Optymalizacja według wartości elementów

Optymalizacja według wartości elementów

Do zalet optymalizerki OWD-1600 trzeba także zaliczyć możliwość dopasowania programu optymalizacji do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Optymalizerka OWD-1600 firmy Metal-Technika z Przedbórza, niedawno zakupiona przez firmę PPUH SOWOSZ z Jankowic (powiat chrzanowski, woj. małopolskie), pozwala użytkownikowi wybrać kryterium wycinania elementów z listew czy desek. Cięcie listew można optymalizować według ich długości albo wartości finansowej każdego elementu, istotnej dla producenta.

– Przed jej montażem i uruchomieniem wybraliśmy program optymalizacji według długości elementów – mówi Krystian Szczygieł, z wykształcenia mechatronik, zajmujący się w firmie Sowosz obsługą klienta, ale też programowaniem pracy optymalizerki. – Zauważyliśmy jednak, że za pomocą programu według „cennika”, po prawidłowej wycenie poszczególnych elementów, można dużo efektywniej optymalizować usuwanie wad i wycinanie komponentów do produkcji klejonki na elementy schodowe. Dlatego niedawno, korzystając z możliwości internetowej łączności maszyny z programistami Metal-Techniki, zmieniliśmy kryterium wycinania. Zdalnie został wgrany do systemu sterującego maszyny program optymalizacji według cennika. Pozwala nam to na dokładniejsze zarządzanie odpadami, których mamy teraz jeszcze mniej, natomiast pozyskujemy z listew więcej elementów dla nas najcenniejszych. Ze zmianą nie było żadnych problemów ze strony producenta maszyny, który posiada własnych automatyków tworzących oprogramowania do maszyn Metal-Techniki, co utwierdziło nas w przekonaniu, że temu producentowi maszyn zależy nie tylko na ich sprzedaży, ale też na zadowoleniu użytkownika. To zaś wpływa na dobrą opinię o polskim producencie, którą dzielimy się z zainteresowanymi zakupem optymalizerki. 

SAMSUNG CSC

Przyspieszenie cyklu produkcyjnego

Firma PPUH SOWOSZ już ponad 15 lat produkuje schody drewniane do samodzielnego montażu. Ich wyroby są dostępne w wielu sieciach handlowych; głównym odbiorcą stosunkowo niedrogich produktów z drewna świerkowego jest Castorama. Rocznie dostarczanych jest do tej sieci około 2000 kompletów schodów.

Zastosowanie prostych stopni i elastycznej konstrukcji stwarza możliwość projektowania i produkowania bardzo wielu modeli w różnych kombinacjach. Do wyboru są schody proste lub zabiegowe, w kształcie liter L lub U, z podstopnicami albo bez. Ich wielkoseryjna produkcja realizowana jest w Jankowicach, gdzie obok tartaku mieści się stolarnia, w której stanęła optymalizerka OWD-1600, cechująca się precyzją i dużą wydajnością, niezbędną do realizacji zamówień na schody.

Od kilku lat firma ma też nowy zakład w strefie ekonomicznej w pobliskim Zatorze, specjalizujący się w produkcji schodów na zamówienie. Możliwe jest dopasowanie modelu do wnętrza obiektu, np. do wysokości kondygnacji, a także zmiana powierzchni zabudowy schodów, poprzez regulację kąta nachylenia biegów.

– Do tego zakładu trafiła wcześniej przez nas używana optymalizerka włoskiego producenta, z możliwością cięcia pod kątem, ale dużo wolniejsza od maszyny krajowego wytwórcy, doskonale sprawdzającej się przy wielkoseryjnej produkcji elementów standardowych schodów – tłumaczy Krystian Szczygieł. – Ponieważ optymalizujemy materiał dla wykorzystania elementów bez wad w klejonych płytach na stopnie i inne komponenty schodów, to dla nas ma znaczenie szybkość optymalizacji, czyli wydajność, a nie możliwość cięcia pod różnymi kątami. Decydując się na zakup OWD-1600, głównie chodziło nam o przyspieszenie cyklu produkcyjnego, ale również – z przyczyn ekonomicznych – o oszczędność surowca, ze względu na jego wysokie koszty. Nie jest się przecież w stanie kalkulować, jakie cięcie każdej deski byłoby najbardziej opłacalne, wykonując pracę ręczną pilarką. Stąd pomysł zakupu optymalizerki, która „widząc” zaznaczenia wad za pomocą kreski fluorescencyjnej, automatycznie oblicza, co i jak najlepiej z danej deski wyciąć, żeby jak najefektywniej wykorzystać dany materiał.

Efektywniejsza optymalizacja

Firma Sowosz zajmuje się głównie produkcją schodów ze świerkowej klejonki. Dlatego z listew trzeba najpierw usunąć wady typu duże sęki, kora, pęcherze żywiczne, bo są niedopuszczalne w policzkach bocznych schodów czy stopniach, trójkątach i latawcach, żeby pozyskane elementy bez wad skleić w blaty wykorzystywane do budowy schodów.

– Wiedząc, jakie mamy zapotrzebowanie, odpowiednio ustawiamy maszynę, aby jak najefektywniej optymalizowała materiał do wykorzystania, ale jednocześnie żeby za dużo nie wycinała wokół wady – wskazuje rozmówca. – Wcześniej robione to było ręcznie na pile poprzecznej. Osoba wycinająca nie była w stanie nadążyć na bieżąco z sortowaniem pociętych elementów, więc powstawała ich hałda, wymagająca przesuwania, gdy chciało się ciąć inny materiał. Wszystko trwało o wiele dłużej, bo teraz osoba obsługująca najpierw szybko analizuje całą listwę, zaznaczając wady, a dalej maszyna decyduje o odpowiednim cięciu i sortowaniu elementów według wartości.

Ze strugarki do optymalizerki

Żeby proces strugania i optymalizowania był skojarzony, stworzono teraz krótką linię, złożoną ze strugarki LMC 426 Compact oraz optymalizerki. Przestrugane listwy przesuwane są bezpośrednio na stół optymalizerki i trafiają do operatora, zaznaczającego wady.

– Efektem tego rozwiązania jest przyspieszenie pracy i zwiększenie produkcji – stwierdza Krystian Szczygieł. – Korzyścią jest też zwiększenie bezpieczeństwa pracy, ponieważ wszystkie strefy wokół optymalizerki są zabezpieczone, więc gdyby pracownik przypadkowo umieścił rękę w niebezpiecznym miejscu, maszyna natychmiast się zatrzymuje. Natomiast przy obsłudze piły poprzecznej, pomimo stosowanych osłon i wyłączników bezpieczeństwa, istniało ryzyko, że maszyna nie zatrzyma się od razu albo spowoduje odbicie listwy na boki, narażając obsługującego na niebezpieczeństwo.

SAMSUNG CSC

Mała różnorodność wymiarowa

Maszyna jest wykorzystywana przez cały dzień roboczy, ale niezbyt często zachodzi potrzeba zmiany programu cięcia. W dostępnych procedurach zapisanych jest kilka programów długościowych – wykorzystanie pociętych listew na klejonkę nie wymaga ich wielkiej różnorodności, ponieważ formatowane na wymiar są klejone płyty albo wycięte z nich elementy schodów. Dlatego zdecydowano się na płaski stół odbiorczy listew, posegregowanych już w dwóch-trzech długościach. Zadaniem pracownika jest przełożenie tego materiału bezpośrednio na paletę, dowożoną pod prasy.

– Zdecydowaliśmy się na maszynę w standardowych rozmiarach, wybierając jednak najbardziej nam odpowiadający stół odbiorczy – mówi rozmówca. – Inne szczegóły omówiliśmy z przedstawicielem producenta podczas jego wizyty w naszej firmie. Skorzystaliśmy wówczas z sugestii zabezpieczenia możliwości przypadkowej zmiany niektórych parametrów pracy maszyny. Ustala je u nas jedna osoba, a obsługujący wybiera jedynie wskazany na dany dzień program pracy. Nie wymagamy zatem od pracownika umiejętności obsługi komputera maszyny, a jedynie wybrania programu i zabezpieczenia nastawy za pomocą hasła. Pracownik otwiera potrzebną recepturę i ma wszystkie parametry gotowe. 

Zadowoleni z wyboru

Doświadczenia z eksploatacji wcześniejszej optymalizerki ułatwiły wybór nowej maszyny.

– Przed zakupem maszyny z Metal-Techniki rozważaliśmy inne oferty, bo nie chodziło o to, żeby wziąć pierwsze lepsze urządzenie, ale najpierw rozpoznać rynek i dopasować wielkość maszyny do ograniczonej powierzchni w hali – mówi Krystian Szczygieł. – Po przeanalizowaniu wszystkich rodzajów maszyn, wybór padł na urządzenie Metal-Techniki, a po rozmowie z przedstawicielem handlowym – na konkretny model maszyny. Jesteśmy zadowoleni z tego wyboru. I z obecnego kontaktu z przedstawicielami producenta. Rzeczywiście, sprawdza się połączenie internetowe z serwisantami, przez które można uzyskać dodatkowe informacje, a serwisanci mogą zdalnie reagować na nasze sugestie. Przekonaliśmy się, że modyfikacji programu można dokonywać zdalnie, bez przerywania pracy maszyny. Mieliśmy taką sytuację, że w czasie pracy optymalizerki połączyliśmy się zdalnie i dokonano niezbędnych czynności związanych z modyfikacją oprogramowania w celu lepszego dostosowania do naszych potrzeb.

SAMSUNG CSC

O taką maszynę chodziło

Maszyna zdecydowanie zaspokaja potrzeby firmy Sowosz. Jest taka, jaką chciano mieć. Oszczędza czas pracowników i obniża koszty drewna, bo można efektywniej wykorzystywać surowiec. Jest on przecierany we własnym tartaku i poddawany dalszej obróbce.

– Do zalet optymalizerki trzeba także zaliczyć możliwość optymalizacji surowca o różnym stopniu wilgotności – podkreśla Krystian Szczygieł. – U nas część elementów jest wycinana z drewna przed suszeniem i dopiero po wycięciu jest umieszczana w suszarni, a niektóre elementy pozyskiwane są z tarcicy, suszonej w postaci tarcicy nieobrzynanej. Pozostałości po cięciu też mamy mniej i są one rozdrabniane na zrębki wykorzystywane w kotłowni. 

Elastyczni i gospodarni

Niemożliwość kupowania w LP drewna w jakości i wymiarach najbardziej przydatnych do produkcji schodów powoduje, że firma z Jankowic pełni także rolę lokalnego tartaku, dostarczającego drewno budowlane czy nawet więźby.

– Drewno z jednostek LP jest różne, bo wystarczy sinizna, której pod korą nie widać, żebyśmy musieli je odłożyć, gdyż do schodów nie możemy użyć drewna z sinizną – komentuje na placu surowca Krystian Szczygieł. – Taka wada drewna, zauważona we wczesnym etapie, umożliwia przeznaczenie go na inne wyroby tartaczne, bo sama sinizna nie osłabia konstrukcji drewnianej, ale wizualnie jest nie do przyjęcia przez nabywców schodów. Dlatego wciąż utrzymujemy produkcję wyrobów tartacznych na lokalny rynek, ale nie jest to produkcja dominująca, natomiast chodzi przede wszystkim o maksymalne wykorzystanie surowca. Staramy się być elastyczni i gospodarni w wykorzystaniu drewna. Może zatem szybka optymalizerka zostanie z czasem wykorzystana nie tylko do optymalizowania listew na klejone płyty?

Historia spółki rozpoczęła się od wykonawstwa mebli tapicerowanych. Potem dopiero zajęto się produkcją schodów i ograniczono się do wykorzystania wyłącznie drewna świerkowego. Nieprzerwanie szuka się jak najlepszych rozwiązań, które pozwoliłyby na obniżenie kosztów produkcji, przy jednoczesnym zachowaniu jak najwyższej jakości wykonania. Przez wiele lat kupowano głównie używane maszyny, ale teraz spółka zdecydowanie stawia na nowe, znacznie precyzyjniejsze i łatwiejsze w obsłudze. – Dążymy do maksymalnej mechanizacji procesów obróbczych – podsumowuje rozmówca – by wobec rosnących kosztów surowców oraz pracy móc rekompensować je oszczędnościami z tytułu zwiększenia wydajności produkcji, a co za tym idzie – zachować jak najbardziej atrakcyjne ceny. Nowa optymalizerka zdecydowanie nam to ułatwia.  

~Janusz Bekas