Gazeta Przemysłu Drzewnego 6/2026

29 lat na rynku R E K L AMA Produkty i komponenty Technika i technologia Temat z bliska Ekonomia i rynek Ze świata Temat z bliska: Tartacznictwo i gospodarka pozostałościami drzewnymi Produkcja drewna opałowego i kominkowego coraz rzadziej opiera się na prostych urządzeniach pomocniczych, a coraz częściej przypomina zorganizowany proces technologiczny. Liczą się w nim wydajność, powtarzalność wymiaru, ergonomia pracy i ograniczenie przestojów. Piło-łuparki Uniforest TITAN odpowiadają na te potrzeby, łącząc cięcie, transport materiału i łupanie w jednym, płynnie prowadzonym cyklu roboczym.  s. 44 Giełda maszyn w każdym numerze.  s. 65 Nr 6 (353) czerwiec 2026 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. R E K L AMA Z kraju R E K L AMA R E K L AMA R E K L AMA Detal, który kształtuje konkurencyjność  s. 10 Drewno, cyfryzacja i budownictwo przyszłości  s. 20 W handlu drewnem egzotycznym i zamorskim od dawna nie wystarcza już prosta odpowiedź na pytanie: „Czy materiał jest dostępny?”. Coraz częściej równie ważne staje się to, skąd pochodzi, jak został pozyskany, czy można prześledzić jego drogę i czy za dostawą stoi firma, która potrafi udokumentować każdy etap obrotu. Dotyczy to zwłaszcza surowca z odległych kierunków, gdzie sama logistyka bywa wyzwaniem, a wymagania formalne rosną szybciej niż cierpliwość kupujących. Dlatego przewagę zyskują nie ci, którzy tylko handlują nazwami gatunków, ale ci, którzy mają realny zapas, sprawdzone procedury i możliwość szybkiego reagowania na potrzeby rynku. Vandecasteele Houtimport z belgijskiego Aalbeke, części Kortrijk, wpisuje się właśnie w taki model. Firma, założona w 1883 r., rozwinęła się z rodzinnego przedsiębiorstwa w jednego z istotnych europejskich importerów drewna liściastego, iglastego, egzotycznego i zamorskiego. Jej oferta obejmuje surowiec z wielu kierunków: Afryki, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Południowej, Ameryki Północnej oraz Europy. To istotne, bo drewno egzotyczne w potocznym myśleniu często sprowadza się do Afryki, podczas gdy rynek jest znacznie szerszy. Obejmuje również gatunki z Brazylii, drewno z USA i Kanady, a także sortymenty europejskie oraz skandynawskie, wykorzystywane w zupełnie innych zastosowaniach technicznych. Jeden magazyn, wiele kierunków pochodzenia Siłą Vandecasteele jest nie tylko szerokość oferty, ale i sposób jej zorganizowania. Firma utrzymuje w Belgii zapasy przekraczające 130 tys. m3 tarcicy i wyrobów z drewna. To w sumie ponad 80 gatunków dostępnych w ofercie. Nie jest to więc wyłącznie katalog możliwości, lecz fizyczny magazyn, o powierzchni 200 tys. m2, z czego 160 tys. m2 jest zadaszone, z którego można obsługiwać odbiorców szukających materiału na konkretne zamówienia, serie produkcyjne lub projekty wymagające stabilności dostaw. W przypadku drewna egzotycznego i zamorskiego ma to szczególne znaczenie. Surowiec z Afryki, Brazylii, Kanady czy USA pokonuje długą drogę, zanim trafi do europejskiego klienta. Jeśli po drodze brakuje sprawnego magazynu, sortowania, dokumentacji i transportu, nawet dobry materiał może stać się problemem organizacyjnym. Vandecasteele przejmuje część tego ryzyka, utrzymując zapas w Europie i udostępniając go odbiorcom, którzy nie chcą samodzielnie zamrażać kapitału w dużych stanach magazynowych. To także odpowiedź na niestabilną geopolitykę i – wywołane „siłą wyższą” – problemy z transportem morskim. Dla producenta schodów, podłóg, stolarki, tarasów, elewacji czy elementów zewnętrznych liczy się nie tylko nazwa gatunku. Ważna jest powtarzalność, jakość partii, dostępność przekrojów, czas dostawy i pewność, że materiał nie zatrzyma się na etapie dokumentów.  s. 50 Drewno egzotyczne z certyfikatem i zapleczem Drewno egzotyczne z Afryki, gatunki zamorskie z Ameryki Południowej i Północnej, w tym z Brazylii, USA czy Kanady, a także europejskie i skandynawskie sortymenty liściaste oraz iglaste. Vandecasteele Houtimport od ponad 140 lat działa w handlu drewnem, ale dzisiejsza skala tej firmy opiera się nie na samej tradycji, lecz na magazynie, logistyce i dokumentacji pochodzenia surowca. Dla odbiorców w Europie oznacza to dostęp do szerokiej palety gatunków oraz większą przewidywalność dostaw w czasie, gdy drewno coraz częściej kupuje się razem z certyfikatem, historią pochodzenia i odpowiedzialnością za cały łańcuch dostaw. Magazyny Vandecasteele Houtimport w belgijskim Aalbeke mieszczą ponad 130 tys. m3 tarcicy i wyrobów z drewna z Europy, Afryki oraz obu Ameryk. fot. Vandecasteele

2 czerwiec 2026 Od redakcji Wydawca: Wydawnictwo Inwestor sp. z o.o. 83-110 Tczew, ul. 30 Stycznia 42 tel. centrali 58/531 27 53 www.wydawnictwoinwestor.pl @gpd24 Prezes zarządu: Zbigniew Owsiak Wiceprezes zarządu: Rafał Sidor Redaktor naczelny: Rafał Sidor rafal.sidor@gpd24.pl Sekretarz redakcji: Karolina Falgowska karolina.falgowska@gpd24.pl tel. 519 516 110 Redakcja: listy@gpd24.pl Redaktor prowadzący: Bartosz Szpojda bartosz.szpojda@gpd24.pl tel. 606 788 120 Dziennikarze: Tomasz Bogacki tomasz.bogacki@gpd24.pl tel. 603 764 478 Małgorzata Gackowska malgorzata.gackowska@gpd24.pl tel. 607 373 966 Współpracownicy: Janusz Bekas janusz.bekas@gpd24.pl tel. 519 516 113 Katarzyna Orlikowska katarzyna.orlikowska@gpd24.pl Korekta: Sylwia Wojtanowska sylwia.wojtanowska@gpd24.pl Opiekunowie klienta: Damian Kargul damian.kargul@gpd24.pl tel. 519 516 104 Grzegorz Pastwa grzegorz.pastwa@gpd24.pl tel. 519 516 106 Mariusz Wroński mariusz.wronski@gpd24.pl tel. 519 516 108 Dział prenumeraty: prenumerata@gpd24.pl tel. 519 516 104 Kierownik działu graficznego dtp: Wiesław Dobosz Sekretariat: info@wydawnictwoinwestor.pl Projekt graficzny: Agnieszka i Michał Warda Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by Wydawnictwo Inwestor. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo do odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Reprodukcja lub przedruk we wszelkich mediach tylko za zgodą wydawcy. Nr 6 (353) czerwiec 2026 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. 29 lat na rynku Termin " drewno" kończy się później niż nam się wydaje Przez lata w branży drzewnej funkcjonowało dość proste myślenie: najważniejsze było to, co udało się wyprodukować z kłody, a reszta trafiała do osobnej kategorii. Zrzyny, ścinki, kora, trociny czy krótkie elementy określaliśmy zbiorczo mianem „odpadu”; dzisiaj są to „pozostałości produkcyjne”. Jednak coraz wyraźniej widać, że taki podział przestaje odpowiadać surowej, rynkowej rzeczywistości. Rosnące ceny surowca, niepewność dostaw, presja kosztowa i wymagania związane z efektywnością sprawiają, że termin „drewno” kończy się znacznie później niż jeszcze dekadę temu byliśmy skłonni przyznać. Coraz częściej okazuje się, że o rentowności zakładu nie decyduje wyłącznie liczba metrów sześciennych tarcicy opuszczających linię produkcyjną. Równie ważne staje się to, ile wartości uda się zachować po pierwszym cięciu, podczas rozkroju, segregacji, dalszej obróbki i zagospodarowania pozostałości. Nieprzypadkowo temat przewodni tego numeru poświęcamy właśnie tartacznictwu oraz gospodarce pozostałościami drzewnymi. W materiałach przygotowanych przez redakcję pokazujemy kilka różnych fragmentów tego samego procesu. Z jednej strony mamy rozkrój drewna litego, gdzie coraz częściej walka toczy się już nie o kolejne metry na minutę, lecz o dodatkowe milimetry uzysku. W zakładzie pracującym na drogim surowcu liściastym kilka milimetrów odzyskanych z jednej deski nie robi wrażenia. Problem w tym, że takich desek bywają tysiące. Wtedy różnica pomiędzy przeciętnym a dobrze zoptymalizowanym rozkrojem zaczyna być widoczna nie tylko w hali produkcyjnej, ale przede wszystkim w wyniku finansowym przedsiębiorstwa. Jeszcze ciekawiej robi się wtedy, gdy spojrzymy na materiał, który jeszcze niedawno bez większego zastanowienia trafiał na pryzmę z tabliczką „odpad”. W nowoczesnym tartaku zrzyny, kora, trociny czy elementy niepełnowartościowe coraz częściej stają się przewidywalnym strumieniem surowca – dla energetyki, przemysłu płytowego, papierniczego czy producentów pelletu i brykietu. To już nie jest problem logistyczny, który trzeba jakoś usunąć z placu, to element gospodarki materiałowej zakładu. Zmienia się także sposób myślenia o samym procesie produkcji. Jeszcze niedawno wiele operacji wykonywano według zasady „tak zawsze było”. Dziś coraz większe znaczenie mają powtarzalność, automatyzacja i kontrola parametrów. Widać to nawet w tak wyspecjalizowanych obszarach jak produkcja palet, gdzie dokładność pojedynczego frezowania wpływa później na geometrię całego wyrobu. Tam również liczy się nie tylko wydajność, ale ograniczanie strat materiałowych, przewidywalność procesu i eliminowanie kosztownych błędów. Jednocześnie drewno coraz częściej postrzegane jest jako zasób, którym należy zarządzać w skali całego łańcucha dostaw. Dlatego w tym numerze zaglądamy również do belgijskiego Vandecasteele Houtimport. Historia tej firmy pokazuje, że współczesny handel drewnem coraz rzadziej opiera się wyłącznie na dostępności materiału. Równie istotne stają się logistyka, magazynowanie, certyfikacja, identyfikowalność i bezpieczeństwo dostaw. W czasach EUDR oraz rosnących wymagań środowiskowych drewno coraz częściej kupuje się nie tylko z metką gatunku, ale również z kompletem dokumentów potwierdzających jego pochodzenie. Patrząc szerzej, można odnieść wrażenie, że branża drzewna znajduje się dziś w interesującym momencie. Z jednej strony mierzy się z kosztami, regulacjami i niepewnością gospodarczą. Z drugiej nigdy wcześniej nie dysponowała tak rozbudowanym zestawem technologii pozwalających lepiej wykorzystać każdą część pozyskanego drewna. To właśnie dlatego coraz częściej przewagę budują nie ci, którzy kupują najwięcej surowca, lecz ci, którzy potrafią wydobyć z niego jak największą wartość. W tym numerze spoglądamy również poza granice kraju. W rozmowie z przedstawicielem SK Global analizujemy rozwój budownictwa drewnianego, technologii CLT i GLT oraz wpływ cyfryzacji i sztucznej inteligencji na przemysł drzewny. To spojrzenie pokazuje, że drewno coraz śmielej wkracza do obszarów jeszcze niedawno zarezerwowanych dla stali i betonu. Wracamy także do XVI Kongresu Stolarki Polskiej, który po raz kolejny okazał się dobrym barometrem nastrojów branży. W Jachrance wiele mówiono o konkurencyjności europejskiego przemysłu, cyfryzacji, automatyzacji i konieczności budowania przewag wykraczających poza sam produkt. Coraz wyraźniej widać, że przyszłość sektora będzie zależeć nie tylko od jakości wyrobów, ale również od zdolności firm do szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe. Z kolei HOMAG pokazuje, że zaawansowana technologia CNC staje się coraz bardziej dostępna również dla mniejszych i średnich zakładów. Nowy model CENTATEQ P-100 jest dowodem na to, że automatyzacja nie musi oznaczać inwestycji zarezerwowanych wyłącznie dla największych graczy. A jeśli ktoś szuka automatyzacji mniej efektownej, ale bardzo odczuwalnej w codziennej produkcji, warto zajrzeć do materiału o układarce UDFA-120 od AMIX Wieczorek. To przykład maszyny, która nie robi rewolucji na pokaz, lecz porządkuje ten odcinek pracy, na którym krótkie deski zbyt często kończą jako wąskie gardło całej linii. Życzymy Wam, drodzy Czytelnicy, inspirującej lektury. Zwłaszcza dlatego, że ten numer opowiada nie tylko o drewnie. Opowiada o tym, jak zmienia się nasze myślenie o jego wartości. l Bartosz Szpojda Co raport „Global Forest Goals 2026” oznacza dla przemysłu drzewnego? Dokładna analiza założeń raportu pozwala na sformułowanie jednoznacznej tezy: w świetle rekomendacji i kierunków tam wskazanych, współczesna gospodarka leśna nie będzie zmierzać w stronę zwiększania pozyskania surowca drzewnego. Dla europejskiego, w tym polskiego przemysłu przetwórstwa drewna, oznacza to konieczność funkcjonowania w warunkach trwałego ograniczenia podaży. Opublikowany w maju raport „The Global Forest Goals Report 2026” jest drugim dokumentem oceniającym postępy w realizacji Globalnych Celów Leśnych (GFGs) oraz powiązanych z nimi zadań, wyznaczonych w Strategicznym Planie ONZ ds. Lasów na lata 2017-2030 (UNSPF). Dokument odzwierciedla współczesne priorytety klimatyczne, koncentrując się na lasach przede wszystkim jako na kluczowych pochłaniaczach dwutlenku węgla oraz obszarach ochrony bioróżnorodności. Jednak z punktu widzenia przedsiębiorców działających w przemyśle tartacznym, meblarskim czy płytowym, wnioski płynące z analizy ONZ stawiają przed branżą poważne wyzwania strukturalne. Aby właściwie ocenić sytuację, należy przyjrzeć się opisanej w raporcie weryfikacji postępów w realizacji sześciu Globalnych Celów Leśnych. Kluczowym zaś wnioskiem jest stwierdzenie, że Cel 1.1 – zakładający zwiększenie globalnej powierzchni lasów o 3 proc. oraz całkowite zatrzymanie wylesiania – znajduje się obecnie poza wyznaczoną ścieżką realizacji (określony jako „off track”). Globalna utrata lasów, w szczególności lasów pierwotnych (primary forests), postępuje, co jest skutkiem m.in. zmian klimatycznych oraz presji rolniczej w Ameryce Południowej i Afryce. W odpowiedzi na te zjawiska międzynarodowe gremia nie proponują jednak optymalizacji i zwiększenia efektywności produkcyjnej lasów gospodarczych w celu zaspokojenia rosnącego popytu. Stawiają na radykalne zaostrzenie rygorów ochronnych, rozszerzenie definicji obszarów wyłączonych z użytkowania oraz bezwzględny nacisk na odtwarzanie ekosystemów i zachowanie ich integralności ekologicznej. Dla Europy sytuacja ta generuje specyficzne wyzwania. Raport odnotowuje, że na naszym kontynencie aż 94 proc. powierzchni lasów jest objętych długoterminowymi planami urządzania, co pozycjonuje region jako lidera zrównoważonej gospodarki leśnej. Jednocześnie to właśnie Europa staje się obszarem wdrażania najbardziej restrykcyjnych przepisów regulacyjnych. Dokument wprost odwołuje się do unijnego rozporządzenia w sprawie wylesiania (EUDR) jako kluczowego instrumentu służącego monitorowaniu łańcuchów dostaw. W praktyce oznacza to, że funkcja ochrony przyrody zaczyna dominować nad funkcją produkcyjną lasów. W oficjalnych strategiach lasy rzadziej są postrzegane jako źródło odnawialnego surowca dla budownictwa czy meblarstwa, a częściej jako element makroekonomicznych bilansów węglowych. Raport przypomina, że lasy absorbują rocznie netto ok. 3,6 gigatony CO2. W realiach polityki gospodarczej opartej na opłatach za emisje, stojący drzewostan zyskuje dla budżetów państw wyższą wartość jako magazyn węgla niż jako surowiec przeznaczony do przerobu przemysłowego. Taka zmiana prowadzi do istotnego paradoksu rynkowego. Z jednej strony rządy i instytucje międzynarodowe promują rozwój zielonej biogospodarki, zachęcając do zastępowania tworzyw sztucznych czy betonu materiałami pochodzenia naturalKatarzyna Orlikowska nego. Z drugiej strony, te same instytucje poprzez wytyczne zawarte w raportach, takich jak Global Forest Goals 2026, tworzą grunt pod systemowe ograniczanie dostępności tego surowca. Przemysł drzewny staje przed sytuacją, w której popyt na jego wyroby rośnie, podczas gdy możliwości pozyskania bazy surowcowej są formalnie ograniczane. Dla polskich przetwórców drewna ta asymetria oznacza utrwalenie problemu deficytu okrąglaka. Branża już teraz mierzy się z tendencją do wyłączania kolejnych kompleksów leśnych z gospodarki produkcyjnej pod wpływem postulatów społecznych i środowiskowych. Raport ONZ legitymizuje te trendy na poziomie globalnym. Wskaźniki pokazujące zagrożenie celów środowiskowych będą dla lokalnych decydentów motywacją do wprowadzania kolejnych moratoriów na wyręby, zmniejszania etatów cięć w planach urządzenia lasu oraz rozwijania stref ochronnych w ramach tzw. OECMs (innych skutecznych środków ochrony obszarowej), o których raport wypowiada się z dużym uznaniem. Konsekwencje ekonomiczne dla sektora drzewnego będą odczuwalne w perspektywie długoterminowej. Stała dziura w podaży surowca wymusi na przedsiębiorstwach weryfikację planów rozwojowych, a w wielu przypadkach może prowadzić do konieczności redukcji mocy produkcyjnych. Warto również zauważyć, że jednostronne ograniczenie pozyskania drewna w regionach o wysokich standardach zarządzania może przynieść skutki odwrotne do zakładanych w kontekście globalnym. Skoro popyt na produkty drzewne nie maleje, ograniczenie podaży w Europie spowoduje przeniesienie ciężaru zaopatrzenia do regionów świata o znacznie słabszych systemach kontroli i egzekucji prawa. Sam raport ONZ przyznaje, że przestępczość leśna – według danych INTERPOL-u – generuje rocznie obroty rzędu 51-152 mld dolarów i odpowiada za blisko 30 proc. globalnego handlu drewnem. Zatem restrykcyjne ograniczanie legalnego, certyfikowanego pozyskania w krajach takich jak Polska tworzy ryzyko stymulowania szarej strefy w krajach rozwijających się. Raport Global Forest Goals 2026, mimo zawierania wielu istotnych postulatów w zakresie walki z ubóstwem czy wzmacniania instytucjonalnego zarządzania, w sferze surowcowej jednoznacznie marginalizuje przemysłową rolę lasów. Bez wypracowania kompromisu, który w równym stopniu uwzględni cele ekologiczne, przemysłowe oraz ekonomiczne, europejski sektor przetwórstwa drewna czeka okres stagnacji, a rynek zostanie zmuszony do poszukiwania alternatywnych materiałów… nie zawsze optymalnych z punktu widzenia ochrony klimatu. l

R E K L AMA Tegoroczny Europejski Kongres Gospodarczy, który odbył się 22-24 kwietnia w Katowicach, był rekordowy: ponad 20 tys. uczestników, 1350 prelegentów i ponad 700 akredytowanych dziennikarzy. Jedna z debat, moderowana przez Kalinę Olejniczak z PortalSamorządowy.pl i WNP.PL, dotyczyła adaptacji do zmian klimatu. Adaptacja oznacza dziś praktyczne pytania: czy gmina ma wodę po suszy, czy droga po ulewie zamieni się w potok, czy las nadal będzie pełnił funkcje produkcyjne, ochronne i rekreacyjne. Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, przypomniała, że resort rozpoczął prace nad nową krajową strategią adaptacji do zmian klimatu do 2040 r. wraz z planem działań. W jej ocenie obecny dokument nie odpowiada już tempu zmian pogodowych i klimatycznych. – Obecna strategia adaptacji w obecnym tempie zmian pogodowych i klimatycznych jest już dawno nieaktualna. Przedawniła się dużo szybciej niż prawdopodobnie zakładali jej autorzy. Potrzebujemy strategii zaplanowanej nie na dziś, ale na to, z czym będziemy mierzyć się za 10 i 20 lat – mówiła Urszula Zielińska. Według wcześniejszych danych średni koszt suszy, powodzi i podtopień oraz pożarów wynosił w latach 2010- -2020 ok. 6 mld zł rocznie, a w ostatnich latach częściej sięgał 12 mld zł. Las płaci pierwszy Z perspektywy branży drzewnej najważniejsza część debaty dotyczyła lasów. Robert Pabian, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, podkreślał, że trzeba odróżniać koszty od strat. Koszty to m.in. droższe prowadzenie gospodarki leśnej, powtarzanie prac, utrzymanie systemu przeciwpożarowego i przebudowa drzewostanów. Straty są trudniejsze, bo część dotyczy funkcji lasu, których nie da się łatwo wpisać do tabeli. Najbardziej konkretnym przykładem są cięcia sanitarne, czyli usuwanie drzew martwych, zamierających, przewróconych przez wiatr lub osłabionych przez czynniki naturalne. To nie jest pozyskanie planowe, tylko droższa, trudniejsza praca w terenie. – W skali Lasów Państwowych z tego tytułu wycinamy około 6 mln m3 drewna, czyli nie z własnej i nieprzymuszonej woli, ale z przyczyn naturalnych. To około 16 proc. całej masy drewna, pozyskiwanej w Lasach Państwowych – mówił Robert Pabian. W samej RDLP w Katowicach cięcia sanitarne sięgają ok. 360 tys. m3 drewna, a ich koszt wynosi ok. 32 mln zł. Do tego dochodzą poprawki, czyli ponowne sadzenie tam, gdzie młode drzewa wyschły albo wymokły, oraz przebudowa drzewostanów. W RDLP w Katowicach koszty gospodarki leśnej i działań związanych z utrzymaniem trwałości lasów przekroczyły w ubiegłym roku 620 mln zł. Słabsze drzewa, większe ryzyko Osobnym problemem pozostają pożary. W skali Lasów Państwowych utrzymanie systemu przeciwpożarowego kosztuje ok. 160 mln zł rocznie. Według danych z debaty straty powodowane przez pożary w lasach to ok. 8 mln zł. Po ubiegłorocznej powodzi w RDLP w Katowicach uszkodzone zostały m.in. drogi, przepusty, budynki gospodarcze, budynki mieszkalne, a nawet siedziby nadleśnictw. Wartość tych strat przekroczyła 10 mln zł. Do tego dochodzi pogarszająca się kondycja drzew. Jednym z jej objawów jest defoliacja, czyli ubytek aparatu asymilacyjnego. Według danych wielkoobszarowej inwentaryzacji stanu lasu, drzewa mają dziś o ok. 20 proc. mniejszą powierzchnię liści lub igieł w stosunku do wartości referencyjnych. Innym sygnałem jest jemioła, szczególnie na sośnie. Dawniej ciekawostka przyrodnicza, dziś coraz częściej czynnik osłabiający drzewa. Gdy zaczyna brakować wody, półpasożyt wygrywa konkurencję z sosną. Drzewo słabnie, ma mniej żywicy i gorzej broni się przed owadami. Retencja i miasto pod presją wody W debacie stale powracał temat wody. Od 2007 r. Lasy Państwowe realizują program małej retencji w lasach, obejmujący budowę zbiorników, zastawek i innych elementów infrastruktury spowalniającej odpływ wody. Pabian przypominał jednak, że Klimat wystawia rachunek Podczas 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach rozmowa o adaptacji do zmian klimatu szybko zeszła z poziomu strategii na konkret: cięcia sanitarne w lasach, uszkodzoną infrastrukturę, wysychające wodociągi, podtopione miasta i rosnące koszty ochrony przeciwpożarowej. tekst i fot. Bartosz Szpojda Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że skuteczna adaptacja wymaga koordynacji działań administracji, samorządów, Lasów Państwowych, inwestorów i instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną. 4 Z kraju czerwiec 2026 Zaprojektuj przyszłość pracy  s. 6 | Detal, który kształtuje konkurencyjność  s. 10

5 czerwiec 2026 R E K L AMA skala problemu jest większa niż możliwości pojedynczych działań technicznych. Po zrealizowaniu kolejnych edycji programu Lasy Państwowe będą mogły zatrzymać ok. 59 mln m3 wody, z czego 11 mln m3 przypadnie na RDLP w Katowicach. Dla porównania, na samo Nadleśnictwo Bielsko spada w ciągu roku ok. 105-110 mln m3 wody. – Każda zretencjonowana kropla jest na wagę złota. Ale trzeba pamiętać, że ta pojemność nie jest nieograniczona – mówił Pabian. O retencji mówili także samorządowcy. Mariusz Słaboń, wiceprezes zarządu Katowickich Inwestycji, zwracał uwagę, że podejście do projektowania infrastruktury w Katowicach zmieniło się w ostatnich latach. Kiedyś dominowała optymalizacja kosztów inwestycji. Dziś coraz ważniejsza jest odporność miasta. Projekty dróg, parkingów i budynków analizowane są pod kątem tego, jak poradzą sobie z deszczem, podtopieniami i koniecznością zagospodarowania wody na miejscu. – Każdy projekt przechodzi przez tę instytucję. W warunkach określamy, ile wody opadowej z terenu inwestycji można odprowadzić do kanalizacji, jaką część trzeba zagospodarować na własnej nieruchomości i jakie elementy zielono-błękitnej infrastruktury należy uwzględnić – mówił Mariusz Słaboń. Paweł Jaworski, dyrektor Departamentu Strategii i Odporności Klimatycznej w MKiŚ, podkreślał, że adaptacji nie da się skutecznie prowadzić wyłącznie z poziomu centralnego. Polityka adaptacyjna dotyczy konkretnych gmin, zlewni, osiedli, dróg i terenów inwestycyjnych. – Zgodnie z prawem właścicielem wód deszczowych jest właściciel działki, na którą te wody spadną. Trzeba o tym pamiętać. To nie jest tak, że właścicielem wód deszczowych jest miasto – podkreślał Paweł Jaworski. Deszczówka przestaje więc być odpadem, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć. Staje się zasobem, ryzykiem i obowiązkiem jednocześnie. Rachunek i tak przyjdzie Katowicka debata pokazała, że adaptacja do zmian klimatu jest już elementem kosztów prowadzenia gospodarki leśnej, planowania inwestycji, utrzymania infrastruktury i zarządzania regionem. Dla branży drzewnej nie jest to dyskusja poboczna. Kondycja lasów przekłada się na stabilność podaży surowca, koszty jego pozyskania, jakość drewna, bezpieczeństwo infrastruktury leśnej i długofalową przewidywalność gospodarki. Rachunek za brak działania przychodzi po ulewie, suszy, pożarze albo wichurze. l Rekordowa frekwencja 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego pokazała, że rozmowy o odporności gospodarki, energii i klimacie przestały być tematami wyłącznie eksperckich debat. Kuluary EEC były miejscem spotkań biznesu, nauki, administracji i samorządów, czyli środowisk, które coraz częściej muszą wspólnie odpowiadać na skutki zmian klimatu. Na stoisku Politechniki Śląskiej prezentowano technologie, które dobrze wpisywały się w kongresową dyskusję o bezpieczeństwie, innowacjach i praktycznym wykorzystaniu nauki w gospodarce. Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach przez trzy dni było przestrzenią debat, rozmów branżowych i prezentacji rozwiązań dla gospodarki, stojącej przed wyzwaniami rosnących kosztów transformacji.

6 Z kraju czerwiec 2026 R E K L AMA  Stefano Porcellini objął stanowiska zastępcy dyrektora generalnego, dyrektora finansowego oraz szefa ds. relacji inwestorskich w grupie Biesse. Decyzję o nominacji podjęła rada administracyjna spółki 5 maja 2026 roku. Porcellini został również członkiem rady dyrektorów, a nowe obowiązki oficjalnie przejmie od 1 czerwca br. Menedżer wraca do struktur Biesse po kilkuletniej przerwie. Firma podkreśla, że posiada on bardzo dobrą znajomość organizacji oraz doświadczenie zdobyte m.in. w obszarze finansów, doradztwa i transformacji cyfrowej procesów przemysłowych. Jego nominacja ma wesprzeć realizację strategicznych założeń grupy na lata 2026-2028. W nowej roli Porcellini będzie odpowiadał przede wszystkim za obszary finansowe, relacje inwestorskie oraz dalsze wzmacnianie efektywności operacyjnej przedsiębiorstwa. Spółka zapowiada również kontynuację działań związanych z automatyzacją, cyfryzacją i rozwojem rozwiązań dla produkcji wielomateriałowej. – Naszym celem jest dalsze wzmacnianie zdolności Grupy do działania w stale zmieniającym się otoczeniu, wykorzystując silne przywództwo i długoterminową wizję przemysłową. Szczególnie doceniam gotowość Stefano do dołączenia do nas i wniesienia wkładu w wyznaczoną już ścieżkę rozwoju – podkreślił Roberto Selci, prezes i dyrektor generalny Biesse. Zmiany personalne są elementem reorganizacji najwyższego szczebla zarządzania grupy po odejściu dotychczasowych menedżerów odpowiedzialnych za finanse i relacje inwestorskie. l  PERSONALIA  aktualności  Polski Komitet Narodowy EPAL świętuje 35-lecie organizacji EPAL, która od 1991 r. rozwija europejski system standaryzacji i kontroli jakości palet euro. W ciągu 35 lat działalności EPAL stał się globalnie rozpoznawalną marką oraz największym otwartym poolem paletowym na świecie, a liczba wyprodukowanych palet euro EPAL zbliżyła się do 2 mld sztuk. Organizacja podkreśla, że sukces ten był możliwy dzięki współpracy użytkowników palet EPAL, licencjobiorców zajmujących się produkcją i naprawą palet oraz krajowych stowarzyszeń działających w ponad 40 krajach. EPAL od lat opiera swoją działalność na takich wartościach, jak jakość i bezpieczeństwo, niezawodność, zrównoważony rozwój w obiegu zamkniętym, międzynarodowa współpraca oraz innowacje. l  KALENDARIUM  24-26.09.2026 – Wood Design Festival 2026, Expo Łódź w Łodzi – III edycja festiwalu odbędzie się w nowym, przesuniętym terminie, który został wyznaczony w celu lepszego przygotowania wydarzenia pod względem organizacyjnym, programowym i technicznym, tak aby stworzyć jeszcze bardziej dopracowaną i spójną przestrzeń spotkania środowisk związanych z rzemiosłem, technologią, nauką, designem, sztuką i edukacją, a jednocześnie zapewnić uczestnikom, partnerom i gościom komfortowe warunki do wymiany doświadczeń, prezentacji projektów i budowania relacji branżowych, przy zachowaniu dotychczasowej idei festiwalu wyrażonej hasłem „Człowiek. Materiał. Dzieło”, które pozostaje niezmienne i nadal stanowi fundament całego wydarzenia. l EDWOOD DESIGN AWARDS 2026 to konkurs, który wykracza poza klasyczne formaty rywalizacji projektowej. Hasło „From rooms to relationships” podkreśla, że współczesne projektowanie przestrzeni pracy powinno skupiać się nie tylko na funkcji, ale także na relacjach, dobrostanie użytkowników oraz jakości codziennego doświadczenia. Każdy projekt musi bazować na naturalnym drewnie dębowym – materiale będącym fundamentem tożsamości marki Edwood. Organizatorzy zwracają również uwagę na ekologiczne podejście, trwałość oraz projektowanie biofiliczne, które coraz silniej wpływa na kierunki rozwoju architektury wnętrz i designu produktów. Uczestnicy mają za zadanie stworzyć spójną koncepcję obejmującą dwa elementy: stoisko targowe Edwood na ORGATEC 2026 w Kolonii oraz kolekcję do przestrzeni home office. W jej skład mogą wchodzić meble, systemy podziału przestrzeni, elementy akustyczne oraz akcesoria wspierające codzienną pracę. Istotą konkursu jest myślenie systemowe i łączenie różnych skal projektowania – od detalu produktu po architekturę wnętrz i doświadczenie użytkownika. Zgłaszane koncepcje powinny tworzyć spójne, funkcjonalne i estetyczne środowiska pracy odpowiadające na zmieniające się potrzeby pracy hybrydowej. Najlepsze projekty zostaną zrealizowane w formie prototypów i zaprezentowane podczas ekspozycji Edwood na ORGATEC 2026, która odbędzie się 27-30 października 2026 r. To realna szansa na wejście do branży i pokazanie swojego projektu międzynarodowej publiczności. Prace oceniać będzie jury złożone z uznanych ekspertów designu. Przewodniczącą jury jest Dorota Koziara, a w składzie znajdują się także Anna Julia Skaggs, Martyna Piaściak, Szymon Hanczar oraz Marek Karwowski. Oprócz nagród finansowych z puli 80 000 zł laureaci otrzymają możliwość współpracy z marką Edwood, udział w warsztatach i mentoringu, profesjonalną sesję zdjęciową oraz szeroką promocję w mediach branżowych. Konkurs skierowany jest do studentów oraz młodych projektantów do 35. roku życia. l kafal Zaprojektuj przyszłość pracy Edwood ogłasza start EDWOOD DESIGN AWARDS 2026 – międzynarodowego konkursu dla młodych projektantów, który łączy wizję przyszłości pracy z realnym wdrożeniem projektów. Najlepsze koncepcje zostaną zrealizowane i zaprezentowane podczas targów ORGATEC 2026, a pula nagród wynosi 80 000 zł. EDWOOD DESIGN AWARDS 2026 – zapowiedź inicjatywy łączącej design, naturę i przyszłość pracy. Zgłoszenia należy przesyłać do 15 lipca 2026 roku. Szczegóły dostępne są na stronie: Edwood to polska marka z tradycją sięgającą 1999 r., obecna w ponad 30 krajach. Specjalizuje się w przetwórstwie drewna dębowego, łącząc nowoczesne technologie z rzemieślniczą precyzją. Działa w oparciu o certyfikaty FSC i PEFC oraz wdraża ekoinnowacje, wykorzystując naturalne oleje i woski oraz recykling surowców. fot. EDWOOD

8 Z kraju czerwiec 2026 R E K L AMA Tegoroczna edycja targów FURNITECH EXPO oraz FURNITURE CONTRACT EXPO potwierdziła, że branża meblarska coraz wyraźniej zmierza w kierunku integracji nowoczesnych technologii produkcji, automatyzacji, rozwiązań cyfrowych oraz projektowania odpowiadającego na potrzeby rynku. W dniach 26-28 maja hale Ptak Warsaw Expo stały się miejscem spotkania producentów maszyn, dostawców komponentów, projektantów wnętrz, inwestorów oraz przedstawicieli sektora wyposażenia przestrzeni komercyjnych. Połączenie kilku komplementarnych wydarzeń, a w szczególności targów FURNITECH EXPO i FURNITURE CONTRACT EXPO okazało się trafną decyzją organizatorów. W praktyce oznaczało to możliwość prześledzenia całego procesu – od technologii produkcji i komponentów, przez automatyzację i oprogramowanie, aż po finalny produkt i jego zastosowanie w nowoczesnych realizacjach wnętrzarskich. Technologia coraz bliżej inteligentnej produkcji FURNITECH EXPO koncentrował się przede wszystkim na rozwiązaniach wspierających rozwój nowoczesnych zakładów stolarskich i fabryk mebli. Zwiedzający mogli zobaczyć maszyny CNC, systemy automatyzacji, technologie obróbki drewna oraz rozwiązania zwiększające wydajność i precyzję produkcji, prezentowane na stoiskach firm, takich jak: Polska Grupa CNC, Metal- -Technika, ITA, NEXT. Wyraźnie widoczny był trend związany z cyfryzacją procesów oraz integracją maszyn z dedykowanym oprogramowaniem. Coraz większą rolę odgrywają dziś rozwiązania pozwalające monitorować produkcję, ograniczać straty materiałowe, usprawniać logistykę wewnętrzną i zwiększać elastyczność produkcji krótkoseryjnej. Targi pokazały również, że automatyzacja nie jest już wyłącznie domeną największych zakładów. Coraz więcej rozwiązań projektowanych jest także z myślą o średnich i mniejszych przedsiębiorstwach, które szukają sposobów na zwiększenie konkurencyjności przy rosnących kosztach pracy i energii. Komponenty a wartość mebli W segmencie komponentów zaprezentowano szeroki przekrój produktów, dedykowanych zarówno meblom skrzyniowym, jak i tapicerowanym. Na stoiskach wyraźnie widoczny był dominujący kierunek rozwoju rynku – mianowicie to detale, czyli właśnie komponenty i materiały do produkcji mebli zyskują na znaczeniu. Dziś nie wystarczy już bowiem konkurować wyłącznie ceną, a właśnie jakością, którą gwarantują nowoczesne komponenty i okucia. Równolegle odbywające się targi FURNITURE CONTRACT EXPO skoncentrowały się na rynku wyposażenia wnętrz komercyjnych i sektora kontraktowego. Wśród prezentowanych rozwiązań znalazły się meble dla hoteli, apartamentów, restauracji, biur oraz przestrzeni publicznych, a także nowoczesne systemy aranżacji wnętrz i wyposażenie dla inwestycji premium. Coraz silniej widoczny jest bowiem rozwój właśnie rynku mebli premium, które wymagają od producentów nie tylko atrakcyjnego designu, ale również powtarzalności jakości, elastyczności produkcyjnej i zdolności realizacji dużych inwestycji w krótkim czasie. Właśnie dlatego równoległa organizacja obu wydarzeń okazała się naturalnym kierunkiem rozwoju – technologia produkcji i finalny produkt coraz częściej funkcjonują dziś jako element jednego ekosystemu. Wiedza najwyższą przewagą To wszystko wybrzmiewało zarówno w rozmowach branżowych, na stoiskach, jak i w salach konferencyjnych. Ważną częścią targów był bowiem program merytoryczny. Dużym zainteresowaniem cieszyła się konferencja „Urok mebli tkwi w detalu”, o której więcej piszemy na s. 10. Również Panel Trendów i Prezentacji Wystawców zgromadził ekspertów poruszających ważne tematy związane zarówno z technologią produkcji, jak i rozwojem biznesowym firm meblarskich. Panel rozpoczęła konferencja organizowana przez Polskie Towarzystwo Ergonomiczne, poświęcona innowacjom w meblarstwie jako źródłu przewagi konkurencyjnej. Eksperci zwracali uwagę m.in. na znaczenie ochrony własności intelektualnej, know-how oraz projektowania mebli podatnych na demontaż, wpisujących się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego i zrównoważonego rozwoju. Aspekt ekologiczny został poruszony również podczas wykładu ekspertki z Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji. Agnieszka Breś prezentacją pt. „Meble bez ekościemy – EU Ecolabel jako klucz do świadomego konsumenta” podkreśliSynergia wielu branż W dniach 26-28 maja 2026 roku centrum wystawiennicze Ptak Warsaw Expo ponownie stało się miejscem spotkań przedstawicieli branży meblarskiej oraz szeroko pojętego wyposażenia wnętrz. Tegoroczna edycja targów Furnitech Expo, Furniture Contract Expo oraz towarzyszące jej targi Window Tech Expo, Glass-Tech Poland, Warsaw Floor Expo oraz Door-Tec pokazały, że rynek, mimo wielu wyzwań i problemów, nadal aktywnie inwestuje w rozwój, automatyzację oraz nowe modele współpracy między przemysłem, projektantami i sektorem wyposażenia wnętrz. O tym, że to detale decydują o finalnym odbiorze mebli, można było się przekonać na stoisku firmy FOLMAG. tekst i fot. Małgorzata Gackowska Stoisko firmy ADS, która zaopatruje stolarzy i producentów mebli w artykuły i akcesoria niezbędne do codziennej pracy, cieszyło się zainteresowaniem odwiedzających. Firma Metal-Technika to stały wystawca targów w Nadarzynie dedykowanych branży meblarskiej i drzewnej.

9 czerwiec 2026 R E K L AMA ła, że ekologiczne meble to coś więcej niż deklaracje marketingowe – to spełnienie konkretnych, mierzalnych wymagań. Nagrody dla innowacyjnych firm Ważnym elementem wydarzenia była ceremonia wręczenia medali i wyróżnień dla firm oraz innowacyjnych rozwiązań prezentowanych podczas targów. Nagrody otrzymały m.in. firmy: Artfoll, Drewmet, ISKRA, ITA, Magic Design, Marpur, Metal-Technika, Modulit ABL, NEXT, Polska Grupa CNC oraz Wydawnictwo Inwestor. Kompleksowo o wnętrzach i nowoczesnym budownictwie Tegoroczna edycja targów pokazała również siłę synergii pomiędzy branżami związanymi z wyposażeniem wnętrz i nowoczesnym budownictwem. Równolegle z FURNITECH EXPO oraz FURNITURE CONTRACT EXPO odbywały się także: WARSAW FLOOR EXPO, DOOR-TEC, GLASS-TECH Poland, WINDOW TECH Expo oraz BATH & CERAMICS EXPO. Dzięki temu odwiedzający mogli zapoznać się z kompleksową ofertą obejmującą technologie szkła, stolarki otworowej, materiałów podłogowych, ceramiki i wyposażenia łazienek. W centrum uwagi znalazły się rozwiązania dla inteligentnego budownictwa, energooszczędności, automatyki budynkowej oraz nowoczesnych inwestycji komercyjnych. Wyraźnie widoczny był trend integracji branż: meblarskiej, budowlanej, wnętrzarskiej i technologicznej. Dzisiejsze projekty coraz częściej wymagają współpracy wielu sektorów jednocześnie – od producentów komponentów i materiałów, przez dostawców technologii, aż po architektów i inwestorów. l Na stoisku Polskiej Grupy CNC odbyła się premiera nowego modelu plotera frezującego 2030 Special. Jednym z najbardziej obleganych było stoisko firmy Green Lanes, prezentującej innowacyjny, ekologiczny materiał Strumber. Firma SPAWMETAL Cezary Urbański zaprezentowała szeroką ofertę podstaw obrotowych do krzeseł i foteli, stelaży metalowych i komponentów stalowych. Podczas targów firma ITA została wyróżniona nagrodą za innowacyjne rozwiązania technologiczne. Z kompleksową ofertą frontów meblowych można było się zapoznać na stoisku firmy Sławpol z Ciechanowa. Marka NOKTO otrzymała prestiżowe wyróżnienie w kategorii „Materiały i wykończenia premium” za laminaty architektoniczne stosowane do renowacji ram okiennych i mebli.

10 Z kraju czerwiec 2026 R E K L AMA Konferencję otworzył wykład poświęcony trendom wpływającym na rozwój branży meblarskiej. Podkreślono, że producenci coraz częściej muszą odróżniać chwilowe mody od rzeczywistych trendów wynikających ze zmian społecznych, ekonomicznych i technologicznych. W centrum uwagi znalazły się takie zjawiska, jak urbanizacja, zrównoważony rozwój, starzenie się społeczeństwa, rozwój pracy hybrydowej oraz rosnące znaczenie dobrostanu użytkowników. W efekcie współczesne meble muszą oferować znacznie więcej niż atrakcyjny wygląd. Kluczowe stają się funkcjonalność, ergonomia, możliwość personalizacji oraz jakość codziennego użytkowania. Cyfryzacja nie jest już wyborem Ale sam produkt nie stanowi gwarancji sukcesu. W obliczu wielu wyzwań przedsiębiorcy z branży meblarskiej, poza rozwojem swojej oferty, muszą szukać nowych sposobów budowania efektywności. Temat ten był jednym z głównych wątków wystąpienia Adama Wileńskiego, właściciela firmy Lignumsoft. Wykład pt. „Zarządzanie firmą meblarską w dobie cyfrowej” pokazał, że przyszłość sektora zależy już nie tylko od nowoczesnych maszyn, ale przede wszystkim od jakości zarządzania informacją. Jak podkreślano podczas prezentacji, polska branża meblarska znalazła się w punkcie zwrotnym. W tej sytuacji coraz większego znaczenia nabierają wydajność procesów, szybkość podejmowania decyzji i zdolność do efektywnego wykorzystania danych. Jednym z najmocniejszych przekazów prezentacji było zwrócenie uwagi na paradoks występujący w wielu zakładach meblarskich. Firmy inwestują miliony złotych w nowoczesne maszyny i technologie, jednocześnie pozostawiając kluczowe procesy zarządzania na poziomie sprzed dwóch dekad. Tymczasem nawet najbardziej zaawansowana maszyna jest tylko tak skuteczna, jak informacje, które do niej trafiają. Odpowiedzią na te problemy ma być pełna integracja procesów biznesowych. Koncepcja przedstawiona przez Lignumsoft zakłada połączenie wszystkich etapów działalności przedsiębiorstwa w jeden cyfrowy ekosystem. Alternatywa dla drewna Perspektywę materiałową przedstawiła Jadwiga Husarska-Sobina, creative director Green Lanes w swoim wykładzie na temat Strumber. Materiał ten jest efektem kilkuletnich prac badawczo-rozwojowych nad możliwościami wykorzystania biomasy z roślin jednorocznych, przede wszystkim konopi przemysłowych i lnu. Jak podkreślano, projekt jest odpowiedzią na coraz częściej prognozowane niedobory drewna oraz rosnące wymagania związane ze zrównoważonym rozwojem. Strumber wizualnie przypomina drewno lite, jednak jego źródłem są szybko odnawialne surowce rolnicze. Rośliny wykorzystywane do produkcji materiału osiągają pełny wzrost w ciągu około 150 dni, podczas gdy drewno przeznaczone do produkcji mebli wymaga nawet kilkudziesięciu lat. Szczególne zainteresowanie wzbudziły dane dotyczące śladu środowiskowego materiału. Według przedstawionych wyników analiz LCA Strumber może osiągać ujemny ślad węglowy na poziomie około -456 kg CO2 na metr sześcienny materiału. Oznacza to, że produkty wykonane z tego surowca mogą wpisywać się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego i ekoprojektowania. Design jako strategia, a nie dekoracja Kolejna część konferencji poświęcona została współpracy przemysłu z projektantami. Dr Maciej Stefański, prezes Stowarzyszenia Projektowego SPFP, przekonywał, że design nie powinien być traktowany jako końcowy etap tworzenia produktu. Jak podkreślał, wiele firm nadal Detal, który kształtuje konkurencyjność Wspólnym przesłaniem wystąpień na konferencji „Urok mebli tkwi w detalu”, którą zorganizowaliśmy 27 maja, było przekonanie, że przyszłość branży będzie należała do firm, które potrafią patrzeć szerzej niż tylko na sam produkt. To właśnie detal – rozumiany jako jakość materiału, sposób projektowania i zarządzania, odpowiedzialność środowiskowa czy kompetencje ludzi – staje się dziś jednym z najważniejszych elementów budowania wartości w meblarstwie. tekst i fot. Małgorzata Gackowska postrzega projektanta przede wszystkim jako osobę odpowiedzialną za estetykę. Tymczasem prawdziwa wartość projektowania pojawia się wtedy, gdy projektant staje się częścią zespołu odpowiedzialnego za rozwój produktu już od najwcześniejszych etapów procesu. Prelegent odwołał się do tzw. drabiny designu, opracowanej przez Duńskie Centrum Designu. Najwyższy poziom dojrzałości osiągają przedsiębiorstwa, które traktują projektowanie jako element strategii biznesowej, a nie wyłącznie stylizację gotowego produktu. Wskazywał również na potrzebę budowania wspólnego języka między biznesem a projektantami. Firmy mówią zwykle o kosztach, sprzedaży i technologii, podczas gdy projektanci skupiają się na użytkowniku, doświadczeniu i funkcjonalności. Rolą dobrze przygotowanego briefu jest połączenie tych dwóch perspektyw. Kto będzie pracował w branży za kilka lat? W ostatniej części konferencji Marcin Tomaszewski, nauczyciel i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem, przedstawił model kształcenia branżowego na przykładzie Zespołu Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce-Letnisku. Prelegent zwrócił uwagę na problem niedoboru wykwalifikowanych specjalistów oraz utrzymujące się stereotypy dotyczące szkolnictwa zawodowego. Podkreślał, że współczesne szkoły branżowe coraz częściej dysponują nowoczesnym wyposażeniem i oferują naukę na poziomie odpowiadającym wymaganiom przemysłu. Jednocześnie zauważył, że przez wiele lat szkolnictwo zawodowe było marginalizowane na rzecz edukacji ogólnokształcącej, co dziś przekłada się na trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych stolarzy, tapicerów czy technologów drewna. W wystąpieniu wielokrotnie podkreślano znaczenie praktycznej nauki zawodu oraz współpracy szkół z przedsiębiorstwami. To właśnie dzięki partnerstwom z producentami maszyn, materiałów i technologii możliwe jest przygotowywanie absolwentów do pracy w nowoczesnym przemyśle. l – W najbliższych latach przewagę będą zdobywać nie tylko firmy posiadające nowoczesny park maszynowy, ale przede wszystkim te, które potrafią skutecznie zarządzać przepływem informacji – mówi Adam Wileński, właściciel Lignumsoft. – W najbliższych latach przewiduje się w naszym regionie niedobór około 30 mln m3 surowca. To powoduje, że szukamy nowych materiałów, które mogą zastąpić drewno i pozwolić naszym lasom wzrastać dalej. Strumber jest właśnie taką alternatywą – mówi Jadwiga Husarska-Sobina, creative director Green Lanes. – Design może być dźwignią, a nie kosztem. Projektant w zespole może upraszczać produkt, ograniczać zużycie materiału, poprawiać logistykę, otwierać firmę na nowe grupy odbiorców, wzmacniać konkurencyjność i zmieniać technologię, którą Państwo dysponujecie, w przewagę rynkową. Forma to jest to, co widać na końcu – mówi dr Maciej Stefański, prezes Stowarzyszenia Projektowego SPFP.

11 czerwiec 2026 R E K L AMA Hasło tegorocznej edycji – „Fundamenty przyszłości – doświadczenie, relacje, innowacje” – nie było wyłącznie marketingową ramą wydarzenia. Program Kongresu został zbudowany wokół tematów, które coraz mocniej wpływają na codzienne funkcjonowanie producentów okien, drzwi, bram i komponentów dla budownictwa. Chińska konkurencja przestała być odległym problemem Najmocniej wybrzmiał pierwszy blok poświęcony geopolityce i sytuacji europejskiego przemysłu materiałów budowlanych. Dyskusja nie dotyczyła już hipotetycznych zagrożeń, ale realnych zmian w układzie sił na rynku. W centrum uwagi znalazł się dynamicznie rosnący import stolarki budowlanej z Chin oraz pytanie o to, jak europejscy producenci mają konkurować w warunkach rosnących kosztów, regulacji i presji cenowej. W debacie uczestniczyli m.in. przedstawiciele FAKRO, Saint-Gobain, Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa czy Rady Polskich Przedsiębiorców Globalnych. Istotne było jednak nie tylko samo grono panelistów, ale kierunek rozmowy. Coraz wyraźniej widać, że branża oczekuje od państwa i instytucji europejskich aktywniejszej ochrony konkurencyjności lokalnego przemysłu. Ten wątek mocno podkreślał również Henryk Kwapisz z Saint-Gobain, zwracając uwagę na potrzebę budowania równych zasad konkurencji dla europejskich firm. Jednocześnie akcentował znaczenie lokalnego zakorzenienia dużych międzynarodowych grup działających w Polsce. Rynek dojrzewa do konsolidacji i sukcesji Drugi blok Kongresu pokazał z kolei, że branża stolarki coraz mocniej myśli o zmianie modelu rozwoju. Dyskusje o sukcesji, konsolidacji i budowaniu przewagi konkurencyjnej jeszcze kilka lat temu pojawiały się raczej na marginesie branżowych wydarzeń. Dziś stały się jednym z głównych tematów. W panelu znaleźli się przedstawiciele dużych grup przemysłowych oraz firm rodzinnych. Branża stoi obecnie w momencie przejścia pomiędzy pierwszym a drugim pokoleniem właścicieli wielu przedsiębiorstw. Równocześnie coraz wyraźniej rośnie znaczenie skali działania, automatyzacji i profesjonalizacji zarządzania. W praktyce oznacza to konieczność inwestowania nie tylko w park maszynowy, ale również w kompetencje organizacyjne, cyfrowe i menedżerskie. Z wypowiedzi uczestników przebijało przekonanie, że elastyczność i szybkość reagowania stają się dziś równie ważne jak sama jakość produktu. Marketing coraz mniej przypomina marketing Wyraźną zmianę było widać również w trzecim bloku poświęconym sprzedaży, komunikacji i relacjom z klientami. Jeszcze niedawno rozmowy o marketingu w branży stolarki skupiały się głównie wokół promocji produktów i działań sprzedażowych. Dziś punkt ciężkości przesuwa się w stronę doświadczeń klienta, wiarygodności marki i jakości komunikacji. W dyskusjach regularnie wracał temat sztucznej inteligencji oraz automatyzacji komunikacji. Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że w świecie generowanych masowo treści coraz większą wartością stają się autentyczność i zaufanie. Michał Ciesielski z Grupy Saint-Gobain mówił podczas panelu o potrzebie budowania „Public Relations z ludzką twarzą”, podkreślając znaczenie transparentności i prawdziwych relacji z odbiorcami. To symptom szerszej zmiany. Branża budowlana i stolarki otworowej coraz wyraźniej zaczyna dostrzegać, że przewaga konkurencyjna nie będzie opierała się wyłącznie na parametrach technicznych czy cenie. Coraz większe znaczenie mają jakość doświadczenia klienta, spójność komunikacji i zdolność budowania długofalowych relacji. Kongres jako barometr nastrojów branży XVI Kongres Stolarki Polskiej pokazał, że sektor znajduje się dziś w momencie wyraźnej transformacji. Dyskusje nie koncentrowały się już wyłącznie wokół bieżącej sprzedaży czy sytuacji na rynku inwestycyjnym. Znacznie częściej pojawiały się pytania o przyszły model funkcjonowania europejskiego przemysłu, odporność łańcuchów dostaw, cyfryzację i zdolność firm do adaptacji. W przyjętej po Kongresie rezolucji branża wskazała kilka strategicznych kierunków działań: ochronę konkurencyjności europejskiego rynku, rozwój cyfryzacji i AI, wspieranie termomodernizacji oraz inwestycje w edukację nowych kadr. To pokazuje, że stolarka budowlana coraz mocniej wychodzi dziś poza rolę „branży produktowej”. Coraz częściej staje się częścią szerszej debaty o przyszłości europejskiego przemysłu, energetyki budynków i technologicznej transformacji produkcji. l Stolarka między presją rynku a transformacją Ponad 300 uczestników, rekordowa liczba partnerów i jubileusz 30-lecia Związku POiD można potraktować jak efektowną oprawę XVI Kongresu Stolarki Polskiej. Tyle że w Jachrance znacznie ważniejsze od samej frekwencji było coś innego: ton rozmów. Branża stolarki budowlanej coraz wyraźniej wychodzi dziś poza dyskusję o produktach, sprzedaży czy sezonowej koniunkturze. W centrum znalazły się kwestie konkurencyjności europejskiego przemysłu, presji importowej z Azji, cyfryzacji, automatyzacji i zmieniającego się modelu relacji z klientem. tekst i fot. Bartosz Szpojda Panel poświęcony marketingowi, sprzedaży i budowaniu przewagi konkurencyjnej w realiach nadpodaży oraz rosnącej presji cenowej. Jednym z głównych tematów Kongresu była konkurencyjność europejskiego przemysłu w obliczu zmian geopolitycznych i rosnącego importu z Azji. VI Kongres Stolarki Polskiej zgromadził w Jachrance ponad 300 przedstawicieli branży stolarki budowlanej i sektora materiałów budowlanych.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz