29 lat na rynku R E K L AMA Produkty i komponenty Technika i technologia Temat z bliska Ekonomia i rynek Ze świata Temat z bliska: Wydanie specjalne Targi DREMA Wzrost wydajności o około 60 proc. na zmianę, ograniczenie liczby operatorów, automatyczne znakowanie każdego elementu i zmniejszenie ilości odpadów z dziewięciu do trzech palet miesięcznie. W Oknoplaście wdrożenie optymalizerki OWD-1700 firmy Metal-Technika nie było wymianą jednej piły na drugą. Zmieniło sposób przygotowania materiału do produkcji i uporządkowało proces, który wcześniej był rozproszony między kilka stanowisk s.40 Giełda maszyn w każdym numerze. s. 117 Nr 9 (356) wrzesień 2026 ISSN 1732-4017 Nakład 30 000 egz. R E K L AMA Z kraju R E K L AMA R E K L AMA R E K L AMA Przy pile do kapowania pakietów tarcicy łańcuch nie jest elementem, nad którego zakupem długo zastanawiałby się ktoś patrzący na linię produkcyjną z boku – ot, łańcuch jak łańcuch, byle ciął. Dla użytkownika sytuacja wygląda jednakże zgoła inaczej. Każde szybsze stępienie, zużycie czy konieczność wymiany oznaczają kolejną ingerencję w maszynę, a jeśli problem powtarza się regularnie, różnica kilku czy kilkunastu procent w cenie zakupu przestaje być najważniejszym parametrem. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia czasu – zmiana oznacza przestój, a przestój łatwo przeliczyć na pieniądz. W Tartaku Chrabański przekonano się o tym po kilku latach korzystania z łańcuchów różnych dostawców. Zakład pracuje przede wszystkim z drewnem liściastym, w tym z dębem, ale obrabia również surowiec iglasty, więc osprzęt tnący musi radzić sobie w różnych warunkach. Baljer & Zembrod od dłuższego czasu proponował firmie zmianę stosowanych łańcuchów, jednak początkowo różnica cenowa skutecznie studziła zainteresowanie. – Pan Łukasz od dawna namawiał nas na współpracę w zakresie łańcuchów. Niestety były dużo droższe niż u konkurencji, dlatego przez długi czas nie braliśmy ich pod uwagę. Wszystko zmieniło się to, kiedy zaczęliśmy mieć coraz większe problemy z naszymi dotychczasowymi dostawcami. Oferowali łańcuchy w atrakcyjniejszych cenach, ale pracowały one bardzo krótko, szybko się tępiły i zużywały – mówi Mateusz Chrabański, właściciel tartaku. Moment zmiany nie wynikał więc z chęci eksperymentowania z nowym produktem, ale z narastających problemów eksploatacyjnych. Zakład miał punkt odniesienia, bo wcześniej przez dłuższy czas pracował na konkurencyjnym osprzęcie. Gdy zdecydował się na próbę łańcuchów oferowanych przez Baljer & Zembrod, różnica nie ograniczyła się do subiektywnego wrażenia operatora. – Po namowie pana Łukasza spróbowaliśmy jego produktu. Tak jak powiedziałem, na starcie był droższy niż konkurencja, ale jakościowo przewyższał najlepszy produkt, jaki wcześniej mieliśmy, i to kilkukrotnie. Wydajność cięcia wzrosła nam o 100, a może nawet 200 proc. Różnica była ogromna, dlatego przeszliśmy na te produkty – podkreśla Mateusz Chrabański. Cena całego cyklu To właśnie w tym miejscu cena pojedynczego łańcucha zaczyna być mało użytecznym kryterium wyboru. Dla tartaku ważniejszy jest koszt pracy w perspektywie czasu: ile materiału można przeciąć między kolejnymi wymianami, jak szybko postępuje zużycie, jak często trzeba ingerować w układ tnący i czy zachowanie osprzętu pozostaje powtarzalne przy kolejnych kompletach. s. 38 Droższy łańcuch, tańsze cięcie W przypadku zakupu materiałów eksploatacyjnych łatwo patrzeć przede wszystkim na cenę. Tartak Chrabański przez długi czas właśnie dlatego nie decydował się na droższe łańcuchy oferowane przez Baljer & Zembrod – wygrywała bowiem niższa cena. Dopiero problemy z dotychczas stosowanymi produktami skłoniły firmę do przeprowadzenia prób z innym dostawcą. Ich wynik był na tyle wyraźny, że zakład zdecydował się na zmianę. Mateusz Chrabański (z lewej) zaufał Łukaszowi Rybarkiewiczowi (z prawej) i zdecydował się na zmianę narzędzi w swoich maszynach. AI Act - nowe obowiązki przejrzystości już obowiązują s. 32 Laser wyznacza geometrię wiązara s. 36 fot. Łukasz Rybarkiewicz, Baljer & Zembrod
2 wrzesień 2026 Od redakcji Wydawca: Wydawnictwo Inwestor sp. z o.o. 83-110 Tczew, ul. 30 Stycznia 42 tel. centrali 58/531 27 53 www.wydawnictwoinwestor.pl @gpd24 Prezes zarządu: Zbigniew Owsiak Wiceprezes zarządu: Rafał Sidor Redaktor naczelny: Rafał Sidor rafal.sidor@gpd24.pl Sekretarz redakcji: Karolina Falgowska karolina.falgowska@gpd24.pl tel. 519 516 110 Redakcja: listy@gpd24.pl Redaktor prowadzący: Bartosz Szpojda bartosz.szpojda@gpd24.pl tel. 606 788 120 Dziennikarze: Tomasz Bogacki tomasz.bogacki@gpd24.pl tel. 603 764 478 Małgorzata Gackowska malgorzata.gackowska@gpd24.pl tel. 607 373 966 Współpracownicy: Janusz Bekas janusz.bekas@gpd24.pl tel. 519 516 113 Katarzyna Orlikowska katarzyna.orlikowska@gpd24.pl dr inż. Czesław Dembiński czeslaw.dembinski@gpd24.pl Korekta: Sylwia Wojtanowska sylwia.wojtanowska@gpd24.pl Opiekunowie klienta: Damian Kargul damian.kargul@gpd24.pl tel. 519 516 104 Grzegorz Pastwa grzegorz.pastwa@gpd24.pl tel. 519 516 106 Mariusz Wroński mariusz.wronski@gpd24.pl tel. 519 516 108 Dział prenumeraty: prenumerata@gpd24.pl tel. 519 516 104 Kierownik działu graficznego dtp: Wiesław Dobosz Sekretariat: info@wydawnictwoinwestor.pl Projekt graficzny: Agnieszka i Michał Warda Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by Wydawnictwo Inwestor. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo do odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Reprodukcja lub przedruk we wszelkich mediach tylko za zgodą wydawcy. Nr 9 (356) wrzesień 2026 ISSN 1732-4017 Nakład 30 000 egz. 29 lat na rynku DREMA wyznacza kierunek Wrzesień w naszej branży od lat ma swój naturalny rytm. Nawet jeśli sytuacja gospodarcza nie rozpieszcza, zamówienia nie zawsze pozwalają patrzeć w przyszłość z pełnym spokojem, a przedsiębiorcy coraz ostrożniej podchodzą do nowych inwestycji, jest jedno miejsce, do którego niemal wszyscy kierują wtedy wzrok. DREMA od dawna przestała być wyłącznie wystawą maszyn. Stała się momentem, w którym można zobaczyć, jak zmienia się przemysł drzewny i meblarski oraz które rozwiązania mają szansę pozostać z nami na lata, a które okażą się jedynie chwilową modą. Każde targi mają swoich bohaterów. Raz są nimi wielkie centra obróbcze, innym razem roboty przemysłowe, nowe materiały, systemy transportowe czy narzędzia. Mam jednak wrażenie, że tegoroczna DREMA będzie należała przede wszystkim do technologii, które nie próbują robić wrażenia rozmiarem czy efektownymi pokazami. Coraz częściej najważniejsze zmiany zachodzą tam, gdzie na pierwszy rzut oka ich nie widać – w oprogramowaniu sterującym produkcją, systemach kontroli jakości, analizie danych, automatyzacji powtarzalnych procesów czy rozwiązaniach pozwalających lepiej wykorzystać każdy metr sześcienny drewna. To zresztą dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniło się myślenie o inwestowaniu. Jeszcze kilkanaście lat temu przewagę budowano głównie przez zwiększanie mocy produkcyjnych. Większa maszyna, szybsza linia, kolejna hala – to był najprostszy sposób rozumienia rozwoju. Dzisiaj znacznie częściej decydują o nim powtarzalność procesów, ograniczanie strat, jakość, elastyczność i umiejętność reagowania na zmieniające się warunki rynkowe. W czasach, gdy dostęp do surowca, koszty energii czy wynagrodzenia pozostają wyzwaniem dla całej branży, właśnie efektywność staje się jedną z najcenniejszych przewag konkurencyjnych. Nieprzypadkowo większość materiałów przygotowanych do tego numeru krąży wokół podobnych zagadnień. Piszemy o rozwiązaniach wykorzystujących sztuczną inteligencję do kontroli jakości, o technologiach poprawiających wykorzystanie surowca, nowoczesnych systemach klejowych, modyfikacji drewna czy gospodarce pozostałościami produkcyjnymi. Na pierwszy rzut oka są to zupełnie różne tematy. Łączy je jednak jedno pytanie: jak produkować lepiej, stabilniej i bardziej przewidywalnie. W tym samym numerze wracamy również do problemów, które nie mają już tak technologicznego charakteru. Branża nadal mierzy się z niepewnością dotyczącą podaży drewna, zasad jego sprzedaży czy kolejnych zmian wpływających na gospodarkę leśną. Trudno przecież myśleć o rozwoju przedsiębiorstwa wyłącznie przez pryzmat nowej maszyny, jeśli w tle pozostaje pytanie o to, ile surowca będzie dostępne, po jakiej cenie i według jakich zasad będzie można go kupić. Wrześniowe wydanie pokazuje więc dwa oblicza tej samej branży – z jednej strony ogromny potencjał technologiczny, z drugiej warunki, które nie zawsze sprzyjają spokojnemu planowaniu kolejnych inwestycji. I być może właśnie dlatego takie wydarzenia jak DREMA mają dziś większe znaczenie niż kilka lat temu. Nie chodzi już tylko o obejrzenie premiery czy zebranie ofert od kilku producentów. Chodzi również o sprawdzenie, jak inni radzą sobie z podobnymi problemami. Czy automatyzują ten sam etap produkcji? Jak ograniczają zużycie materiału? W które technologie inwestują, a które uznają za zbyt kosztowne? Czy rzeczywiście potrzebują kolejnej maszyny, czy może większy efekt przyniesie uporządkowanie procesu, który już funkcjonuje? To właśnie takie rozmowy są często najcenniejszą częścią targów. Rozmowy z konstruktorami, producentami, technologami, ale też przedsiębiorcami stojącymi po drugiej stronie maszyny. Jeden zakład będzie szukał sposobu na zwiększenie wydajności, drugi będzie chciał ograniczyć liczbę operatorów, trzeci poprawić jakość, a jeszcze inny znaleźć zastosowanie dla materiału, który dotąd traktował jako pozostałość produkcyjną. Rozwiązanie pokazane na stoisku jest wtedy dopiero początkiem dyskusji o tym, czy rzeczywiście pasuje do konkretnej firmy. Nie oznacza to oczywiście, że technologia rozwiąże wszystkie problemy branży. Nadal pozostają kwestie regulacji, kosztów prowadzenia działalności, dostępności pracowników czy sytuacji na rynkach eksportowych. Żadna maszyna nie zmieni przepisów ani koniunktury. Może jednak sprawić, że przedsiębiorstwo będzie lepiej przygotowane na zmiany, których dziś nie potrafimy jeszcze przewidzieć. Może ograniczyć zależność od pracy ręcznej, zmniejszyć straty materiałowe, uporządkować produkcję albo pozwolić szybciej reagować na krótsze serie i bardziej zróżnicowane zamówienia. Właśnie dlatego nie patrzyłbym na tegoroczną DREMĘ wyłącznie przez pryzmat liczby wystawców czy premier. Znacznie ciekawsze będzie to, jakie problemy próbują rozwiązać pokazywane technologie i jak bardzo odpowiadają one temu, czym żyją obecnie przedsiębiorcy. Czy dominować będzie automatyzacja? Sztuczna inteligencja? Oszczędność energii? Lepsze wykorzystanie surowca? A może po prostu rozwiązania dobrze policzone, których zakup daje się obronić konkretnym rachunkiem ekonomicznym? Bo czasy inwestowania tylko po to, żeby mieć najnowszą maszynę, chyba już dawno minęły. Dzisiaj technologia musi na siebie pracować. I właśnie pod tym kątem warto patrzeć na to, co we wrześniu zostanie pokazane w Poznaniu. Życzymy Wam wszystkim – wystawcom i odwiedzającym – aby tegoroczna DREMA była źródłem nie tylko inspiracji, ale przede wszystkim dobrych decyzji. Takich, które po powrocie z Poznania przełożą się na realne usprawnienia, nowe pomysły i kolejne kroki w rozwoju waszych firm. Do zobaczenia na DREMIE! l Bartosz Szpojda Embargo pełne luk czyli jak białoruski przemysł drzewny ogrywa sankcje Uruchomienie nowego, regularnego korytarza kolejowego o nazwie „Słowiańska Karawana” pozwala białoruskim firmom na nieograniczone dystrybuowanie drewna oraz wyrobów z nich wykonanych. Od momentu nałożenia przez Unię Europejską kompleksowych pakietów sankcyjnych na reżim Aleksandra Łukaszenki, białoruska gospodarka została zmuszona do diametralnej redefinicji swoich łańcuchów dostaw. Jednak izolacja polityczno-gospodarcza na arenie europejskiej, wbrew pierwotnym założeniom zachodnich decydentów, nie doprowadziła do paraliżu strategicznych gałęzi eksportowych Mińska. Przemysł drzewny, stanowiący jeden z kluczowych filarów dochodów państwa, stał się przykładem zdolności adaptacyjnych w obliczu embarga. Wykorzystując nowo wytyczone szlaki kolejowe, państwa trzecie jako węzły tranzytowe oraz rozbudowany proceder tzw. prania drewna (z ang. timber laundering), Białoruś skutecznie rozwija sprzedaż na rynkach azjatyckich i potajemnie kontynuuje zbywanie surowca na terytorium UE. Eksperci od geopolityki i polityki sankcyjnej podkreślają, że w zderzeniu z tzw. „zatwardziałymi autokracjami” restrykcje ekonomiczne zazwyczaj bywają mało skuteczne. Reżim białoruski to potwierdza. Gdy po wybuchu wojny w Ukrainie na mocy unijnego Rozporządzenia 2022/355 zamknięto granice UE dla drewna z Białorusi i Rosji, państwowy sektor drzewny miał już odpowiednie zaplecze strukturalne, by szybko zreorganizować szlaki dystrybucji. Kluczową odpowiedzią Białorusi na zamknięcie rynków europejskich stał się zwrot w kierunku Azji Środkowej i Chin. Symbolicznym i operacyjnym przełomem było zaś uruchomienie nowego, regularnego korytarza kolejowego o nazwie „Słowiańska Karawana” (Slavic Caravan). Na początku sierpnia br. do stacji Czukursaj w Taszkencie (Uzbekistan) dotarł pierwszy bezpośredni towarowy skład blokowy, który wyjechał z białoruskiego węzła Orsza-Wschodnia. Logistyka tego przedsięwzięcia dowodzi bardzo wysokiej sprawności operacyjnej państwowych przewoźników. Jak podaje Belarusian Telegraph Agency, skład liczący 71 wagonów i załadowany 3800 tonami towarów – w tym głównie produktami przemysłu drzewnego – pokonał odległość blisko 4000 km przez terytorium Rosji i Kazachstanu w niespełna sześć dni. Jest to ogromna optymalizacja w łańcuchu dostaw, biorąc pod uwagę, że wcześniej przewóz pojedynczych wagonów tą samą trasą potrafił trwać do dwóch miesięcy. Pociąg przejeżdża przez Rosję i Kazachstan bez podziału składu oraz bez dodatkowych postojów, po czym dociera bezpośrednio do Uzbekistanu. Prawie o połowę skraca to czas dostawy i zapewnia wysokie bezpieczeństwo ładunku. W pociągu mogą znaleźć się pojedyncze 20-tonowe kontenery. Dlatego nawet małe białoruskie przedsiębiorstwa nie muszą już gromadzić ładunku na pełny 60-tonowy wagon: mogą wysyłać mniejsze partie. Regularne, dwutygodniowe kursy mające przypominać rozkład pociągów pasażerskich, czynią z Uzbekistanu potężny hub dystrybucyjny dla białoruskiego surowca objętego sankcjami. Znalezienie alternatywnych rynków to zaledwie fasada białoruskiej operacji. Znacznie groźniejszym zjawiskiem z perspektywy stabilności i legalności europejskiego rynku drzewnego jest proceder Katarzyna Orlikowska „timber laundering”, w którym kluczową rolę odgrywają państwa tranzytowe. Kazachstan, przez który przebiegają szlaki kolejowe wschód-zachód i północ-południe, stał się globalnym centrum fałszowania pochodzenia drewna. Mechanizm ten opiera się na masowym wykorzystaniu fałszywych certyfikatów pochodzenia, o czym nieraz pisaliśmy na łamach „GPD”. Towar opuszczający Białoruś lub Rosję jest transportowany do Azji Środkowej, tam następuje „papierowy” przeładunek i zmiana dokumentacji celnej. Sklejka brzozowa i tarcica trafiają następnie do UE jako rzekomy produkt państw azjatyckich. Statystyki celne obnażają absurdalność tego zjawiska: lesistość zarówno Kazachstanu, jak i Kirgistanu nie przekracza 6 proc., a oba kraje formalnie wstrzymały eksport drewna okrągłego z końcem 2021 roku. Mimo braku naturalnej bazy surowcowej, urzędy celne na Litwie czy Łotwie odnotowały gigantyczny import drewna z tego regionu. Państwowe białoruskie konglomeraty przemysłu drzewnego i papierniczego, wykorzystują również rosnący popyt w Państwie Środka. Eksport białoruskiej tarcicy do Chin odnotował w czerwcu skok o 25 proc., co zbiegło się z trzydziestoprocentowym spadkiem dostaw rosyjskich na tym samym kierunku. Oficjalne statystyki resortu leśnictwa na Białorusi wykazują wzrosty – tylko w ubiegłym roku państwowe spółki wygenerowały na eksporcie drewna ponad 180 milionów dolarów przychodów (wzrost o 20 mln USD r/r). Obroty handlowe z samym Uzbekistanem w ciągu ostatnich lat wzrosły ponad dziesięciokrotnie. Analiza zjawisk na wschodnim rynku drewna prowadzi do jednoznacznych wniosków: nałożenie restrykcji handlowych bez szczelnego systemu weryfikacji łańcucha dostaw okazało się niewystarczające. Autokratyczny reżim Białorusi udowodnił, że poprzez wsparcie lojalnego aparatu państwowego oraz współpracę krajów tranzytowych, jest w stanie skutecznie zniwelować rynkowe blokady. Nowe korytarze logistyczne, takie jak „Słowiańska Karawana”, sygnalizują trwałą reorganizację mapy przepływu surowca. Natomiast Unia Europejska stoi obecnie przed wyzwaniem uszczelnienia systemów certyfikacji (w tym egzekwowania przepisów EUDR). Dopóki certyfikaty pochodzenia z krajów o znikomej lesistości będą akceptowane przez zachodnie służby celne, legalni europejscy producenci będą skazani na walkę z nieuczciwą i dotowaną konkurencją, a pieniądze europejskich konsumentów nadal będą zasilać autorytarny system w Mińsku. l
3 wrzesień 2026
R E K L AMA Stowarzyszenia wchodzące w skład Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna wystosowały do Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych pisma zawierające konkretne postulaty dotyczące zmiany wybranych warunków technicznych dla surowca drzewnego oraz zasad realizacji umów sprzedaży drewna. Zastrzeżenia branży dotyczą przede wszystkim sposobu pomiaru ilości i oceny jakości surowca, stosowanych współczynników przeliczeniowych, zasad klasyfikacji drewna oraz sposobu rozliczania zawartych umów. Ze względu na wagę zgłoszonych problemów Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna, wspólnie z przedstawicielami sektora drzewno-meblarskiego, wystąpiła do Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych z wnioskiem o zorganizowanie spotkania poświęconego merytorycznemu omówieniu postulatów branży. Spotkanie odbyło się 6 sierpnia 2026 roku. Nie przyniosło jednak rozstrzygnięcia kluczowych kwestii ani konkretnych decyzji dotyczących zgłoszonych postulatów. Ustalono natomiast, że dalsze prace będą prowadzone w formule wspólnej grupy roboczej, z udziałem przedstawicieli Lasów Państwowych oraz organizacji reprezentujących sektor drzewno-meblarski. O wartości tego procesu zdecydują jednak konkretne rezultaty. Branża oczekuje niezależnej analizy danych, wypracowania rozwiązań możliwych do wdrożenia oraz ustalenia jasnego harmonogramu podejmowania decyzji. Ryzyko nie może być jednostronnie przenoszone na przedsiębiorców Jak podkreśla Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna, zgłoszone postulaty nie dotyczą drugorzędnych szczegółów technicznych. Ich istotą jest zapewnienie, aby przedsiębiorcy płacili za rzeczywistą ilość i jakość otrzymywanego drewna, a zasady sprzedaży były przejrzyste, jednolite i możliwe do zweryfikowania. W ocenie Koalicji część obowiązujących obecnie rozwiązań w nadmiernym stopniu przenosi na kupujących ryzyko pomiarowe, jakościowe, logistyczne i kontraktowe. Wątpliwości dotyczą między innymi wdrożonych metod pomiaru i współczynników przeliczeniowych, które - zdaniem przedstawicieli sektora - nie pozwalają na precyzyjne określenie rzeczywistej ilości drewna litego w stosie. Branża zwraca również uwagę na zasady umożliwiające uznanie dostawy za prawidłową nawet w sytuacji, gdy pomiar kontrolny wskazuje niedobór surowca. Jednym z kluczowych problemów jest także rezygnacja z 5-procentowej redukcji wysokości stosu bez wcześniejszej aktualizacji współczynników przeliczeniowych na podstawie niezależnych i reprezentatywnych badań. Zastrzeżenia dotyczą również niejednolitej oceny wad jakościowych drewna w poszczególnych jednostkach Lasów Państwowych, zasad pomiaru oraz potrąceń na korę, które mogą prowadzić do zawyżenia miąższości handlowej w stosunku do rzeczywistej ilości drewna użytkowego. Czas na korektę zasad sprzedaży drewna Sposób pomiaru, klasyfikacji i rozliczania surowca budzi zastrzeżenia sektora drzewno-meblarskiego. Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna oraz Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli oczekują konkretnych zmian i rozpoczęcia prac nad rozwiązaniami, które przywrócą równowagę w relacjach z Lasami Państwowymi. Branża oczekuje zmian, które pozwolą na bardziej przejrzyste i rzetelne rozliczanie sprzedawanego surowca. fot. Karolina Falgowska 4 Z kraju wrzesień 2026 DROMA stawia na siłę wspólnego działania s. 8 | Nowy kod przemysłu drzewno-meblarskiego – Forum AI – DREMA 5.0 s. 17
5 wrzesień 2026 R E K L AMA Kolejną kwestią jest sposób rozliczania umów na poziomie poszczególnych nadleśnictw. Zdaniem przedsiębiorców zwiększa to obciążenia administracyjne i ogranicza możliwość elastycznego zarządzania dostawami. Jeżeli stosowane metody nie odzwierciedlają rzeczywistej ilości i wartości technologicznej surowca, koszt niedoskonałości systemu ponosi przedsiębiorca. Koalicja stoi na stanowisku, że ryzyko wynikające z niezweryfikowanych metod pomiaru, klasyfikacji i rozliczeń nie powinno być jednostronnie przenoszone na kupujących. Parametry techniczne wpływają na realną dostępność drewna Sposób pomiaru, klasyfikacji i rozliczania drewna nie jest wyłącznie kwestią techniczną. Bezpośrednio przekłada się na rzeczywistą cenę surowca, koszty produkcji, rentowność zakładów oraz konkurencyjność polskich produktów na rynku. Problem ma szczególne znaczenie w sytuacji, gdy krajowy rynek już teraz mierzy się z szacowaną luką surowcową przekraczającą 7 mln m³ drewna rocznie. Jednocześnie od 2022 roku w branżach drzewnej i meblarskiej ubyło łącznie około 45 tys. etatów. Przedsiębiorstwa ograniczają produkcję i inwestycje, tracą rentowność oraz muszą konkurować z rosnącym importem gotowych produktów. Według przedstawicieli sektora nowe warunki techniczne dotyczące surowca drzewnego, obowiązujące od 1 stycznia 2026 roku, dodatkowo pogarszają bilans surowcowy przedsiębiorstw. Rezygnacja z 5-procentowej redukcji wysokości stosu przy pozostawieniu dotychczasowych współczynników przeliczeniowych, zmniejszenie potrąceń na korę oraz zmiana wymagań jakościowych powodują wzrost wykazywanej miąższości handlowej. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorstwa otrzymują proporcjonalnie większą ilość drewna możliwego do wykorzystania w produkcji. Według szacunków przedstawicieli sektora skumulowany wpływ tych rozwiązań może odpowiadać zmniejszeniu efektywnie dostępnej ilości surowca nawet o 1–2 mln m³ rocznie. Oznacza to, że rzeczywisty problem niedoboru drewna może być jeszcze poważniejszy, niż wynika to z nominalnych danych dotyczących sprzedaży. Potrzebne są dane, badania i konkretne decyzje Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna zwraca uwagę, że Lasy Państwowe, jako dominujący publiczny dostawca drewna, mają szczególną odpowiedzialność za zapewnienie przejrzystych, jednolitych i równoważących interesy obu stron zasad sprzedaży. Jednocześnie branża wskazuje na rolę Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które sprawuje nadzór nad Lasami Państwowymi i powinno wspierać proces prowadzący do wypracowania rozwiązań opartych na wiarygodnych danych oraz uwzględniających znaczenie sektora drzewnego i meblarskiego dla polskiej gospodarki. W ramach dalszych prac Koalicja postuluje przede wszystkim pełną analizę wszystkich zgłoszonych przez organizacje branżowe postulatów oraz przedstawienie stanowiska Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych wobec każdej z poruszonych kwestii. Branża oczekuje również ustalenia jasnego zakresu działania grupy roboczej, harmonogramu spotkań, zakresu udostępnianych danych oraz terminów przedstawienia rekomendacji. Jednym z najważniejszych postulatów jest przeprowadzenie niezależnych i reprezentatywnych badań dotyczących metod pomiaru oraz stosowanych współczynników przeliczeniowych. Do czasu zakończenia tych badań przedsiębiorcy oczekują stosowania rozwiązań przejściowych, które nie będą jednostronnie przenosiły ryzyka na nabywców drewna. Koalicja postuluje także ponowną analizę tolerancji pomiarowych i zasad umożliwiających uznanie dostawy z niedoborem za prawidłową. Konieczne jest również wprowadzenie jednolitych w całym kraju zasad klasyfikacji jakościowej oraz zapewnienie pełnej informacji o parametrach i korektach wpływających na ilość i wartość sprzedawanego surowca. Dalszej weryfikacji wymagają również zasady pomiaru drewna, potrąceń na korę oraz sposób określania ilości drewna o nieregularnym przekroju. Branża chce także ponownej analizy zasad realizacji i rozliczania umów, w tym poziomu tolerancji wykonania oraz zasad rozliczania kontraktów na poziomie nadleśnictw i regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych. Kluczowe jest również to, aby rekomendacje grupy roboczej zostały przedstawione w terminie pozwalającym na uwzględnienie uzgodnionych zmian w kolejnych procedurach sprzedaży drewna. Od deklaracji do realnych zmian Spotkanie z 6 sierpnia było początkiem dalszych rozmów, ale dla przedsiębiorców kluczowe będzie to, czy prace grupy roboczej przełożą się na rzeczywistą zmianę obowiązujących zasad. Stawką nie są wyłącznie techniczne procedury pomiarowe. Od sposobu ich ustalenia zależy bowiem faktyczna ilość drewna trafiającego do przedsiębiorstw, rzeczywisty koszt surowca oraz konkurencyjność całego sektora drzewno-meblarskiego. Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna zapowiada monitorowanie przebiegu dalszych prac i informowanie o kolejnych ustaleniach oraz postępach w procesie wypracowywania i wdrażania uzgodnionych rozwiązań. l kafal Zmiana zasad pomiaru i rozliczania drewna ma ograniczyć ryzyko ponoszone obecnie przez przedsiębiorców. fot. Karolina Falgowska
6 Z kraju wrzesień 2026 R E K L AMA PERSONALIA Marek Janke został powołany przez Radę Nadzorczą Woodeco sp. z o.o. na stanowisko Prezesa Zarządu. Dotychczas pełnił funkcję Dyrektora Handlowego oraz Członka Zarządu spółki. W nowej roli będzie odpowiadał za realizację Value Creation Plan, którego głównymi celami są wzrost sprzedaży, rozwój sieci dystrybucji oraz zwiększenie efektywności operacyjnej we wszystkich kluczowych obszarach działalności. Marek Janke to menedżer z ponad 25-letnim doświadczeniem w zarządzaniu i transformacji organizacji przemysłowych, usługowych oraz dystrybucyjnych. Przed objęciem funkcji Prezesa Zarządu Woodeco był odpowiedzialny za obszar handlowy spółki. Wcześniej pełnił m.in. funkcję Prezesa Zarządu PAGED Plywood, Wiceprezesa Zarządu TradeBridge i Impel Security Polska oraz Członka Zarządu Barlinek. Specjalizuje się w poprawie rentowności i przepływów pieniężnych, skalowaniu biznesu, rozwoju sprzedaży międzynarodowej oraz budowaniu długoterminowej wartości przedsiębiorstw. Jako Prezes Zarządu Woodeco będzie koncentrował się na dalszym rozwoju spółki, szczególnie na rynkach zagranicznych, rozbudowie współpracy z dystrybutorami, projektantami i stolarzami oraz zwiększaniu efektywności operacyjnej zakładów produkcyjnych. Andrzej Radzimski, właściciel rodzinnej firmy ARDI z Karca koło Krobi, zmarł 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat. Przez blisko 40 lat rozwijał przedsiębiorstwo działające w branży drzewnej, a poza pracą zawodową z powodzeniem realizował swoją pasję do strzelectwa myśliwskiego, zdobywając siedem tytułów mistrza Polski. Firma ARDI, której początki sięgają 1935 roku, pod jego kierownictwem rozwinęła działalność w zakresie produkcji klejonych kantówek do stolarki otworowej oraz wielowarstwowych podłóg drewnianych. Był również znany w środowisku strzelectwa myśliwskiego. Kilkukrotnie osiągał maksymalny wynik 100/100 punktów, a przez wiele lat był przedstawicielem w Polsce włoskiej firmy Perazzi, producenta broni śrutowej do strzelectwa sportowego i myśliwskiego. l Branża mebli kuchennych intensywnie się zmienia. Rosnące oczekiwania dotyczące funkcjonalności, ergonomii, trwałości i ekologii sprawiają, że producenci coraz częściej sięgają po zaawansowane technologie i innowacyjne komponenty. Kuchnia przestała być wyłącznie miejscem przygotowywania posiłków – dziś łączy design, komfort użytkowania i inteligentne rozwiązania. Odpowiedzią na te zmiany będzie Warsaw Home Kitchen 2026, które odbędzie się w halach Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie. Wydarzenie zgromadzi producentów mebli, stolarzy, projektantów oraz dostawców komponentów i technologii. Tegoroczna edycja skupi się na połączeniu nowoczesnego wzornictwa z innowacyjnymi materiałami i automatyzacją procesów. Jednym z ważnych obszarów prezentacji będą materiały wykorzystywane w produkcji mebli kuchennych. Użytkownicy oczekują powierzchni atrakcyjnych wizualnie, a jednocześnie odpornych na intensywną eksploatację, wilgoć, wysoką temperaturę i uszkodzenia mechaniczne. Podczas targów zaprezentowane zostaną m.in. rozwiązania dla frontów i blatów kuchennych, takie jak spieki kwarcowe, laminaty kompaktowe oraz powierzchnie z powłokami ograniczającymi powstawanie odcisków palców. Ważnym kierunkiem pozostają również materiały wpisujące się w założenia zrównoważonej produkcji, w tym płyty o obniżonej emisji formaldehydu, komponenty z recyklingu oraz nowoczesne technologie klejenia. Współczesne meble kuchenne to nie tylko materiały, ale także systemy zwiększające komfort użytkowania. Na Warsaw Home Kitchen 2026 będzie można zobaczyć nowe rozwiązania w zakresie szuflad, zawiasów i podnośników, a także systemy bezuchwytowe wspomagane elektrycznie. Automatyzacja coraz mocniej wpływa również na proces produkcji. Cyfrowe projektowanie, optymalizacja zużycia materiałów oraz integracja maszyn i systemów informatycznych pozwalają zwiększać wydajność i szybciej realizować indywidualne zamówienia. Technologie przyszłości Nowe materiały, inteligentne okucia i automatyzacja produkcji - te rozwiązania będą kształtować przyszłość meblarstwa kuchennego. Podczas targów Warsaw Home Kitchen 2026 w Nadarzynie producenci i dostawcy zaprezentują technologie odpowiadające na rosnące wymagania rynku. Rozwój meblarstwa kuchennego jest coraz silniej powiązany z elektroniką i inteligentnym wyposażeniem. Podczas targów nie zabraknie sprzętu AGD do zabudowy, systemów oświetlenia LED oraz rozwiązań poprawiających ergonomię i funkcjonalność kuchni. Warsaw Home Kitchen będzie również miejscem spotkań i wymiany doświadczeń dla producentów mebli, stolarzy, projektantów oraz dostawców komponentów. Dla przedstawicieli branży będzie to okazja do poznania nowych rozwiązań, porównania ofert i nawiązania kontaktów biznesowych. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny po wcześniejszej rejestracji na oficjalnej stronie targów. l kafal Nowoczesne technologie i inteligentne rozwiązania wyznaczają kierunek rozwoju współczesnego meblarstwa kuchennego. fot. Ptak Warsaw Expo
8 Z kraju wrzesień 2026 R E K L AMA Dlaczego Stowarzyszenie DROMA zmieniło swoją nazwę? Andrzej Półrolniczak: Polskie Stowarzyszenie Producentów i Dostawców Maszyn, Narzędzi i Technologii do Obróbki Drewna DROMA to nowa nazwa Stowarzyszenia, zarejestrowana w sierpniu br. Stowarzyszenie DROMA jest dziś jedynym stowarzyszeniem w Polsce zrzeszającym krajowych producentów i dostawców maszyn i narzędzi do obróbki drewna. Nowa nazwa wpisuje się w strategię rozwoju Stowarzyszenia oraz zakres działalności jego członków, reprezentujących nie tylko produkcję maszyn i narzędzi, ale także kompleksowe rozwiązania technologiczne i innowacje dla przemysłu drzewnego i meblarskiego. Stowarzyszenie DROMA powstało 35 lat temu jako odpowiedź polskich producentów maszyn i narzędzi do obróbki drewna na zmiany ustrojowe po 1989 roku. Branża obróbki drewna dynamicznie się zmienia. Cyfryzacja i automatyzacja produkcji, transformacja energetyczna, nowe regulacje środowiskowe i normy bezpieczeństwa, a także wyzwania rynkowe i kompetencyjne wymagają wspólnego głosu oraz skutecznej platformy współpracy całej branży. Stowarzyszenie DROMA otwiera się więc na polskie firmy z całego ekosystemu obróbki drewna, materiałów drewnopochodnych oraz kompozytów, budując w Polsce silną i wpływową organizację opartą na najlepszych europejskich praktykach. Co w 1991 roku było głównym impulsem do powołania Stowarzyszenia? A.P.: Koncepcja powołania Stowarzyszenia DROMA zrodziła się w 1991 roku z mojej inicjatywy i była adresowana do polskich producentów maszyn i narzędzi do obróbki drewna. Sytuacja rynkowa przedsiębiorstw tej branży wymagała głębokich i kompleksowych zmian, w tym przede wszystkim przeorientowania strategii marketingowej oraz przemian restrukturyzacyjnych. 2 stycznia 1992 roku odbyło się spotkanie założycielskie Stowarzyszenia DROMA. Jednym z jego głównych celów było podjęcie wspólnych działań na rzecz rozwoju polskiej branży maszyn i narzędzi do obróbki drewna poprzez wspólną promocję, szkolenia oraz wspomaganie firm w realizacji programów restrukturyzacyjnych. Pierwsza wspólna, kompleksowa prezentacja oferty członków Stowarzyszenia DROMA miała miejsce podczas targów DREMA w 1992 roku. Dlaczego warto być członkiem Stowarzyszenia DROMA? A.P.: Jako Stowarzyszenie DROMA chcemy zbudować silną organizację reprezentującą cały łańcuch wartości branży w Polsce, zapewniając realne korzyści członkowskie, takie jak dostęp do danych rynkowych, wsparcie eksportu oraz organizację szkoleń i programów rozwojowych. Chcemy być aktywnym partnerem EUMABOIS, wnosić polską perspektywę i otwierać nowe ścieżki współpracy dla naszych firm. Zależy nam również na współtworzeniu standardów i rekomendacji, które zwiększą bezpieczeństwo, efektywność i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw. Zamierzamy wspólnie wypracowywać praktyczne rozwiązania dla polskich firm, współorganizować i profesjonalizować imprezy branżowe oraz tworzyć programy towarzyszące, takie jak konferencje, panele i pokazy. Poprzez wspólne działania promocyjne, misje gospodarcze, stoiska narodowe i współpracę z partnerami międzynarodowymi chcemy rozwijać sprzedaż naszych produktów. Ważnym elementem strategii Stowarzyszenia DROMA jest także rozwój kompetencji i kadr dla branży poprzez promowanie zawodów związanych z produkcją maszyn i narzędzi do obróbki drewna, współpracę ze szkołami technicznymi i uczelniami oraz inicjowanie programów szkoleniowych dla pracowników firm członkowskich. Działając wspólnie, możemy zbudować w Polsce silną organizację, realnie wzmacniając pozycję naszej branży w Europie i wspierając w ten sposób rozwój całego sektora w Polsce. Automatyzacja, cyfryzacja i Przemysł 4.0 to modne hasła napędzające rozwój producentów maszyn. Jak w te przyszłościowe trendy wpisuje się działalność Stowarzyszenia DROMA? A.P.: Przemysł 4.0 wkroczył do polskich firm nie tylko w zakresie automatyzacji i cyfryzacji oferowanych produktów, ale również w halach produkcyjnych. Bez nowoczesnego wyposażenia produkcyjnego trudno dzisiaj konkurować jakością, kosztami produkcji czy terminami realizacji zleceń. Polskie firmy, dzięki inwestycjom zrealizowanym w ostatnim okresie, dysponują parkiem maszynowym na światowym poziomie. Ten proces inwestycyjny będzie w polskich przedsiębiorstwach kontynuowany, co wpłynie na zwiększenie ich konkurencyjności. Część naszych spotkań odbywała się w siedzibach członków Stowarzyszenia. Była to okazja do wymiany doświadczeń oraz przekazywania dobrych praktyk produkcyjnych. Jak prognozuje Pan rozwój rynku maszyn i narzędzi dla przemysłu drzewnego i meblarskiego? A.P.: Zwiększenie możliwości sprzedaży obrabiarek i narzędzi do obróbki drewna wymaga od naszych członków dążenia do wysokiej jakości produktów oraz wdrażania nowych rozwiązań konstrukcyjnych i technologicznych, uwzględniających światowy postęp. Zastosowanie w krajowym przemyśle przodujących rozwiązań technologicznych oraz bliska współpraca przedsiębiorstw z ośrodkami naukowo-badawczymi mogą mieć istotne znaczenie dla dalszego rozwoju przemysłu obrabiarek i narzędzi do obróbki drewna. Jakie znaczenie dla rozwoju branży maszyn i narzędzi do obróbki drewna ma projekt ETML? A.P.: ETML, czyli European Tool Machine Language, to nowoczesny standard języka narzędziowego opracowany przez czołowych europejskich producentów z branży maszyn i narzędzi do obróbki drewna. Jego celem jest zapewnienie spójnej i bezpiecznej wymiany danych przez cały okres użytkowania narzędzi i maszyn. W praktyce ETML umożliwia jednoznaczną identyfikację narzędzi, standaryzuje ich parametry techniczne oraz zapewnia spójny przepływ informacji pomiędzy producentami, systemami zarządzania i maszynami. Projekt ETML jest obecnie jednym z najważniejszych europejskich projektów w naszej branży. Koncentruje się na tworzeniu wspólnych, otwartych standardów wymiany danych produkcyjnych i serwisowych dla maszyn do obróbki drewna, wspieraniu interoperacyjności oraz integracji z systemami ERP, MES i SCADA. Obejmuje również podnoszenie bezpieczeństwa obsługi maszyn poprzez ujednolicone wytyczne, testy zgodności i rekomendacje normalizacyjne. Istotnym obszarem są także rozwiązania Przemysłu 4.0 i 5.0, takie jak diagnostyka predykcyjna, optymalizacja zużycia energii, śledzenie narzędzi i parametrów procesu oraz cyberbezpieczeństwo. W projekt ETML są zaangażowani wiodący europejscy producenci maszyn, dostawcy narzędzi i oprogramowania oraz partnerzy z EUMABOIS, w tym firmy z Niemiec, Włoch, Szwajcarii, Austrii i Skandynawii. W Polsce działania te koordynuje ITA TOOLS sp. z o.o. Działania Stowarzyszenia DROMA ukierunkowane są na włączenie do ETML jak największej liczby polskich firm: producentów, dystrybutorów, integratorów, firm software’owych i dostawców akcesoriów. Wspomagamy firmy w zakresie ścieżek dołączenia, wymagań technicznych oraz korzyści dla uczestników, takich jak dostęp do specyfikacji, udział w pilotażach, widoczność na europejskiej scenie oraz wsparcie wdrożeń. Dzięki ETML mamy unikalną szansę, aby polskie firmy współtworzyły europejskie standardy i projekty wdrożeniowe, budując przewagę konkurencyjną na rynkach międzynarodowych. Dziękujemy za rozmowę. l DROMA stawia na siłę wspólnego działania Stowarzyszenie DROMA otwiera się na firmy z całego ekosystemu obróbki drewna, materiałów drewnopochodnych i kompozytów. O zmianie nazwy, historii organizacji, planach rozwoju oraz znaczeniu współpracy i europejskich standardów rozmawiamy z Andrzejem Półrolniczakiem, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Dostawców Maszyn, Narzędzi i Technologii do Obróbki Drewna DROMA - Lepiej wspólnie - to nie tylko hasło, ale kierunek działania DROMA - zaznacza Andrzej Półrolniczak, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Dostawców Maszyn, Narzędzi i Technologii do Obróbki Drewna DROMA fot. DROMA
9 wrzesień 2026 R E K L AMA Od 1 lipca 2027 r. Jerónimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka, ma przyjmować towary wyłącznie na paletach funkcjonujących w zamkniętych systemach poolingowych. W praktyce oznaczałoby to dopuszczenie niebieskich palet CHEP, czerwonych LPR oraz zielonych nośników IPP. Powszechnie wykorzystywane białe europalety miałyby zniknąć z dostaw realizowanych do sieci. Choć zmiana dotyczy nośników transportowych, jej konsekwencje mogą odczuć producenci, firmy logistyczne oraz cały sektor spożywczy. W grę wchodzą bowiem miliony palet funkcjonujących obecnie w otwartym obiegu. Dwa modele funkcjonowania rynku Rynek białych europalet opiera się na tzw. systemie otwartym. Tworzą go niezależni producenci, zakłady naprawcze oraz dystrybutorzy. Przedsiębiorca może kupić paletę, zlecić jej naprawę i ponownie wprowadzić ją do obrotu. Konkurencja odbywa się przede wszystkim na poziomie ceny i jakości, dzięki czemu model ten zapewnia dużą dostępność nośników oraz elastyczność łańcuchów dostaw. Według danych European Pallet Association (EPAL) na świecie funkcjonuje obecnie ok. 670 mln europalet EPAL. Ich produkcją i naprawą zajmuje się ponad 1700 licencjobiorców. Polska odgrywa na tym rynku istotną rolę – według EPAL Polska niemal co trzecia europaleta powstaje w naszym kraju. Inaczej funkcjonują systemy palet kolorowych. Są to zamknięte poole zarządzane przez operatorów, takich jak CHEP, LPR czy IPP. Palety pozostają własnością operatora, a użytkownicy korzystają z nich w ramach świadczonych usług. Produkcja odbywa się na zlecenie właścicieli poszczególnych systemów, dlatego niezależni producenci nie mogą rozpocząć ich wytwarzania bez zawarcia odpowiedniej umowy z operatorem. Według przedstawicieli branży w Polsce palety kolorowe produkuje tylko kilka przedsiębiorstw, a część wykorzystywanych nośników powstaje za granicą. Decyzja bez możliwości negocjacji Jak podkreślają przedstawiciele EPAL Polska, decyzja miała zostać podjęta w centrali Grupy Jerónimo Martins w Portugalii i – zgodnie z informacją przekazaną dostawcom – nie podlega negocjacjom mimo podejmowanych prób negocjacji. Znaczenie tej decyzji wynika z pozycji Biedronki na polskim rynku. Sieć osiąga roczną sprzedaż przekraczającą równowartość 100 mld zł i współpracuje z prawie 1400 polskimi dostawcami. – Utrzymywanie dwóch systemów paletowych w magazynach producentów żywności jest kosztowne i skomplikowane, dlatego dostawca, który obsługuje Biedronkę i jednocześnie inne sieci, stanie przed dylematem: nadal składować towar na białych paletach czy przejść na wynajem palet kolorowych – zauważa Roman Malicki, prezes zarządu EPAL Polska. – Z kolei przejście wyłącznie na palety kolorowe pod dyktando odbiorcy dominującego może sprawić, że mniejsze sieci handlowe i lokalne markety, które wciąż doceniają stabilny system poolu otwartego, będą miały problem z dostawami towarów – dodaje. Obawy o efekt domina EPAL Polska ostrzega, że skutki decyzji mogą wykraczać daleko poza relacje jednego odbiorcy z jego dostawcami. Organizacja reprezentująca producentów i zakłady naprawiające palety EPAL zwraca uwagę, że ograniczenie wykorzystania europalet przez największą sieć handlową w kraju może doprowadzić do gwałtownego spadku popytu na otwartym rynku. Najbardziej ucierpiałyby małe i średnie przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją oraz naprawą europalet, które nie mają możliwości samodzielnego wejścia do zamkniętych systemów poolingowych. – Niższa podaż europalet to w konsekwencji wzrost ich cen, który już obserwowaliśmy na rynku w czasie pandemii. Sytuacja może się powtórzyć – mówi Roman Malicki. Jak podkreśla, wyższe koszty zakupu i użytkowania palet mogą zostać przeniesione na producentów żywności, a ostatecznie także na konsumentów w postaci wyższych cen produktów. Nowoczesne rozwiązania także w systemie otwartym Przedstawiciele EPAL zwracają uwagę, że również otwarty system paletowy rozwija rozwiązania zgodne z założeniami Przemysłu 4.0. Europalety EPAL QR są wyposażone w indywidualne kody umożliwiające identyfikację nośnika, prowadzenie cyfrowej ewidencji obiegu, dokumentowanie wymiany palet oraz śledzenie przesyłek. Rozwiązanie może być także integrowane z procesami logistycznymi użytkowników. Zdaniem organizacji podważa to argument, że jedynie zamknięte systemy zapewniają skuteczną kontrolę obiegu nośników. Branża zwraca również uwagę na znaczenie krajowej produkcji. – Palety EPAL są produkowane lokalnie, dają pracę polskim zakładom i spełniają wymogi unijnego rozporządzenia PPWR dotyczące wielorazowości i recyklingu opakowań transportowych. Od 2030 roku co najmniej 40 proc. opakowań transportowych w UE musi być wielorazowych w ramach systemu ponownego użycia, a białe europalety z założenia ten wymóg spełniają – podkreśla Roman Malicki. Punkt zwrotny dla rynku? Zdaniem przedstawicieli branży decyzja Biedronki może się okazać jednym z najważniejszych wydarzeń na polskim rynku paletowym ostatnich lat. Jeżeli podobne rozwiązania wprowadzą kolejne sieci handlowe, znaczenie otwartego systemu europalet może się wyraźnie zmniejszyć. Oznaczałoby to zmiany nie tylko dla producentów palet i firm logistycznych, lecz także dla całego łańcucha dostaw – od przemysłu drzewnego, przez sektor spożywczy, aż po handel detaliczny Pytanie, które stawia dziś branża, brzmi: czy otwarty rynek palet zdoła utrzymać swoją pozycję wobec decyzji największego gracza handlowego w Polsce? l Kafal Chaos na rynku palet? Według informacji przekazanych przez EPAL Polska największa sieć handlowa w kraju zamierza zrezygnować z przyjmowania dostaw na białych europaletach. Zdaniem przedstawicieli branży decyzja ta może zachwiać funkcjonowaniem otwartego rynku paletowego, ograniczyć krajową produkcję i zwiększyć koszty w całym łańcuchu dostaw. EPAL alarmuje UOKiK – sprawa palet trafia do regulatora EPAL Polska skierowała do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomienie o podejrzeniu stosowania praktyk ograniczających konkurencję przez Jerónimo Martins Polska oraz CHEP Polska. Organizacja reprezentująca producentów i zakłady naprawcze palet EPAL wskazuje, że narzucenie dostawcom konkretnego systemu paletowego przez największą sieć handlową w Polsce może prowadzić do ograniczenia konkurencji na rynku palet drewnianych. EPAL wnosi o wszczęcie postępowania antymonopolowego oraz zbadanie, czy pomiędzy Jerónimo Martins a CHEP Polska nie doszło do działań, których skutkiem byłoby osłabienie otwartego systemu europalet. Zdaniem organizacji zmiana zasad może oznaczać dla dostawców konieczność przejścia na zamknięte systemy poolingowe albo ryzyko utraty własnych palet przy realizacji dostaw. – Dostawca staje przed wyborem: ponieść dodatkowe koszty przejścia na system kolorowy lub tracić palety przy każdej dostawie. Przy skali dostaw do Biedronki jest to kalkulacja, która wypada jednoznacznie – komentuje Elżbieta Modzelewska-Wąchal, radca prawna specjalizująca się w prawie konkurencji. EPAL zwrócił się również o zastosowanie przez UOKiK środka zabezpieczającego do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Organizacja argumentuje, że trwałe ograniczenie otwartego rynku palet mogłoby doprowadzić do nieodwracalnych zmian w branży. – Utrzymywanie dwóch systemów paletowych w magazynach producentów żywności jest kosztowne i skomplikowane – podkreśla Roman Malicki, prezes zarządu EPAL Polska. Białe europalety EPAL są podstawą otwartego systemu paletowego, który zapewnia elastyczność dostaw, konkurencję między dostawcami oraz możliwość wielokrotnego wykorzystania i naprawy nośników. fot. EPAL fot. EPAL
10 Z kraju wrzesień 2026 R E K L AMA Druga edycja wydarzenia skierowana jest do wszystkich zainteresowanych przyrodą, technologią i rzemiosłem – rodzin z dziećmi, uczniów, studentów, a także przedstawicieli branży leśnej, drzewnej i meblarskiej. Organizatorzy przygotowali wykłady ekspertów, pokazy, warsztaty praktyczne, prezentacje technologii oraz atrakcje pokazujące, jak wiele możliwości daje drewno. Festiwal Drewna połączy trzy perspektywy: naukę, praktykę i tradycję. Podczas wydarzenia będzie można spotkać naukowców, leśników, specjalistów przemysłu drzewnego oraz rzemieślników pracujących z tym materiałem. Uczestnicy poznają drogę drewna – od lasu, przez proces pozyskania i obróbki, aż po produkty wykorzystywane na co dzień. Druga edycja Festiwalu Drewna odbędzie się 19–20 września 2026 roku w godzinach 10:00–17:00 na kampusie SGGW przy ul. Nowoursynowskiej 166 w Warszawie. Drewno przyszłości – między tradycją a innowacją Drewno od tysięcy lat towarzyszy człowiekowi, jednak jego znaczenie we współczesnym świecie stale rośnie. Nadal pozostaje podstawowym materiałem wykorzystywanym m.in. w budownictwie, meblarstwie i rzemiośle, ale coraz częściej postrzegane jest jako surowiec odpowiadający na wyzwania przyszłości. Jego odnawialność, możliwość ponownego wykorzystania oraz różnorodność zastosowań sprawiają, że odgrywa coraz większą rolę w rozwoju zrównoważonej gospodarki, nowoczesnej architektury i innowacyjnych technologii. Dzięki takim właściwościom jak lekkość, wytrzymałość i łatwość obróbki drewno znajduje zastosowanie w wielu sektorach gospodarki – od budownictwa i produkcji mebli, przez przemysł papierniczy i opakowaniowy, po energetykę, produkcję narzędzi, instrumentów muzycznych czy sprzętu sportowego. Szacuje się, że współcześnie ma około 30 tys. zastosowań. Znaczenie drewna jest szczególnie widoczne w kontekście zmian klimatycznych. Drzewa podczas wzrostu pochłaniają CO₂ i magazynują węgiel w biomasie, a wykonane z drewna produkty zatrzymują go przez wiele lat. Po zakończeniu użytkowania mogą zostać ponownie wykorzystane lub poddane recyklingowi. Dzięki temu drewno pozostaje jednym z najważniejszych odnawialnych surowców wspierających rozwój gospodarki opartej na zasadach zrównoważonego rozwoju. Od lasu do gotowego produktu Jednym z tematów tegorocznej edycji Festiwalu Drewna będzie odpowiedzialne korzystanie z zasobów leśnych oraz znaczenie zrównoważonej gospodarki leśnej. Odwiedzający poznają współczesne leśnictwo, zadania stojące przed leśnikami oraz sposób łączenia funkcji przyrodniczych, społecznych i gospodarczych lasów. Swoją działalność zaprezentują m.in. leśnicy z Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Lasy Warszawskie”, reprezentowanego przez nadleśnictwa Drewnica, Jabłonna, Celestynów i Chojnów. Uczestnicy dowiedzą się, jak wygląda gospodarka leśna prowadzona w sąsiedztwie dużej aglomeracji oraz jak leśnicy dbają o ochronę przyrody, bezpieczeństwo użytkowników lasów i przygotowanie ekosystemów na skutki zmian klimatu. Nie zabraknie również informacji o samym drewnie i jego zastosowaniach. Odwiedzający zobaczą, że surowiec pozyskiwany z lasu trafia do wielu produktów codziennego użytku – od konstrukcji budowlanych i mebli, po papier, opakowania oraz rozwiązania wykorzystywane w przemyśle. Na stoisku edukacyjno-informacyjnym przygotowano quiz „Drewno pełne zastosowań”, grę dla najmłodszych „Drzewko zastosowań” oraz pokazy grawerowania laserowego na drewnie. Powstaną m.in. breloki i zakładki ozdobione motywami przyrodniczymi, pokazujące połączenie tradycyjnego materiału z nowoczesnymi technologiami. Po części edukacyjnej odwiedzający będą mogli odpocząć w specjalnej strefie relaksu, poznając odgłosy ptaków występujących w polskich lasach. Edukacja, historia i praktyczna wiedza o drewnie W programie Festiwalu Drewna nie zabraknie atrakcji przygotowanych przez Ośrodek Kultury Leśnej w Gołuchowie. Jego stoisko połączy edukację, sztukę i dobrą zabawę dla całych rodzin. Odwiedzający zobaczą galerię prac nagrodzonych w Ogólnopolskim Konkursie Malarskim „Architektura Drewniana w Akwareli”, a także spróbują swoich sił podczas warsztatów zdobienia drewna techniką pirografii. Na uczestników czekać będzie również quiz „Co wiesz o drewnie?”, wielkoformatowe drewniane klocki oraz materiały edukacyjne dotyczące lasów i działalności Ośrodka Kultury Leśnej. Osoby zainteresowane praktyczną pracą z drewnem będą mogły wziąć udział w warsztatach tokarskich „Alicja w Krainie Drewna”. Uczestnicy poznają podstawy obróbki drewna i samodzielnie wykonają pamiątkowy element. Swoje umiejętności zaprezentują również prowadzący warsztaty stolarskie Rob in Wood. Zajęcia pokażą, jak wygląda praca rzemieślnika, jak korzystać z narzędzi oraz jak nadawać drugie życie starym drewnianym przedmiotom, wpisując się w ideę ponownego wykorzystania surowców. Historia leśnictwa i rozwój technologii pracy z drewnem Ciekawym punktem programu będzie stoisko „Żywa historia leśnictwa”, przygotowane przez Dominika Frąckowiaka – leśnika, pasjonata historii oraz członka grupy „Miłośników i Kolekcjonerów Historii Leśnictwa. Mobilne Muzeum Leśnictwa”. Odwiedzający zobaczą dawne narzędzia i urządzenia wykorzystywane w pracy leśników – historyczne pilarki, ręczne narzędzia do pozyskiwania drewna, wyposażenie stosowane przy znakowaniu drewna oraz zrywce konnej. Atrakcją będą także pokazy cięcia drewna z wykorzystaniem zabytkowych pilarek. Stoisko pozwoli poznać historię pracy w lesie oraz zobaczyć, jak rozwój technologii wpłynął na współczesne metody pozyskiwania drewna. Nowoczesne oblicze pracy w lesie Współczesne leśnictwo to połączenie tradycji, wiedzy i zaawansowanych technologii. Ten aspekt zaprezentuje Stowarzyszenie Instruktorów Obsługi Maszyn Ogrodniczych i Leśnych (SIOMOL) wspólnie z zespołem instruktorów ścinki drzew. Uczestnicy zobaczą, jak wygląda praca operatora pilarki oraz jakie umiejętności są potrzebne podczas profesjonalnego pozyskiwania drewna. Pod nadzorem instruktorów będą mogli spróbować swoich sił w bezpiecznej pracy z pilarką łańcuchową. W programie znajdą się także pokazy umiejętności stosowanych podczas pracy w lesie – m.in. wymiany łańcucha, precyzyjnego cięcia oraz techniki okrzesywania. Demonstracje zostaną przeprowadzone zgodnie ze standardami wykorzystywanymi podczas międzynarodowych zawodów drwali. Nauka, przemysł i rzemiosło razem dla drewna Festiwal Drewna będzie również miejscem prezentacji dorobku środowiska naukowego oraz przedstawicieli branży. Swoje stanowiska przygotują m.in. jednostki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego: Instytut Nauk Drzewnych i Meblarstwa, Instytut Nauk Leśnych oraz Wydział Inżynierii Produkcji. Obecni będą także przedstawiciele Lasów Państwowych, przemysłu drzewnego oraz rzemieślnicy wykorzystujący drewno w codziennej pracy. Wydarzenie stworzy przestrzeń do wymiany wiedzy i doświadczeń, pokazując, że przyszłość drewna powstaje na styku nauki, technologii i praktyki. Organizatorami Festiwalu Drewna są Lasy Państwowe – Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie, Instytut Nauk Drzewnych i Meblarstwa oraz Stowarzyszenie Energooszczędne Domy Gotowe. Partnerami wydarzenia są Polskie Towarzystwo Leśne Oddział w Warszawie, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa oraz Instytut Nauk Leśnych. Drewno jako element zrównoważonej gospodarki Tegoroczna edycja Festiwalu Drewna odbędzie się w ramach obchodów 210-lecia kształcenia rolniczego w Polsce. Jubileusz SGGW podkreśla znaczenie uczelni w rozwoju nauki, edukacji oraz współpracy z gospodarką. Festiwal doskonale wpisuje się w tę ideę, pokazując drewno nie tylko jako materiał pochodzący z lasu, ale jako element szerszego systemu obejmującego ochronę przyrody, technologie, gospodarkę i rozwój nowych rozwiązań. Pierwsza edycja wydarzenia, która odbyła się w 2025 roku, spotkała się z dużym zainteresowaniem rodzin, uczniów, studentów oraz przedstawicieli branży leśnej i drzewnej. Pokazała, że drewno jako materiał naturalny, odnawialny i wszechstronny przyciąga uwagę szerokiego grona odbiorców. Drewno wykorzystywane w Polsce w dużej mierze pochodzi z lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe, gdzie gospodarka leśna prowadzona jest zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. W miejsce pozyskiwanych drzew sadzone są kolejne pokolenia lasu dostosowane do lokalnych warunków. Pozyskanie drewna odbywa się w oparciu o standardy ekologicznej gospodarki leśnej, badania naukowe oraz 10-letnie plany urządzenia lasu. Leśnicy pozyskują średnio około 70 proc. drewna, które przyrasta w lasach, a pozostała część zwiększa zasoby drewna na pniu. Dzięki temu zasoby drewna w Polsce systematycznie rosną i są obecnie ponad dwukrotnie większe niż pół wieku temu – łącznie wynoszą ponad 2,7 mld m³, w tym w Lasach Państwowych blisko 2,1 mld m³. Festiwal Drewna 2026 będzie okazją, aby spojrzeć na ten surowiec z szerszej perspektywy – od jego pochodzenia, przez proces przetwarzania, aż po nowoczesne zastosowania. Pokaże, że drewno nie jest wyłącznie materiałem przeszłości, ale przede wszystkim surowcem przyszłości, który dzięki połączeniu tradycji, nauki i technologii może odegrać ważną rolę w rozwoju gospodarki. l Odkryj surowiec, który zmienia świat Już po raz drugi kampus Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie stanie się miejscem spotkania nauki, leśnictwa, przemysłu drzewnego i rzemiosła. W dniach 19–20 września 2026 roku odbędzie się tam Festiwal Drewna – bezpłatne wydarzenie edukacyjne poświęcone jednemu z najważniejszych surowców wykorzystywanych przez człowieka. Karolina Falgowska Festiwal Drewna 2026 - odkryj potencjał surowca, który łączy naturę, tradycję i nowoczesność. fot. Lasy Państwowe
gpd24.plRkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz