Przemysł drzewny musi być „smart”  

Przemysł drzewny musi być „smart”  

5 marca, podczas trwania targów Wood Tech Warsaw Expo w Nadarzynie odbyła się pierwsza edycja konferencji pt. „Smart WOOD – Automatyzacja i Robotyzacja w Nowoczesnym Przemyśle Drzewnym”. Spotkanie było okazją do poznania najważniejszych trendów, wyzwań i perspektyw związanych z nowoczesnymi technologiami w przemyśle drzewnym i meblarskim.

Na zaproszenie Wydawnictwa Inwestor, organizatora wydarzenia, odpowiedzieli liderzy rynku maszyn i oprogramowania, dzięki czemu podczas pierwszej edycji konferencji „Smart WOOD” mogliśmy liczyć na eksperckie wykłady i rozmowy doświadczonych przedstawicieli branży.

Smart WOOD receptą na kryzys

Spotkanie rozpoczęło wystąpienie Piotra Garstki, dyrektora Biura Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, który przypomniał, że krajowy przemysł drzewny odgrywa kluczową rolę nie tylko w polskim, ale i w europejskim sektorze leśno-drzewnym, będąc jednym z największych producentów i eksporterów wyrobów drzewnych w Unii Europejskiej. Przemysł drzewny w Polsce generuje około 2,5 proc. (rocznie blisko 6,82 mld euro) polskiego PKB i zatrudnia około 350 tys. osób. Składa się zarówno z dużych zagranicznych koncernów, jak i krajowych małych i średnich przedsiębiorstw.

Branże związane z przetwórstwem drewna odpowiadały w 2022 roku za blisko 12 proc. wartości dodanej brutto przetwórstwa przemysłowego w Polsce. Jednak od 2022 roku producenci mierzą się ze spadkami produkcji – zwraca uwagę Piotr Garstka.

Jako najważniejsze wyzwania, przed którymi stoi obecnie branża drzewna, jej przedstawiciel wskazał m.in.: konflikt na Ukrainie, który wpłynął na destabilizację rynków oraz łańcuchów dostaw surowców; spowolnienie gospodarcze w Europie; zmiany w krajowej gospodarce leśnej wpływające na dostępność surowca drzewnego.

– W ostatnich latach sektor ten staje przed licznymi wyzwaniami, które wymagają nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań, takich jak koncepcja SMART WOOD.

Według PIGPD – SMART WOOD to podejście integrujące nowoczesne technologie z tradycyjnym przemysłem drzewnym, mające na celu zwiększenie efektywności, zrównoważonego rozwoju oraz innowacyjności. Kluczowe aspekty koncepcji obejmują: cyfryzację procesów produkcyjnych – wykorzystanie zaawansowanych systemów zarządzania i automatyzacji; zrównoważone zarządzanie zasobami – optymalne wykorzystanie surowców oraz minimalizację odpadów; innowacyjne produkty – tworzenie nowoczesnych wyrobów drzewnych odpowiadających na potrzeby współczesnych konsumentów.

Obecnie w Polsce niewielka liczba firm z branży drzewnej w pełni wdrożyła koncepcję SMART WOOD, ale ich liczba rośnie. Głównymi barierami są wysokie koszty inwestycji w nowoczesne technologie oraz brak dostatecznej wiedzy na temat korzyści płynących z ich zastosowania. Jednak rosnąca konkurencyjność rynku oraz potrzeba zwiększenia efektywności produkcji skłaniają coraz więcej przedsiębiorstw do rozważenia implementacji rozwiązań SMART WOOD – mówi Piotr Garstka.

Jednocześnie wskazał, iż dla wzmocnienia i rozwoju polskiego sektora drzewnego potrzeba długookresowej strategii i programu wsparcia obejmującego środki na mechanizację i robotyzację produkcji, stymulację popytu wewnętrznego, promocję polskiego sektora drzewnego na rynkach pozaeuropejskich.

W kwestii ograniczonego dostępu do surowca przedstawiciele przemysłu drzewnego mają również swoje zdanie.

Remedium na problemy z zaopatrzeniem zakładów drzewnych w surowiec – przy pełnej świadomości jego ograniczonej dostępności – nie jest wprowadzanie zmian, które w rzeczywistości prowadzą do wzrostu cen surowca (tzw. downsizing), czyli sztucznego przekwalifikowania drewna niższej jakości na droższe drewno wyższej jakości. Kluczowe jest najpierw precyzyjne zdefiniowanie potrzeb przemysłu drzewnego odnośnie jakości, pomiarów, wymiarów, sposobu odbioru surowca. Zmiany w organizacji sprzedaży drewna nie mogą pogarszać istniejących warunków ekonomicznych ani osłabiać pozycji firm. Powinny natomiast wspierać konkurencyjność polskiego przemysłu drzewnego, wykorzystując atut, jakim są Lasy Państwowe.

O kluczowych kwestiach dla branży meblarskiej opowiedział Michał Strzelecki, dyrektor Biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. Polska branża meblarska zakończyła 2024 rok z produkcją sprzedaną na poziomie 64 mld zł, co potwierdza trend spadkowy (ok. 4 proc. r/r). W 2024 r. o 6 proc. spadł wolumen eksportu. Wzrósł natomiast import mebli. W ubiegłym roku sprowadzono do naszego kraju ponad 10 proc. więcej mebli z zagranicy niż w poprzednim.

Ostatnie dwa lata pokazują, że coś złego dzieje się na rynku. Według danych rentowność sprzedaży w 2024 r. spadła z 6,4 proc. do 5,2 proc., co oznacza, że zyski branży stopniały o blisko 20 proc. Dalsze spadki poniżej tych 5 proc. mogą już rodzić poważne obawy. Konkurencyjność zaczyna nam uciekać przede wszystkim pod względem kosztowym – mówi Michał Strzelecki.

Zadając pytanie: „Czy my dziś jesteśmy jeszcze konkurencyjni?”, dyrektor Biura OIGPM zwrócił uwagę, że na konkurencyjność polskiego sektora meblarsko-drzewnego wpływ ma wiele czynników, przede wszystkim ceny energii i dostęp do surowca drzewnego. To kluczowe tematy dla rozwoju branży.

W kraju toczy się wiele dyskusji na ten temat. Mam wrażenie, że ktoś nam próbuje wmówić, że zrównoważona gospodarka leśna, prowadzona przez wiele lat w Polsce, jest błędem. Szukamy rozwiązań na ograniczenie pozyskania surowca. To, co będzie wiązało się z tym, będzie generowało dalsze problemy branży meblarskiej i drzewnej.

Szans na rozwój OIGPM upatruje również w inwestycjach we wzornictwo i nowe technologie. Tym ostatnim poświęcona była druga część konferencji „Smart WOOD”.

Blok technologiczny

W tej części spotkania partnerzy konferencji przedstawili praktyczne przykłady wdrożeń najnowszych technologii w swoich dziedzinach. Szczególny nacisk położono na case studies, ukazujące realne korzyści z automatyzacji i robotyzacji procesów produkcyjnych.

Piotr Kaseja, project sales support z firmy HOMAG Polska, zaprezentował zrobotyzowane gniazdo do załadunku i rozładunku maszyn CNC. Jest to rozwiązanie, które z sukcesem działa już u klientów i opiera się na integracji robota przemysłowego z dwoma maszynami CNC DRILLTEQ V-200/V-500.

Ważnym założeniem było również dostosowanie rozwiązania do obsługi stosów w produkcji jednostkowej, czyli stosów chaotycznych zakładających, że w stosie w sposób dowolny mamy ułożone elementy o różnych wymiarach, w różnych orientacjach. Obsługa stosów odbywa się z wykorzystaniem systemu wizyjnego z maksymalnym wykorzystaniem dostępności obrabiarek – wyjaśnia Piotr Kaseja. – Cały system jest w stanie działać z wydajnością ponad 2 elementów na minutę, czyli 800 elementów w ciągu zmiany.

O niezmiennej pasji do konstruowania maszyn opowiedział w kolejnym wystąpieniu Piotr Falana z firmy Metal-Technika.

Klienci, którzy odwiedzają naszą firmę, zwracają przede wszystkim uwagę na ogromny potencjał, jakim dysponujemy i pasję do tworzenia innowacyjnych rozwiązań, którą realizujemy niezmiennie od 25 lat – mówi Piotr Falana. – Nasi klienci doświadczają tego, że rozwiązania, które oferujemy, są bardzo konkretną odpowiedzią na ich zapotrzebowanie.  

Sukces polskiego producenta optymalizerek jest bezsprzeczny. Do tej pory Metal-Technika wyprodukowała około 1500 maszyn, z czego ponad 1000 dla branży drzewnej. Nie dziwi zatem fakt, że maszyny te są bardzo dobrze znane czytelnikom „Gazety Przemysłu Drzewnego”. Warto nadmienić, że od wielu lat, w każdym wydaniu, co miesiąc opisujemy kolejne wdrożenia maszyn Metal-Techniki w polskich firmach. W dużej mierze bazowały one na popularnych optymalizerkach z serii OWD. Ale nie tylko…

Odpowiadając na zapotrzebowanie rynku, wdrażamy rozwiązania kompleksowe, duże automatyzacje. Coraz częściej realizujemy właśnie takie duże projekty – mówi Piotr Falana.

Kompleksowe rozwiązania w zakresie automatyzacji produkcji i robotyzacji przedstawił również Piotr Kozielski, kierownik działu Product Manager w firmie Felder Group Polska.

Branża stolarska od dłuższego już czasu boryka się z brakiem dobrze wykwalifikowanych fachowców oraz rosnącymi kosztami energii. Coraz częściej właścicielami zakładów stolarskich są menadżerowie, a nie stolarze z dziada pradziada. Dobrze wiemy, ile czasu potrzeba na znalezienie pracownika, który samodzielnie potrafi zaplanować i wykonać powierzone mu zadanie. Podobnie jest z młodym pokoleniem, stawiającym pierwsze kroki na rynku pracy. To osoby wychowane w dobie cyfryzacji, nieprzyzwyczajone do ciężkiej pracy, jaką jest stolarstwo. Wychodząc temu naprzeciw, od ponad dekady firma Felder prezentuje rozwiązanie „wszystko z jednej ręki”, które oznacza połączenie oprogramowania projektowo-konstrukcyjnego wraz z obrabiarkami. To rozwiązanie możemy w prosty sposób zaimplementować do mniejszych zakładów, jak również do fabryk – mówi Piotr Kozielski.

Prezentacja firmy Felder obejmowała zarówno podstawowe rozwiązania, jak „zakład cyfrowy Basic”, jak również te bardziej zaawansowane. Jednym z nich jest gniazdo produkcyjne oparte o wydajne i uniwersalne poziome centrum frezująco-wiercące z funkcją kołkowania Format4 creator 950 premium, współpracujące z 6-osiowym robotem lub robotem kartezjańskim wraz z 5 miejscami magazynowymi. Takie rozwiązanie pozwala na zaplanowanie różnorodnej produkcji bez konieczności angażowania operatora do obsługi.

Kolejnym rozwiązaniem, jakie przedstawiono, była kompleksowo wyposażona fabryka produkująca meble na indywidualne zamówienia.

Projekt ten pokazuje pełen przekrój możliwości automatyzacji, wykorzystującej oprogramowanie Format4, centra obróbcze, okleiniarki czy gniazda produkcyjne oraz przenośniki taśmowe. Zakład ten funkcjonuje przy minimalnym wykorzystaniu ludzkiej siły roboczej, przez co jest rentowny oraz ma wysoce przewidywalne moce produkcyjne. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii projekt taki jest również ekologiczny, ponieważ stopień zużycia energii do ilości przerobionego materiału jest na bardzo wysokim poziomie.

O tym, jak wykorzystać oprogramowanie w automatyzacji produkcji, opowiedział Adam Wileński, właściciel firmy Lignumsoft.

W naszym portfolio mamy ponad 2 tysiące klientów i notorycznie słyszymy, że największym problemem są pracownicy. Co z tego, że zakład jest nowocześnie wyposażony, jeśli nie ma komu pracować na tych maszynach. To jest dzisiaj codzienność. Często pracownicy „nie rozumieją” maszyn, przez co możliwości produkcyjne są niewykorzystywane, tak jak mogłyby być. Mało tego, często nawet sami właściciele nie wiedzą, po co i na co im konkretne maszyny. Trzeba sobie zadawać pytania: do czego mi ta maszyna? Co będę na niej produkował? Jaki mam rodzaj produkcji? Bo nagle się okazuje, że pomysł kupienia nestingu, np. produkujemy krzesła, jest kompletnie niedorzeczny – mówi Adam Wileński.

Przewrotnie pytając publiczność, czym jest Przemysł 4.0, Adam Wileński twierdzi, że polski przemysł zatrzymał się na 2.0, czyli … opiera się tylko na maszynach.

Jak ktoś dojdzie do Przemysłu 3.0, czyli posiada i maszyny, i oprogramowanie, to już jest sukces. Ale przecież dziś cały świat mówi już o Przemyśle 5.0. Jak chcemy przeskoczyć z Przemysłu 2.0 na 5.0? Trzeba o tym rozmawiać i o tym myśleć.

Rozmowy o nowoczesności

Próbę odpowiedzi na to pytanie podjęli uczestnicy panelu dyskusyjnego pt. „Nowoczesna fabryka”, który był zwieńczeniem konferencji „Smart WOOD”.

Podczas rozmowy eksperci z firm HOMAG Polska, Lignumsoft, ITA, Abrys omówili kluczowe zagadnienia, takie jak automatyzacja, optymalizacja produkcji, robotyzacja oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji w przemyśle drzewnym i meblarskim.

Polscy producenci, głównie mebli, nie mają żadnego powodu, żeby mieć kompleksy w stosunku do swoich kolegów z krajów Europy Zachodniej, dlatego że są wyposażeni często w dobrej jakości maszyny, które automatyzują procesy produkcyjne. Na przestrzeni lat jako HOMAG Polska sprzedawaliśmy urządzenia, które automatyzowały bardzo powtarzalne czynności, np. urządzenia załadowcze, rozładowcze do linii wielkoseryjnych czy transporty powrotne. W tej chwili wchodzimy w inny etap, mianowicie w automatyzację i robotyzację. Patrząc na to, jak się zmienił profil produkcji mebli, to wyzwanie dzisiaj nie jest łatwe. Przede wszystkim skróciły się serie produkcyjne. Mówimy o procesach, w których każdy element jest inny, co stanowi duże wyzwanie w implementacji nowoczesnych, kompleksowych rozwiązań – mówi Michał Piłat, dyrektor zarządzający HOMAG Polska.

W pełni zgodził się z powyższym Michał Warzec, specjalista ds. sprzedaży maszyn z firmy ITA.

Rynek maszyn musi znaleźć odpowiedź na wymagania współczesnej produkcji, bo ta się zmieniła na przestrzeni ostatnich lat. To już nie wielkie serie mają być automatyzowane, ale każdy pojedynczy nawet element. Naszą rolą jest znaleźć rozwiązania – w jaki sposób taką produkcję zapewnić.

My patrzymy na te problemy z punktu widzenia całych procesów – dodał Maciej Rezner, właściciel firmy Abrys. – Jest to szczególnie duże wyzwanie  dziś, kiedy dominującym elementem konkurencyjności jest indywidualizacja produkcji. Chodzi o to, aby maszyny były powiązane ze sobą w sposób dynamiczny i logiczny pod kątem potrzeb konkretnego komponentu, który jest właśnie produkowany. W całym procesie najistotniejszy jest przepływ informacji – od klienta do maszyny musi przebiegać w sposób zautomatyzowany.

Ciekawy przebieg miała również debata na temat możliwości zastosowania sztucznej inteligencji w branży drzewnej i meblarskiej.

Sztuczna inteligencja nie jest jeszcze na etapie rozumienia, czucia świata rzeczywistego – mówi Maciej Rezner. – Wynika to z braku danych. Jest jeszcze przed nami sporo do zrobienia w tym temacie.

Według mnie sztuczna inteligencja w takiej typowej produkcji to jest czysty eksperyment i żaden z producentów maszyn nie odważy się dopuścić jej dziś do działania – mówi Michał Warzec. – Stosowane już różnego typu algorytmy to nie jest jeszcze sztuczna inteligencja, w pełni tego słowa znaczeniu.

Myślę, że w bardzo ograniczonym zakresie już mamy do czynienia ze sztuczną inteligencją, ale jest to temat rozwojowy – mówi Michał Piłat. – Sztuczna inteligencja może ułatwiać nam pewne procesy, sprawdzi się na przykład do wszelkiego rodzaju analiz – tutaj widzę duży potencjał dla sztucznej inteligencji. Natomiast, żeby sterowała ona maszynami i całymi procesami produkcyjnymi, to jeszcze bardzo długa droga przed nami – podsumował Adam Wileński.  

~Małgorzata Gackowska