Ekologiczne nie tylko drewno, ale i komponenty

Ekologiczne nie tylko drewno, ale i komponenty

Szary papier z powierzchnią węglanową chroni mieszkańców domu drewnianego przed promieniowaniem wysokiej częstotliwości, bo zmniejsza przenikanie promieniowania do poziomu, który jest biologicznie bezpieczny.

Ze względu na chorobę Dagmar Fritz–Bramen, właścicielki firmy BAU-FRITZ GmbH z Erkheim (Bawaria), nie tylko jej rodzina zmieniła całkowicie styl życia, ale i profil rodzinnego przedsiębiorstwa budowy domów, założonego w 1896 r. Został on przystosowany do budowy tylko ekologicznych budynków drewnianych lub ze znaczącym udziałem drewna.
Jest to firma z tradycjami, w chwili obecnej prowadzona przez czwarte już pokolenie właścicieli. Właścicielka ma syna i córkę, a więc jest komu przejąć firmę i kontynuować produkcję w fabryce, zatrudniającej 400 pracowników.
– Ten proces dominacji ekologii nad ekonomią i wygodą producenta stał się u nas procesem standardowym – mówiła Susanne Balazs, asystentka dyrektora działu handlowego Bau-Fritz GmbH, która oprowadzała po fabryce polskich uczestników wizyty studyjnej, poświęconej współczesnemu budownictwu drewnianemu w Niemczech. – Firma opracowała własny system budowania domów ekologicznych i energetycznie zrównoważonych, który nazwała „Voll-Werte-Haus” i w którym zastosowała 40 swoich patentów. Dlatego mamy bardzo wielu klientów, którzy reagują alergicznie na różne substancje i zdecydowali się zamieszkać w domu, z zastosowanymi materiałami, maksymalnie ekologicznymi.

Bez OSB i folii
Do tego stopnia ekologicznymi, że nie wykorzystuje się płyt OSB, tylko GSB, które są produkowane ze świeżych ścinków drewna świerkowego, ponieważ nie zawierają – jak drewno sosnowe – wielu olejków eterycznych, które wydzielają specyficzne zapachy. Nie stosuje się folii tworzywowych, jako membrany pary wodnej, tylko celulozę, ukształtowaną w odpowiednio przenikalny papier.
Jedną z warstw ścian i stropów stanowi szary papier z powierzchnią węglanową, która chroni mieszkańców przed promieniowaniem wysokiej częstotliwości, pochodzącym od masztów telefonii komórkowej czy nadajników wojskowych. Ta warstwa zmniejsza przenikanie promieniowania do poziomu, który jest biologicznie bezpieczny. A całą konstrukcję ścian wewnętrznych pokrywa się płytą z naturalnego gipsu, bo nie używa się płyt papierowo-gipsowych.
Codziennie jeden dom
Rocznie produkuje się od 220 do 240 domów. Dwa domy są zawsze produkowane równolegle, więc praktycznie każdego dnia roboczego należy produkować jeden dom średniej wielkości. Są to głównie domy jednorodzinne, ale również wielorodzinne, nadbudówki, dobudówki do przedszkoli czy szkół.
Od 40 lat firma zajmuje się budową domów jednorodzinnych, głównie z materiałów ekologicznych i w sposób ekologiczny. Obecnie w 90 proc. są to domy gotowe, pod klucz. Prace montażowe obiektu trwają 3-4 dni, a wykończeniowe – do 4 miesięcy.
W obszernych, jasnych i w dużej części zmechanizowanych halach montażu ścian, stropów i dachów potwierdzają się informacje o stosowaniu ekologicznych komponentów. Z tarcicy o wilgotności 13-15 proc., pozyskanej z drewna sprowadzanego z różnych regionów Niemiec oraz nieodległej Austrii, na zautomatyzowanych stołach zbijane są drewniane ramy. Odpowiednie belki są wcześniej przygotowywane na centrach obróbczych i ponumerowane zgodnie z opisem w projekcie obiektu.
Zauważamy, że część belek jest impregnowanych, a część nie. Pytamy, czy z powodu oszczędności kosztów?
– Z powodów… ekologicznych – słyszymy odpowiedź. – Wykorzystujemy suchą, struganą tarcicę, więc tylko elementy, które są widoczne z zewnątrz i narażone na kontakt z wilgocią, są malowane dwukrotnie ekologiczną farbą, bez rozpuszczalników. Drewno niewidoczne i zabezpieczone przed wilgocią nie jest impregnowane. Bau-
-Fritz, jako pierwszy producent budynków drewnianych, otrzymał pozwolenie na budowanie budynków z elementami z drewna nieimpregnowanego w całości. Byliśmy w stanie udowodnić, że wszystkie elementy konstrukcyjne budynku są chronione i zabezpieczone odpowiednio przed wilgocią, więc nie ma potrzeby pokrywania niektórych ścian belek i desek impregnatami, nawet wodnymi, bo i w nich są pewne ilości środków chemicznych.

Przed ogniem chroni… serwatka
Z zainteresowaniem oglądamy proces montażu stropów. Specjalne bolce w stole obróbczym utrzymują elementy w odpowiedniej pozycji. Są połączone z pulpitem sterującym, więc automatycznie są wysuwane na etapie pozycjonowania realizowanej konstrukcji. Zapewnia to – jak słyszymy – dokładność zbicia ramy do 1 mm. Następnie nakładany jest niebieski papier zamiast tworzywowej membrany przenikania pary wodnej oraz wspomniany szary papier, chroniący przed promieniowaniem wysokiej częstotliwości. Następnie zamyka się całą konstrukcję wspomnianą płytą z naturalnego gipsu. Po obróceniu tak przygotowanej ramy, specjalna maszyna wypełnia ją izolacją, którą stanowią… trociny wysuszone do 8 proc., pozyskane ze strugania tarcicy. Są rozdrobnione, bo muszą mieć odpowiednią wielkość, żeby się ze sobą mogły powiązać mieszaniną… sody i serwatki, i żeby pomiędzy nimi powstawały pęcherzyki powietrza.
– Trociny oraz produkty powstające przy produkcji sera to jedyne materiały, które wykorzystujemy jako materiał izolacyjny – mówi Susanne Balazs. – Ten proces jest opatentowany. Produkty mleczne zapewniają doskonałe wiązania białkowe, które w przypadku pożaru… wyciągają powietrze z otoczenia i w ten sposób chronią izolację przed ogniem. Nie stosujemy jakichkolwiek żywic, tylko właśnie serwatka jest naturalną ochroną przed ogniem.
Gęstość izolacji jest na bieżąco kontrolowana. Specjalne czujniki są zagłębiane w różne miejsca i kolorem zielonym lub czerwonym sygnalizują, czy zapełnienie jest właściwe. Nic nie dzieje się „na oko” czy do maksymalnego upchania przestrzeni. Średnio na 1 m3 nakłada się 70 kg trocin, zmieszanych z sodą i serwatką.

Elewacje do wyboru
Firma oferuje różnego rodzaju elewacje. Mogą być z desek świerkowych, modrzewiowych czy też różnego rodzaju szalunki, całkowicie niezabezpieczone, czy też z lazurą „srebrną”, która później szarzeje. Są również elewacje malowane na żądany kolor. Na zewnątrz hali zaprezentowana jest elewacja pokryta srebrną lazurą, która została położona 20 lat temu. Farba jest w tym rozwiązaniu nakładana w sposób naturalny, dwukrotnie, i okazuje się, że nawet po kilkunastu latach nie ma konieczności ponownego malowania, nakładania czegokolwiek. Po prostu elewacja szarzeje w naturalny sposób i nie ma żadnych przejść kolorystycznych.
– Mamy również 30 proc. elewacji tynkowych – przyznaje asystentka. – Proponujemy także elewacje do domów górskich z gontem świerkowym czy też modrzewiowym, a do Anglii wyjeżdża dużo domów z elewacją z kamienia.

Obróbka w pionie
Imponujące wrażenie sprawia hala montażu ścian. Została zbudowana przed trzema laty, więc zainstalowano w miarę możliwości rozwiązania do minimum eliminujące prace ręczne. Centra obróbcze wykonują wszystkie nacięcia, nawierty i otwory, które są potrzebne, po czym numerują każdy element, który dzięki przenośnikom trafia na stoły montażowe. Układanie izolacji i montaż poszczególnych warstw konstrukcji ściany jest zmechanizowany, a nawet częściowo zautomatyzowany. Wysoka dokładność wymiarowa idzie w parze z parametrami przenikania ciepła, na poziomie budownictwa pasywnego. Wydajność jest imponująca, skoro rocznie wykonuje się około 200 000 m2 konstrukcji drewnianych.
Dalsza obróbka ścian jest realizowana w linii. Poruszają się one na zawiesiach pionowo, i tak też są później składowane. Na poszczególnych stanowiskach są instalowane okna, ramy drzwi, osprzęt elektryczny, sprzęt sanitarny, rury wodne i kanalizacyjne, tynki itp. Zwraca uwagę to, że na tym etapie nie trzeba niczego wiercić, czy nacinać, ponieważ w projekcie przewidziano nie tylko odpowiednie przestrzenie na położenie kabli instalacyjnych, ale i odpowiednie otwory montażowe, później maskowane i przez to niewidoczne.
Płyty wewnętrzne z gipsu naturalnego są na budowie trzykrotnie szpachlowane i szlifowane, aby nie było żadnych pęknięć. Na 1 m2 płyty można postawić ciężar 20 kg lub można zawiesić na tych ścianach lustro, obraz czy szafkę o ciężarze do 15 kg.
Na zewnątrz nakładana jest w fabryce siatka podtynkowa i pierwsza warstwa tynku mineralnego, a druga warstwa jest nakładana na budowie, żeby w odpowiedni sposób „zamknąć” narożnikowe połączenie ścian. Nie widać połączenia z zewnątrz, co też jest bardzo ważne, gdy chodzi o odporność konstrukcyjną drewna. Ściana jest odpowiednio mocowana również z podłożem czy z podpiwniczeniem, bo również boki ścian są w czterech miejscach ze sobą skręcane. Ale te połączenia nie są widoczne.

Przemyślane szczegóły
W ścianach są w fabryce zabudowane okna. Są to okna drewniane, wykonane zawsze z trójwarstwowego świerku bezsękowego. Z zewnątrz jest wodoodporna powłoka proszkowo-aluminiowa. Okno jest wsuwane w ramę, która jest dodatkowo izolowana i chroniona osłoną aluminiową. Po ostatecznym zabudowaniu okna nie widać niczego, tylko samo skrzydło okna. Natomiast fakt, że okno jest cofnięte, pozwala na montaż żaluzji czy spuszczanych żaluzji ciężkich w ścianie. Odpowiednio szczelnie mocowany jest wkrętami parapet zewnętrzny, z uszczelkami dylatacyjnymi. W gotowej ścianie są też instalowane standardowe zabezpieczenia grzybkowe, żeby okna nie można było wyważyć.
Ramy drzwi wejściowych do budynku też są montowane w fabryce, natomiast skrzydło drzwi jest dokładnie zapakowane. Mocowane są również szyny aluminiowe na ramie, żeby chronić zewnętrzną część drewnianą. Potem drzwi są instalowane i zamykane na tzw. zamek budowlany. Dopiero po zakończeniu budowy wymieniany jest cylinder zamykający, z kluczem, który dostaje tylko klient.
Elewacja drewniana zawsze ma przestrzeń wentylacyjną z kratkami na dole i górze, zabezpieczającymi przed niepożądanymi zwierzątkami. Przekrój ściany to elewacja, listwy podelewacyjne, izolacja z warstwy trocin i standardowa ściana warstwowa. Przy elewacji tynkowanej w środku są 24 cm izolacji z trocin.

Bez możliwości poziomowania ścian
Interesujące jest łączenie ścian z fundamentem. Stworzono specjalne połączenie nasadowe, wymagające idealnej powierzchni, co osiąga się, szlifując ją odpowiednią maszyną, która mocuje w ściśle określonych miejscach gwintowane bolce. Na dole ściany jest w tychże miejscach przygotowane „gniazdo”, zawierające swego rodzaju tuleję. Ścianę stawia się dokładnie w wystające bolce, tak usytuowane, że nie ma możliwości pomyłkowego ustawienia innej ściany. Tylko jedna idealnie pasuje! Po wsunięciu bolców do poszczególnych tulei następuje automatyczne ich zaciśnięcie i ściana już jest dokładnie ustawiona, więc nawet nie ma możliwości jej poziomowania.

W tym kierunku idzie postęp
Mieliśmy możliwość odwiedzenia trzech typowych domów, zlokalizowanych w przestrzeni promocyjnej fabryki, w konwencji typowej lokalizacji, na odpowiednio wielkiej działce. Standard wyposażenia „pod klucz” jest wysoki. Parkiet na podłodze, dobre płytki, sanitariaty, okna, drzwi, ale też cena metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej wynosi od 2 500 do 3 000 euro. Zwykle jest jakieś miejsce garażowe, taras, a nawet miejsce do uprawiania jogi. Oświetlenie tworzą żarówki LED, bo Bau-Fritz wspólnie z producentem stworzył żarówki dające bardzo zdrowe, ciepłe światło, maksymalnie niemigoczące. W największym obiekcie schody, meble, podłogi, ściany działowe, ściany przesuwne, meble są z pełnego drewna dębowego. Główna sypialnia jest z kominkiem, z drewnianą wanną, a elementem „chłodnym” jest marmur, kontrastujący z ciepłym drewnem. Szafki zintegrowane w ścianie, wykończone są szkłem. Często na dachach pojawiają się moduły fotowoltaiczne i instalowane są pompy ciepła.
Długo by można opisywać stosowane rozwiązania. Choćby systemy chłodzenia stropów w lecie czy magazynowania energii w formie baterii. Własnym rozwiązaniem jest system wentylacyjny cechujący się bardzo krótkimi kanałami, które można wygodnie czyścić, neutralizując nieprzyjemne zapachy i bakterie.
Było zatem w Bau-Fritz co oglądać i podziwiać, a także zorientować się, w jakim kierunku podąża europejskie, ekologiczne budownictwo drewniane.

~Janusz Bekas