Temat przewodni X Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego „Nowa era meblarska – między gospodarką a ekologią” skoncentrował uwagę uczestników na jednym wspólnym mianowniku: drewnie jako surowcu i jego wpływie na konkurencyjność sektora.
10 września 2025 r., w drugim dniu targów DREMA w Poznaniu odbyła się jubileuszowa, X edycja Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego. Wydarzenie, organizowane przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Producentów Mebli (OIGPM) we współpracy z Grupą MTP i firmą Promedia, zgromadziło kilkuset przedstawicieli przemysłu, nauki, instytucji finansowych i administracji.
Dziesięć lat zmian
Spotkanie otworzył Jan Szynaka, prezes OIGPM, podkreślając znaczenie branży dla gospodarki i alarmując o rosnących barierach.
– Branża meblarska stanowi siłę polskiej gospodarki i ma wielkie znaczenie, ale też w ostatnim czasie duże problemy. Czy faktycznie polski rząd widzi te problemy i chce nam pomagać? Nie możemy podcinać gałęzi, na której siedzimy. Nasza branża jest jak kura znosząca złote jajo. Stajemy się coraz mniej konkurencyjni na rynkach świata.

Słowa te wpisywały się w wymowę całego kongresu – z jednej strony uznanie dorobku i miejsca Polski na światowym rynku, z drugiej – pilne wezwanie do działania. Szynaka wskazał, że mimo wypracowanego porozumienia z Lasami Państwowymi, firmy wciąż zmagają się z wysokimi kosztami płac i surowca, co odbiera im przewagi na rynkach eksportowych.
– Chcemy na tym kongresie przygotować wspólne stanowisko branży dotyczące naszych oczekiwań wobec rządu – jak powinni z nami rozmawiać i jakie postulaty spełniać.
Jubileusz wydarzenia podkreślił również Filip Bittner, wiceprezes Grupy MTP, przypominając o przemianach ostatniej dekady.
– To był czas trudny, ale też czas, który postawił branżę meblarską i drzewną w roli jednego z motorów gospodarki.
Diagnostyka kryzysu: finanse, eksport, inwestycje
Kondycję sektora przedstawił w szczegółach Krzysztof Mrówczyński z Banku Pekao SA. Jego diagnoza była konkretna i nieubłagana: spadki produkcji względem rekordowego 2021 r., najdłuższy okres dekoniunktury od połowy 2022 r. oraz ograniczenie inwestycji.
Branża drzewno-meblarska od połowy 2022 r. przeżywa najdłuższy okres dekoniunktury w swojej historii. Dziś jesteśmy na poziomie o 15 proc. niższym niż w rekordowym roku 2021. To oznacza głęboki spadek w zakresie produkcji.
Z zaprezentowanych danych wynika, że załamanie dotknęło zwłaszcza kluczowe rynki zbytu: Niemcy, Wielką Brytanię i kraje Grupy Wyszehradzkiej. Rosnące koszty pracy, słabsza rentowność i malejące nakłady inwestycyjne postawiły przed firmami trudny wybór: oszczędzać, modernizować czy poszukać partnerów zagranicznych.

Surowiec jako problem strukturalny
Przeważającym tematem debat był dostęp do drewna i jego cena. Prelegenci wielokrotnie podkreślali, że wysoki koszt surowca, obok rosnących płac i cen energii, zaburza model konkurencyjności, na którym przez lata opierała się polska produkcja.
Jan Szynaka wskazywał nie tylko na skalę problemu, ale i na frustrację branży wobec relacji z administracją.
– Potrafimy się porozumieć z Lasami Państwowymi, ale polityka rządu nie zawsze jest taka, jak byśmy chcieli.
Ze strony innych uczestników panelu pojawiały się głosy dotyczące polityki energetycznej i edukacji społecznej. Jerzy Majewski, pełnomocnik Stowarzyszenia Papierników Polskich (SPP), członek Rady Nadzorczej MM Kwidzyn przypomniał, że dla przemysłu papierniczego stabilność cen energii jest kluczowa.
– Jako przemysł papierniczy działamy na rynku globalnym. (…) Te dwa obszary: ceny energii i ceny surowca drzewnego są dla nas kluczowe do efektywnego funkcjonowania i tutaj oczekujemy aktywnej, rozsądnej polityki państwowej.
Jędrzej Kasprzak, prezydent Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce (SPPDwP) postawił z kolei akcent na konieczność edukacji i zmian w gospodarowaniu lasami. Wskazał, że konkurencyjność branży uzależniona jest od cen drewna, które powinny być niższe, a społeczeństwo musi lepiej rozumieć odnawialność tego materiału.
– Chodzi o to, abyśmy byli konkurencyjni w stosunku do innych krajów europejskich. Niestety, jeśli chodzi o stronę rządową, to wsparcia dla naszej branży nie widać. Najpierw trzeba wyedukować społeczeństwo, a dopiero potem pytać się o zdanie w zakresie gospodarowania lasami. Musimy odmłodzić lasy, czyli zintensyfikować pozyskanie, a nie je ograniczać.
Ekologia kontra ekonomia
W dyskusji o zrównoważonym rozwoju pojawił się wątek odpowiedzialnego projektowania i świadomości konsumentów. Prof. Piotr Beer (SGGW) wskazał na rolę wzornictwa jako punktu startowego dla zrównoważonego produktu.
Bartosz Bezubik, wiceprezydent SPPDwP, prezes Biaform skrytykował politykę komunikacji publicznej i decyzje resortowe, które jego zdaniem podejmowane są pod wpływem narracji społecznej, nie zawsze opartej na wiedzy branżowej.
– Trudno znaleźć dobre wytłumaczenie dla tej polityki, która jest realizowana przez MKiŚ. Ceny surowca są kluczowe dla naszej konkurencyjności. Możemy mówić o designie, o optymalizacji, o edukacji – natomiast świat nie śpi, więc nawet w tych obszarach mamy wiele do nadrobienia. Musimy korzystać z tych przewag, które mamy, np. przez lata mieliśmy stabilny dostęp do surowca, co w ostatnich dwóch latach diametralnie się zmieniło.
– Naszą przewagą konkurencyjną przez wiele lat była przewaga cenowa oparta na konkurencyjnym surowcu, wcześniej na kosztach pracy. Ta utrata konkurencyjności, która odbywa się od kilku lat, jest po prostu za bardzo dynamiczna. Polskie meblarstwo nie boi się uczciwej konkurencji. Jeżeli nie będzie strategicznych decyzji, to przegramy. Potrafimy produkować, polskie meblarstwo jest gotowe do rozwoju, mamy kompetencje, mamy wspaniałe zespoły, tylko na dziś musimy mieć zapewnione fundamentalne warunki, żeby biznes mógł się rozwijać. Podstawą jest stabilizacja w dostępie do surowca – dodał Piotr Wójcik, wiceprezes OIGPM, prezes Meble Wójcik.
W praktyce paneliści zgodzili się, że ochrona środowiska i wymogi regulacyjne muszą iść w parze z realnymi warunkami prowadzenia biznesu – stabilnością dostępu do surowca i rozsądną polityką energetyczną.

Globalizacja, EUDR i potrzeba wspólnego głosu
Rosnące napięcia regulacyjne w UE i konkurencja z Azji były kolejnym istotnym punktem obrad. Jarosław Michniuk, wiceprezes OIGPM, prezes Paged Meble podkreślił wagę spójnej reprezentacji branży wobec Komisji Europejskiej.
– Potrzebny jest głos rozsądku, głos przemysłu, żeby zwracać uwagę Komisji Europejskiej na problemy. Musimy łączyć siły, aby być bardziej słyszalnymi.
Niepewność towarzyszyła też ocenie nadchodzącego wdrożenia rozporządzenia EUDR. Paweł Sidor, dyrektor generalny Gała Meble otwarcie przyznał, że brak jest jasności co do praktycznych rozwiązań.
– Mamy kilka miesięcy do wdrożenia EUDR, ale mam wrażenie, że nie do końca wszyscy wiemy, o co chodzi. Nie wiemy, jak będziemy to rozliczać, jakie systemy wdrożyć, jak do tego podejść.
Technologia i nowe źródła przychodów: DSR i robotyzacja
Wykłady poświęcone digitalizacji i energetyce pokazały dwie ścieżki, na które branża powinna się skierować: modernizacja produkcji (cyfryzacja, automatyzacja) oraz wykorzystanie mechanizmów elastyczności energetycznej. Prezentacja Marcina Adamiaka (Enspirion) o programach DSR zilustrowała, jak zarządzanie popytem może stać się dodatkowym źródłem przychodów dla dużych zakładów.
Były wicepremier Janusz Piechociński przypomniał z kolei o konieczności inwestycji i modernizacji jako warunku utrzymania konkurencyjności.
– Sektor meblarski w Europie utracił zdolności konkurencyjne albo jeszcze o tym nie wie, że utracił. (…) Robotyzacja na świecie jest czymś powszechnym, w Polsce dopiero raczkuje. To jak mamy być konkurencyjni?
Pole walki o przyszłość branży
Kongres nie przyniósł łatwych rozwiązań, ale wskazał klarowny plan działań: potrzeba stabilnych regulacji w gospodarce leśnej i energetycznej, odważnych inwestycji w modernizację, edukacji konsumentów oraz skoordynowanej reprezentacji branży na poziomie krajowym i europejskim. X Kongres Meblarski pokazał, że przyszłość polskiego meblarstwa rozstrzyga się nie tylko w fabrykach, ale również w lasach i gabinetach decydentów. Jeśli branża ma zachować konkurencyjność, konieczne będą wspólne, skoordynowane działania – od produkcji, przez surowiec, po politykę publiczną.
~Małgorzata Gackowska








