Gazeta Przemysłu Drzewnego 12/2025

28 lat na rynku R E K L AMA Produkty i komponenty Technika i technologia Temat z bliska Ekonomia i rynek Ze świata Temat z bliska: Technologie tartaczne Firma AMIX po raz kolejny udowadnia, że konsekwentne inwestowanie w rozwój technologii dla przemysłu drzewnego daje konkretne, mierzalne efekty. Tegoroczna prezentacja na targach Drema w Poznaniu była tego najlepszym przykładem.  s. 36 Giełda maszyn w każdym numerze.  s. 61 Nr 12 (347) grudzień 2025 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. R E K L AMA Z kraju R E K L AMA R E K L AMA R E K L AMA Nauka – paliwo dla rozwoju tartaku DONIESIENIA | Skaner Logeye 300 firmy Microtec w zakładzie SYLVA  s. 12 Salvamac Together 2025 DNI OTWARTE | Technologie, ludzie i wizja jutra  s. 18 Pochodząca z Austrii Springer Group jest jednym z europejskich liderów w projektowaniu i produkcji wysokowydajnych rozwiązań dla przemysłu tartacznego oraz branż zajmujących się dalszym przerobem drewna. Firma istnieje od 1952 r., a obecnie zarządzana jest już przez trzecie pokolenie. Przez ponad 70 lat stała się ona synonimem najwyższej jakości i innowacyjnych, dostosowanych do indywidualnych potrzeb rozwiązań w branży drzewnej. Grupa zatrudnia ok. 500 pracowników i posiada przedstawicielstwa w wielu krajach europejskich, a także w USA, Kanadzie i Brazylii. Oferta handlowa Springera obejmuje urządzenia do sortowania, podawania i odbioru zarówno drewna okrągłego, jak i tarcicy. Te zaawansowane technologicznie systemy stanowią de facto element łączący urządzenia i maszyny wchodzące w skład ciągów technologicznych. Oprócz tego Springer jest dostawcą maszyn do redukcji napływów korzeniowych, systemów pomiarowych oraz linii do klasyfikacji jakościowej i pakowania tarcicy. Bardzo istotnym punktem działalności firmy jest projektowanie kompleksowych rozwiązań dla tartaków oraz nietypowych maszyn i systemów transportowych. Kompaktowa konstrukcja i wysoki poziom automatyzacji procesu Najnowszym projektem Springera, opracowanym i wdrożonym do produkcji w ubiegłym roku, jest Sawbox, czyli pionierskie rozwiązanie dla tartaków, które na nowo definiuje standardy produkcji tarcicy. W dniu 24 listopada tego roku firma zorganizowała, w swojej siedzibie głównej we Friesach, dni otwarte. Zaproszeni przedstawiciele mediów mieli okazję zwiedzić wszystkie wydziały firmy oraz zobaczyć testowany i optymalizowany Sawbox, który w niedługim czasie instalowany będzie u klienta – w austriackiej firmie CIMENTI. – Zasadą naszej firmy jest dostarczenie klientowi maszyny gotowej do pracy – podkreślił Stefan Stromberger, z działu projektów i sprzedaży. – Dlatego, w specjalnie wybudowanej hali, montujemy każdego Sawboxa i podczas pracy sprawdzamy, ustawiamy i zgrywamy parametry pracy wszystkich elementów linii przetarcia. Po zakończeniu testów linia jest demontowana, transportowana do klienta i instalowana w jego hali. Idea tej procedury sprowadza się do tego, aby po zainstalowaniu i włączeniu linii móc od razu rozpocząć produkcję. Sawbox przeznaczony jest przede wszystkim dla mniejszych i średnich firm zajmujących się produkcją i sprzedażą tarcicy, a także związanych z budownictwem drewnianym oraz spółdzielni leśnych chcących zapewnić sobie zaopatrzenie w drewno za pomocą własnego tartaku. Dzięki niemu firma jest praktycznie samowystarczalna, może nie tylko obniżyć koszty operacyjne, ale także zoptymalizować procesy produkcyjne i zmniejszyć swój ślad ekologiczny. Wykorzystując lokalne drewno i poddając recyklingowi wszystkie odpady drzewne, Sawbox wnosi więc istotny wkład w zrównoważony rozwój w branży związanej z przetwórstwem drewna. Oprócz tego może on także pracować w dużych tartakach jako dodatkowa linia przetarcia kłód o dużej średnicy.  s. 30 Przetarcie tylko w jednym cyklu Opracowany i wdrożony do produkcji przez firmę Springer SAWBOX to innowacyjne i rewolucyjne rozwiązanie, które wyznacza nowe standardy w branży związanej z przetarciem drewna. Zwarta konstrukcja i zautomatyzowane operacje tworzą płynnie zintegrowany system, zapewniający wydajną produkcję tarcicy o wysokiej jakości. Sawbox to pionierskie rozwiązanie dla tartaków, które na nowo definiuje standardy produkcji tarcicy. fot. Springer

2 grudzień 2025 Od redakcji Wydawca: Wydawnictwo Inwestor sp. z o.o. 83-110 Tczew, ul. 30 Stycznia 42 tel. centrali 58/531 27 53 www.wydawnictwoinwestor.pl @gpd24 Prezes zarządu: Zbigniew Owsiak Wiceprezes zarządu: Rafał Sidor Redaktor naczelny: Rafał Sidor rafal.sidor@gpd24.pl Sekretarz redakcji: Karolina Falgowska karolina.falgowska@gpd24.pl tel. 519 516 110 Redakcja: listy@gpd24.pl Redaktor prowadzący: Bartosz Szpojda bartosz.szpojda@gpd24.pl tel. 606 788 120 Dziennikarze: Tomasz Bogacki tomasz.bogacki@gpd24.pl tel. 603 764 478 Małgorzata Gackowska malgorzata.gackowska@gpd24.pl tel. 607 373 966 Współpracownicy: Janusz Bekas janusz.bekas@gpd24.pl tel. 519 516 113 Katarzyna Orlikowska katarzyna.orlikowska@gpd24.pl dr inż. Czesław Dembiński czeslaw.dembinski@gpd24.pl Korekta: Sylwia Wojtanowska sylwia.wojtanowska@gpd24.pl Opiekunowie klienta: Damian Kargul damian.kargul@gpd24.pl tel. 519 516 104 Grzegorz Pastwa grzegorz.pastwa@gpd24.pl tel. 519 516 106 Mariusz Wroński mariusz.wronski@gpd24.pl tel. 519 516 108 Dział prenumeraty: prenumerata@gpd24.pl tel. 519 516 104 Kierownik działu graficznego dtp: Wiesław Dobosz Sekretariat: info@wydawnictwoinwestor.pl Projekt graficzny: Agnieszka i Michał Warda Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by Wydawnictwo Inwestor. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo do odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Reprodukcja lub przedruk we wszelkich mediach tylko za zgodą wydawcy. Nr 12 (347) grudzień 2025 ISSN 1732-4017 Nakład 20 000 egz. 28 lat na rynku Czy sektor drzewny złapie drugi oddech? Sektor drzewno-meblarski, jeden z filarów polskiego przemysłu i europejski gigant, znalazł się w potrzasku, z którego próbuje się wykaraskać, balansując między twardymi realiami rynkowymi a lawiną regulacji. Ostatnie tygodnie przyniosły tyle zwrotów akcji, że nie powstydziłby się ich żaden polityczny thriller, a my zadajemy sobie pytanie: czy to już stabilizacja, czy wciąż głęboki, niestabilny kryzys? Najpierw Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło, że wszystko jest w porządku – ceny drewna stabilne, sprzedaż rośnie, sytuacja się poprawia. Przedsiębiorcy, posługując się twardymi danymi, skomentowali to mniej więcej tak, jakby ktoś opisał zatopiony statek jako „stabilny, ale pod wodą”. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli i Koalicja na rzecz Polskiego Drewna alarmują, że rzekoma „stabilizacja cen” to w rzeczywistości stagnacja produkcji i brak popytu, bo firm zwyczajnie nie stać na drogi surowiec. Dane rynkowe, w tym raport Banku Pekao SA, potwierdzają, że sektor pozostaje jednym z największych przegranych obecnego ożywienia gospodarczego. Branża drzewna odnotoBartosz Szpojda wała najniższą zyskowność netto od 2013 roku, a aż 35 proc. firm drzewnych zakończyło 2024 rok stratą. W świetle tych danych, tezy resortu o sukcesie jawią się jako jednostronnie wybrane „sukcesy” polityki sprzedaży surowca przez Lasy Państwowe, ignorujące pełen obraz branży. A jeśli kryzys krajowy to za mało, na horyzoncie pojawił się kolejny problem: Rozporządzenie UE w sprawie wylesiania, czyli słynne EUDR. Europejski sektor drzewny uderzył pięścią w stół i wysłał list do Ursuli von der Leyen, krytykując nowe propozycje wykonawcze za ich niepraktyczność, biurokrację i brak odroczenia. W ocenie branży, regulacje są niemożliwe do wdrożenia w sposób prawnie bezpieczny i ekonomicznie wykonalny, co grozi poważnym zakłóceniem łańcuchów dostaw i sieci wartości. Cóż, najwyraźniej Unia w pogoni za szczytnym celem ochrony lasów zapomniała, że papier na dyrektywy nie bierze się z powietrza. Na szczęście, w tym chaosie Komisja Europejska zaproponowała kompromis, wprowadzając sześciomiesięczny okres karencji i częściowe zwolnienia dla MŚP. Forest Stewardship Council (FSC), którego system certyfikacji został już dostosowany do nowych wymogów, pozytywnie oceniło ten „pragmatyczny kompromis”, zwiększając szanse na skuteczne, a nie chaotyczne, wdrożenie przepisów. (Tu pewna aktualizacja – bowiem UE przesunęła termin wdrożenia EUDR dla dużych przedsiębiorstw do końca grudnia 2026 r., a dla małych i mikro- do 30 czerwca 2027 r.; jak widać – saga trwa). Najciekawszy obrót spraw nastąpił jednak w Brukseli, gdzie na posiedzeniu Rady UE ds. Środowiska udało się wynegocjować „historyczną zmianę logiki europejskiej polityki klimatycznej”. W obliczu uzgodnienia unijnego, pośredniego celu redukcji emisji na 2040 r. na poziomie 90 proc., Polska wywalczyła roczne opóźnienie wejścia w życie ETS2 oraz wprowadzenie klauzul rewizyjnych. Jak to ujął minister Krzysztof Bolesta: odchodzimy od sztywnego modelu klimatycznego na rzecz podejścia aspiracyjnego, zdolnego reagować na realia gospodarcze. Wprowadzone klauzule rewizyjne gwarantują możliwość dostosowania ambicji, jeśli transformacja zacznie szkodzić konkurencyjności europejskiego przemysłu. To bezpośredni sygnał, że Bruksela zaczyna dostrzegać realne ryzyka i konieczność budowania polityki klimatycznej w oparciu o europejskie technologie, a nie kosztem europejskiej produkcji. Mamy więc pełny wachlarz emocji: od krajowego raportu, który branża uznała za czystą fikcję, przez biurokratyczny koszmar EUDR, po uścisk dłoni z Brukselą, który ma przynieść ulgę w kosztach transformacji. Sektor drzewny, balansując między rosnącymi wymaganiami regulacyjnymi a potrzebą stabilności inwestycyjnej, udowodnił, że nie zamierza biernie czekać na wygaszanie potencjału, o czym ostrzega Koalicja na rzecz Polskiego Drewna. Jak podsumował jeden z negocjatorów, nie rezygnujemy z neutralności klimatycznej, ale chcemy dojść do niej drogą, którą rzeczywiście da się przejść. To otwiera drogę do wdrożenia bardziej elastycznego podejścia, w którym przewagę zyskają ci, którzy potrafią się szybko dostosować. A właśnie o tych przyszłościowych adaptacjach, o innowacjach Forest 4.0 i poszukiwaniu nowych źródeł surowca, debatowano podczas pierwszej edycji targów FORESTech EXPO, które odbyły się w Nadarzynie. Ta impreza to dobry przykład na to, że w dobie kryzysu warto wychodzić ze swojej bezpiecznej bańki, także w biznesie, i szukać nowych rozwiązań i dróg rozwoju. Na koniec chcielibyśmy Wam, Drodzy Czytelnicy, podziękować za kolejny wspólny rok, za spotkania, rozmowy – raz mniej, raz bardziej wesołe – i za to, że się nie poddajecie, a nawet potraficie nas pozytywnie zaskoczyć. Wierzymy, że kolejny rok będzie w końcu tym, który sprawi, że odbicie – tak przez wszystkich oczekiwane – stanie się faktem, a branża drzewna złapie nie tylko drugi oddech, ale też wróci na należne jej miejsce w krajowej, europejskiej i światowej gospodarce! l

R E K L AMA 3 grudzień 2025 Nauka – paliwo dla rozwoju tartaku  s. 12 | Drewno i prefabrykacja w nowoczesnym budownictwie  s. 16 Z kraju Rok 2025 w polskim przemyśle drzewnym i meblarskim zostanie zapamiętany jako moment kulminacji wielu niekorzystnych czynników. Zaś podsumowanie tego okresu to historia walki o surowiec, kryzysu rentowności, biurokratycznego chaosu i fatalnego bilansu na styku państwo- -ekologia-przemysł. Centralnym problemem 2025 r. była kurcząca się podaż i rosnąca cena podstawowego surowca – drewna. Choć Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) komunikuje publicznie o „stabilnej sytuacji na rynku drewna” i „stabilizacji cen”, dane z rynku, a zwłaszcza z aukcji systemowych pod koniec roku, malują obraz zgoła inny. Tak zwana „stabilizacja po wyłączeniach” okazała się w praktyce eksplozją cenową. Jest to prosta konsekwencja nieprzemyślanej polityki ograniczenia podaży, wynikającej z moratorium na wycinkę lasów z 2024 r., wyłączania kolejnych powierzchni leśnych z pozyskania oraz innych decyzji administracyjnych. Przesadą nie będzie stwierdzenie, że drewno dębu przestaje być materiałem użytkowym, stając się dobrem luksusowym. W niektórych nadleśnictwach ceny dębu (W_WDP DB) wzrosły w perspektywie półrocznej nawet o oszałamiające 80-96 proc. (np. w Nadleśnictwie Dąbrowa Tarnowska) – jak podaje PIGPD. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku najważniejszego dla tartaków iglastych surowca: sosny (W_STANDARD SO), gdzie odnotowano wzrosty w przedziale 60-70 procent. Jeśli wzrosty rzędu 96 proc. to „stabilizacja”, to branża naprawdę nie chce wiedzieć, jak wyglądałaby „niestabilność”! Dla przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich, te wzrosty to realny kryzys podaży i presja kosztowa, która brutalnie eliminuje ich z rynku. Pomimo licznych spotkań, apeli i prób dialogu organizacji branżowych z decydentami, polityka MKiŚ od lat pozostaje głucha. I zdecydowanie brnie w jednym kierunku: ograniczać pozyskanie drewna, powodować wzrost jego cen, dobijać polskie rodzinne biznesy i realizować ambitne ekologiczne cele. Przez co, mimo ogólKryzys zaklinanej stabilizacji Miała być stabilizacja, a jest walka o przetrwanie. Miało być odbicie, a jest brutalna weryfikacja kosztów. nego wzrostu PKB w Polsce, sektor drzewny jest jednym z największych przegranych obecnego ożywienia! Sytuacja finansowa wielu firm jest… dramatyczna. Wzrost liczby niewypłacalności w całym kraju wyniósł 18 proc., natomiast w samym sektorze drzewnym skoczył aż o 37 proc., na co wskazuje najnowsza analiza Banku Pekao SA. Co więcej, paradoksalnie, gdy rząd pod koniec br. ogłaszał „sukces” w ograniczaniu eksportu surowca, dane PIGPD pokazały coś wręcz przeciwnego. W 2025 r. eksport surowca dębowego z Polski wzrósł aż o 105 proc. (z 15 do 31 tys. m3), co jest dowodem na brak realnego egzekwowania przepisów i niespójność polityki państwa. Polska kurczy produkcję krajową, podnosi ceny surowca, ale wpuszcza międzynarodowy kapitał, który z łatwością kupuje deficytowy surowiec i wywozi go za granicę. Najbardziej niepokojącym elementem jest przyszłość – Lasy Państwowe planują na 2026 r. pozyskać o milion m3 mniej drewna, co uderzy najmocniej w drewno liściaste, kluczowe chociażby dla producentów podłóg. Oprócz problemów krajowych, nasz sektor w 2025 r. musiał (musi) zmierzyć się z nadchodzącym widmem unijnej biurokracji w postaci Rozporządzenia UE w sprawie wylesiania (EUDR). Wspólne stanowisko branży drzewnej z października 2025 r. jest sygnałem alarmowym, że wdrożenie przepisów w proponowanym przez Komisję Europejską kształcie jest całkowicie nieodpowiedzialne i nieopłacalne ekonomicznie, o czym co miesiąc donosimy na łamach „GPD”. Zwłaszcza że do dzisiaj wiceminister Mikołaj Dorożała nie przygotował projektu ustawy związanej z EUDR, przez co przedsiębiorcy są pozbawieni jakiejkolwiek pewności planowania… W dniu pisania tego felietonu (24 listopada) trwa głosowanie nad projektem zmian dotyczącym EUDR, a zgłoszonym przez Komisję Europejską oraz Radę Europy. To może otworzyć drogę do szybszego procedowania zmian, w tym możliwości przesunięcia o rok terminu rozpoczęcia regulacji dla średnich i dużych firm. Ostateczna decyzja musi zapaść przed świętami. Jak podkreśla ekspert EUDR – Mateusz Sroka – przesunięcie o rok jest niemal pewne (to jedyne, na co wszyscy się zgadzają). Prawdziwa bitwa toczy się o to, jak bardzo uproszczone zostaną obowiązki dla tysięcy firm w UE. Trudne warunki rynkowe i rosnące koszty (zarówno surowca, energii i pracy) sprawiły, że średnia zyskowność netto w sektorze drzewnym osiągnęła najniższy poziom od 2013 r., a w meblarskim – od 2018 r. (wg analiz Banku Pekao SA). Impas ten przełożył się również na ostry spadek aktywności inwestycyjnej (spadek nakładów o 20 proc. w przetwórstwie drewna w I poł. 2025 r.). Mimo fatalnej sytuacji kosztowej, pojawiły się nieśmiałe sygnały nadziei na lekkie ożywienie w perspektywie 2026 roku. Prognozy te opierają się na wsparciu ze strony popytu krajowego (solidna konsumpcja i ożywienie na rynku mieszkaniowym) oraz na ograniczonej poprawie koniunktury w strefie euro, choć kluczowa gospodarka niemiecka pozostaje nadal słabym ogniwem. Niemniej jednak to presja ze strony kosztów drewna i pracy pozostaje głównym wyzwaniem, które może stłumić wszelkie pozytywne efekty ożywienia popytu. Sektor drzewny, będący od lat jedną z najważniejszych polskich specjalizacji przemysłowych, balansuje obecnie na granicy opłacalności, stając przed wyzwaniami, którym coraz trudniej podołać. Niezrozumiałe i nielogiczne decyzje Ministerstwa Klimatu i Środowiska prowadzą wprost do destabilizacji krajowego rynku surowca drzewnego. Skutkiem tej polityki jest realne zagrożenie dla utrzymania obecnych mocy wytwórczych i utrata konkurencyjności na rynkach eksportowych, które przez lata napędzały prosperity rodzimych firm drzewnych. Czy w perspektywie najbliższych lat grozi nam scenariusz, w którym polski sektor drzewny trwale utraci swój wypracowany potencjał i nie będzie w stanie funkcjonować w obecnej skali? l Katarzyna Orlikowska

R E K L AMA 4 Z kraju grudzień 2025 Wysokie ceny surowca, zmniejszona podaż, zawirowania w klasyfikacji jakościowej, spadki popytu w Europie oraz presja finansowa sprawiają, że wielu producentów z branży drzewnej znalazło się na granicy opłacalności. Co może odmienić los polskich przedsiębiorstw? Przede wszystkim potrzebne są stabilne i przewidywalne ramy funkcjonowania rynku drewna w Polsce oraz partnerska współpraca między leśnictwem a przemysłem. Jeśli zaś mowa o leśnictwie, to choć głównym i oczywistym partnerem dla branży drzewnej są Lasy Państwowe, to nie można zapominać również o lasach prywatnych. Właśnie współpracy między przemysłem drzewnym a lasami prywatnymi było poświęcone seminarium branżowe pt. „Lasy prywatne i przemysł drzewny – wspólne kierunki rozwoju”, które zorganizowaliśmy 5 listopada, podczas premierowej edycji targów FORESTech w Nadarzynie. Kondycja i wyzwania branży drzewnej w Polsce Pierwszym prelegentem był Piotr Garstka, dyrektor Biura Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, który dokonał przeglądu aktualnych wyzwań sektora. – Z roku na rok wyzwania dla branży drzewnej są coraz bardziej widoczne. Z czym my się musimy zmierzyć? Na pewno ze zmniejszeniem pozyskania drewna i mamy pełną świadomość, że tego drewna więcej nie będzie – mówi Piotr Garstka. Przyczyn takiego stanu jest wiele. Wystarczy wspomnieć słynne moratorium, tworzenie nowych form ochrony przyrody oraz wyłączanie kolejnych obszarów leśnych z użytkowania gospodarczego. W efekcie polscy przedsiębiorcy muszą konkurować o surowiec na coraz bardziej napiętym rynku. Lasy prywatne i przemysł drzewny – wspólne kierunki rozwoju Seminarium branżowe | Głos PIGPD i SLiWL Polska branża drzewna znalazła się dziś w jednym z najbardziej wymagających momentów ostatnich lat. O tym, jak wyjść z impasu i zbudować bardziej stabilne, przewidywalne warunki funkcjonowania, rozmawiano 5 listopada w Nadarzynie podczas seminarium „Lasy prywatne i przemysł drzewny – wspólne kierunki rozwoju”. Spotkanie skupiło uwagę na partnerskiej współpracy lasów prywatnych z przemysłem. Współpracy i wciąż niewykorzystanym potencjale, który jednak warto rozwijać. tekst i fot. Małgorzata Gackowska Sytuację pogarsza rosnący eksport drewna okrągłego – w 2024 r. z Polski wyjechało 3,2 mln m3 surowca. – Kiedy mamy świadomość, że na – Po 2022 roku cała branża drzewna doświadczyła spadków wartości produkcji. Najmniejsze straty odnotowali producenci płyt drewnopochodnych, największe zaś producenci podłóg, wyrobów pozostałych z drewna oraz szczególnie mocno – producenci opakowań drewnianych – mówi Piotr Garstka.

5 grudzień 2025 R E K L AMA rynku nie będzie więcej drewna, a jednocześnie tak wiele drewna wyjeżdża z Polski, stawiamy pytania: dlaczego to drewno nie może zostać u nas i zostać przerobione przez polskie tartaki? Dlaczego nie ma mechanizmów, które oddziaływałyby tak na eksporterów drewna, że byłoby to nieopłacalne? To jest wyzwanie, z którym musimy się zmierzyć, żeby chronić nasz surowiec, na którym pracujemy – mówi dyrektor PIGPD. Na niekorzyść branży zadziałały również zmiany w Warunkach Technicznych, które według PIGPD obniżyły standardy jakościowe, dopuszczając m.in. siniznę w klasach A i B drewna iglastego wielkowymiarowego, zwiększając tolerancje krzywizny oraz ograniczając potrącenia na korę, co w praktyce oznacza wyższe ceny za niższą jakość surowca. Mało tego. Nie dość, że drewna jest mniej, to dodatkowo jego ceny są wysokie. Przypomnijmy, że średnia cena drewna wzrosła ze 194 PLN/m3 w 2019 r. do 279 PLN/m3 w 2025, co oznacza wzrost o 44 proc. – Ceny drewna to jest coś, o czym branża mówi od zawsze, bo jest to dla nas kwestia kluczowa. My chcemy tylko jednego – w pełni transparentnych zasad ustalania cen drewna, opartych o realia europejskie i sytuację na rynkach światowych – dodaje Piotr Garstka. Konsekwencją są rosnące koszty produkcji i spadek międzynarodowej konkurencyjności polskich firm. Znajduje to już odzwierciedlenie w danych PIGPD, która wskazuje, że po rekordowym 2022 r. branża drzewna weszła w okres wyraźnego osłabienia popytu. Wartość produkcji sprzedanej spadła w większości segmentów, przy czym najmniejsze straty odnotowali producenci płyt drewnopochodnych. Największe spadki wartości produkcji dotknęły: producentów podłóg, wyrobów tartacznych, producentów opakowań drewnianych, gdzie korekta cen była wyjątkowo silna. Eksport również zanotował dynamiczne spadki. Producenci podłóg stracili aż 30 proc. wartości sprzedaży zagranicznej, a na rynku niemieckim – ponad 50 proc. Z kolei producenci wyrobów tartacznych i opakowań drewnianych odnotowali spadki rzędu 26-28 proc. W efekcie w 2024 r. rentowność netto polskiej branży drzewnej spadła do 3,1 proc. najniższego poziomu od 14 lat. Dla porównania: koszt pozyskania kapitału szacowany jest na 10 proc., co oznacza, że firmy ponoszą stratę ekonomiczną – zarabiają mniej niż wynosi je koszt utrzymania kapitału. Sytuacja jest szczególnie istotna w kontekście znaczenia MŚP: aż 95 proc. firm kupujących drewno w Lasach Państwowych to małe i średnie przedsiębiorstwa. To one ponoszą największe ryzyko związane z wahaniami podaży i cen surowca oraz zmianami regulacyjnymi. W obliczu tych wszystkich narastających problemów PIGPD wskazuje konieczność stworzenia spójnego, strategicznego modelu współpracy między leśnictwem a przemysłem drzewnym. Wśród proponowanych działań znajdują się: powołanie Rady ds. Przemysłu Drzewnego, opracowanie Kontraktu Branżowego, uznanie drewna za surowiec strategiczny, wzmocnienie promocji materiałów drewnianych, przywrócenie przejrzystości i partnerskich zasad w sprzedaży surowca. Co na to lasy prywatne? Trudno nie zauważyć, że w tej dyskusji mało się mówi o partnerstwie z lasami prywatnymi, choć … zajmują one w Polsce niemal jedną piątą ogólnej powierzchni leśnej. Czy istnieje zatem jakieś pole do szerszej współpracy między przedsiębiorstwami branży drzewnej a właścicielami lasów prywatnych? Okazuje się, że tak, o czym mówił w Nadarzynie dr inż. Stefan Traczyk, prezes zarządu Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów. – W przeciwieństwie do większości krajów UE, gdzie dominują lasy prywatne (60 proc.), polski model oparty jest na przewadze własności publicznej – 81 proc. lasów należy do Skarbu Państwa. Tak duża dysproporcja własnościowa niesie zarówno korzyści, jak i poważne wyzwania dla sektora – mówi Stefan Traczyk. Prezes SLiWL przekonywał, że lasy prywatne, przy odpowiednim wsparciu instytucjonalnym, mogłyby odegrać znacznie większą rolę w gospodarce leśnej, przemysłowej i klimatycznej. Tymczasem dyskusja o ich znaczeniu wywołuje w Polsce często zbędne emocje, a ich rola jest marginalizowana. Dlaczego zatem lasy prywatne są ważne dla przemysłu? Polska gospodarka leśna oparta jest dziś głównie na Lasach Państwowych, które w 2024 r. pozyskały 39,8 mln m3 drewna – o 0,3 mln m3 mniej niż rok wcześniej. W perspektywie kolejnych lat prognozuje się dalsze ograniczanie poziomu pozyskania. – W tej sytuacji lasy prywatne stanowią niezbędny potencjał uzupełniający. Z analiz wynika, że możliwe byłoby uruchomienie dodatkowych 5 mln m3 drewna rocznie, co w sposób bezpośredni wzmocniłoby sektor drzewny i lokalne gospodarki – zapewnia Stefan Traczyk. Jednak bez strukturalnych zmian lasy prywatne nadal będą wykorzystywane poniżej możliwości, co widać w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Może to zmienić powołanie Izb Leśnych – nowej formy organizacji właścicieli lasów prywatnych. – W Polsce obecnie nie funkcjonuje żaden samorząd leśny, a istniejące Izby Rolnicze obejmują głównie rolnictwo.  s. 6 – Malejące pozyskanie drewna w Lasach Państwowych zwiększa znaczenie sektora prywatnego, który ma możliwość uruchomienia dodatkowych zasobów drzewnych – nawet 5 mln m3 rocznie – mówi Stefan Traczyk. Nagrodę im. Kazimierza Szeptyckiego odebrał Wojciech Winiarski z Polskiego Związku Zrzeszeń Leśnych. W uzasadnieniu kapituła konkursu podkreśliła znaczenie PZZL w budowaniu struktur zrzeszających właścicieli lasów prywatnych oraz wspieraniu działań na rzecz wzrostu lesistości w Polsce.

6 Z kraju grudzień 2025 R E K L AMA  PERSONALIA  KALENDARIUM  24 lutego 2026 r. Kolonia ponownie stanie się centrum europejskiej branży dachowej, ciesielskiej i konstrukcyjnej podczas Międzynarodowych Targów DACH+HOLZ International 2026. W dniach 24-27 lutego profesjonaliści z całego świata spotkają się, by zapoznać się z najnowszymi technologiami, trendami oraz rozwiązaniami w obszarach drewna, metalu, energii i digitalizacji. W programie znajdą się również Workspaces – specjalne strefy sprzyjające wymianie doświadczeń i praktycznej wiedzy. Poprzednia edycja wydarzenia w 2024 r. przyciągnęła ponad 51 tys. odwiedzających oraz 529 wystawców z 26 krajów, co potwierdza jego rangę jako jednego z najważniejszych spotkań branżowych w Europie. Organizatorzy zapowiadają, że edycja 2026 będzie jeszcze bardziej dynamiczna i bogata w innowacje. Kolonia zaprasza specjalistów branży do udziału i planowania wizyty już teraz. l Na zdjęciu od lewej: Enrico Aureli i Federico Broccoli. fot. Acimall fot. LP Oznacza to brak instytucji zdolnej reprezentować interesy właścicieli lasów, tworzyć prawo i prowadzić dialog z administracją, przemysłem oraz Lasami Państwowymi – mówi Stefan Traczyk. Zaprezentowany podczas seminarium projekt Izb Leśnych ma tę lukę wypełnić. Zakłada on, że: izby działałyby na poziomie powiatu, zrzeszałyby właścicieli lasów prywatnych, pełniłyby funkcję zarówno grup producenckich, jak i samorządu, działałyby na rzecz integracji gruntów, lepszego planowania i pozyskania, edukacji właścicieli i doradztwa, reprezentowałyby sektor w procesie stanowienia prawa. Szansa na partnerstwo Zaproponowane przez Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów rozwiązanie nie tylko modernizuje sektor, ale również przywraca właściwe proporcje w polityce leśnej, gdzie właściciel lasu, a nie tylko administracja, staje się pełnoprawnym partnerem. Również dla przemysłu drzewnego. – Presja na rynek surowca drzewnego jest dziś bardzo duża, a ograniczenia pozyskania w Lasach Państwowych wyraźnie zmniejszają podaż i podnoszą koszty dla firm. Współpraca z właścicielami lasów prywatnych może częściowo odciążyć sektor: pozwala zwiększać dostępność surowca, poprawiać przewidywalność dostaw i dywersyfikować źródła zaopatrzenia – mówi Piotr Garstka. Z pewnością ta współpraca mogłaby być większa i bardziej efektywna, gdyby nie liczne bariery regulacyjne, organizacyjne, a nawet komunikacyjne. – Pierwszą barierą, która cały czas dyskredytuje Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów, jest brak świadomości społeczeństwa i decydentów, że w Polsce mamy prawie 20 proc. lasów prywatnych, i jest to ogromny potencjał, w którym co roku bez szkody dla środowiska można pozyskać dodatkowe 5 mln m3 drewna. Druga bariera to rozdrobnienie własności i współwłasności lasów prywatnych w Polsce. Mowa jest o około 3 mln właścicieli i współwłaścicieli lasów! Mamy już gotowy projekt ustawy, który umożliwiałby tworzenie Izb Leśnych. Tego typu izby mogłyby być stowarzyszeniami właścicieli lasów i jednocześnie grupami producenckimi, które to grupy producenckie mogłyby być partnerami dla Lasów Państwowych, zakładów usług leśnych i przemysłu drzewnego – dodaje Stefan Traczyk. Póki co, mimo że część firm już korzysta z zasobów prywatnych, ich potencjał nie jest w stanie wypełnić luki powstałej po ograniczeniach w Lasach Państwowych. – To właśnie Lasy Państwowe pozostają kluczowym, strategicznym dostawcą surowca, na którego stabilności opiera się funkcjonowanie całej branży. Mogę jedynie przypuszczać, że aktywizacja i lepsze wykorzystanie zasobów prywatnych mogą jednak złagodzić presję w najbliższych latach – mówi Piotr Garstka. Za zasługi dla rozwoju lasów prywatnych Zwieńczeniem seminarium było uroczyste wręczenie Nagrody im. Kazimierza Szeptyckiego, ustanowionej w 2019 r. przez Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów jako wyróżnienie dla osób i instytucji zasłużonych dla rozwoju lasów prywatnych w Polsce. Decyzją kapituły laureatem został Polski Związek Zrzeszeń Leśnych, który w tym roku obchodzi piętnastą rocznicę zawiązania organizacji. l Lasy prywatne i przemysł drzewny...  s. 5 Seminarium branżowe stało się miejscem merytorycznej dyskusji na temat roli i potencjału lasów prywatnych w Polsce oraz ich znaczenia dla krajowego przemysłu drzewnego.  Bogdan Jaroszewicz przestał pełnić funkcję zastępcy dyrektora generalnego Lasów Państwowych ds. ochrony zasobów przyrodniczych w wyniku wprowadzenia nowego regulaminu organizacyjnego DGLP, który przewiduje likwidację Pionu ds. Ochrony Zasobów Przyrodniczych i przekazanie podległych wydziałów do Pionu ds. Zrównoważonej Gospodarki Leśnej oraz do Pionu ds. Ekonomicznych, przywracając tym samym strukturę sprzed 2024 r. Dyrektor generalny LP Adam Wasiak podziękował Jaroszewiczowi za współpracę, podkreślając jego profesjonalizm, kulturę osobistą i osobowość oraz wyrażając nadzieję na dalszą współpracę naukową, zwłaszcza w kwestiach dotyczących Puszczy Białowieskiej. W swoim pożegnaniu Jaroszewicz zaznaczył, że przez ostatnie półtora roku wiele się nauczył zarówno o funkcjonowaniu dużej instytucji, jaką są Lasy Państwowe, jak i o zarządzaniu lasami, życząc pracownikom Dyrekcji Generalnej dalszych sukcesów. Decyzja o odwołaniu miała charakter wyłącznie organizacyjny i była częścią szerszego procesu uporządkowania struktury DGLP, mającego na celu obniżenie kosztów, uporządkowanie kompetencji między wydziałami oraz usprawnienie przepływu informacji. Jaroszewicz zapowiedział kontynuowanie kariery naukowej na Uniwersytecie Warszawskim.  Federico Broccoli, dyrektor handlowy w firmie Biesse, został nowym wiceprezesem Acimall, stowarzyszenia włoskich producentów maszyn i akcesoriów dla przemysłu drzewnego i meblarskiego, zastępując Raphaëla Pratiego, który zrezygnował z tego stanowiska. Federico Broccoli działa w branży od 1985 r. i od tego czasu zna działalność Acimall, doceniając zaangażowanie organizacji w rozwój globalny firm sektora. Prezes stowarzyszenia, Enrico Aureli, podkreślił, że wieloletnie doświadczenie Broccoliego oraz znajomość rynków międzynarodowych będą kluczowe dla konsolidacji i dalszego rozwoju organizacji, która w 2026 r. będzie obchodzić 60. rocznicę. Federico Broccoli wyraził wdzięczność zarządowi za zaufanie i zaznaczył, że dumnie dołącza do instytucji, która skutecznie reprezentuje branżę w trudnej sytuacji rynkowej i geopolitycznej, podkreślając wagę współpracy wszystkich firm, niezależnie od ich wielkości. l

8 Z kraju grudzień 2025 R E K L AMA Za nami pierwsza edycja targów, które u podstaw mają zintegrować środowisko przedsiębiorców oferujących maszyny, narzędzia i oprogramowanie dla leśnictwa z producentami z branży drzewnej. Wszak obie te „specjalizacje” łączy jedno – skupienie na drewnie jako surowcu. Targi to przede wszystkim wystawcy i ich stoiska. Jednak od dawien dawna coraz częściej imprezom takim towarzyszą różnorodne konferencje, debaty i prelekcje. To one są źródłem specjalistycznej wiedzy, a ta, jak wszyscy dobrze wiemy, często jest kluczem do rozwoju – zarówno nas samych, jak i naszych firm. Spotkania takie to w końcu także miejsce do rozmów – z klientami, pomiędzy firmami – z których, poza relacjami biznesowymi, wyciągnąć można sporo pozytywnych kontaktów, które niejednokrotnie przeradzają się we wspólne działania. Poszukiwanie nowych rynków zbytu Skoro targi – to pierwsze, co przychodzi do głowy, to wystawcy. I tak sektor maszyn tartacznych był silnie reprezentowany przez liderów rynku, czyli firmę Wood-Mizer. Zaprezentowała ona swoje flagowe produkty, w tym trak LT-20, skierowany do niedużych firm, które przetarcie drewna traktują często jako dodatkowe źródło dochodu. Tuż obok swoje produkty prezentowała firma ITA, która chce poszerzyć portfolio swoich produktów, a także grono klientów, właśnie o maszyny nieco bardziej „uniwersalne”, które można wykorzystywać jako alternatywę dla pozyskania surowca (więcej o tym przeczytacie na s. 55). Wśród producentów maszyn dużą uwagę przykuwała prezentacja Zakładu Maszynowego Drozdowski, który pokazał nowość, czyli automatyczną ostrzarkę do łańcuchów pilarek i – totalna nowość – harwesterów. To kolejna, solidna propozycja tej firmy. A skoro o solidności mowa, to trzeba wspomnieć o propozycji firmy JR Serwis, specjalizującej się w naprawach i serwisowaniu maszyn, w tym marki Jaroma, a także pośredniczeniu w sprzedaży rozwiązań firmy MADORA. I właśnie z nowością – wielopiłą – tej marki firma przybyła do Nadarzyna (więcej o tej maszynie na s. 58). Pozostając przy maszynach solidnych, trzeba także wspomnieć o korowarkach firmy JUWAL – maszynach niezawodnych, wytrzymałych i coraz częściej będących niezbędnym wyposażeniem każdego tartaku. Czym jednak byłaby oferta skierowana do branży leśno-drzewnej, bez odpowiedniego doposażenia jej w systemy wentylacji? Tu swoją propozycję systemów odciągów, wraz z zabezpieczeniami przeciwpożarowymi silosów, oferowała NAWARA. Biomasa silnie reprezentowana Niezwykle silnie reprezentowana była także „sekcja” biomasy. Wśród producentów pelletu na pierwsze miejsce, także ze względu na lokalizację, zasługuje firma TechnoMaszBud, oferująca kompleksowe rozwiązania dla tych, którzy chcą swoją przygodę z pelletem rozpocząć lub ją rozwijać. Tuż obok stoisko miał Bruko-Pellet, a w głębi hali znany producent choćby granulatorów, firma BMG. Pozostając w tematyce cieplnej, nie można nie wspomnieć o jednym z najbardziej znanych na rynku producentów suszarń i kotłów, a więc firmie HAMECH z Hajnówki (więcej o niej i jej rozwiązaniach na s. 45). Choć wydaje się, że suszarnie nie są trendy, to bez nich trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie jakiegokolwiek zakładu. A na tych, którzy nie mają miejsca, potrzeby Pierwsza edycja targów FORESTech Expo Wydarzenie | Punkt styku leśnictwa i drzewnictwa Nowoczesne technologie dla leśnictwa, automatyzacja procesów przetwórczych oraz strategiczna debata o przyszłości rynku drzewnego zdominowały premierową edycję FORESTech Expo Poland 2025. Wydarzenie, które odbyło się 4-6 listopada w Ptak Warsaw Expo, stało się kluczową platformą, na której polska branża drzewna definiowała swoje cele w obliczu nadchodzących zmian legislacyjnych i rynkowych. Połączenie ekspozycji maszyn, strefy serwisowej i intensywnego programu merytorycznego udowodniło, że sektor ten stoi u progu wielowymiarowej transformacji. tekst i fot. Bartosz Szpojda Jednym z największych akcentów maszynowych podczas FORESTech Expo był trak LT-20 od Wood-Mizer. TechnoMaszBud zaprezentował linię do produkcji pelletu, która może zainteresować przedstawicieli branży leśnej szukających alternatywy w biznesie. Firma JUWAL udowadniała, że właściwe przygotowanie procesu, poprzez okorowanie surowca, pozwala na spore oszczędności.

9 grudzień 2025 R E K L AMA czy możliwości, by sprawić sobie własną suszarnię, czekała Polska Grupa Biogazowa, która oferuje coraz bardziej interesujące, choćby ze względu na cenę, usługowe suszenie drewna przy wykorzystaniu biogazu (więcej na s. 44). Na koniec kilka słów należy się firmie Penny Gondek, której to produkty – oraz wiedza i doświadczenie zespołu – już od wielu lat znajdują swoje miejsce i uznanie u wielu producentów. Podczas FORESTech firma z Oleśnicy oferowała w dużej mierze swą wiedzę oraz przegląd kilku produktów, w tym laserów liniowych, z których słynie na rynku. Forest 4.0 Ciekawym urozmaiceniem ekspozycji, łączącym świat lasu z technologią ochrony, było stoisko firmy Kolba. Choć znana jest głównie z branży myśliwskiej i outdoorowej, na targach leśnych zaprezentowała nowoczesną optykę i odzież termowizyjną, niezbędną zarówno w nowoczesnej gospodarce łowieckiej, jak i w dozorze mienia leśnego przed kradzieżą. Innowacyjny wymiar targów, określany mianem Forest 4.0, reprezentowały także firmy z sektora high-tech. Firma Taxus IT przyciągała uwagę zaawansowanymi systemami informatycznymi GIS, Visimind demonstrował możliwości teledetekcji i skanowania laserowego, a Pekat Vision wprowadzał odwiedzających w świat sztucznej inteligencji i systemów wizyjnych. Wiedza za darmo i na wyciągnięcie ręki Niezwykle istotnym punktem programu, który przyciągnął uwagę szerokieTargi w liczbach Organizator targów w swoim podsumowaniu pierwszej edycji imprezy informuje, że odnotował obecność aż 3104 profesjonalistów, wśród których dominowali przedsiębiorcy, właściciele tartaków, przedstawiciele Lasów Państwowych oraz inwestorzy poszukujący nowych rozwiązań. Według przedstawionych po targach danych, przestrzeń wystawiennicza o powierzchni 12 500 m2 została zagospodarowana przez 71 wystawców, którzy zaprezentowali szerokie spektrum rozwiązań – od ciężkiego sprzętu leśnego, przez narzędzia precyzyjne, aż po zaawansowane systemy IT. Międzynarodowy charakter imprezy podkreśliła także obecność reprezentantów z 24 krajów. go grona odbiorców, była konferencja zorganizowana drugiego dnia targów przez Wydawnictwo Inwestor. Wydarzenie pod hasłem „Lasy prywatne i przemysł drzewny – wspólne kierunki rozwoju” zgromadziło pełną salę słuchaczy i dotknęło strategicznego problemu poszukiwania alternatywnych źródeł surowca. Spotkanie otworzył Piotr Garstka, dyrektor Biura Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, który w swojej prelekcji dokonał wnikliwej analizy rynku surowca drzewnego w Polsce, kreśląc perspektywy na rok 2026 i wskazując na konieczność dywersyfikacji dostaw. Równie ważne było wystąpienie dr. inż. Stefana Traczyka, prezesa zarządu Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów, który omówił potencjał i bariery rozwoju lasów prywatnych w Polsce. Uroczystym akcentem wieńczącym tę część była gala wręczenia Nagrody im. Kazimierza Szeptyckiego, którą z rąk dr. Traczyka i redaktor Małgorzaty Gackowskiej odebrali zasłużeni dla rozwoju leśnictwa prywatnego. Program merytoryczny dopełniały inne kluczowe konferencje. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie omawiała zmiany legislacyjne, które obowiązywać będą od 2026 r., SGGW prezentowało naukowe podejście do zrównoważonego rozwoju, a Polskie Towarzystwo Leśne, podczas panelu „Roboty wśród drzew”, roztaczało wizję autonomizacji prac leśnych. FORESTech Expo Poland 2025 udowodniło, że ma potencjał, by stać się kompleksową platformą, która łączyć będzie twardy biznes maszynowy z niezbędną wiedzą legislacyjną i serwisową. l Targi FORESTech to także doskonała okazja do twórczych i owocnych spotkań. Penny Gondek postawił na dość szeroką prezentację swoich wyrobów, od przygotowania surowca po jego zapakowanie. Usługowe suszenie drewna jest tematem dość świeżym, ale interesującym coraz większą liczbę przedsiębiorców.

10 Z kraju grudzień 2025 R E K L AMA Inicjatywa Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) ma stanowić fundament polityki państwa w zakresie ochrony i rozwoju lasów, a także odpowiedź na wyzwania klimatyczne, gospodarcze i społeczne, przed którymi stoi współczesne leśnictwo. Jednak już na starcie pojawiły się głosy krytyki – w składzie Zespołu zabrakło przedstawicieli przedsiębiorców z sektora drzewnego i usług leśnych, kluczowych uczestników tego ekosystemu gospodarczego. Nowy program, stare wyzwania Zgodnie z założeniami Ministerstwa, NPL ma łączyć wiedzę naukowców, leśników, przyrodników, samorządowców, organizacji społecznych i przemysłu drzewnego. W praktyce jednak powołany 8 października br. Zespół, któremu przewodniczy Radomir Dyjak z Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa MKiŚ, tworzą głównie przedstawiciele instytucji publicznych i naukowych. Wśród członków znaleźli się m.in. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, dyrektor generalny Lasów Państwowych, naukowcy z Polskiej Akademii Nauk, Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, SGGW w Warszawie oraz eksperci z Instytutu Badawczego Leśnictwa czy Polskiego Towarzystwa Leśnego. Nie ma jednak nikogo, kto reprezentowałby przedsiębiorców z sektora drzewnego – jednego z najważniejszych filarów polskiej gospodarki, generującego tysiące miejsc pracy i odpowiadającego za znaczną część eksportu produktów z drewna. Brakuje również przedstawicieli firm świadczących usługi leśne, które na co dzień realizują prace z zakresu odnowień, zalesień czy pielęgnacji drzewostanów. Eksperci, ale nie z przemysłu Według rozporządzenia minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, do zadań Zespołu należy identyfikacja obszarów wymagających zmian w funkcjonowaniu leśnictwa oraz opracowanie celów i kierunków jego rozwoju w perspektywie do 2050 roku. Zespół ma także formułować rekomendacje dla Narodowego Programu Leśnego, opiniować opracowania i materiały przygotowywane przez resort. Brak głosu przedsiębiorców już na tym etapie budzi wątpliwości co do kompletności spojrzenia na wyzwania sektora. To właśnie branża drzewna i usługowa jest bezpośrednio zaangażowana w realizację polityki leśnej – od pozyskania surowca, przez jego przetwarzanie, po tworzenie innowacyjnych produktów i miejsc pracy na obszarach wiejskich. Trudno więc mówić o zrównoważonym rozwoju leśnictwa bez udziału tych, którzy codziennie z lasu żyją i w nim pracują. Brak przedstawicieli przemysłu drzewnego czy usług leśnych może spowodować, że dokument będzie zbyt teoretyczny, oderwany od realiów gospodarczych. Ministerstwo zapowiada szerokie konsultacje Resort klimatu i środowiska podkreśla, że proces tworzenia NPL ma być transparentny i otwarty. W najbliższych miesiącach uruchomiony zostanie serwis informacyjno-edukacyjny na stronie MKiŚ, zawierający aktualności, materiały i kalendarium prac. Każdy zainteresowany będzie mógł również wypełnić formularz opinii, wskazując problemy i potrzeby dotyczące przyszłości lasów. Ministerstwo planuje także powołanie grup tematycznych, które mają gromadzić szerokie grono interesariuszy, w tym przedstawicieli sektora gospodarczego. To w nich – jak zapowiada resort – mogą znaleźć się reprezentanci branży drzewnej i usług leśnych. Projekt NPL ma zostać przygotowany do III kwartału 2026 r., po czym przejdzie etap konsultacji społecznych, oceny środowiskowej i uzgodnień międzyresortowych. Finalne przyjęcie dokumentu przez Radę Ministrów planowane jest na rok 2027. Balans między ochroną a gospodarką Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała podkreśla, że celem działań MKiŚ jest stworzenie „czytelnego planu rozwoju polskich lasów – od ochrony przyrody i klimatu, przez funkcje społeczne, po nowoczesną, odpowiedzialną gospodarkę leśną”. Choć kierunek tych prac spotyka się z uznaniem, eksperci branżowi apelują o realny dialog i włączenie do rozmów wszystkich stron. Jak podkreślają, zrównoważone leśnictwo nie istnieje bez współpracy nauki, administracji i przemysłu – trzech filarów, które wspólnie odpowiadają za przyszłość polskich lasów. l basza Rusza Narodowy Program Leśny Prawo | Bez głosu branży drzewnej Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozpoczęło prace nad Narodowym Programem Leśnym (NPL) – dokumentem, który ma wyznaczyć kierunek rozwoju polskiego leśnictwa na najbliższe dekady. 10 października 2025 r. w siedzibie resortu odbyło się pierwsze posiedzenie powołanego w tym celu Zespołu ds. rozwoju leśnictwa. O przyszłości leśnictwa w Polsce bez przedstawicieli sektora drzewnego i usług leśnych – oto pomysł Ministerstwa Klimatu i Środowiska. fot. www.gov.pl dostępności surowca drzewnego na poziomie ok. 40 mln m3 rocznie, ustalania cen bazowych drewna w oparciu o realne mechanizmy rynkowe oraz rewizji decyzji administracyjnych ograniczających pozyskanie. Jak wskazywała OIGPM, kwestie te mają kluczowe znaczenie dla utrzymania ciągłości produkcji, stabilności przedsiębiorstw oraz konkurencyjności polskich firm na rynkach międzynarodowych. Wnioski Izby korespondowały z przedstawioną podczas posiedzenia analizą aktualnej sytuacji surowcowej, która jednoznacznie pokazała potrzebę uporządkowania zasad funkcjonowania rynku drewna. Ważnym elementem obrad był głos nauki. Profesor Jarosław Socha z Polskiej Akademii Nauk zaprezentował dane wskazujące na pogarszającą się kondycję zdrowotną polskich lasów. Zwrócił uwagę, że w krótkiej perspektywie zagrożonych może być nawet 50 mln m3 zasobów, natomiast w skali dekady – 200-400 mln m3. Jak podkreślił, obowiązujące regulacje utrudniają szybkie reagowanie na narastające problemy ekologiczne i strukturalne. Konieczne są zarówno zmiany w przepisach, jak i rzetelna kampania informacyjna dotycząca gospodarki leśnej. Przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska zaprezentowali prognozy pozyskania drewna do 2030 r., zakładające 38-40 mln m3 rocznie. Wyjaśniali, że ograniczenia wynikające z ochrony starolasów mają być kompensowane intensyfikacją zabiegów pielęgnacyjnych oraz obniżeniem wieku rębności. Uczestnicy spotkania podeszli jednak do tych deklaracji z ostrożnością, co pokazało, jak ważne jest wypracowanie spójnej i opartej na danych strategii surowcowej. Istotną częścią posiedzenia była dyskusja o założeniach Kontraktu Branżowego oraz planowanej ustawie uznającej drewno za surowiec strategiczny. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiedziało ścisłą współpracę z przedstawicielami przemysłu przy opracowywaniu tych dokumentów. Ustalono, że kolejne posiedzenie Rady odbędzie się do 15 lutego 2026 r., a w międzyczasie rozpoczną działalność zespoły robocze odpowiedzialne za przygotowanie szczegółowych rekomendacji. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli zapowiedziała aktywny udział w pracach Rady oraz zespołów eksperckich. Dla OIGPM priorytetem pozostaje zapewnienie stabilnych dostaw surowca, wzmacnianie konkurencyjności przedsiębiorstw i stworzenie przewidywalnych warunków rozwoju dla całego sektora. Branża podkreśla, że powołanie Rady może stać się realną platformą zmian i szansą na wypracowanie rozwiązań, które zapewnią długofalową stabilność jednej z kluczowych gałęzi polskiej gospodarki. l kafal Rada ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego rozpoczęła prace DREWNO | Branża liczy na przełom w stabilności surowcowej i dalszym rozwoju sektora 24 listopada 2025 r. w Ministerstwie Rozwoju i Technologii odbyło się pierwsze posiedzenie Rady ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego przy Prezesie Rady Ministrów – nowego forum współpracy administracji rządowej, przedstawicieli przemysłu oraz środowiska naukowego. Spotkanie zgromadziło kluczowe instytucje i organizacje branżowe, a dyskusja koncentrowała się na najważniejszych wyzwaniach stojących przed sektorem drzewnym i meblarskim, w szczególności dotyczących stabilności surowcowej, warunków cenowych i koniecznych zmian legislacyjnych. W obradach uczestniczyli przedstawiciele rządu, Lasów Państwowych, ośrodków naukowych oraz organizacji branżowych. Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Producentów Mebli reprezentował wiceprezes Piotr Wójcik. Spotkaniu przewodniczył minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, podkreślając strategiczne znaczenie przemysłu drzewnego i meblarskiego dla polskiej gospodarki oraz potrzebę zapewnienia przedsiębiorstwom stabilnych warunków działania. Dyskusję moderował dyrektor Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej Zbysław Ziemacki, przedstawiając główne obszary wymagające pilnych działań. Najważniejsze postulaty branży dotyczyły stabilnej i przewidywalnej

11 grudzień 2025 R E K L AMA Ogłoszony 28 października przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska raport o sytuacji sektora leśno-drzewnego nie oddaje jej rzeczywistego obrazu – komentują wspólnie Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli i Koalicja na rzecz Polskiego Drewna. Zdaniem organizacji, zaprezentowane przez resort tezy o „stabilizacji cen”, „wzroście sprzedaży” i „poprawie sytuacji branży” są sprzeczne z obiektywnymi danymi rynkowymi, które jednoznacznie wskazują na głęboki kryzys w sektorze drzewnym i meblarskim. Przedsiębiorcy ubolewają, że zaprezentowany raport pokazuje jednostronnie wybrane „sukcesy” polityki sprzedaży surowca przez Lasy Państwowe, zamiast przedstawić pełen, zrównoważony obraz sytuacji w całym sektorze leśno-drzewnym. Branża w głębokim kryzysie Z raportu Banku Pekao SA z września 2025 r. wynika, że sektor drzewno-merowcowym – produkcji masy włóknistej, papieru i tektury (PKD 17.1). Przy rosnących kosztach surowców, energii i płac, branża nie była w stanie zredukować kosztów w stopniu pozwalającym zniwelować spadek przychodów. W efekcie wynik finansowy sektora papierniczego w 2024 r. był o 70 proc. niższy niż w 2022 r. i o 33 proc. niższy od średniej z lat 2010-2019. Ceny drewna: stabilizacja tylko w statystykach Ministerstwo Klimatu i Środowiska twierdzi, że w 2024 r. nastąpiła stabilizacja cen drewna, a po uwzględnieniu inflacji średnie ceny „wróciły do poziomu z lat 2018-2021”. Branża odpowiada, że „stabilizacja” w rzeczywistości oznacza stagnację produkcji i brak popytu, bo wielu firm nie stać na zakup surowca. Ceny wyrobów z drewna – w tym papieru i celulozy – wróciły do poziomu sprzed pandemii, natomiast ceny surowca w Lasach Państwowych wzrosły. z zakupów, bo polityka cenowa Lasów Państwowych ignoruje potrzeby polskiego przemysłu. Eksport do Chin: sukces tylko pozorny Ministerstwo poinformowało o sukcesie w ograniczeniu eksportu drewna do Chin. Jednak – jak zaznacza branża – nie jest to efekt działań MKiŚ. Spadek eksportu kłód do Chin to zjawisko globalne, wynikające ze spowolnienia gospodarczego w tym kraju, zwłaszcza w budownictwie. Dodatkowo, Chiny od 2012 r. zalesiły ponad 77 mln ha i obecnie pozyskują drewno z własnych zasobów. Podczas konferencji 29 października 2025 r. ministra Paulina Hennig- -Kloska tłumaczyła, że wzrost eksportu surowca dębowego wynika z braku popytu krajowego. – To zaskakujące stwierdzenie – komentują przedstawiciele branży – ponieważ dostępność surowca dębowego z roku na rok maleje, a każda partia oferowana przez Lasy Państwowe jest wykupywana niemal w całości. Z danych Lasów Państwowych wynika, że podaż drewna dębowego systematycznie spada: w 2023 r. wystawiono 348 tys. m3, w 2024 – 284 tys. m3, a w 2025 – już tylko 245 tys. m3. Sprzedaż utrzymuje się na poziomie 99 proc., a mimo zapowiedzi ograniczenia eksportu, jego wolumen wciąż rośnie. Dane Krajowej Administracji Skarbowej potwierdzają, że eksport surowca dębowego pozostaje w trendzie wzrostowym. – Przemysł drzewny znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż musi jednocześnie mierzyć się z coraz mniejszą podażą surowca i rosnącym eksportem, który nakręca spiralę wzrostu cen – alarmuje branża. „To nie transformacja, to wygaszanie przemysłu” OIGPM i Koalicja na rzecz Polskiego Drewna podkreślają, że polityka MKiŚ, polegająca na ograniczaniu podaży drewna i wyłączaniu kolejnych powierzchni z użytkowania (moratoria, starolasy, lasy społeczne, rezerwaty), ma charakter cenotwórczy i destabilizujący. – To nie jest transformacja ekologiczna, tylko planowe wygaszanie potencjału jednej z najważniejszych gałęzi polskiego przemysłu. Bez stabilnej, odpowiedzialnej polityki surowcowej sektor drzewny i meblarski może nie przetrwać kolejnych lat w obecnej skali – ostrzega Koalicja na rzecz Polskiego Drewna. Branża apeluje do resortu klimatu o rzetelną debatę i opracowanie strategii zapewniającej stabilny dostęp do surowca. – Oczekujemy racjonalnej, zrównoważonej i wielofunkcyjnej gospodarki leśnej, pozwalającej efektywnie wykorzystywać nasze naturalne zasoby surowca drzewnego przez firmy prowadzące działalność w Polsce. Obecne działania MKiŚ mają negatywny wpływ zarówno na funkcjonowanie firm z sektora leśno-drzewnego, jak i na dochody Skarbu Państwa – podsumowuje Koalicja na rzecz Polskiego Drewna. l kafal To nie stabilizacja, to kryzys RYNEK DREWNA | Sektor drzewno-meblarski krytykuje raport MKiŚ Ogłoszony 28 października raport Ministerstwa Klimatu i Środowiska na temat sytuacji sektora leśno-drzewnego – zdaniem przedsiębiorców – nie odzwierciedla rzeczywistego stanu branży. Jak podkreślają Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli (OIGPM) i Koalicja na rzecz Polskiego Drewna, tezy o „stabilizacji cen”, „wzroście sprzedaży” i „poprawie sytuacji” stoją w sprzeczności z danymi rynkowymi, które jasno wskazują na pogłębiający się kryzys w przemyśle drzewnym i meblarskim. 279 zł/m3  średnia cena drewna w Lasach Państwowych w 2025 r. blarski pozostaje jednym z największych przegranych obecnego ożywienia gospodarczego. Średnia zyskowność netto branży drzewnej była najniższa od 2013 r., a meblarskiej – od 2018. Mediana rentowności netto spadła poniżej 2 proc. w przemyśle drzewnym i do 2,3 proc. w meblarskim – to najniższy poziom od 2007 roku. Aż 35 proc. firm drzewnych i 30 proc. meblarskich zakończyło 2024 r. stratą. „Siłą rzeczy obniżyła się aktywność inwestycyjna – impas widoczny jest zwłaszcza w branży drzewnej, gdzie nakłady w 2024 r. i pierwszej połowie 2025 r. spadły odpowiednio o 31 proc. i 20 proc. rok do roku. W branży meblarskiej – o 6 i 13 proc.” – wskazuje raport Pekao SA. W tym samym opracowaniu dotyczącym branży papierniczej podkreślono, że mimo wzrostu wolumenów produkcji i eksportu, jej zagregowany wynik finansowy w 2024 r. pogorszył się drugi rok z rzędu (o 18 proc. r/r), osiągając poziom o blisko 40 proc. niższy od rekordowego z 2022 roku. Największy regres odnotowano w segmencie suW 2025 r. średnia cena drewna wynosiła 279 zł/m3 wobec 194 zł/m3 w 2019 r., co oznacza wzrost o 44 proc. – Żaden podmiot branży drzewnej nie może uwzględniać inflacji w swoich cenach sprzedaży, gdyż działa na rynku globalnym i wysoce konkurencyjnym. Lasy Państwowe wykorzystują swoją monopolistyczną pozycję, ustalając ceny administracyjnie, bez związku z sytuacją rynkową – podkreślają przedstawiciele sektora. Sprzedaż drewna spada, bo jest za drogie Resort klimatu twierdzi, że w 2024 r. sprzedaż drewna wzrosła o 3,7 proc. r/r, mimo obowiązujących moratoriów. – W rzeczywistości efekt moratoriów w 2024 roku był jeszcze ograniczony, jednak w 2025 i 2026 roku przynosi już bardzo odczuwalne skutki – ocenia branża. Według danych, sprzedaż drewna spadła z 40,2 mln m3 w 2024 r. do 38 mln m3 w 2025 r., a prognozy na 2026 zakładają dalszy spadek. Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że krajowe firmy coraz częściej rezygnują

RkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz