zmieniło rodzime meblarstwo nie do poznania AKTUALNE PYTANIE | Rozwój technologii bez budowania marek? Tak jak polscy meblarze doskonale wykorzystali środki unijne na rozwój technologiczny swoich fabryk, tak nie zrobili użytku z programów rozwojowych, których celem było wykreowanie polskich, silnych marek meblowych. boomie w branży, sprawił, że miejsca na podium nie zajmowaliśmy długo. Obecnie największym eksporterem mebli na świecie są Chiny z udziałem na poziomie 42,4 proc., drugą pozycję zajmują Niemcy z udziałem 5,9 proc. Swoją pozycję szybko umacnia Wietnam, który w 2021 r. awansował na trzecie miejsce, zwiększając swój udział w światowym eksporcie mebli do 5,8 proc. z 4,5 proc. w 2020 r. Na czwartym miejscu jest Polska. Co dalej z polskim meblarstwem? Czy konkurencyjność i zaawansowanie technologiczne – jakie rozwinęliś- my dzięki inwestycjom ze środków unijnych, a także taniej sile roboczej i niskim kosztom wytwórczym – możemy jeszcze dalej z sukcesem wykorzystywać? Wielu ekspertów od lat przewidywało, że czas konkurencyjności oparty na niskiej cenie wkrótce się skończy. I bez zbudowanej marki polskich mebli stracimy wiele rynków zbytu. Gdyż bez wątpienia najcięższą kulą u nogi polskich meblarzy jest brak własnych, silnych, rozpoznawanych na świecie brandów. Dlaczego więc szybki rozwój techniczny fabryk nie szedł w parze z rozwojem własnych marek, własnego wzornictwa, własnych produktów i umacnianiem pozycji firm jako nie tylko tanich wykonawców zleconych linii mebli? O meblach znad Wisły do dziś krąży ta anegdota: „ – Kto zaprojektował ten mebel? – Ze szwagrem byliśmy na targach w Kolonii i podpatrzyliśmy kilka wzorów…”. Co więcej, polscy producenci nie są nawet jeszcze przygotowani do pracy z projektantem, rzadko mają nawet działy rozwoju nowego produktu z prawdziwego zdarzenia lub przygotowaną kadrę, potrafiącą stworzyć zamówienie projektowe na nowy produkt do projektanta. Pamiętam, gdy w 2012 r. ówczesne Ministerstwo Gospodarki rozpoczęło nabór na dofinansowanie firm w ramach poddziałania 6.5.2 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka „Wsparcie udziału przedsiębiorców w programach promocji”. Meblarstwo znalazło się na pierwszym miejscu listy 15 branż, które zostały wytypowane do wsparcia w związku z realizacją tego programu. Jego celem było wykreowanie polskich, silnych marek, które rozpoznawalne będą na świecie, zaistnieją na rynkach zagranicznych polskich specjalności eksportowych, tworzących markę „Polska” oraz pozwolą na promocję branży meblowej za granicą. Program ten miał przyczynić się do powiększenia świadomości o sile polskiego meblarstwa na świecie i świadomości w Polsce o tym, że jesteśmy potęgą meblarską. Działania w ramach tego dofinansowania trwały 3 lata. Oparte były głównie o organizację polskich stoisk narodowych na światowych targach meblowych… i na tym koniec. Wiemy, że marka ,,polskie meble” na rynkach zagranicznych nie jest nadal wyrazista. Nadal brakuje nam znanych marek meblowych, które na rynki zachodnie sprzedają swoje produkty pod własnym brandem, a nie jedynie jako tani podwykonawca. Zwłaszcza że „tanio to już w Polsce było!”. Presja kosztowa jest w naszym kraju obecnie ogromna, jak nigdy wcześniej. Przewaga w marżowości polskich producentów względem konkurencji maleje, co nasila się od lat. Czy polska branża meblarska może sama wypromować swoje produkty i wykorzystać swój europejski rodowód? Doświadczenie innych krajów mówi, że nie. Potrzebny jest marketing narodowy i silna identyfikacja z pochodzeniem produktów. Miejmy więc nadzieję, że może w końcu uda się w Polsce wprowadzić partnerstwo prywatno-publiczne, a nazwiska polskich designerów meblowych staną się długą listą promującą obecnie w większości wciąż anonimową polską produkcję. l Katarzyna Orlikowska

4 Z kraju czerwiec 2024 Nowa inwestycja Pfleiderer w fabryce w Wieruszowie  s. 12 | Nie zamierzamy odpuścić stabilnego tempa rozwoju  s. 16 R E K L AMA Od ośmiu lat zespół firmy Forestor Communication organizuje jedyne w skali kraju wydarzenie, którym jest Forum Holzbau Polska, czyli kongres dla profesjonalistów budownictwa drewnianego. – Polska stała się jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się rynków budownictwa drewnianego w Europie – mówiła Małgorzata Wnorowska, prezes Forestor Communication, otwierając 8. edycję Forum Holzbau Polska, która pod koniec kwietnia odbyła się w Hotelu Windsor w Jachrance k. Warszawy. – Z kraju, w którym technologia drewniana była niemal nieobecna w statystykach wznoszonych budynków (2 proc.), rozwijamy się w kierunku znaczącego producenta nie tylko tworzyw konstrukcyjnych, ale także wykonawcy budynków w różnych technologiach drewnianych. Umiejętnie czerpiemy ze zdobyczy technologicznych i know-how bardziej doświadczonych krajów, takich jak Niemcy, Szwecja, Norwegia, USA, ale także wdrażamy własne rozwiązania, pomysły, patenty. Specjalna strefa otwarta z modułami Nowością wydarzenia były moduły mieszkalne przygotowane przez firmy Andrewex i Keno Home, które można było oglądać przed Hotelem Windsor – w specjalnie przygotowanej, otwartej dla wszystkich odwiedzających strefie. Były to moduły mieszkalne wykończone pod klucz już w fabryce, które na placu budowy pozostaje tylko połączyć. Za wyborem technologii modułowej przemawia nie tylko skrócony czas budowy, ale gwarancja jakości i standardu energooszczędności, co w perspektywie nadchodzących zmian w prawie budowlanym nabiera coraz większego znaczenia. Wykonane w fabryce i kompleksowo wykończone moduły mogą stanowić samodzielną jednostkę mieszkalną, albo być łączone w taki sposób, aby powstał z nich większy budynek. Ponadto moduły, wykonane na nowoczesnym, zautomatyzowanym parku maszynowym z masywnego drewna klejonego warstwowo (Andrewex) lub krzyżowo (Keno Home), są wysokiej jakości i zapewniają całoroczny komfort. Technologia gwarantuje wysoką wytrzymałość, a wnętrza mają dobrze zagospodarowaną przestrzeń. Zadowoleni wystawcy Siła Forum Holzbau Polska to nie tylko ścisłe ukierunkowanie na najwyższy poziom merytoryczny wystąpień, świetni prelegenci oraz udział liderów rynku, ale także – powiększająca się z każdą edycją – strefa wystawców. W tym roku na kilkudziesięciu stoiskach okalających salę konferencyjną zaprezentowały swoją ofertę najbardziej znaczące firmy sektora. Zarówno dostawcy materiałów, jak i technologii do produkcji obiektów w technologiach drewnianych. Jednym z wystawców była firma WEINMANN (Grupa Homag) – dostawca kompleksowych usług dla przedsiębiorstw z branży budownictwa drewnianego. – Głównym tematem rozmów na naszym stoisku była aktualna sytuacja w branży i wiążące się z nią przyszłe wyzwania. Właśnie dlatego firma WEINMANN poszerzyła portfolio swoich usług i oferuje oprócz elastycznych technologii maszyn także całościowe rozwiązania oraz partnerstwo daleko wykraczające poza samą produkcję – mówi Joanna Miężał-Basińska, kierownik ds. marketingu i komunikacji HOMAG Polska. I, jak zauważa, oprócz dotychczasowych trendów, takich jak budownictwo wielokondygnacyjne i modułowe, pojawiają się nowe, w tym modernizacja energetyczna budynków istniejących czy budownictwo hybrydowe. Wymogi stawiane konstrukcjom drewnianym są bardzo różnorodne, ponieważ klienci mają bardzo indywidualne życzenia. Na porządku dziennym jest stosowanie przeróżnych konstrukcji ścian, materiałów i rozmiarów elementów. Dlatego tym ważniejsze w produkcji elementów ściennych, dachowych i stropowych jest zastosowanie elastycznych maszyn. – Największą wartością Forum Holz- bau Polska jest wymiana doświadczenia pomiędzy uczestnikami, networking, poruszanie ważnych dla branży tematów i panele dyskusyjne – dodaje Joanna Miężał-Basińska. – Frekwencja dopisała, a nasze stoisko licznie odwiedzili klienci zainteresowani technologią marki Wein- mann. Wszak dostarczamy specjalistyczną wiedzę na temat całego łańcucha procesów – od produkcji konstrukcji ciesielskich, przez drewniane szkielety i elementy, aż po obsługę materiałów. Z udziału w wydarzeniu zadowolona jest także firma Marcopol – polski producent i dostawca elementów złącznych dla, między innymi, branży konstrukcji drewnianych. Praktycy dla profesjonalistów o budownictwie drewnianym Wydarzenia | 8. edycja Forum Holzbau Polska okiem wystawców Tegoroczna edycja Forum Holzbau Polska nie zawiodła pod względem, po pierwsze, bogatego programu konferencyjnego, prezentując aktywność naukowców, pomysły architektów i doświadczenia inwestorów budowlanych, a po drugie – gromadząc dużą liczbę wystawców promujących rozwiązania w dziedzinie nowoczesnego budownictwa drewnianego. Zespół Homag Polska. fot. Homag Polska

5 czerwiec 2024 R E K L AMA – Wydarzenie stanowiło platformę dla wymiany wiedzy i doświadczeń w zakresie budownictwa drewnianego, co jest niezmiernie istotne dla naszej działalności – komentuje Katarzyna Milecka, kierownik ds. marketingu w Marcopol. – Nasze produkty, znane z wytrzymałości i innowacyjności, były przedmiotem dużego zainteresowania w kontekście prezentowanych technologii, takich jak biokompozyty drewniane czy zaawansowane systemy budownictwa. Forum Holzbau to nie tylko okazja do zaprezentowania naszych najnowszych rozwiązań, ale także moment, aby zrozumieć, jak możemy jeszcze lepiej wspierać zrównoważony rozwój i innowacyjność w polskim i europejskim budowni- ctwie drewnianym. l kor Wśród wystawców znalazła się też firma Marcopol. Marka Essve promowała profesjonalne wkręty i systemy mocowań dla budownictwa. Modułowy dom wakacyjny Bris firmy Keno Home z Katowic prezentował się okazale. Impreza zgromadziła dostawców materiałów, jak i technologii. fot. K. Orlikowska fot. K. Orlikowska fot. K. Orlikowska fot. Marcopol

6 Z kraju czerwiec 2024 R E K L AMA  Pietro Gheller, który pełnił funkcję dyrektora ds. produktów i rynków w Dywizji Drewnianej SCM, został nowym dyrektorem tej samej Dywizji, zastępując na stanowisku Luigiego De Vito, który pozostaje dyrektorem generalnym Grupy SCM. Urodził się w Vicenzy 48 lat temu. W 1997 r. uczestniczył w Międzynarodowym Programie Biznesowym w Szkole Ekonomicznej w Sztokholmie, a w 1999 r. ukończył studia z zakresu ekonomii biznesu na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie. Od roku 2000, przez długą karierę zawodową, zajmował strategiczne stanowiska doradcze oraz zarządcze w obszarze sprzedaży, marketingu handlowego i łańcucha dostaw, pracując dla ważnych organizacji handlowych i międzynarodowych korporacji we Włoszech i za granicą, w sektorach dóbr szybko zbywalnych, trwałych towarów i maszyn przemysłowych. W 2019 r. dołączył do Grupy SCM jako dyrektor ds. sprzedaży i rynków w Dywizji Drewnianej, gdzie nadzorował strategiczne zarządzanie ponad dwudziestoma oddziałami grupy oraz całą siecią sprzedaży operacyjnej we Włoszech i za granicą. Pod jego kierownictwem komercyjnym SCM zwiększył bezpośrednią obecność na kluczowych rynkach, otwierając nowe oddziały w Turcji, Indiach, Azji Południowo-Wschodniej i na Bałkanach oraz nawiązując strategiczne partnerstwa handlowe, takie jak to ze szwedzką firmą Randek AB w sektorze systemów do konstrukcji drewnianych. W 2022 r. został mianowany dyrektorem ds. produktów i rynków SCM, gdzie odpowiadał za jednostki biznesowe i różne technologie, które stanowią obszerny zakres produktów grupy dedykowanych całej branży przetwórstwa drewna wtórnego. Od 11 kwietnia 2024 r. pełni funkcję dyrektora Dywizji Drewnianej SCM, gdzie odpowiada za działalność przemysłową oraz dział obsługi klienta, wraz z działami rozwoju technologicznego i handlowego. Pietro Gheller podziękował Radzie Nadzorczej i Zarządowi Grupy SCM za okazane zaufanie, nazywając to szczytem swojej kariery zawodowej, która pozwoliła mu zdobyć ważne umiejętności w zarządzaniu zespołami globalnymi i skoncentrowanym podejściu do wyników. Zobowiązał się wykorzystać swoje doświadczenia i umiejętności w zarządzaniu Dywizją Drewnianą we wszystkich obszarach ekspertyzy. Podkreślił, że choć międzynarodowy kontekst makroekonomiczny nie jest jeszcze w pełni sprzyjający branży, grupa może kontynuować skupienie się na sile zespołu, wartości inwestycji oraz solidności finansowej, aby zdobyć kolejne udziały w rynku. l  PERSONALIA fot. Pietro Gheller Paged Morąg, wiodący producent sklejek w Polsce, nawiązał współpracę z Politechniką Warszawską. Studenci Wydziału Architektury mieli za zadanie stworzyć unikalne lampy, wykorzystując najnowszą sklejkę StringPly, wprowadzoną niedawno na rynek. Sklejka ta, o grubości 1,5 mm, jest najcieńsza w Polsce i cechuje się niezwykłą elastycznością i możliwością modelowania dzięki innowacyjnemu procesowi pozyskiwania drewna i nowoczesnym metodom produkcji. Jej niska waga, wytrzymałość oraz łatwość obróbki mechanicznej i powierzchniowej czynią ją idealnym materiałem do wielu zastosowań, m.in. w modelarstwie, sztuce, meblarstwie i produkcji oświetlenia. FPD 2024 zapewni dwudniową platformę do intensywnych debat i dyskusji. Ponad dwudziestu prelegentów omówi najaktualniejsze tematy dla branży, w tym zasady sprzedaży drewna z Lasów Państwowych (LP), Europejski Zielony Ład (EUDR), certyfikacje FSC i PEFC, kryteria ESG (Środowisko, Społeczna odpowiedzialność, Ład korporacyjny), a także bieżące wyzwania branży drzewnej oraz strategie optymalizacji kosztów i poprawy PR branży. Wartościowe relacje biznesowe FPD 2024 będzie niepowtarzalną okazją do wymiany doświadczeń i nawiązania cennych kontaktów biznesowych na najwyższym poziomie. Pierwszy dzień Forum uświetni kolacja networkingowa, podczas której uczestnicy będą mieli możliwość budowania relacji. Drugi dzień rozpocznie się od warsztatów tematycznych, a poprzedzą je dodatkowe wieczorne spotkania networkingowe, stanowiące idealne uzupełnienie dla intensywnych dyskusji i współpracy biznesowej. Dlaczego warto wziąć udział? Podczas dwudniowych obrad FPD 2024, uczestnicy będą mieli okazję wziąć udział w intensywnych debatach i dyskusjach prowadzonych przez ponad 20 prelegentów. Tematyka dyskusji obejmie najbardziej aktualne zagadnienia dotyczące branży drzewnej. Eksperci z różnych sektorów, reprezentujący firmy wykorzystujące drewno w swojej działalności, zapewnią wszechstronną perspektywę na temat najistotniejszych kwestii branżowych. Jak dołączyć do FPD 2024? Aby wziąć udział w FPD 2024, istnieje możliwość dołączenia do wydarzenia na trzy różne sposoby: jako Partner, jako Prelegent lub jako Uczestnik. Szczegółowe informacje oraz formularz rejestracyjny są dostępne na oficjalnej stronie internetowej FPD 2024: https://powermeetings.eu/forum-przemyslu-drzewnego/ Wzięcie udziału w III edycji Forum Przemysłu Drzewnego 2024 to nie tylko okazja do poszerzenia wiedzy i nawiązania nowych kontaktów, ale także możliwość aktywnego uczestnictwa w dyskusji na temat przyszłości branży drzewnej w Polsce i Europie. Zapraszamy do aktywnego udziału! l kafal Projekt semestralny na Politechnice Warszawskiej dał studentom możliwość eksperymentowania z tą innowacyjną sklejką. Przed rozpoczęciem pracy nad lampami odwiedzili fabrykę Paged w Piszu oraz Centrum Badawczo-Rozwojowe Grupy Paged – Paged LabTech, aby lepiej zrozumieć proces produkcji sklejki i jej właściwości. Lampy zostały wybrane jako temat projektu ze względu na gładkość sklejki, jej zdolność do modelowania i przepuszczania światła. Studenci mieli swobodę w kreowaniu swoich projektów, pod nadzorem doświadczonych projektantów, m.in. Radosława Achramowicza i Jakuba Szczęsnego, którzy wspierali ich w procesie twórczym. Współpraca między biznesem a edukacją jest kluczowa dla rozwoju młodych talentów. Paged od lat wspiera polski design i edukuje młodych twórców, zapewniając im dostęp do innowacyjnych materiałów, takich jak StringPly. Marek Janke, członek zarządu Paged Morąg, podkreśla znaczenie tej współpracy dla rozwoju nowych liderów. Dzięki StringPly studenci mają możliwość realizacji swoich pomysłów i tworzenia inspirujących rozwiązań, co przyczynia się do wzrostu wartościowych projektów na rynku. l kafal Innowacja w projektowaniu WSPÓŁPRACA | Studenci PW jako pierwsi używają najcieńszej sklejki Paged na polskim rynku Firma Paged Morąg, lider w produkcji sklejek, rozpoczęła współpracę z Politechniką Warszawską. Studenci Wydziału Architektury mieli zaprojektować unikalne lampy z użyciem niedawno wprowadzonej ultracienkiej sklejki Paged StringPly. Współpraca umożliwia im twórcze eksperymenty i poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań. Wymiana wiedzy i kontakty biznesowe FORUM | Spotkanie branżowych ekspertów Jako Patron Medialny mamy przyjemność zaprosić Państwa na III edycję Forum Przemysłu Drzewnego 2024. 13 i 14 czerwca 2024 r. Warszawa stanie się centralnym punktem dla przedstawicieli rynku drzewnego. To właśnie w stolicy odbędzie się III edycja Forum Przemysłu Drzewnego 2024 (FPD 2024), będąca jedynym w Polsce wydarzeniem konferencyjno- -networkingowym, które zgromadzi kluczowych graczy branży drzewnej. Studenci Politechniki Warszawskiej prezentują swoje innowacyjne projekty lamp wykorzystujących sklejkę StringPly od Paged Morąg. fot. Paged fot. Powermeetings.eu  aktualności  Zarząd Plantwear SA, producenta galanterii drewnianej notowanego na NewConnect, złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Spółka od połowy 2023 r. nie przedstawiła wyników finansowych, a wcześniejsze raporty wykazywały wysokie straty. W drugim kwartale 2023 r. przychody spadły do 2,242 mln zł, a strata netto wyniosła 747 tys. zł. W całym 2022 r. strata netto wyniosła 2,130 mln zł przy przychodach 7,099 mln zł. Plantwear nie opublikował raportów za trzeci kwartał 2023 ani za cały rok 2023, tłumacząc opóźnienia problemami z biurem księgowym. W lutym 2024 r. PKO Bank Polski SA wypowiedział spółce umowy kredytowe, wymagając zwrotu 3,048 mln zł. Planowana sprzedaż nieruchomości nie powiodła się, co skłoniło zarząd Plantwear do złożenia wniosku o upadłość 13 maja 2024 roku.  Koszalińskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego SA rozpoczęło likwidację Zakładu Przemysłu Drzewnego w Wierzchowie. Zarząd KPPD poinformował o rozpoczęciu działań zmierzających do likwidacji oddziału spółki, wskazując na narastające problemy z nabyciem odpowiedniej ilości surowca liściastego niezbędnego do utrzymania produkcji. Lasy Państwowe, jako monopolista, w ostatnich latach znacznie ograniczyły pozyskiwanie surowca liściastego i wprowadziły niekorzystne zmiany w systemie jego sprzedaży, co bezpośrednio przełożyło się na istotny wzrost jego cen. Skutkowało to niekorzystnym stosunkiem kosztów do przychodów. Ponadto, planowane przez Unię Europejską dalsze ograniczenia w pozyskiwaniu drewna liściastego, w ramach programu FIT 55 zakładającego wyłączenie 20 proc. powierzchni lasów z eksploatacji, głównie lasów liściastych, nie dają perspektyw na poprawę sytuacji w zakresie dostępu do surowca. Zakład Przemysłu Drzewnego w Wierzchowie to tartak specjalizujący się w przerobie drewna liściastego; jest jednym z dwunastu zakładów produkcyjnych należących do KPPD SA. Po zatrzymaniu produkcji, nabywany przez spółkę surowiec liściasty będzie przerabiany przez Zakład Przemysłu Drzewnego w Kołaczu. l

8 Z kraju czerwiec 2024 R E K L AMA Poprzedni rok był trudny dla branży producentów stolarki budowlanej, głównie okien i drzwi. Mocno odczuwa ona skutki wojny za naszą wschodnią granicą, która ma wpływ na rzeczywistość i perspektywy branży, podobnie jak konflikt na Bliskim Wschodzie, z którego wynika wiele zagrożeń eksportowych na dalekie rynki. – A przede wszystkim przetoczyła się ogromna fala inflacji, która miała wielki wpływ na zdolności kredytowe firm, czyli na czynniki, które bardzo mocno wpływają, a nawet decydują o popycie na nasze produkty, na nasze biznesy – stwierdził Janusz Komurkiewicz, prezes Związku Polskie Okna i Drzwi, inau- gurując w maju XIV Kongres Stolarki Polskiej. – Miniony rok to okres wielkich spadków w naszej branży, która… skurczyła się. Wyprodukowaliśmy znacznie mniej, bo o ok. 15 proc., okien i drzwi, w stosunku do poprzedniego, rekordowego roku. Sprzedaż na rynku krajowym spadła. Jedynie eksport kształtuje się mniej więcej na podobnym poziomie, chociaż z tendencją spadkową. Mamy zatem nową sytuację, do której musimy na kongresie odnieść się, wyznaczyć sposoby reagowania. Coroczne spotkanie kongresowe to święto sektora stolarki budowlanej. W gronie właścicieli i przedstawicieli prawie wszystkich istotnych firm tej nowoczesnej branży jest o czym dyskutować, bo interesują się nie tylko tym, co dzisiaj, ale trendami, perspektywami rozwoju i zagrożeniami współczesności. Ranga tego wydarzenia jest już tak wysoka, że każdego roku wypełniają się sale konferencyjne. Jednym z patronów medialnych KSP była „Gazeta Przemysłu Drzewnego”. Branża traci atuty Eksport jest od lat wielką, wykorzystaną szansą polskich producentów okien i drzwi. Ale traci dotychczasowe atuty, takie jak tańsza siła robocza, wielka ilość dostępnych pracowników, trochę tańsze materiały i nowe technologie, które wdrażano w fabrykach. To zapewniło krajowej branży przewagę konkurencyjną. Uważana jest za najnowocześniejszą w Europie, najlepiej wyposażoną. Uczestnicy Kongresu dyskutowali i zadawali sobie pytania: co dalej? Czy mamy mocną markę polskiej stolarki budowlanej? Czy polskie okna lub drzwi to marka sama w sobie, czy przynosi dodatkową wartość? – Niewątpliwie, nasze okna i drzwi są synonimem dobrej jakości i marki, tylko czy uzyskujemy z tego powodu szczególne profity? – pytał prezes Związku. – Jesteśmy nie tylko największym eksporterem stolarki budowlanej w UE, ale i na świecie, gdzie rywalizujemy z Chinami. Z tym, że oni mają tendencję wzrostową, a my – spadkową. Nasi producenci stolarki otworowej odczuli ubiegłoroczne załamanie na rynku, objawiające się mniejszą liczbą zamówień, więc byli zmuszeni do ograniczenia produkcji. Głównie z powodu zmniejszenia popytu na inwestycje mieszkaniowe. Z podawanych danych wynika, że w okresie od stycznia do lipca wyprodukowano w mniejszych firmach (do 50 pracowników) 9,4 mln sztuk okien i drzwi, a więc o 15,2 proc. mniej niż w takim samym okresie rok wcześniej. W większych firmach spadki były jeszcze znaczniejsze, bo produkcja okien drewnianych spadła o 23,1 proc., drzwi drewnianych o 13,2 proc., okien PVC o 14,5 proc., a drzwi PVC o 3,5 proc. Mniej wyprodukowano stolarki aluminiowej i stalowej. W tym roku obroty firm zwiększyły się, ale wzrost kosztów pracy, materiałów, wyposażenia nie jest rekompensowany wyższymi cenami produktów i usług. Firmy nie rozwijają się, tylko… zadłużają. Rosną zaległości branży stolarki budowlanej. Są one na poziomie 124 807 109 złotych. Wicelider eksportu drzwi drewnianych Niestety, strat na rynku krajowym nie udaje się już rekompensować zyskami z eksportu, choć polscy producenci są mocno ukierunkowani na eksport. Od 8 lat są liderem w UE, a od 2004 r. polski eksport zwiększył się ponad 12-krotnie. Przed dwoma laty udało się wyprzedzić w eksporcie światowym Chiny. Największą grupą eksportową są okna i drzwi z PVC, ale Polska pozostaje europejskim liderem i światowym wiceliderem eksportu drzwi drewnianych. Głównymi odbiorcami są Dania i Portugalia, ale wzrosty sprzedaży odnotowano też w dostawach do Serbii i Macedonii. Dynamicznie rozwija się sprzedaż stolarki na rynek USA. W czołówce odbiorców spoza UE są Wielka Brytania, Norwegia, Kanada i Szwajcaria. Niestety, po 13 latach ciągłego wzrostu eksportu, w 2023 r. eksport zmalał o 9 proc. Jednak wciąż na poziomie 80 proc. produkcji jest on dla takich liderów, jak Eko-Okna, Oknoplast czy Drutex oraz znaczący dla Fakro, Dako, Nordan, All Windows i kilku innych producentów stolarki. Zagrożenia dla termomodernizacji Sytuację na krajowym rynku ratował w zeszłym roku program termomodernizacji, która także w tym roku jest rynkiem wtórnym i szansą na zwiększenie popytu produktów krajowej branży. Niestety, pojawiają się zagrożenia w jego kontynuacji, ze względu na zmniejszone środki finansowe na program Czyste Powietrze. – Brakuje jasnej perspektywy finansowania tego atrakcyjnego programu, który teraz napędza naszą branżę – mówiono podczas debaty. – Odczuwaliśmy to w II półroczu minionego roku. Jednak kwota 108 mld zł, m.in. z KPO, nie jest obecnie zabezpieczona, a dostępne środki kończą się. Trzeba szukać innych źródeł finansowania, bo nie ma alternatywy dla czystego powietrza, czyli dla zdrowia społeczeństwa i miejsc pracy w branży stolarki budowlanej. – Dlatego wspieramy powołanie Ministerstwa Budownictwa czy powołanie pełnomocnika rządu, bo nie czujemy, żeby było to ważne w zadaniach rządu – zapewniał Janusz Komurkiewicz. – Pozostajemy aktywni w edukacji młodzieży w zakresie zawodu montera stolarki budowlanej, a teraz i technika stolarki budowlanej. Tworzymy koalicje i związki z innymi organizacjami, choćby z PIGPD, ale też z parlamentarzystami i politykami, żeby nasze postulaty znajdowały zrozumienie i realizację. Na Kongresie poinformowano także, że Związek POiD został członkiem EUROWINDOOR, europejskiej organizacji zrzeszającej producentów stolarki budowlanej z całej Europy. Jaki jest i będzie wpływ otoczenia? Obrady merytoryczne zainaugurowało wystąpienie prof. dr. hab. Waldemara Rogowskiego, wicedyrektora Instytutu Finansów, Korporacji i Inwestycji, kierownika Zakładu Zarządzania Ryzykiem SGH i głównego analityka Grupy BIK, zatytułowane: „Okiem i szkiełkiem analityka, wpływ otoczenia makroekonomicznego na obecną i przyszłą sytuację branży stolarki budowlanej”. – W latach 2024-25 czeka nas przeplatanie szans i zagrożeń – stwierdził prelegent. – Pamiętajmy, że inflacja dalej jest, więc zrozumiałe są przyspieszone procesy dezinflacyjności. Mamy jedynie niższą dynamikę wzrostu cen, czemu sprzyja mocny złoty. Eksportowi sprzyja zaś aspekt walutowy. Ale jeśli Rada Polityki Pieniężnej, jeśli chodzi o stopy procentowe będzie nadal realizowała politykę: „patrz i czekaj”, i nic latem nie uczyni ze stopami procentowymi, to w IV kwartale może dokonać podwyżki referencyjnych stóp procentowych, ze względu na zaplanowane podwyżki płac czy impuls wzrostowy związany z rosnącymi cenami energii elektrycznej lub cen żywności, ze względu na warunki klimatyczne wiosną i straty producentów. Dlatego w naszych scenariuszach przewidujemy trzeci scenariusz: stopy procentowe wzrosną! Mamy pozornie dziwną sytuację. Wynagrodzenia realne rosną o 10-11 proc. r/r, a sprzedaż produktów, także stolarki budowlanej, nie rośnie w takim tempie. Oznacza to, że społeczeństwo oszczędza na… trudniejszy okres. Zaczyna łączyć swoje bezpieczeństwo ekonomiczne z niebezpieczeństwem ogólnym. Buduje bufory ekonomiczne w postaci oszczędności, Producenci okien i drzwi też „pod kreską” TRENDY, PERSPEKTYWY, ROZWÓJ | Debata i integracja środowiska na dorocznym spotkaniu Stworzenie klimatu dla drewnianej stolarki budowlanej, czyli z wykorzystaniem surowca o niskim śladzie węglowym, zapisano w rezolucji tegorocznego XIV Kongresu Stolarki Polskiej, skupionego na szansach i wyzwaniach, przed jakimi stoi branża producentów okien i drzwi w obliczu przemian politycznych, ekonomicznych oraz społecznych. tekst i fot. Janusz Bekas Kongres Stolarki Polskiej jednoczy środowisko producentów okien i drzwi, i ich kooperantów. – Z perspektywy branży stolarkowej wzrost wynagrodzeń minimalnych to jedno z trzech zmartwień – mówił Waldemar Rogowski.

9 czerwiec 2024 R E K L AMA a nie konsumpcji. To jest dla branży groźny element w kontekście termomodernizacji. Czy potencjalni inwestorzy będą inwestować w energooszczędne okna, ocieplenia itp.? Z perspektywy branży stolarkowej wzrost wynagrodzeń minimalnych to jedno z trzech zmartwień. Gdy wynagrodzenia rosną bez wzrostu produktywności i efektywności, to w takiej sytuacji przedsiębiorcy mają trzy wyjścia: podejmują próbę przerzucenia na odbiorcę końcowego wzrostu tych kosztów, żeby ratować swoją marżę, godzą się z niższą marżą albo starają się zastąpić drogi czynnik pracy robotyzacją i automatyzacją. Branża stolarki budowlanej już wcześniej poszła tą drogą i realizuje produkcję wysokiej jakości na nowoczesnym parku maszynowym. Tylko jak zautomatyzować… usługi związane z montażem stolarki? A one w jakimś stopniu warunkują popyt na okna i drzwi. Kończy się także pozyskiwanie pracowników z Ukrainy i Białorusi, i trzeba liczyć się z ich odpływem. Odbudowa Ukrainy zmieni wszystko na polskim rynku pracy. Stworzony zostanie niewyobrażalny popyt na materiały budowlane, w tym na wszelaką stolarkę. Czy branża jest gotowa na podjęcie takiego wyzwania? Sprzętowo tak, ale kto przy tych maszynach stanie? Więc będzie wysoki popyt na produkty, przy niższej podaży, co zaskutkuje wzrostem cen. Bo obecnie ceny wielu produktów budowlanych spadają, gdyż zostały zgromadzone w okresie koniunktury i teraz trwa ich wyprzedaż. Zapasy zostały stworzone jako sposób ucieczki przed skutkami inflacji i obawa o przerwanie łańcucha dostaw. Firmy w latach 2022-23 inwestowały w zapasy, które teraz są upłynniane. Nie sprzyja branży otoczenie makroekonomiczne. Mamy mało rozpoczętych budów, szczególnie przez deweloperów. Osiągali zyski ze względu na wzrost cen mieszkań, bo był duży popyt, przy ograniczonej podaży. Wskaźnik dostępności nieruchomości jest niski. Dlatego głównie rynek wtórny był beneficjentem programu 2 proc., bo na pierwotnym nie było mieszkań do sprzedaży. Potrzebne wsparcie dla… budujących Prognoza na 2024 zdaniem prelegenta to dezinflacja, ale inflacja nadal powyżej celu – 5,4 proc., stabilizacja stóp procentowych na poziomie 5,75 proc., wzrost gospodarczy PKB – plus 3 proc., nadal niski poziom bezrobocia – 5,1 proc., wzrost eksportu – plus 3,2 proc. i wzrost importu o 4 proc. Z perspektywy producentów stolarki istotna jest liczba udzielanych kredytów mieszkaniowych, bo one wpływają na nowe inwestycje. Tymczasem ta spadła, przy wzrastającej ich wartości. Jeżeli nie uelastyczni się strony podażowej rynku nieruchomości i będzie trend na program rządowy wspierania popytu na nieruchomości, to efekt będzie tylko jeden: 10-15-proc. wzrosty cen mieszkań. Dlatego o wzmacnianiu pozycji polskiej branży budowlanej i innowacyjnych strategiach rozwoju przedsiębiorstw dla globalnej konkurencyjności rozmawiali podczas debaty panelowej: dr hab. inż. Szymon Firląg, prezes zarządu Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa, dr Damian Kaźmierczak, członek zarządu i główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, Konrad Płochocki, wiceprezes zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich oraz wspomniany prof. dr hab. Waldemar Rogowski. Konkurencyjność w dobie kryzysu Tematem kolejnego panelu była konkurencyjność branży. O szansach i zagrożeniach dla polskich producentów branży budowlanej w dobie kryzysu i związanych z nim przemian politycznych, ekonomicznych i społecznych na rynkach europejskich dyskutowali: Małgorzata Walczak-Gomuła, prezes zarządu ASM Research Solutions Strategy; Paweł Bielak, prezes zarządu Vetrex; Aleksandra Kocemba, dyrektor sprzedaży usług 4PL; Piotr Nadolny, dyrektor handlowy MS więcej niż OKNA; Wojciech Stanowski, właściciel debesto.com i Maciej Wenta, prezes firmy Venska. Czas na zmiany na rynku budowlanym w obliczu transformacji energetycznej omówił arch. Kamil Wiśniewski, dyrektor Akademii Zdrowego Budownictwa i Polskiego Instytutu Budownictwa Pasywnego, po czym o roli stolarki okiennej w transformacji energetycznej i budowaniu niezależności wymieniali poglądy: Anna Bączyk, koordynatorka ds. ESG i rozwoju produktu Dom Development; Michał Kowalczyk, właściciel firmy Kowalczyk Fabryka Okien; Maciej Mańko, marketing manager Saint-Gobain Glassolutions i wspomniany Kamil Wiśniewski. W niezwykłej natomiast formie przeprowadzono debatę o pięciu najważniejszych trendach marketingu w 2024 roku. Jak je wykorzystać, by sprzedawać więcej i lepiej, wypowiadali się na życzenie… sztucznej inteligencji Joanna K. Cypryańska, właścicielka firmy ABR; Alicja Rzeczkowska z Somfy; Jacek Wach, dyrektor marketingu w PAGEN i Dominika Zajączkowska, dyrektor zarządzająca w EVVA Polska. Odpowiadali na pytania: jak promować tematykę zrównoważonego rozwoju i działania proekologiczne firmy i czy uwzględniać je w CSR? Czy przy określaniu grupy docelowej lepiej stosować dane behawioralne czy też demograficzne oraz czy sztuczna inteligencja może w tym pomóc? Czy szczerość, autentyczność i prawdziwe historie są kluczowym elementem sukcesu w marketingu i czy można zaimplementować ją w narzędziach do zarządzania relacjami z klientami? Jak zgodnie z zasadą „Wyróżnij się lub zgiń” zdefiniować unikalne cechy swojej marki i wdrożyć strategię komunikacji? Klimat dla drewnianej stolarki W podsumowujących Kongres wytycznych do działalności struktur Związku zapisano potrzebę budowy marki polskiej stolarki na rynku krajowym i zagranicznym, udział w programach odbudowy Ukrainy, bo jest to szansa dla producentów, promowanie termomodernizacji z wykorzystaniem środków z KPO i programu Czyste Powietrze, promocję i edukację w zakresie popularyzowania osłon okiennych, tworzenie zachęt dla podmiotów, które wprowadzają do produkcji produkty zrównoważone, podjęcie próby ujednolicenia metod liczenia śladu węglowego, którego obowiązkiem objęci są już więksi producenci. Uznano za celowe kontynuowanie realizowanych projektów z minionych lat, które sprawdziły się i przynoszą dobre rezultaty, jak szkolenie do zawodu monter stolarki budowlanej, czy program Dobry Montaż, ale też stworzenie klimatu dla drewnianej stolarki budowlanej, z wykorzystaniem surowca o niskim śladzie węglowym. – Kongres Stolarki Polskiej to wiedza, prestiż i kontakty, czyli wyjątkowe wydarzenie, podczas którego wspólnie rozmawialiśmy o kluczowych dla biznesu tematach – mówił Andrzej Karolewski, wiceprezes zarządu PROCURAL (wcześniej Ponzio Polska), partner strategiczny KSP. – Ufam, że tegoroczna odsłona spotkania na długo zapisze się w historii, bo pozwala na wypracowanie dobrych rozwiązań dla naszej branży. l Zanim rozpoczęto debatę kongresową, podzieloną na cztery bloki, minutą ciszy uczczono tragiczną śmierć w sierpniu minionego roku Roberta Klosa, inicjatora Kongresu Stolarki Polskiej i wielu równie ważnych inicjatyw branżowych, doskonale znanego w całym środowisku producentów stolarki budowlanej. O szansach i wyzwaniach branży wypowiadał się m.in. Paweł Bielak, prezes Vetrex. Coroczne spotkanie kongresowe to święto sektora stolarki budowlanej. O zmianach w firmach związanych z transformacją energetyczną mówił Kamil Wiśniewski.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz