Nowa DREMA – przyszłość oparta na doświadczeniu

Nowa DREMA – przyszłość oparta na doświadczeniu

Dyrektorem projektu DREMA został Łukasz Rachubiński – od lat związany z Grupą MTP, mający bogate doświadczenie w organizacji wydarzeń dla branży drzewnej, leśnej i meblarskiej. O planowanych kierunkach rozwoju targów, potrzebach wystawców oraz pomysłach na nową formułę DREMY rozmawiamy z Łukaszem Rachubińskim, dyrektorem projektu Międzynarodowych Targów Maszyn, Narzędzi i Komponentów dla Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego DREMA.

GPD: Obejmuje Pan funkcję dyrektora projektu DREMA. Jakie cele stawia Pan sobie na początku tej kadencji i w jakim kierunku chciałby Pan rozwijać targi?

Łukasz Rachubiński: Przede wszystkim chcę, aby DREMA ponownie stała się miejscem, gdzie spotykają się wszystkie gałęzie przemysłu drzewnego i meblarskiego – od dużych producentów po małe warsztaty stolarskie. Naszym celem jest odświeżenie formuły wydarzenia i dopasowanie jej do nowych realiów rynkowych. Zmiany wprowadzamy w ścisłej współpracy z branżą. Prowadzimy bezpośrednie konsultacje z wystawcami i przedstawicielami głównych grup zwiedzających; prosimy o opinie i na ich bazie dopracowujemy szczegóły. Chcemy wspólnie stworzyć nową DREMĘ – jeszcze bardziej otwartą, nowoczesną i inspirującą. Moim celem jest, by każdy uczestnik DREMY 2026 wyjechał z konkretną wartością: nowym kontaktem, inspiracją, wiedzą albo decyzją zakupową.

GPD: DREMA od lat jest jednym z najważniejszych wydarzeń dla przemysłu drzewnego i meblarskiego. Jakie elementy dotychczasowej formuły warto zachować, a które wymagają odświeżenia?

Ł.R.: O sile DREMY stanowi obecnie ekspozycja maszyn. Choć oczywiście mniejsza niż przed pandemią, wciąż jest to największa prezentacja nowości w tym zakresie w Europie Środkowo-Wschodniej. Nie bez przyczyny DREMA, jako jedyne wydarzenie targowe w Polsce i naszej części Europy, znajduje się na krótkiej liście targów rekomendowanych przez EUMABOIS. Mocnym punktem z pewnością są także oba kongresy: drzewny KOOPDREW i Ogólnopolski Kongres Meblarski. Wraz z partnerami będziemy rozwijać te wydarzenia w przyszłych edycjach. Zdecydowanie warta kontynuacji jest także sprawdzona formuła spotkań inżynierów i technologów produkcji na Forum Technologów, czyli studia przypadku, przegląd nowości, dyskusje o integracji maszyn, narzędzi i oprogramowania, z silnym akcentem na bezpieczną automatyzację i ergonomię stanowisk. Osoby odpowiedzialne za produkcję w zakładach meblarskich i drzewnych muszą mieć miejsce, gdzie mogą się rozwijać i zaznajamiać z najnowszymi technologiami. Forum Technologów to idealna okazja ku temu. Mamy już pomysł, jak uczynić to wydarzenie jeszcze bardziej merytorycznym i odpowiadającym potrzebom uczestników.

Ale jednocześnie musimy nadać DREMIE nową energię. Wprowadzamy szereg zmian – m.in. rozszerzymy zakres tematyczny ekspozycji, stworzymy nowe strefy specjalne oraz rozwiniemy program merytoryczny.

GPD: Które z Pana wcześniejszych doświadczeń w Grupie MTP mogą być szczególnie przydatne przy realizacji projektu DREMA?

Ł.R.: Od ponad piętnastu lat jestem związany z Grupą MTP. Odpowiadam m.in. za specjalistyczne targi EKO-LAS, dzięki którym bardzo dobrze poznałem potrzeby sektora leśnego i drzewnego. Wcześniej współorganizowałem MEBLE POLSKA i INVEST-HOTEL, co dało mi solidne rozeznanie w realiach meblarstwa i w łańcuchu dostaw komponentów. Do 2016 roku byłem też zastępcą dyrektora targów GARDENIA, gdzie stykałem się z tematyką drewna konstrukcyjnego i architektury krajobrazu. Te doświadczenia nauczyły mnie, że targi muszą być równie dobre dla „wielkich graczy”, jak i dla mniejszych firm, które liczą na konkret: dostęp do klientów, wiedzy i praktycznych rozwiązań. Teraz tę perspektywę przenoszę do DREMY — w formule opartej na stałym dialogu z branżą i na współtworzeniu programu razem z wystawcami oraz kluczowymi grupami zwiedzających.

GPD: Branża producentów maszyn i narzędzi do obróbki drewna przeżywa obecnie trudniejszy okres. Jak DREMA może odpowiedzieć na te wyzwania i wspierać firmy?

Ł.R.: Rzeczywiście, rynek nie jest łatwy, a nasi wystawcy, podobnie jak i częściowo zwiedzający, borykają się z szeregiem wyzwań. Dlatego naszym zadaniem jest stworzenie przestrzeni, która pomoże firmom wrócić do rozmów handlowych i wymiany doświadczeń. DREMA 2026 ma być miejscem spotkań całej branży – również tej mniejszej, lokalnej. Dostosowaliśmy ofertę uczestnictwa do sytuacji rynkowej, w szczególności dla firm zgłaszających udział do terminu zgłoszeń, czyli 30 kwietnia 2026. Wcześniejsze zgłoszenia to więcej czasu na promocję oferty wystawców, nowości produktowych, także tych zgłoszonych do Złotego Medalu. Pozyskanie kupców zagranicznych wymaga sporych nakładów czasowych i finansowych, a to właśnie oferta, którą znajdą na targach, przyciąga kontrahentów z zagranicy. Wprowadzamy też udogodnienia dla zwiedzających, m.in. program dofinansowania przyjazdów grup profesjonalistów („Przystanek DREMA”) oraz bezpłatny parking dla kluczowych gości. Chcemy, by dostęp do targów był jak najszerszy.

GPD: Wspominał Pan o potrzebie większego otwarcia na małe i średnie przedsiębiorstwa. Jakie konkretne działania mają im to ułatwić?

Ł.R.: Wielkie zrobotyzowane centra produkcyjne na ekspozycji wyglądają świetnie i przyciągają uwagę zwiedzających. Ale wielu mniejszych firm nie stać na ich zakup, zresztą często z uwagi na aktualny portfel zamówień taka inwestycja niekoniecznie byłaby racjonalna. Dlatego planujemy szereg inicjatyw skierowanych do tego segmentu rynku, aby także małe i średnie przedsiębiorstwa znalazły na DREMIE bogatą ofertę dla siebie. Zamierzamy rozbudować ekspozycję narzędzi, komponentów i mniejszych urządzeń do produkcji mebli, a także tworzymy nowe strefy specjalne. W planie jest zorganizowanie m.in. Strefy Testów Narzędzi, Strefy Transportu Specjalistycznego, Strefy Nowoczesny i Bezpieczny Tartak, Strefy Wzornictwa Przemysłowego, prezentującej trendy meblarskie, czy też Strefy Międzynarodowego Networkingu. Każda z nich będzie miała własny, „roboczy” program miniprezentacji i konsultacji ekspertów. Mają tętnić życiem i koncentrować się na prezentacji praktycznych rozwiązań, które realnie poprawiają efektywność produkcji.  

GPD: Ważnym elementem nowej DREMY ma być program merytoryczny. Jakie znaczenie będą miały szkolenia, warsztaty i spotkania networkingowe?

Ł.R.: Ogromne. DREMA 2026 będzie nie tylko wystawą, ale i centrum wiedzy. Dla mnie program DREMY to serce wydarzenia — ma łączyć praktykę, wiedzę i networking. W 2026 roku uruchomimy w pawilonie Scenę Wiedzy, z dużym multimedialnym ekranem diodowym, na której poprowadzimy szkolenia, panele i warsztaty. Obok tego działać będą strefy specjalne i inicjatywy networkingowe, żeby każdy – od technologa po właściciela zakładu – znalazł w programie coś dla siebie. Pomyśleliśmy też o adeptach stolarstwa. Mamy już pomysły na konkretne nowe ścieżki tematyczne, wydarzenia na scenie oraz elitarne spotkanie o charakterze networkingowym, z silnym potencjałem promocyjnym dla naszych wystawców, ale szczegóły chciałbym pozostawić jeszcze w tajemnicy. Konkurencja nie śpi. Do tworzenia programu zaprosimy renomowanych partnerów naukowych i badawczo-rozwojowych, a także niezależnych ekspertów z zagranicy. Chcemy, by uczestnik wychodził stąd z gotową listą pomysłów do wdrożenia „od jutra”.

GPD: Czy planują Państwo inicjatywy związane z cyfryzacją i sztuczną inteligencją w przemyśle drzewnym?

Ł.R.: Tak – i jest to jedna z kluczowych nowości. Forum AI – DREMA 5.0 będzie pierwszym wydarzeniem w Polsce, które tak kompleksowo pokaże zastosowanie sztucznej inteligencji w branży drzewnej i meblarskiej. To będzie nasza główna arena prezentacji tematów sztucznej inteligencji, cyfryzacji i automatyzacji. Pokażemy realne wdrożenia w zakładach drzewnych i meblarskich, sterowanie procesami, utrzymanie ruchu, optymalizację logistyki wewnętrznej. Chcemy, by DREMA stała się centrum innowacji i wiedzy o technologii przyszłości.

GPD: Zapowiedział Pan wznowienie programu Hosted Buyers. Na które rynki zagraniczne zamierzają Państwo skierować działania promocyjne?

Ł.R.: Wracamy z tym programem po przerwie, bo jego efektywność jest niepodważalna. W 2026 roku skupimy się na rynkach bałtyckich i bałkańskich – to kierunki, które dają duży potencjał eksportowy dla polskich producentów. Ale będziemy działać elastycznie. Jeśli będzie to możliwe, zaprosimy także kupców z kierunków wschodnich. W swoim maksymalnym zakresie program obejmie pokrycie kosztów przelotu, zakwaterowania i udziału w wieczornych wydarzeniach networkingowych dla kluczowych klientów. Zależy nam, by nasi wystawcy mieli u siebie właściwych decydentów.

GPD: Jakie znaczenie ma dla Pana współpraca z organizacjami branżowymi przy tworzeniu programu targów?

Ł.R.: Fundamentalne. DREMA zawsze była przedsięwzięciem branży dla branży – i tę zasadę chcemy kontynuować. Od lat współpracujemy z takimi organizacjami, jak: Stowarzyszenie Producentów Maszyn, Urządzeń i Narzędzi do Obróbki Drewna DROMA, Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego, Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli, Stowarzyszenie Parkieciarze Polscy czy Stowarzyszenie Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce, a także z partnerami naukowymi i medialnymi. Dzięki temu program targów jest dopasowany do realnych potrzeb sektora i odpowiada na aktualne wyzwania.

GPD: Jak chciałby Pan, aby DREMA była postrzegana w perspektywie najbliższych lat i co uzna Pan za miarę sukcesu tej nowej odsłony wydarzenia?

Ł.R.: Chciałbym, by DREMA była postrzegana jako wydarzenie nowoczesne, inspirujące i bliskie ludziom z branży. Między tradycją a innowacją. Sukcesem będzie dla mnie moment, w którym wystawcy i zwiedzający powiedzą, że DREMA znów jest ich miejscem – przestrzenią realnych spotkań, rozmów, kontraktów i inspiracji.  

GPD: Dziękuję za rozmowę. 

~Karolina Falgowska