GPD_7_2024-ewydanie

27 lat na rynku R E K L AMA Produkty i komponenty Technika i technologia Temat z bliska Ekonomia i rynek Ze świata Temat z bliska: Budownictwo drewniane i stolarka budowlana Drewniane budownictwo szkieletowe przez wielu wykonawców traktowane jest w sposób dowolny, nie zawsze zgodny z podstawowymi wymogami stawianymi technologii.  s. 31 Giełda maszyn w każdym numerze.  s. 66 Nr 7 (330) lipiec 2024 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. R E K L AMA Z kraju R E K L AMA R E K L AMA R E K L AMA Zawodnicy STIHL Timbersports® pokazali swoją siłę SPORT | Otwarcie sezonu zmagań drwali  s. 19 Kompletne linie produkcyjne CLT i GLT od SK GLOBAL BUDOWNICTWO DREWNIANE | Integracja maszyn i systemów  s. 44 Forum Przemysłu Drzewnego (FPD), organizowane pod auspicjami powermeetings.eu, to wydarzenie, które od lat wskazuje kierunki, w jakie celuje przemysł drzewny, ale też dokąd zmierzają rozmowy na linii drzewiarze – leśnicy. W tym roku nie było inaczej, choć zarazem nie było tak samo. Wszystko to w związku z ciążącym na całej branży drzewnej – a więc przemyśle, leśnikach i przedsiębiorcach leśnych – widmem działań Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które z jednej strony chce przemysł wspierać, z drugiej robi wszystko, by przeciętny drzewiarz odniósł w tej materii zupełnie inne wrażenie. To klasyczny przykład posiadania ciastka i chęci jego zjedzenia. Niestety, włodarze zapominają chyba, że okruszkami łatwo się zakrztusić… Istotny imperatyw dla przemysłu Tegoroczne dwudniowe Forum Przemysłu Drzewnego, które odbyło się w połowie czerwca w Warszawie, składało się z kilku bloków, które najpierw przybliżały pewną tematykę, by z czasem pozwolić na polemikę w jej obrębie. A że wszelkie dyskusje są zawsze najbardziej żywiołowe i wzbudzają najwięcej emocji, ta część FPD nie odstawała od przyjętego wzorca. Nim jednak o dyskusji, poświęcić wypada kilka słów temu, co ją poprzedzało. Pierwszym interesującym wystąpieniem było to, które wygłosił Waldemar Sługocki z Ministerstwa Rozwoju i Technologii (MRiT). Wśród wielu słów, które wygłaszał do zgromadzonych w sali przedstawicieli przemysłu, leśników, przedsiębiorców leśnych czy chętnych do udziału w FPD sympatyków branży, były takie, na które zapewne niejeden z nich liczył. – Jesteście państwo jedną z wiodących gałęzi naszej gospodarki i nie można państwa w żaden sposób bagatelizować. (…) Wiele z waszych zakładów jest jedynym podmiotem gospodarczym na terenach wiejskich, co podkreśla ich rolę społeczną. (…) jesteście niezwykle ważni z punktu widzenia funkcjonowania polskiej gospodarki.  s. 14 Przemysłu drzewnego nie można bagatelizować Z jednej strony przemysł drzewny głośno wybrzmiewa postulatami dotyczącymi konieczności utrzymania odpowiednich wolumenów drewna do przerobu i potrzebą lepszej promocji drewna, z drugiej – widzi potrzebę zmian, która jest wypadkową obecnej sytuacji politycznej – zarówno w skali mikro, jak i makro. Jak pogodzić oba te spojrzenia? Panel dyskusyjny III Forum Przemysłu Drzewnego, którego hasłem było „Łączy nas drewno”. Od lewej: Michał Strzelecki, Robert Jaśkiewicz, Krzysztof Zaręba, Piotr Poziomski, Rafał Jajor, Jarosław Michniuk, Janusz Dawidziuk.

2 lipiec 2024 Od redakcji Wydawca: Wydawnictwo Inwestor sp. z o.o. 83-110 Tczew, ul. 30 Stycznia 42 tel. centrali 58/531 27 53 www.wydawnictwoinwestor.pl @gpd24 Prezes zarządu: Zbigniew Owsiak Wiceprezes zarządu: Rafał Sidor Redaktor naczelny: Rafał Sidor rafal.sidor@gpd24.pl Sekretarz redakcji: Karolina Falgowska karolina.falgowska@gpd24.pl tel. 519 516 110 Redakcja: listy@gpd24.pl Redaktor prowadzący: Bartosz Szpojda bartosz.szpojda@gpd24.pl tel. 606 788 120 Dziennikarze: Tomasz Bogacki tomasz.bogacki@gpd24.pl tel. 603 764 478 Małgorzata Gackowska malgorzata.gackowska@gpd24.pl tel. 607 373 966 Współpracownicy: Janusz Bekas janusz.bekas@gpd24.pl tel. 519 516 113 Katarzyna Orlikowska katarzyna.orlikowska@gpd24.pl dr inż. Czesław Dembiński czeslaw.dembinski@gpd24.pl Korekta: Sylwia Wojtanowska sylwia.wojtanowska@gpd24.pl Opiekunowie klienta: Damian Kargul damian.kargul@gpd24.pl tel. 519 516 104 Grzegorz Pastwa grzegorz.pastwa@gpd24.pl tel. 519 516 106 Mariusz Wroński mariusz.wronski@gpd24.pl tel. 519 516 108 Dział prenumeraty: prenumerata@gpd24.pl tel. 519 516 104 Kierownik działu graficznego dtp: Wiesław Dobosz Sekretariat: Katarzyna Kaszubowska info@wydawnictwoinwestor.pl Projekt graficzny: Agnieszka i Michał Warda Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by Wydawnictwo Inwestor. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo do odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Reprodukcja lub przedruk we wszelkich mediach tylko za zgodą wydawcy. Nr 7 (330) lipiec 2024 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. 27 lat na rynku Łączy nas drewno Budownictwo drewniane zdaje się być odpowiedzią na oczekiwania rynku – jest szybkie w budowie, przyjazne dla użytkownika i – co chyba najważniejsze – ekologiczne. A w dobie dążenia do ograniczania śladu węglowego i pozytywnego wpływania na klimat ma to spore znaczenie, szczególnie w odniesieniu do oczekiwań Unii Europejskiej w tych kwestiach. Niestety, choć idee wydają się być słuszne – wszak drewno jest o wiele lepszym materiałem budowlanym niż wysoce emisyjny beton – to, przynajmniej w Polsce, jego dostępność zaczyna spadać. Wszystko przez działania obecnego rządu, który dość bezrefleksyjnie stara się realizować obietnice przedwyborcze, wyłączając z prowadzenia gospodarki – częściowo lub całkowicie – coraz to nowsze obszary kraju. Wskutek tego powstaje dość kuriozalna sytuacja – z jednej strony drewna potrzeba będzie więcej, z drugiej nie wiadomo, skąd będziemy je pozyskiwać. A trend budowlany z naciskiem na domy drewniane, choćby takie, jakie stawia Władysław Sławomir Szturc, pełne dobrej energii i budowane z sercem – a także przy użyciu nowoczesnych, a zarazem znanych od pokoleń surowców – będzie się tylko nasilał. I o tym w niniejszym numerze „GPD” znajdziecie sporo informacji. Oczywiście nie może także zabraknąć „polityki”. Ta pojawia się mocno w relacji z Forum Przemysłu Drzewnego, czyli miejsca, które od lat jest tym, gdzie zderzają się opinie i poglądy w kwestiach z branżą drzewną i leśnictwem związanych. O dziwo, w tym roku leśnicy i drzewiarze, mimo różnic, które na pewno ich dzielą – choćby w kwestiach sprzedaży drewna – mówili jednym głosem. Z jednej strony to budujące, z drugiej – oznaczać może problemy i wyzwania. Nieco inaczej, bo bardziej emocjonalnie, było podczas spotkania w Kwidzynie, gdzie starły się wizje i poglądy rządzących i drzewiarzy. I o tym również na naszych łamach przeczytacie. Oczywiście nie zabraknie także garści wieści ze świata, choćby reminiscencji po targach Xylexpo w Mediolanie, gdzie frekwencja była wprost rekordowa. W tym numerze znajdziecie także trochę wiadomości sportowych, które na naszych łamach nie goszczą zbyt często. Tym razem będą to jednak wieści nie tylko wielkiej wagi w sensie informacyjnym, ale też w odniesieniu do ich bohaterów, którzy do osób o mizernej budowie nie należą. I trudno po nich tego oczekiwać, gdy zamiast kopać piłkę, wolą nią… ciąć. Nie zabraknie także wieści z kongresów – jak choćby Kongresu Stolarki Polskiej – czy też relacji z dni otwartych. Szczególnie w tym ostatnim zakresie sporo się tuż przed wakacjami działo, zarówno w firmie Intorex, jak i Wood-Mizer. Tradycyjnie już zanurzymy się także w świat ekonomii i finansów, czyli w te rejony, które mogą nam sporo powiedzieć zarówno o obecnej sytuacji w branży, jak i jej perspektywach na najbliższy czas. Standardowo przygotowaliśmy dla Was także sporo informacji o maszynach, produktach i rozwiązaniach, które mogą być nie tylko pomocne w codziennej pracy, ale także być pomysłem na trudną sytuację zarówno podyktowaną brakiem i cenami surowca, jak i ciągle rosnącymi kosztami pracy. Wszak automatyzacja produkcji może być tym, co rynek zrewolucjonizuje. Choć aby to nastąpiło, trzeba jeszcze pewnych zmian na poziomie mentalnym. Jak choćby w kontekście zakupów robionych w krajach, które z jakością niegdyś kojarzone nie były. W tym numerze sporo więc znajdziecie na temat maszyn z Tajwanu, łącznie z relacją z pobytu u ich producentów! Polecamy także Waszej uwadze dodatek, jakim jest Biuletyn PIGPD. W nim bowiem znajdziecie szereg informacji odnośnie tego, co w branży drzewnej piszczy – dosłownie i w przenośni – a także o tym, co już wkrótce się zapewne wydarzy, choćby w temacie nowych zasad sprzedaży drewna. Te bowiem, po licznych rozmowach na szczeblu generalnym, zdają się powoli przybierać coraz bardziej realny kształt. Niemniej jednak warto chyba poczekać, czy nasi rządzący nie wymyślą czegoś na ostatnią chwilę. Takie niespodzianki są bowiem czymś, co obecna władza lubi całemu sektorowi serwować nieomal z dnia na dzień. Przed nami wszystkimi wakacje, więc życzymy Wam, byście z nich jak najpełniej skorzystali. A przy okazji, w miarę własnych możliwości, spotykając się z ludźmi, promowali drewno jako produkt na wskroś ekologiczny i naturalny. Cytując motto Forum Przemysłu Drzewnego – wszystkich nas bowiem łączy drewno! l Kiedy otwarte spotkania doprowadzą do oczekiwanych decyzji? Logika zdarzeń nakazywałaby odniesienie się do postulatów, a następnie debatowanie przedstawicieli obu stron nad każdym z nich w sprawie jego wprowadzenia do zasad sprzedaży drewna. Cieszy decyzja obecnego kierownictwa Lasów Państwowych o transmitowaniu on-line przebiegu kolejnych spotkań z przedstawicielami przemysłu drzewnego. Przedsięwzięcie zainaugurowane 6 lutego jest nadal kontynuowane, choć zainteresowanie nie jest na miarę oczekiwań, skoro organizatorzy podają, że spotkanie inauguracyjne śledziło niemal pięciuset odbiorców. Nie sądzę, żeby kolejne transmisje na żywo cieszyły się większym zainteresowaniem, choć intencją leśnych inicjatorów było umożliwienie uczestnictwa wszystkim zainteresowanym tematem. Cóż, łatwiej krytykować Lasy czy potępiać przemysł drzewny za przerób drewna niż poznać problemy i argumenty stron. Tylko że każdy medal ma dwie strony. Po spędzeniu kilkunastu godzin przed monitorem laptopa, żeby obejrzeć relacje ze spotkań 25 kwietnia i 17 czerwca, nie tylko ja oceniam je jako, delikatnie mówiąc, mało efektywne. Bo o ile pierwsze spotkanie mogło mieć charakter otwartej dyskusji o wszystkim, co boli przemysł drzewny po przynajmniej 8 latach ignorowania próśb i postulatów, to jednak Jędrzej Kasprzak, prezes Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce przekazał wówczas konkretne postulaty organizacji reprezentujących najważniejsze sektory przemysłu drzewnego. Dotyczyły one obniżenia cen wyjściowych w procedurach sprzedaży na II tercję 2024 r. o 40 proc. w stosunku do cen wyjściowych na I tercję, powrotu do możliwości składania ofert do 70 proc. posiadanych możliwości zakupu w sprzedaży ofertowej na Portalu Leśno-Drzewnym oraz powołania stałego zespołu składającego się z przedstawicieli Lasów Państwowych i organizacji reprezentujących poszczególne branże przemysłu drzewnego ds. ustalenia zasad sprzedaży drewna na 2025 r., które by promowały przerób drewna w Polsce. Zgłosił postulat wprowadzenia transparentności wyników sprzedaży przez ujawnianie po zakończeniu procedur sprzedaży nazw firm, które zakupiły drewno, transparentności algorytmu kształtowania cen. Padł też postulat powołania zespołu i stworzenia funduszu do spraw promocji drewna, zasilanego przez Lasy Państwowe i przetwórców drewna. Logika zdarzeń nakazywałaby na kolejnym spotkaniu odniesienie się do tych postulatów, a następnie debatowanie przedstawicieli obu stron nad każdym postulatem w sprawie jego wprowadzenia do zasad sprzedaży czy ewentualnie uzgodnienie kompromisowego rozwiązania. Tymczasem organizowane są kolejne „spotkania” kierownictwa Lasów Państwowych z przedstawicielami branży drzewnej. Rzeczywiście, mają swoją tradycję, tylko niestety, nie najlepszą, bo od lat niewiele zmieniają. Ująłem słowo „spotkanie” w cudzysłów, ponieważ w tym określeniu upatruję powodów obecnego niezadowolenia przedstawicieli branży z kolejnych „spotkań”. Słownik języka polskiego tłumaczy to słowo m.in. jako „umówione zejście się lub zjazd w celu zobaczenia się z kimś”. Zatem zrozumiałe było inauguracyjne spotkanie kilkudziesięciu przedstawicieli stowarzyszeń branżowych z nowym kierownictwem Lasów Państwowych. Sęk w tym, że następnie powinny być toczone merytoryczne rozmowy w gronie kilku kompetentnych przedstawicieli obu stron. Niestety, tak się nie dzieje. Dlatego po czterech miesiącach spotkań, nie tylko w Dyrekcji Generalnej LP, ale także w Ministerstwach Janusz Bekas Rozwoju i Technologii oraz Klimatu i Środowiska, jedyne co Piotr Poziomski, prezydent PIGPD mógł powiedzieć o ich efektach na czerwcowym Forum Przemysłu Drzewnego, to, „że rozmawiamy”. Dodając, „bo nawet z tym było do niedawna źle”. No i że uzyskano zapewnienie, iż w 2025 r. ilość dostępnego surowca drzewnego będzie porównywalna z obecną ilością. Wciąż natomiast „podobno” po zakończeniu procedur sprzedaży będą widoczne nazwy firm, które dokonały zakupu, ale bez ceny, oraz nastąpi powrót do oceny geografii zakupu, natomiast nie ma konkretów w sprawie cen wyjściowych i tzw. puli technicznej drewna oraz paru innych kwestii. Jak na szumnie zapowiadane nowe otwarcie we współpracy obu podmiotów, bardzo ubogie są ustalenia w sprawie wspólnego wypracowania rozwiązań. Dlatego nie podkreślałbym zadowolenia, jak czynią to w komunikacie Lasy, imponującą rozpiętością zagadnień przedstawionych przez uczestników spotkania i ogromnymi oczekiwaniami wobec LP. Istotniejsze byłyby zapowiedzi dokonania kilku, ale bardzo konkretnych zmian w postulowanym i akceptowalnym kierunku. Dobrze byłoby uwierzyć w odczucia Janusza Dawidziuka, byłego dyrektora generalnego LP, który na wyżej wspomnianym Forum wyraził opinię, że w kryzysie potrafimy się połączyć. I na tym spotkaniu dostrzegł ewidentnie przesłanki wzajemnego zrozumienia stron do wspólnego działania, żeby przezwyciężać bolączki i kłopoty, a przez to podejmować skuteczne działania i środki. Miał rację, mówiąc, iż rozmowy, możliwość stosowania protekcjonizmu, rozumienie sytuacji każdej za stron, wymiana wiedzy i informacji oraz budowanie wspólnego stanowiska to najskuteczniejsze sposoby pokonywania wyzwań. Sęk w tym, że w czworokącie: LP – przemysł drzewny – ZUL-e – transport leśny, ze strony LP słychać miłe słowa, a jeszcze niewiele przesłanek łączenia sił i środków w kryzysie. Partnerów on już dotknął, a Lasy dotknie niebawem. Zapowiadana mniejsza podaż drewna oznacza niższe dochody z jego sprzedaży, gdyż w kryzysie niewielu krajowych odbiorców będzie stać na akceptowanie ewentualnie jeszcze wyższych cen wyjściowych drewna, rekompensujących straty. Pewne jest tylko, że rozwój przemysłu nie wpłynął negatywnie na niemal dwukrotny wzrost lesistości, co powinno uspokoić ekologów i społeczeństwo zaniepokojone wycinką lasów, a w istocie pozyskaniem surowca dla przemysłu i dokonaniem kolejnych nasadzeń, z myślą o trwaniu zielonych lasów i istnieniu branży drzewnej. l Bartosz Szpojda

3 lipiec 2024 R E K L AMA Spektakularne rzeczy dzieją się ostatnio w Paryżu. I nie mam na myśli tylko czwartego zwycięstwa Igi Świątek w wielkoszlemowym turnieju Roland Garros, ale także ukończenie wznoszenia monumentalnego obiektu Grand Palais Éphémère w konstrukcji drewnianej, który stanął na Polach Marsowych, niemal naprzeciwko Wieży Eiffla. To nowy symbol tego miasta, z którego paryżanie są szczególnie dumni i który okrzyknięto konstrukcją przyszłości z uwagi na niezwykłe zastosowanie drewna. Bowiem projekt podkreśla unikatowe właściwości architektoniczne tego materiału oraz jego ekologiczność i odnawialność. I tak jak Wieżę Eiffla zbudowano specjalnie na Wystawę Światową w Paryżu w 1889 r., tak drewnianą konstrukcję Grand Palais Éphémère – na Igrzyska Olimpijskie, które już 26 lipca rozpoczną się w tym mieście. Budynek o powierzchni 10 000 m2 będzie gościć najważniejsze wydarzenia artystyczne, kulturalne i sportowe, w tym zawody judo i zapasy podczas Igrzysk 2024. Konstrukcję tworzą 44 klejone laminowane belki drewniane o wysokości 20 metrów. Do ich produkcji wykorzystano 1700 m3 drewna klejonego warstwowo oraz 130 ton okuć do montażu. W fabryce Mathis prefabrykowano łuki konstrukcyjne o rozpiętościach od 35 do 67 m, a ich montaż przeprowadzono bardzo szybko, w ciągu kilku tygodni, co pozwoliło na realizację tego niezwykłego projektu w rekordowym czasie. Spektakularność tej inwestycji to kolejny przykład odwagi w realizacji wielkopowierzchniowych budynków z drewna na świecie, którą na łamach „GPD” propagujemy od wielu lat, próbując przekonać do takich realizacji także rodzimych inwestorów. Wszak „drewno to budowlany materiał przyszłości” – slogan bardzo lubiany w naszej branży i do znudzenia powtarzany przez ekspertów. O wyjaśnienie, dlaczego hasło to nie jest jedynie pustym mottem, pokusił się niedawno Paul Brannen, były poseł Parlamentu Europejskiego, w książce pt. „Timber! How wood can save the world from climate breakdown?” („Drewno! Jak może uratować świat przed kryzysem klimatycznym?”). Nie będę przytaczać i powtarzać oczywiCzy drewno musi być kością niezgody między ekologami, leśnikami i przemysłem? AKTUALNE PYTANIE | Działania MKiŚ mające na celu ochronę lasów mogą przynieść odwrotne skutki od zamierzonych Dialog stron mija się z celem, gdy do głosu w specjalistycznych tematach dopuszczani są niefachowcy. stych dla branżystów tez z tej publikacji (np. niski ślad węglowy drewna i jego zdolność do pochłaniania oraz akumulacji CO2). Interesująco natomiast autor przedstawia fakty na temat wycinania lasów i pozyskania drewna, które obecnie w Polsce, za sprawą bardziej ekopropagandowych i politycznych niż racjonalnych i uzasadnionych merytorycznie działań Ministerstwa Klimatu i Środowiska, stają się tak bardzo niezrozumiałe. – Co roku rolnicy zbierają plony i sieją je ponownie w następnym roku. Jest to proces zrównoważony, który zapewnia nam pożywienie od setek lat – mówi Paul Brannen, odpowiadając na pytanie, dlaczego drewno jest eko, skoro do jego pozyskania ścina się drzewa. – Leśnictwo nie różni się niczym poza tym, że skala czasowa między zasiewem drzew a zbiorem drewna jest znacznie dłuższa. Kiedy w Europie wycina się drzewa w celu pozyskania drewna (a zdecydowana większość drewna konstrukcyjnego wykorzystywanego w Europie jest uprawiana w Europie), albo sadzimy je ponownie, albo pozwalamy na naturalną regenerację lasu, tj. las pozostaje lasem i nie jest wykorzystywany do innych celów. To nie jest wylesianie! Ponadto kraje europejskie nie zbierają co roku większej ilości drewna niż wynosi przyrost drzew każdego roku. Roczny wzrost nazywany jest „rocznym przyrostem netto”. Kraje rzadko zbierają więcej niż 70 procent rocznego przyrostu netto, dlatego wiemy, że cały proces jest zrównoważony! W tych kilku zdaniach Paul Brannen doskonale wyjaśnia prosty system działania zrównoważonej gospodarki leśnej. Gdyby takie rozumienie faktów dominowało w Polsce, a do głosu i podejmowania decyzji w specjalistycznych tematach dopuszczani byli fachowcy, drewno nie stałoby się kością niezgody między ekologami, leśnikami i przemysłem! Co gorsza, konflikt ten pogłębia się, a obecne działania MKiŚ, respektujące głos jedynie jednej ze stron, czyli ekologów, i wprowadzane pod hasłem „wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie”, wyłączając kolejne obszary Polski z gospodarki leśnej, pokazują, że dialog tutaj nie ma znaczenia. I co ciekawe, w świetle najnowszych opracowań naukowych, korzyści przyrodnicze i środowiskowe tych działań mogą być wątpliwe. Doświadczenia kilkudziesięciu ostatnich lat pokazują bowiem, że natura nie jest w stanie sama poradzić sobie ze zmianami, które powstały na skutek działalności człowieka. – Styczniowe decyzje MKiŚ, podobnie jak i niektóre zapisy unijnych strategii: leśnej i bioróżnorodności wydają się ignorować najnowsze zdobycze nauki – podają naukowcy. – Poza negatywnymi skutkami ekonomicznymi dla leśnictwa i przemysłu drzewnego, wprowadzane rozwiązania związane z ochroną ścisłą, szczególnie najstarszych drzewostanów, oraz zaniechaniem gospodarki leśnej na dużych obszarach, które wiąże się również z ograniczeniem pilnie potrzebnych działań adaptacyjnych w lasach, wbrew oczekiwaniom nie przyniosą również oczekiwanego efektu związanego z pochłanianiem CO2. Można się spodziewać, że wiele z proponowanych rozwiązań poza stratami ekonomicznymi pogorszy stan ekosystemów leśnych oraz przyczyni się do ograniczenia możliwości pochłaniania przez lasy CO2, a w nieodległej perspektywie może sprawić, że lasy europejskie staną się istotnym emitentem CO2, przyczyniając się do pogłębienia kryzysu klimatycznego. Życzę zatem, aby właściwe, bo merytoryczne rozumienie zasad gospodarki leśnej oraz obiegu surowca w przyrodzie, a dalej w przemyśle i zastosowaniu, stało się także w końcu jasne dla szanownych reprezentantów MKiŚ. Aby w wakacyjny czas udali się do Paryża, usiedli przy obiekcie Grand Palais Éphémère z książką Paula Brannena i zrozumieli, że ich specyficzne postrzeganie gospodarki leśnej jest jedynie ich subiektywnym zdaniem, opartym nie na wiedzy, lecz kalkulacjach politycznych. Które w najbliższych latach może zrobić wielkie spustoszenie zarówno w leśnictwie, przemyśle drzewnym, jak i całej polskiej gospodarce! l Katarzyna Orlikowska

4 Z kraju lipiec 2024 Nowa fabryka STEICO w Polsce  s. 6 | Przemysł drzewny w obliczu nowych wyzwań  s. 16 R E K L AMA Wniosek związany z wydaniem zgody na wykorzystywanie opału lokalnie, na potrzeby zamieszkujących okolice Puszczy Białowieskiej, złożyli do Ministerstwa Klimatu i Środowiska samorządowcy. To jednak nie pierwsze tego typu działanie, ponieważ ten problem pojawia się już od kilku lat, po tym, gdy warszawski sąd w swym postanowieniu z 8 listopada 2021 r. wstrzymał pozyskanie na terenie Puszczy na wniosek Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. W efekcie doprowadziło to nie tylko do wzrostu cen opału czy problemów z jego dostępnością, ale także do zwrócenia się mieszkańców ku mniej ekologicznym surowcom, jak choćby węgiel. Ten jednak, w dobie pandemii, był niskiej jakości, a więc niekoniecznie dobry i dla ludzi, i dla przyrody. Opał powinien być dostępny W swym piśmie samorządowcy argumentują, że postanowienie sądu narusza zapisy Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego, w której mowa jest m.in. o prawie lokalnych społeczności do zarządzania sprawami publicznymi w interesie mieszkańców. W wypowiedzi, którą można było usłyszeć na antenie Radia Białystok, starosta hajnowski Andrzej Skiepko tak argumentował to działanie: „W Preambule Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego, ratyfikowanej przez Polskę, czytamy: samorząd terytorialny oznacza prawo i zdolność społeczności lokalnych do kierowania i zarządzania zasadniczą częścią spraw publicznych na ich własną odpowiedzialność i w interesie mieszkańców”. I choć odnosząc się do treści pisma MKiŚ zaznacza, że postanowienie sądu jest obowiązujące, rozważa zarazem możliwość, by jako drewno opałowe można było wykorzystywać drzewa, które muszą być wycięte na terenie Puszczy ze względów bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o te, które rosną, lub rosły, w pasie 50 m od dróg i szlaków turystycznych w nadleśnictwach Białowieża, Browsk i Hajnówka. Na dzień dzisiejszy takie drzewa odciągane są w głąb lasu, by tam pozostać do naturalnego rozpadu. W piśmie skierowanym do resortu środowiska można przeczytać również apel: „(…) Na terenach Lasów Państwowych położonych na obszarze Puszczy Białowieskiej znajduje się ok. 5 mln metrów sześciennych martwego drewna, a ludzie mieszkający w środku tego obszaru nie mają czym palić w piecach!”. Samorządowcy przypominają również, że możliwość zakupu drewna z puszczy gwarantowała umowa rządowa z 1996 r. sporządzona podczas poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego, co miało być rekompensatą dla miejscowej społeczności. Referendum wołaniem o uwagę To jednak nie koniec działań samorządowców i mieszkańców okolic Puszczy Białowieskiej, zrzeszonych w grupie o nazwie „Inicjatywa Mieszkańców Regionu Puszczy Białowieskiej”. Planują oni bowiem także, na 14 lipca, referendum, w którym jedno z pytań ma dotyczyć LP: „Czy popierasz funkcjonujący od stu lat model zarządzania Puszczą Białowieską: realizowany przez administrację Lasów Państwowych i Białowieskiego Parku Narodowego; przy udziale samorządów i społeczności lokalnej; w oparciu o funkcjonujące przepisy prawa o gospodarce leśnej, łowieckiej i o ochronie przyrody, z zachowaniem możliwości korzystania przez mieszkańców regionu z dobrodziejstw Puszczy Białowieskiej”. Pomysł na referendum pojawił się po prezentacji w lutym na posiedzeniu Senackiej Komisji Klimatu i Środowiska projektu ustawy, który zakłada ochronę całej Puszczy w ramach takich samych zasad, jakie obowiązują park narodowy. Obecnie tylko 10 tys. ha polskiej części Puszczy Białowieskiej stanowi Białowieski Park Narodowy, resztą zarządzają Lasy Państwowe; w projekcie ustawy pojawił się jednak pomysł likwidacji trzech nadleśnictw. Niestety, nie był on z samorządowcami w żaden sposób konsultowany. I choć MKiŚ wielokrotnie podkreślało, że to projekt społeczny, nigdzie nieprocedowany, ministra MKiŚ Paulina Hennig-Kloska informowała, że kontynuowane są prace nad tzw. zintegrowanym planem zarządzania obiektem światowego dziedzictwa UNESCO – Puszczą Białowieską (od Polski tego planu wymaga UNESCO), a równolegle ministerstwo prowadzi swoje prace nad ustawą nazywaną „konstytucją dla puszczy”. Dokument ten ma uporządkować kwestie związane z zarządzaniem puszczą. Ministerstwo jednak, jak dotąd, nie przedstawiło żadnych jego założeń, informując przy okazji, że nie są obecnie prowadzone prace nad powiększeniem Białowieskiego Parku Narodowego. O tym, czy referendum się odbędzie, zadecyduje wojewoda. Nie do końca wiadomo także, dla kogo i w jakim zakresie jego wynik miałby być wiążący. Niemniej jednak samorządowcy w ten sposób starają się pokazać, że oni, jak i mieszkańcy okolic Puszczy Białowieskiej, są pomijani w ważnych dla nich kwestiach. l sat Czy mieszkańcy Białowieży i okolicznych miejscowości będą mogli ogrzewać się drewnem z Puszczy, czy nadal będą musieli je sprowadzać niekiedy z dużych odległości? Opał z Puszczy Białowieskiej znów dla lokalnych mieszkańców? Referendum | Ministerstwo analizuje problem Być może, pod presją społeczności lokalnej i samorządowców, mieszkańcy okolic Puszczy Białowieskiej znów będą mogli kupować opał pochodzący z otaczających ich lasów. W tej sprawie trwa analiza Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Analiza z referendum w tle. fot. Bartosz Szpojda

5 lipiec 2024 R E K L AMA W połowie czerwca, w ramach ciągu dalszego Ogólnopolskiej Narady o Lasach (ONoL) i działań w tzw. podstolikach, na stronach Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) pojawiła się informacja o przedłużeniu moratorium na wycinkę z 8 stycznia br. do 30 września. Dodatkowo do 16 września przedłużono konsultacje społeczne, które mają dotyczyć propozycji aktualizacji terenów, na których pozyskanie ma być ograniczone lub wstrzymane. Stało się to na wniosek środowisk przyrodniczych i społecznych oraz leśników. Ministerialna mapa Ponadto wydłużono termin na opracowanie szczegółowych propozycji obszarów lasów o wiodącej funkcji społecznej wokół miast: Warszawa, Kraków, Gdańsk-Sopot-Gdynia, Wrocław, Łódź, Poznań, Katowice, Bydgoszcz- -Toruń. Nowy termin to 31 października 2024 roku. Lokalne zespoły ds. lasów społecznych mają wypracować w tym samym terminie propozycje prowadzenia zmodyfikowanej gospodarki leśnej na tych obszarach. Propozycje mają uwzględniać wytyczne ustalone w ramach Ogólnopolskiej Narady o Lasach, które do MKiŚ zostaną przekazane do 31 sierpnia 2024 roku. Przy okazji prezentujemy „mapę drogową”, która zawiera harmonogram uwzględniony w ramach ONoL na rok 2024. 23 kwietnia – 7 czerwca – dyskusje podstolików w sześciu grupach tematycznych, dotyczące kluczowych aspektów dla wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie, wyspecyfikowanych w horyzontalnych założeniach ONoL; 19 czerwca – omówienie i dyskusja dotycząca kierunkowych wniosków wypracowanych przez uczestników ONoL na forum Zespołu ds. wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie; 20-26 czerwca – przekazanie przez członków Zespołu ds. wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie do MKiŚ w formie pisemnej propozycji rozwiązań dla zidentyfikowanych elementów spornych, dla których nie wypracowano kompromisu. Ma to doprowadzić do uspójnienia kierunkowych wniosków wypracowanych w grupach tematycznych i omówionych podczas Zespołu oraz wypracowanie zaleceń dla MKiŚ dotyczących elementów spornych; 27 czerwca- 8 lipca – wypracowanie przez MKiŚ na podstawie kierunkowych wniosków projektu wytycznych dotyczących wyboru obszarów o szczególnych walorach przyrodniczych i społecznych (kryteria wyboru oraz organizacja procesu wyznaczania obszarów o szczególnych walorach przyrodniczych i społecznych) oraz projektu rekomendacji dotyczących zasad prowadzenia i monitorowania gospodarki leśnej, niezbędnych działań ograniczających ryzyka, niezbędnych działań gwarantujących trwałość wypracowanych rozwiązań, organizacji i harmonogramu wdrażania działań na rzecz wzmocnienia ochrony obszarów o szczególnych walorach; 8 lipca- -15 sierpnia – konsultacje społeczne projektu wytycznych oraz projektu rekomendacji dotyczących procesu wzmocnienia ochrony lasów o szczególnych walorach przyrodniczych i społecznych, co ma zweryfikować projekt wytycznych i rekomendacji, a także przygotować podsumowanie na temat zgłoszonych uwag i sposobu ich uwzględnienia; 16-31 sierpnia – omówienie wyników konsultacji społecznych na forum Zespołu ds. wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie, a także opracowanie ostatecznych wytycznych oraz kierunkowych rekomendacji dotyczących procesu wzmocnienia ochrony lasów o szczególnych walorach przyrodniczych i społecznych; do 31 października – wyznaczenie lasów ważnych społecznie, dla dziewięciu największych aglomeracji w oparciu o wypracowane wytyczne (proces ten będzie kontynuowany w roku 2025) oraz spotkanie Zespołu ds. wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie w celu omówienia bieżących doświadczeń z procesu wyznaczania lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie, jak również identyfikacja problemów oraz zagrożeń i sformułowanie rekomendacji dotyczących możliwych sposobów rozwiązywania identyfikowanych problemów oraz przeciwdziałania zagrożeniom; do 30 listopada – wyznaczenie lasów cennych przyrodniczo w oparciu o wypracowane wytyczne; do 31 grudnia – m.in. bieżący monitoring i koordynacja procesu przez MKiŚ, DGLP oraz Zespół ds. wzmocnienia ochrony lasów cennych przyrodniczo i ważnych społecznie oraz podsumowanie efektów I edycji ONoL, w tym omówienie wypracowanych rozwiązań na podstawie przyjętych rekomendacji, jak choćby założeń dotyczących prowadzenia i monitorowania gospodarki leśnej na obszarach cennych przyrodniczo i ważnych społecznie czy harmonogramu wdrożenia działań na rzecz wzmocnienia ochrony obszarów o szczególnych walorach przyrodniczych i społecznych. W pierwszej kolejności (od 1 stycznia 2025) wzmocnioną ochroną zostaną objęte lasy kluczowe z punktu widzenia ochrony różnorodności biologicznej oraz obszary, na których zmiana dominującej funkcji na przyrodniczą nie generuje znaczących ryzyk gospodarczych. Cały proces będzie rozłożony w czasie w taki sposób, aby zminimalizować wpływ na sektor drzewny oraz zakłady usług leśnych. l basza Moratorium przedłużone do końca września Polityka | Wysłuchana prośba leśników i społeczników Pokłosiem Ogólnopolskiej Narady o Lasach ma być wypracowanie szeregu wytycznych oraz wyciągnięcie wniosków co do dalszych działań na terenach leśnych – zarówno tych, które już objęto moratorium, jak i tych, które to czeka w najbliższej przyszłości.

6 Z kraju lipiec 2024 R E K L AMA  Marek Janke został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu oraz Chief Transformation Officer (CTO) w Paged Morąg SA i Paged Pisz Sp. z o.o. od 1 czerwca 2024 roku. Dołączył do Paged Morąg SA 1 lutego 2024 r. jako dyrektor sprzedaży i marketingu (CCO) oraz członek zarządu. Przedtem był wiceprezesem zarządu w TradeBridge, gdzie odpowiadał za handel i operacje spółek zależnych. Wcześniej pełnił funkcję wiceprezesa zarządu w Impel Security Polska (2013-15) oraz zarządzał globalną sprzedażą, logistyką i marketingiem w Barlinek SA (2004-13). Marek Janke jest absolwentem Akademii Morskiej w Szczecinie, ukończył Executive MBA na Erasmus Rotterdam University oraz program Post-MBA w Swiss Business School. Jego głównym celem jako wiceprezesa jest opracowanie i wdrożenie strategii transformacji organizacyjnej oraz zarządzanie innowacjami i technologią jako członek zarządu Paged LabTech.  Jerzy Krzanowski, współwłaściciel firmy Nowy Styl, zmarł 7 czerwca 2024 r. w wieku 54 lat. Jerzy Krzanowski założył firmę Nowy Styl w 1992 r. wraz z bratem. Początkowo przedsiębiorstwo rozpoczęło działalność zaledwie z siedmioma pracownikami i trzema modelami produkowanych krzeseł. Już rok później firma dynamicznie się rozwinęła, zatrudniając 100 osób. Znany jako otwarty i życzliwy człowiek, ceniony był nie tylko za biznesowe osiągnięcia, ale również za swoje podejście do życia i pracy. Uważany za wizjonera, który nie bał się wyzwań i zawsze dążył do realizacji ambitnych planów. Jego niesamowite zdolności do nauki nowych rzeczy oraz optymizm i entuzjazm były inspiracją dla wielu ludzi wokół niego, również w kontekście inwestycji i rozwoju firm. Jego nagła śmierć jest ogromną stratą dla społeczności biznesowej oraz dla wszystkich, którzy mieli przyjemność go znać i współpracować. Wyrazy współczucia składamy rodzinie, bliskim oraz całemu zespołowi Nowy Styl. Jego dziedzictwo jako przedsiębiorcy i człowieka pozostanie na długo w pamięci wszystkich, którzy mieli zaszczyt przebywać w jego towarzystwie. l  PERSONALIA fot. Paged fot. Nowy Styl  aktualności  Delikatna zmiana w Zasadach sprzedaży drewna na lata 2024-26, która dotyczy §7, punktu 17, zdania drugiego. Brzmi on: „Wydłużenie terminu realizacji skonsolidowanej umowy sprzedaży, zawartej w wyniku procedur wymienionych w §3 ust. 1 pkt. a i b, możliwe jest za zgodą stron. Wydłużenie nie może przekraczać jednego miesiąca”. I właśnie to drugie zdanie, zarządzeniem dyrektora generalnego LP nr 17 z dnia 14 maja 2024, zostało skreślone.  11 czerwca 2024 r. w Auli I Wydziału Technologii Drewna SGGW w Warszawie odbył się finał szóstego Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Wiedzy o Drewnie. Wydarzenie przyciągnęło najlepszych uczniów szkół ponadpodstawowych z całej Polski, którzy rywalizowali o możliwość studiowania na jednym z dwóch kierunków na Wydziale Technologii Drewna. Do pierwszego etapu konkursu przystąpiło 353 kandydatów z 26 szkół z całego kraju, reprezentujących profile drzewne, leśne, ochrony środowiska oraz budownictwa. Po zaciętej rywalizacji 35 uczniów z 14 szkół zakwalifikowało się do finału konkursu. Konkurs miał na celu nie tylko sprawdzenie wiedzy uczestników, ale także podkreślenie znaczenia przemysłu drzewnego i meblarskiego oraz uświadomienie młodym ludziom wartości ścieżki zawodowej, którą wybrali. Wydarzenie stanowiło również okazję do nawiązania kontaktów pomiędzy uczniami, nauczycielami i przedstawicielami branży drzewnej. Po intensywnej rywalizacji, komisja konkursowa ogłosiła laureatów. Pierwsze i drugie miejsce zdobyli uczniowie ze Szkoły im. Komisji Edukacji Narodowej w Kalwarii Zebrzydowskiej, a trzecie miejsce zajął uczeń z Technikum Drzewnego w Garbatce-Letnisku. Laureaci otrzymali możliwość dostania się na Wydział Technologii Drewna SGGW bez konieczności przechodzenia przez proces rekrutacyjny, mogąc wybierać między kierunkami meblarstwo a technologia drewna. Laureaci konkursu otrzymali atrakcyjne nagrody ufundowane przez głównych sponsorów. Firma FABRYKI MEBLI „FORTE” SA przekazała biurka gamingowe, a firma MEBLE WÓJCIK Sp. z o.o. ufundowała vouchery o wartości 2000, 1000 i 500 zł na zakup mebli z kolekcji Meble Wójcik. Organizację wydarzenia wsparły firmy – Partnerzy Konkursu: DLH Polska Sp. z o.o., JAF Polska Sp. z o.o., STEICO Sp. z o.o., Sylva Sp. z o.o. Wszyscy finaliści i ich opiekunowie otrzymali dyplomy uczestnictwa oraz upominki od Wydziału, sponsorów i partnerów konkursu. l Nowa fabryka STEICO w Polsce ROZWÓJ | Innowacyjna produkcja ekologicznych materiałów izolacyjnych W Gromadce koło Bolesławca ruszyła najnowocześniejsza fabryka STEICO produkująca ekologiczne materiały izolacyjne z włókna drzewnego. Inwestycja o wartości ponad 100 mln euro zapewni 190 nowych miejsc pracy i wzmocni pozycję Polski jako lidera w produkcji naturalnych materiałów budowlanych. Firma z siedzibą w Monachium zainwestowała ponad 100 mln euro w budowę swojego trzeciego zakładu w Polsce. Fabryka dołączy do istniejących już zakładów w Czarnkowie (woj. wielkopolskie) i Czarnej Wodzie (woj. pomorskie). Nowy zakład, usytuowany na działce o powierzchni blisko 19 ha, bezpośrednio przy autostradzie A4, ok. 70 km na wschód od Zgorzelca, będzie zaopatrywał klientów w całej Europie w ekologiczne materiały izolacyjne na bazie włókien drzewnych. Wyposażony jest w dwie linie technologiczne do produkcji sprężystych mat termoizolacyjnych o wydajności ponad 1,5 mln m3 rocznie. Docelowo w fabryce będą również produkowane wytrzymałe płyty termoizolacyjne. W pierwszym etapie STEICO skoncentruje się na produkcji mat termoizolacyjnych STEICOflex 036, jednego z najbardziej popularnych produktów firmy. Sprzedaż mat w formacie 1220 x 575 mm i grubościach od 30 do 240 mm już ruszyła. STEICOflex 036 charakteryzują się doskonałymi parametrami izolacyjnymi, posiadając najniższy współczynnik przewodzenia ciepła (λD=0,036) spośród naturalnych materiałów izolacyjnych. Mogą być stosowane jako warstwa termoizolacyjna do wszystkich typów nowych budynków, jak i podczas prac termomodernizacyjnych. Maty termoizolacyjne STEICO nie tylko zapewniają skuteczną izolację cieplną zimą, ale również chronią przed nadmiernym nagrzewaniem wnętrz latem. Oferują również bardzo dobrą izolację akustyczną, są przyjazne dla zdrowia i łatwe w obróbce. Wytwarzane są ze świeżego drewna iglastego pochodzącego z zarządzanych w sposób zrównoważony lasów w Polsce. Do produkcji nie są stosowane żadne szkodliwe dodatki, co sprawia, że materiały izolacyjne STEICO wspierają korzystny klimat w pomieszczeniach pod względem biologii budynku. Nowa inwestycja STEICO w Gromadce to kolejny krok w kierunku zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska, a także znaczący wkład w lokalny rynek pracy i gospodarkę. l kafal Celem EUDR jest minimalizacja konsumpcji produktów związanych z wylesianiem lub degradacją lasów oraz zwiększenie popytu w UE na towary „niepowodujące wylesiania”. Rozporządzenie obejmuje 7 produktów wysokiego ryzyka: soję, olej palmowy, kauczuk, bydło, kakao, kawę oraz drewno, w tym produkty zawierające te surowce. Od 30 grudnia 2024 r., a dla MŚP od 30 czerwca 2025 r., firmy będą musiały wystawiać oświadczenia o należytej staranności przed wprowadzeniem towarów na rynek. Rozporządzenie określa obowiązki w zakresie zbierania informacji, oceny ryzyka, jego ograniczania, sprawozdawczości i prowadzenia systemów należytej staranności. Ma to zapewnić dostęp do produktów, które nie przyczyniają się do dewastacji lasów ani degradacji środowiska naturalnego. Jak wdrożyć EUDR? Aby pomóc firmom w przygotowaniach do wdrożenia EUDR, w Warszawie odbędą się seminaria w dwóch terminach: 26 lipca 2024 r. i 28 sierpnia 2024 r. Wydarzenie organizowane przez powermeetings.eu skierowane jest do przedstawicieli przemysłu drzewnego oraz firm handlujących produktami drzewnymi. Eksperci, Łukasz Wróbel i dr inż. Ilona Olsztyńska, omówią cele i założenia EUDR, mechanizmy zwalczania nielegalnego pozyskania drewna oraz jak w praktyce wdrożyć system należytej staranności. Przybliżą także zagadnienia związane z analizą ryzyka, narzędziami jego redukcji oraz konsekwencjami niezastosowania się do przepisów. Szczegóły dotyczące terminów i rejestracji znajdują się na stronie wydarzenia: powermeetings.eu. l kafal Obowiązki i wyzwania dla przemysłu drzewnego EUDR | Seminaria Powermeetings.eu Wylesianie i degradacja lasów postępują, co pogłębia zmianę klimatu i utratę różnorodności biologicznej. Unia Europejska, będąca znaczącym konsumentem towarów przyczyniających się do tych procesów, uchwaliła Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/1115 z 31 maja 2023 r. (EUDR). Ma ono na celu zmniejszenie wpływu UE na wylesianie i degradację lasów na świecie. Nowe rozporządzenie zastąpi dotychczasowe regulacje (EUTR) od 30 grudnia 2024 r. Nowa fabryka STEICO w Gromadce koło Bolesławca – centrum produkcji ekologicznych izolacji z drewna dla całej Europy. fot. STEICO

8 Z kraju lipiec 2024 R E K L AMA – Jesteśmy zadowoleni z efektów zorganizowania pierwszego spotkania z klientami w formie Dni Otwartych w dniach 5-7 czerwca, w naszej nowej siedzibie w Golęczewie k. Poznania – mówił Maciej Olszewski, prezes spółki TECHNODREWNO, podsumowując pracowite trzy dni. – Taka okazja zawsze mobilizuje klientów, ale też nas do innego typu kontaktu. Staramy się na bieżąco reagować na ich potrzeby, przedstawiać im oferty, ale jak się organizuje trzydniowe, otwarte spotkanie, to mobilizuje się cały zespół, żeby pokazywać maszyny, omawiać ich działanie, odpowiadać na pytania i wykonywać testy. Można porozmawiać i… testować Po to właśnie stworzono nową siedzibę, żeby mieć możliwość całorocznego pokazywania klientom maszyn INTOREX i CEHISA, których firma jest przedstawicielem na polskim rynku, a nie tylko podczas targów Drema i branżowych prezentacji w Nadarzynie, czy na Śląsku. – Zwykle możemy poświęcić każdemu klientowi tylko kilka minut, natomiast obecnie mamy warunki do testowania maszyn czy wykonania na oferowanych maszynach modeli akcesoriów meblowych do stołów, krzeseł, nóżek mebli tapicerowanych, ale też tralek czy słupów do drewnianych schodów – dodaje Maciej Olszewski. – Dotychczas w siedzibie w Poznaniu nie posiadaliśmy takich możliwości lokalowych, a w nieodległym Golęczewie, oprócz części prezentacyjno-magazynowej, mamy na miejscu niezbędne zaplecze biurowe i serwisowe, ale i możemy nabywcom maszyn zaoferować wsparcie projektowe ze strony naszego specjalisty. To przydatne wsparcie, jak się przekonaliśmy, bo podczas naszego pobytu jeden z przedsiębiorców przyjechał na Dni Otwarte z synem, żeby ten odbył spotkanie z programistą pod kątem programowania maszyny, którą ojciec zamierza kupić do rodzinnej firmy. – Po ubiegłorocznej przeprowadzce do nowej siedziby w Golęczewie k. Poznania, mamy warunki wystawiennicze i wyposażeniowe, żeby maszyny były podłączone do wszystkich niezbędnych instalacji i można było przeprowadzać testy na życzenie kupujących – dodaje Mateusz Olszewski, wspólnik w spółce. – Planujemy cykliczne organizowanie takich spotkań, choćby pomiędzy branżowymi targami. Termin na początku czerwca jest dla wielu klientów atrakcyjny, co potwierdza przyjazd wielu klientów z różnych stron kraju, choćby z Dolnego Śląska czy zza Olsztyna lub Mazowsza. Mniej gości przyjechało z… Wielkopolski. W dawnej lokalizacji nie mieliśmy warunków do organizacji spotkań z klientami. Ledwie mieliśmy miejsce na podłączenie jednej maszyny do prób na oczach klienta. Teraz to się zmieniło. Mamy w hali warunki do pokazania kilku maszyn podczas pracy i wykonywania testów. Możemy się odpowiednio pokazać. Jak w hali produkcyjnej Gwiazdami Dni Otwartych były: centrum tokarsko-frezarskie TKC-1500 AS, wyposażone w możliwość szlifowania oraz tokarko-frezarka CKX-1600 BT, również z opcją szlifowania. Były podłączone do układu odpylającego, a więc przygotowane do testowej produkcji klientów. Podobnie jak trzy modele okleiniarek Cehisa, dostarczanych na polski rynek od ponad 30 lat. Pokazano najmniejszy model ze wstępnym frezowaniem o długości ok. 2 m oraz trochę większy model Flexy ze wstępnym frezowaniem, cykliną płaską i polerką, do oklejania krawędzi płyt obrzeżem z melaminy, PVC i ABS, fornirem, obłogiem bez kleju o grubości od 0,4 do 2 mm. Zainteresowanie budził model Xpert, wyposażony w 11 serwomotorów – od wstępnego frezowania poprzez ustawianie rolek, a także wyposażony w specjalny agregat CR-2M do zaokrąglania narożników płyty oklejonych obrzeżem PVC/ABS do 2 mm grubości. – Jest to bardzo nowoczesna maszyna o wydajności kilkunastu metrów na minutę oraz bardzo łatwa do ustawienia – mówił Mateusz Olszewski. – Ten model dużym powodzeniem cieszył się na niedawnych targach w Nadarzynie. Do tego stopnia, że maszyna została tam sprzedana. Dlatego sprowadziliśmy kolejną, żeby ją pokazać podczas Dni Otwartych. Z nadzieją, że i ta zacznie wkrótce pracę w jednym z zakładów stolarskich. Mamy taką politykę sprzedażową, że maszyny na topie staramy się mieć w salonie, żeby jak najszybciej dostarczyć je kupującemu. Często bowiem przedsiębiorcy pozyskują atrakcyjne zamówienia i do ich realizacji potrzebują odpowiedniej maszyny, dostarczonej „od ręki”. To dobrze nam się sprawdza. Klienci przyjeżdżają ze swoim materiałem na testy, po czym… wyjeżdżają z maszyną. Pewnie i podobne będą efekty tych Dni Otwartych, bo przez cały czas prowadzono intensywne rozmowy z przedstawicielami firm, które już wcześniej deklarowały zainteresowanie konkretnymi maszynami Intorexu czy Cehisy. Decyzja zakupowa po testach W trakcie Dni Otwartych niektórzy klienci przywieźli swój materiał i wzory wyrobów, które pracownik obsługujący maszyny wykonywał do akceptacji klienta. – Jeden z klientów poprosił o obróbkę trzech rodzajów nóg, żeby mógł się przekonać, jaka jest jakość obróbki, jaka wydajność i na tej podstawie skalkulować sobie opłacalność zakupu maszyny firmy Intorex – mówi Maciej Olszewski. – Nasze maszyny są na tyle specjalistyczne, że zainteresowane nimi jest określone grono producentów mebli i akcesoriów schodowych, które nie musi już odbywać podróży do Barcelony, żeby obejrzeć interesującą maszynę w pracy. Można to uczynić w naszym salonie wystawowo- -pokazowym. Testów dokonywano głównie na dwóch maszynach marki INTOREX. Centrum tokarsko-frezarskie z możliwością szlifowania TKC-1500 AS pozwala na frezowanie drewnianych wyrobów, z funkcją toczenia i szlifowania na gotowo. Centrum jest oferowane z automatycznym załadunkiem i wyładunkiem na taśmie. Obsługa jest ułatwiona i maksymalnie zautomatyzowana. Zmiana narzędzi też wykonywana jest automatycznie, zgodnie z programem obróbki. Są one przygotowane na rotacyjnym magazynku. – Ten model maszyny – mówi Mateusz Olszewski – jest wykorzystywany w firmach realizujących stosunkowo niewielkie ilości różnorodnych elementów meblowych, ale także w dużych fabrykach mebli wykonujących seryjne ilości akcesoriów do mebli tapicerowanych i innych, np. stołów, krzeseł, nóżek mebli. Jest bardzo wszechstronne, precyzyjne. Może produkować krótkie serie, ale i realizować większą produkcję, podobnie jak na tokarko-frezarce numerycznej CKX-1600 BT z możliwością szlifowania wąskimi i szerokimi paskami papieru szlifierskiego. Jest to najbardziej wydajna maszyna do elementów toczonych ze szlifowaniem i frezowaniem. Przez frezowanie należy rozumieć nie tylko wykonywanie otworów, ale też różnych kształtów na powierzchni. Posiada również automatyczny załadunek i wyładunek. Nie trzeba używać innej maszyny do szlifowania elementów meblowych na gotowo. Wszystko można wykonać za jednym mocowaniem drewnianego elementu. Skraca to czas obróbki, a przede wszystkim maszyna jest bezpieczna i nie potrzeba pracownika do obsługi drugiej maszyny. Obie są obecnie na stałe w showroo- mie, gdzie można się przekonać, że po Okazja poznania najnowszych technologii produkcji galanterii drewnianej DNI OTWARTE | Trzy dni spotkań z maszynami INTOREX i CEHISA Stworzono warunki wystawiennicze i wyposażeniowe, aby maszyny były podłączone do wszystkich niezbędnych instalacji i można było przeprowadzać testy na życzenie kupujących. tekst i fot. Janusz Bekas Przedstawicielom tej firmy o centrum tokarsko-frezarskim opowiadał Maciej Olszewski. Tokarko-frezarka CKX-1600 BT posiada też funkcję szlifowania.

9 lipiec 2024 R E K L AMA odpowiednim ich ustawieniu w fabryce, praktycznie jeden pracownik może obsługiwać dwie maszyny ustawione blisko siebie, gdyż jego funkcja ogranicza się do wybrania programów pracy i zadbania o zapełnienie magazynków elementami do obróbki oraz do odbioru gotowych akcesoriów. Oprócz prezentacji najnowszych innowacji technologicznych w produkcji galanterii drewnianej, z możliwością praktycznych prezentacji technologii toczenia, frezowania, wiercenia i szlifowania, wykorzystujących zaawansowane programy obróbcze, takie jak Intor- -Edit oraz SolidCAM 3D, pokazano też używaną szlifierkę LAM-1300 INTOREX, zregenerowaną i w pełni nadającą się do dalszej eksploatacji. – Ponieważ często trafiają do firmy klienci, którzy rozwijając się, szukają dostępnych na rynku używanych maszyn Intorexu, wytwarzanych od ponad 40 lat, to niekiedy zabieramy eksploatowane maszyny w rozliczeniu przy zakupie nowego modelu – tłumaczy Mateusz Olszewski. – Mamy swoje zaplecze techniczne i swój wykwalifikowany serwis, więc przekazujemy nabywcy maszynę sprawną, z gwarancją dłuższej, bezproblemowej pracy. Zwykle owocuje to po paru latach zakupem przez użytkownika nowej maszyny. Zasadniczo bowiem oferujemy nowe maszyny, ale dla poszerzenia grona użytkowników maszyn firm Intorex i Cehisa, żeby mogli wejść w świat produktów tych producentów, umożliwiamy im zakup tańszych, starszych maszyn, które są oferowane po przeglądach i remontach. Z czasem wymieniają je na nowsze, doceniając korzyści płynące ze zautomatyzowanej produkcji. Dlatego na prośby klientów wyszukujemy potrzebne im maszyny, które przygotowujemy do dalszej, sprawnej eksploatacji. Dodatkowe wsparcie Było wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z nowinkami technologicznymi oraz skorzystanie z konsultacji serwisowych i doradztwa oferowanego na miejscu przez firmę CEHPOL, reprezentującą w Polsce producenta okleiniarek CEHISA oraz pił pionowych ELCON, oraz przez firmę TECHNODREWNO związaną z INTOREX SA. Obie zaprezentowały swoje oferty produktów i usług oraz stworzyły możliwość uzyskania informacji na temat aktualnych dotacji UE i korzystnych ofert leasingowych. – Cieszy nas obecność i zainteresowanie właścicieli mniejszych firm, które chcą lub wchodzą na etap automatyzacji obróbki i choćby niewielkim centrum tokarsko-frezarskim chcą wypełnić lukę kadrową, a jednocześnie uatrakcyjnić swoją ofertę i podwyższyć jakość oraz powtarzalność produktów, wytwarzanych nawet w niewielkich seriach – mówi Maciej Olszewski. – Rachunek ekonomiczny coraz bardziej uzasadnia zastąpienie pracy ręcznej prostymi maszynami i nowymi rozwiązaniami technologicznymi w zakresie produkcji galanterii drewnianej, zawartymi w centrach Intorex, pozwalającymi podczas jednego procesu na wykonanie kilku operacji. Dawno zrozumiano to w większych firmach, a teraz do automatyzacji przekonują się właściciele małych i średnich firm, dla których koszty mechanizacji i automatyzacji procesów są coraz przystępniejsze, w porównaniu z rosnącymi kosztami pracy i braku specjalistów. – Umożliwiamy poznanie oferowanych maszyn, zarówno INTOREX i CEHISA, w naszym salonie, bo nie wszystkie firmy godzą się na pokazanie rynkowej konkurencji swoich rozwiązań technicznych – dodaje Maciej Olszewski. – Nasze wieloletnie przedstawicielstwo hiszpańskich producentów owocuje możliwościami sprowadzania ciekawych maszyn, spełniających oczekiwania producentów, o których nam mówią podczas licznych spotkań w fabrykach czy na targach. Utrzymujemy dobre kontakty z użytkownikami sprzedawanych przez nas maszyn, obserwujemy zmiany trendów wzorniczych i w pewnym stopniu przekazujemy sygnały producentom, dla których polski rynek meblowy czy galanterii drewnianej jest atrakcyjny. Zresztą przedstawiciele tych firm bywają na naszych targowych stoiskach i byli podczas Dni Otwartych, prowadząc rozmowy z klientami. Stała ekspozycja najnowszych centrów Intorex i przynajmniej 2-3 modeli okleiniarek ma tę zaletę, że maszyny są przygotowane do działania, więc poza Dniami Otwartymi można się umówić na testy. To istotne, bo współcześnie prezentowane maszyny pozwalają na operacje dotychczas niedostępne do zautomatyzowania czy wykonywania skomplikowanych kształtów nóg krzeseł czy stołów w jednym zamocowaniu. Wiadomo, że Dni Otwarte służą promocji maszyn i ich sprzedaży. Z jakim efektem? – W przypadku dwóch firm, po dłuższych rozmowach realna wydaje się sprzedaż interesujących ich maszyn, a kilka innych warunkuje zakup uzyskaniem dotacji unijnej czy innej – wyjaśnia Maciej Olszewski. – Pomagamy klientom, we współpracy ze specjalistyczną firmą, w śledzeniu ogłaszanych konkursów umożliwiających zakup tego typu maszyn. Bo duże firmy same śledzą ogłoszenia konkursowe na dotacje, natomiast mniejsi przedsiębiorcy polegają na informacjach od nas, gdyż są zajęci bieżącymi sprawami. Trzeba ich wesprzeć w pozyskiwaniu informacji i później dotacji. Już nie wystarczy mieć przedstawiciela leasingowego, tylko trzeba współpracować z firmą zajmującą się przeglądem ogłaszanych konkursów i przygotowującą konkretne propozycje dla wybranych firm. Zespół gospodarzy Dni Otwartych zaobserwował też, że przedstawiciele większości firm, które przyjechały do Golęczewa, interesowali się bardziej wszystkimi centrami Intorexu niż okleiniarkami Cehisy, których dużo więcej pracuje w krajowych zakładach. Jednak centra obróbcze i automatyczne tokarki są pewną nowością w mniejszych firmach, które też szukają możliwości ograniczenia zatrudnienia. – To było dla nas pewne zaskoczenie, bo okleiniarki hiszpańskiego producenta są powszechniej stosowane i kupowane, ale w pełni rozumiemy ten ekonomiczno- -praktyczny trend – podsumowuje Maciej Olszewski. – Przedsięwzięcie podjęte z firmą INTOREX w postaci Dni Otwartych okazało się więc trafione. Zarówno wspomniane centrum tokarsko-frezarskie, jak i tokarko-frezarka zapewne szybko trafią do krajowych producentów galanterii drewnianej. l Zainteresowanie budziła okleiniarka Xpert, wyposażona w 11 serwomotorów. Przez frezowanie na CKX-1600 BT należy rozumieć nie tylko wykonywanie otworów, ale też różnych kształtów na powierzchni galanterii drewnianej. Podczas Dni Otwartych informacji udzielał też przedstawiciel Intorexu.

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz